Karister
Użytkownik-
Postów
375 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Karister
-
Kto to jest specjalista? Jak zweryfikować, czy to nie szarlatan? I wreszcie co to znaczy, że słychać różnicę? Ludzkie ucho jest bardzo niedoskonałe i mózg łatwo oszukać różnymi złudzeniami. Większość tego słyszenia to zwykłe placebo. Zapłaciłem, jest większa cyferka, więc musi grać lepiej. Czy Ci ludzie kłamią? Nie. Oni to naprawdę słyszą w swojej głowie i głęboko w to wierzą. Są ludzie z różnymi schorzeniami głowi i dla nich też ich urojenia są prawdziwe, żyją we własnym świecie. Dla nich jak najbardziej realnym. Mnie zawsze fascynuje, że na forach i w prasie audio każdy, kto wydał kolejne tysiące na zmiany w torze audio, zawsze słyszy poprawę. Zadziwiające, bo ja ostatnio przesłuchałem kilka zestawów słuchawkowych po kilkadziesiąt tysięcy PLN i żaden mi się nie podobał. W życiu bym się nie zamienił za swoje dziesięć razy tańsze słuchawki. Jeśli komuś gra lepiej, bo zapłacił za coś, co nawet nie ma sensu, to spoko. Wszak jest zadowolony, odbiera pozytywne bodźce i osiągnął swój cel czerpania jeszcze większej satysfakcji ze słuchanej muzyki. Nie ma w tym niczego złego, póki się nie wciska kitu innym. Ja wolę bardziej zdroworozsądkowe podejście do tematu i trzymać się badań naukowych, a te są bezlitosne. W USA przez wiele lat była nagroda za usłyszenie rzeczy niesłyszalnych w wysokości miliona dolarów. Polegli wszyscy. Audiofile, recenzenci z prasy HiFi, właściciele salonów audio. Sponsor zmarł ze starości i się się zwycięzcy nie doczekał. Pozostaje pytanie, czy opowiadasz się po stronie, która uhonoruje naukowo przeprowadzony eksperyment ABX w oparciu o prawa statystyki, czy po stronie twierdzącej, że eksperyment na pewno został przeprowadzony źle, bo przecież domu to każdy wszystko u siebie słyszy. Dzięki temu mamy kwitnący rynek złotych kabli (złoto to kiepski przewodnik), podstawek pod druty, gęstych plików i MQA, który jest formatem o kompresji stratnej. Tak dokładnie. Audiofile, którzy słyszą kable za 50k od metra, zakochali się w stratnym formacie muzyki, bo ktoś im odpowiednio dobrze wyprał mózg. Ktoś wziął bezstratne pliki FLAC, zepsuł je stratną kompresję MQA i wcisnął światu, że tak jest dobrze. W mojej ocenie prawdziwy geniusz marketingu. Jeśli słyszysz jakąś różnicę między Spotify, a Tidalem, szukaj przyczyn w masteringu, przypadkowych błędach oprogramowania oraz sprzętu, problemie z przesyłem danych, ciśnieniu atmosferycznym i we własnym humorze w danej chwili. Na sam koniec w jakości pliku i jego kompresji. Serio. Jeśli chcesz kilka przykładów tego, jak bardzo źle działa ludzkie ucho i jak łatwo jest oszukać nasz mózg, proponują na start te dwa filmiki: https://www.youtube.com/watch?v=G-lN8vWm3m0 https://www.youtube.com/watch?v=HBiR8eIQe30
-
Obawiam się, że czegoś nie zrozumiałeś. Mastering to jest zupełnie coś innego i może dotyczyć zarówno muzyki w formie analogowej jak i cyfrowej podczas jej produkcji. Nie ma on nic wspólnego z bitami czy kHz. Muzyka tworzona przy pomocy instrumentów i wokalistów zawsze jest analogowa i musi zostać zdigitalizowana, żeby mogła trafić na jakikolwiek nośnik cyfrowy taki jak dysk twardy czy płyta CD. Nie ma innej możliwości. W momencie digitalizacji zdeterminowana zostanie jej jakość i nie ma potem możliwości, aby ją sztucznie poprawić. Trzeba wziąć oryginalne taśmy albo nagrać od nowa i ponownie zdigitalizować do wyższej jakości. Muzyka ambient, elektroniczna i podobna może od razu powstać w formie cyfrowej i wtedy jej jakość definiuje zapis podczas eksportu z programu do pliku. Późniejszy upsampling ów pliku także niczego już nie da. Również i tutaj potrzebny będzie źródłowy zapis oryginału, aby wyeksportować go w wyższej jakości. Podobnie jak z grafiką wektorową i rastrową. Czy przekręt? Bardzo często tak. Wygodnie jest żerować na tym, że znaczna większość ludzi nie ma zielonego pojęcia o procesie produkcji muzyki, nie rozumie przetwarzania sygnału analogowego na cyfrowy oraz nie jest świadoma, jak działają ludzkie ucho, mózg i jakie zjawiska psychoakustyczne ich dotykają. Dzięki temu łatwo jest sprzedawać puste cyferki.
-
Musiałbyś się spytać w studiu nagraniowym, co i kiedy wydawali albo Tidala o to, skąd biorą materiał źródłowy. Ja tego nie wiem. Biorąc jednak pod uwagę pojemność dysków twardych z wczesnych lat 90., obstawiałbym, że nie nagrywali wtedy w 24/96, bo jedna piosenka zajmowałaby kilka HDDