Skocz do zawartości

Karister

Użytkownik
  • Postów

    439
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Karister

  1. Ok, może prowadzić. Wszystkiego można używać źle i w sposób szkodliwy. Można też używać rozsądnie, odpowiedzialnie i rozważnie. Dlatego właśnie wszystko się zmienia, jak ktoś wykazuje na tyle procesów myślowych, aby podtrzymać oddech i kontrolować zwieracze podczas korzystania z czegokolwiek. Używam AI, patrzę, co wypluło, konfrontuję z moimi pomysłami, analizuję, aby zrozumieć alternatywy i decyduję, co ostatecznie zrobić. To jest właśnie to, jak się używa. Z pomyślunkiem, czyli przy okazji z treningiem mózgownicy. Trzeba być umysłową amebą, żeby w ciemno zaufać AI i tego nie weryfikować, tylko ślepo brać. Tak samo nie trzeba tego używać przy każdej okazji. To jest właśnie sposób użycia, który zmienia wszystko. Używasz samochodu w taki sposób, że zanikły Ci mięśnie w nogach i powoli zapominasz, jak się chodzi? Nie? Czemu? Przecież to też jest tylko narzędzie, które coś ułatwia i dzięki któremu czegoś nie trzeba wykonywać.
  2. Kwestia, jak ich się używa. Nikt nie każe wyłączać myślenia. Ba, każda AI pierwsze co robi, to informuje, że może popełniać błędy i trzeba odpowiedzi weryfikować samemu.
  3. Nie. Można mu do napisania prosty kod i on wygeneruje coś na poziomie średniawego studenta pierwszego roku ze złamanymi zasadami projektowania kodu i różnymi bugami z powodu olania niuansów i kontekstu. Po chwili się to rozwali. Danie mu do zaprojektowania czegoś większego wraz z konfiguracją infrastruktury i monitoringu to już w ogóle klops. Można tego użyć do zadania domowego na studiach, ale nie produkcyjnego systemu. Dobre narzędzie, żeby się nakierować albo coś zweryfikować, ale nie żeby ślepo używać tego, co wypluje.
  4. U mnie wręcz przeciwnie. Tyle razy mnie sprowadził na manowce z powodu prostych, powtarzalnych błędów, że masakra. W jednym miejscu pozwala zaoszczędzić kwadrans, a w drugim go zmarnuje. W trudniejszych przypadkach nie radzi sobie w ogóle. Początkowa fascynacja przerodziła się we frustrację i niechęć. Kiedyś obstawiałem, że to właśnie usystematyzowane programowanie będzie dziedziną, gdzie AI się sprawdzi ale się myliłem. Nadaje się w zasadzie tylko jako podpowiadacz składni. Zostawiłem sobie tylko płatnego chata GPT, bo generuje ładne obrazki i czasem z czymś pomoże. Czasem. Chyba faktycznie trzeba przetestować MJ do generowania obrazków.
  5. Google zaindeksowało przygotowania x-kom do premiery. Wygląda na to, że będzie dość drogo... XD
  6. Zgadza się, najgorsza jest fatalna atmosfera w pracy. Pytanie, czy choć co trzecia tak twierdząca osoba zastanowi się, czy problem nie leży w pewnym stopniu aby przypadkiem między krzesłem a biurkiem. Przeraża mnie wizja przełożonego, który nie umie pracować ze swoim zespołem, szufladkuje ludzi i obraża ich za plecami na publicznym forum. Wygląda na typową polską pato-menadżerkę, co nie powinna zarządzać nawet kredkami w piórniku. Takie podejście bardzo łatwo wychodzi z człowieka. Potem jedno małe nieporozumienie i tryska jad. Miałem niestety takiego team leadera. Przez lata wszystko cacy. Meczyk w bilarda i pingla w biurze po firmowym sniadanku, lunchyk w restauracjach, zero spiny, podwyżki same wpadały. No cud, miod I orzeszki. Raz wpadły trzy nowe projektu naraz. Jedna rzecz mu się nie spodobała no i się zaczęło. Szczekanie i machanie rękami. Co prawda łatwo się dzień później udało sprawę wyjaśnić i dalej było ok, bo dorośli ludzie potrafią ogarnąć takie tematy, ale czy to jest przykład dobrego przełożonego? IMHO nie, skoro pomimo lat doświadczenia i współpracy nie radzi sobie z własną frustracją, że roboty jest za dużo, gdy raz na ruski rok coś nie pójdzie po jego myśli. Ja mam w zespole połowę ludzi poniżej trzydziestki i każdy z nich to świetny oraz ogarnięty profesjonalista. W każdym roczniku trafisz na profesjonalistów, jak i roszczeniowych obiboków. Żeby wybierać wśród tych pierwszych trzeba też coś zaoferować ze strony pracodawcy i managmentu. I uwierz, owocowe czwartki to za mało. Trzeba ofertę i rekrutację ułożyć tak, aby nie musieć potem pracować z ludźmi, którzy czują dumę z chwalenia się graniem w gry podczas L4 na wypalenie zawodowe. Oczywiście, może to być zajęcie poprawiające kondycję psychiczną, ale wyczuwam jednak niezdrową satysfakcję tutaj. Wg mnie takie zwolnienie to ostateczność i bardzo mocny sygnał do zmiany. Jednakże cokolwiek by się nie działo w firmie, po prostu bym zmienił bez wyciągania brudów i obrabiania współpracowników w sieci. Też miałem nieprzyjemność pracować z człowiekiem, który do nas trafił, a nie powinien. Pomimo wieloetapowej I dopracowane rekrutacji raz coś poszło nie tak. Trzy razy profesjonalnie i na spokojnie wyjaśniliśmy sobie nasze oraz jego oczekiwania, ale koleś wydawał się robić po prostu na złość, bo mu się projekt, do którego trafił, nie spodobał. Pomimo ogromnego fachu i dobrze wykonywanej pracy rozwalał zespół. Obiektywnie był najmocniejszym członkiem zespołu pod kątem technicznym, ale co z tego? Rozwiązanie umowy i tyle. Bez wycieczek osobistych. Z naszej strony dorzuciliśmy w procesie rekrutacyjnym możliwość godzinnego spotkania z zespołami, w których kandydat mógłby pracować, aby wskazał swoje preferencje.
  7. Ok, to ja oficjalnie ustawiam się w kolejce oczekujących na RTX 6XXX. 5090 za tania. XD A tak serio, jeśli ma być 20% więcej wydajności w rasterze, to lol. Czekam na testy, ale entuzjazm opadł.
  8. Fajny filmik z pierwszego posta. Sam doszedłem do takich samych wniosków kilkanaście lat temu, gdy zaczynałem zabawę w audio. Kupiłem przyzwoite 5.1 z kolumnami JBL Studio L, amplituner KD i napęd DVD od Harman/Kardon. Szału nie było, mimo sporej ceny jak na tamte lata. Ilość materiału dla tylnych głośników w większości filmów była znikoma. Jak ktoś przychodził, żeby posłuchać przestrzennego audio w filmach na dobrym sprzęci3, trzeba było puszczać demówki ze Star Warsów, bo normalnych filmach ze świecą szukać było fajnych efektów. Ostatecznie uznałem, że KD mnie nie bawi, a filmy nudzą. Natomiast bardzo lubiłem i nadal lubię słuchać muzyki. Problem taki, że na KD brzmiała ona po prostu źle. Amplituner swoim procesorem audio kaleczył dźwięk, bo nie do tego był zestrojony, a kopiowanie sygnału z frontów na surround tylko rozwalało scenę stereo. Nie przekonuje mnie też wspomniany marketing, że dzięki Dolby Atmos czy innym wynalazkom usłyszę muzykę tak, jak zakłada to jej twórca. Czyli jak? Większość mainstreamu jest masterowana pod beatsowe umpa-umpa, które daje szpan na dzielni. To ja w takim razie pasuję i wolę słuchać tak, jak mi odpowiada. Ile setek godzin spędziłem na odsłuchać ciężko powiedzieć, ale ze słuchawkami jest o tyle fajnie, że w salonie audio jestem w stanie łatwo sobie wybrać ze trzy pary, które mi się podobają i zrobić dogrywkę w domu, żeby finalnie coś wybrać. Przerobiłem całą stajnię HiFiMANa, Audeze, Meze, Focala, trochę AKG, Sennheiserów, DCA, Denonów, Beyerów itd. Nigdy mi nie podeszły słuchawki brylujące w technicznej doskonałości widocznej w różnych pomiarach. Takie DCA Expanse są w zasadzie technicznym ideałem, ale mi się kompletnie ich granie nie podoba. Nie powiedziałbym jednak na tej podstawie, że są złe. Odbiór audio to kwestia bardzo subiektywna. Najlepiej właśnie samemu sobie wyrobić opinię. Ja zostałem ze średniopółkowymi HiFiMANami. W tym roku zamierzam urządzić pokój audio i tutaj jest znacznie trudniej, bo dochodzi kwestia akustyki. Miałem okazję słuchać tych samych kolumn w kilku salach odsłuchowych i brzmiały one zupełnie inaczej. W jednym pokoju było ok, a w drugim tragedia. Ciężko coś w ten sposób dobrać. Po dwóch tuzinach odsłuchów wybrałem sobie raptem dwie konstrukcje i chyba trzeba będzie je wypożyczać do siebie po tym, jak akustyk skończy swoją pracę. Zwłaszcza, że wysokie modele B&W oraz Charo można posłuchać w w bardzo niewielu miejscach, żeby ocenić, ile to akustyka, a ile sama kolumna. Problem taki, że jest to znacznie większe wyzwanie logistyczne niż w przypadku słuchawek. Zamiast pudełka do wzięcia pod pachę, pojawiają się kartony po niemal 100kg każdy. Nie jestem jeszcze pewien, jak to ugryzę. To, co jest pewne to to, że będzie to po prostu 2.0. Ewentualnie 2.2, ale wątpię. Co do wyglądu sprzętu - u mnie on gra dużą rolę. Uważam, że Spendory D7.2 grają wybitnie, ale wyglądają jak zwykłe grajki, nie produkt z wysokiej półki. Choć pewnie się znajdzie ktoś, komu taki minimalistyczny design podejdzie.
  9. Taka ciekawostka o alternatywnie do zakupu GPU. U mnie końcówka urlopu i miałem okazję potestować Geforce NOW przez niemal trzy tygodnie. TL;DR - Bieda w kosmos. Najwyższy abonament i kolejki do grania, tylko krótsze. Maksymalny czas gry jednorazowo niby osiem godzin, ale wystarczy wiziąć prysznic i disconnect za brak aktywności w grze. Lol. Szajs jakich mało. Można zapomnieć o AFK czynnościach w grach MMO. Wydajnościowo działa to równie lipnie. Lag sieciowy jest odczuwalny (światłowód 1gbps, natywnie gry internetowe działają idealnie), a stuttery plus jakieś dziwaczne przyspieszenia i spowolnienia animacji pojawiają się co chwilę. Na koniec wisienka na torcie, czyli brak abonamentu z 4090. Na laptopie z matrycą 3.5k ledwo 85FPS w kilkuletnim MMO. Dno. Sto razy lepiej mi się grało natywnie na moim Macbooku M4 Pro Max z dopakowaną konfiguracją GPU, jeśli tylko był klient gry na MacOS. Zapisów gry z mojego Steama też nie zaimportował, pomimo ich upublicznienia. Śmiech ten cloud gaming. Lepiej już się szarpnąć na własne GPU i olać to cudactwo.
  10. Tak, mam wentylatory na obu wieżach.
  11. Hej, w okresie styczeń - marzec przewiduję modernizację kompa i ciekawią mnie Wasze opinie oraz pomysły. Do budy najprawdopodobnie trafią 9950X3D oraz RTX 5090. Zastanawia mnie upchanie tego w budzie wraz z chłodzeniem. Obecnie mam Noctuę NH-D15S i najchętniej bym ją zostawił. Ewentualnie nowa G2, jak wypuszczą w innej kolorystyce niż firmowe rzygi i sraczka. O AiO na koniec. Moja obudowa to Fractal R7 i też bym ją chętnie zostawił. Takie zestawienie wymusza niskoprofilowy RAM i tutaj mój pomysł to GoodRam IRDM Black V SIlver 6000MHz CL30. Jeśli ktoś widzi przeciwwskazania albo ma lepsze pomysły, proszę o info. Na razie trochę na oko, bo procka jeszcze nie ma. Inne kombinacje taktowania i opóźnień naturalnie wchodzą w grę. Bardziej tutaj chodzi o sam fakt doboru niskich pamięci. Jak Wam się widzi taki setup? Tutaj możemy wrócić do AiO i innych konfiguracji. Miałem raz, lata temu i bardzo się zniechęciłem. Ówczesny Kraken X61 miał kosmicznie głośno terkoczącą pompę. Nie wiem, czy to był problem modelu, czy mojego egzemplarza, ale powiedziałem sobie wtedy nigdy więcej. Minęła prawie dekada i może jednak warto dać znowu szansę? Waszym zdaniem warto? Jest to w czymś lepsze od dobrego chłodzenia powietrzem, poza szerszym doborem pamięci RAM? Które modele warto rozważać? Czy są takie z cieczą, która nie przewodzi prądu w razie rozszczelnienia się takiego wynalazku? W przypadku AiO, jaka obudowa? W mojej nie zamontuję chłodnicy na topie przy pełnej blasze, a tej używam, bo nie ma ujścia powietrza bokiem. Perforowana odpada, jest znacznie głośniej i niewiele chłodniej. Przydałoby się coś w stylu starej NZXT H440i, którą miałem 2PC temu. Tam od boku na górze był fajnie zrobiony wylot powietrza z radiatora montowanego na górze. Obudowa musi być biała, bez okna i z pełnym ofiltrowaniem. Wysuwanie dolnego filtra spod zasilacza od tyłu nie wchodzi w grę. Obowiązkowo od frontu. Bez RGB. Może Silent Base 802?
  12. Cewki to loteria. Trzeba by kupować po pojawieniu się opinii, nie w preorderze, a wtedy może już być wszystko wyprzedane. Ewentualnie jak ktoś kupuje coś innego niż 5080, które mają być pierwsze, ma szansę co nieco wyczytać przed premierą swojego modelu.
  13. Nie ma reguły. Moja 3090 Asus TUF była cichutka, a 4090 gra jak piszczałki. Z 4090 chyba Gigabyte dobrze wypadł. Ja wezmę tę, która mi się bardziej spodoba, żebym w spokoju mógł cyknąć fotę i ją zamknąć w obudowie bez okna na kolejne trzy lata. 😂 Szkoda, że 5090 nie wyjdzie jako pierwsza.
  14. Raczej jasnoszary i kolorowy tekst na ciemnoszarym tle.
  15. Karister

    Jakie audio do PC

    To tak nie działa. dB/mW, czyli efektywność słuchawek mówi, jak głośno one zagrają z 1mW mocy. Taka informacja sama w sobie w praktyce niczego o słuchawkach nie mówi, bo nie wiadomo, jak łatwo albo trudno ów 1mW jest im dostarczyć. Brakuje tutaj informacji o ich impedancji. Ponadto to jest bardzo duże uproszczenie, bo te parametry podaje się zwyczajowo dla tonu prostego 1kHz, a muzyka składa się z wielu innych częstotliwości, dla których parametry słuchawek będą się różnić. To nie są liniowe zależności. Dlatego dobry przykład podał @Yahoo86 wraz z kompletem informacji i wówczas widać, że żadnej elektrowni tutaj nie potrzeba. W związku z powyższym liczby, które tutaj podałeś, pokazują właśnie, że oba te modele słuchawek są tak samo łatwe do napędzenia. Pomimo różnicy 1.56mW vs 0.38mW, VRMS dla tego samego SPL jest bardzo zbliżony. Dlaczego? Bo te słuchawki mają inną impedancję. Wzmacniacz nie "puszcza mocy" w słuchawki, tylko wytwarza różnicę potencjałów między + i -. 2V RMS to jest wartość w zasięgu przeciętnej integry czy dobrego laptopa. Jest to dość, aby napędzić każde "normalne" słuchawki. Mój przenośny FiiO M11 Plus ma jakieś 5V RMS i bez problemu radził sobie z pierwszą wersją HiFiMAN Arya, które uchodzą za słuchawki trudne do napędzenia. Z kolei stacjonarny wzmak RME ADI 2 DAC oferuje 10V RMS i jest to dość nawet dla najbardziej topornych konstrukcji, o ile ktoś nie chce się ogłuszać muzyką. Napędzam nim wspomniane planary HiFiMANa i nigdy nawet nie włączyłem high power mode. Z laptopa faktycznie głośno się nie dało. Wciąż trzeba pamiętać o wspomnianych wcześniej uproszczeniach. Parametry dla 1kHz to jedno, a praktyka drugie. Człowiek słabo słyszy niskie tony, więc nagrania często mają ten rejestr podbity o 10-15dB. Do tego wiele ludzi robi EQ w kształcie uśmiechniętej buźki, dorzucając kolejne 5dB na basie. W efekcie mamy sytuację, w której potrzeba 100 razy więcej mocy w porównaniu do podawanej teorii. Ostatnia sprawa to to, że wiele stron internetowych nie odróżnia skuteczności/ efektywności słuchawek od ich czułości i radośnie zamienia te wartości.
  16. Coś pięknego, numer jeden u mnie teraz na waiting liście. Obecnie mam 5K2K na 40" i używa się super, ale bolą 72Hz i brak G-Sync. Pięć cali więcej chętnie przytulę. Rozważałem Samsunga 57", ale wydaje mi się zbyt mocnym UW. Do tego ichnie 8K2K to śmierć dla GPU. Fajnie, że pojawiają się nowe propozycje. Na OLED wybitnie mi nie zależy, ale pewnie od mojego IPSa gorzej nie będzie. Choć tutaj właśnie pojawia się pytanie, czy aby na pewno. Jak to jest z tym tekstem teraz na OLED? Różne rzeczy można wyczytać. Raz, że jest już niby ok, a raz, że wygląda to źle. Czy jest to problem ogólny z OLED, czy tylko na Windowsach? Tak czasem wspominają na zagranicznych forach. Ja z teksem pracuję na MacBooku, a Windows tylko do grania, więc może problemu by nie było? Wg mnie to nie 34" UW to zero przestrzeni roboczej w pionie. Jasne, fajnie, jakby były różne propozycje, ale małych monitorów jest do wyboru znacznie, znacznie więcej od dużych i propozycja kolejnego bulaja IMHO wiele nie wnosi dla rynku. Czy coś pominąłem?
  17. Cześć Wszystkim, z którymi się jeszcze nie znam i pozdr dla dtarych znajomych. 👋 Szukują się interesujące premiery, więc pora sie zarejestrować. Postanowienie noworoczne: traktować forum komputerowe zgodnie z przeznaczeniem i nie angażować się tematy polityczne, religijne oraz finansowe.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...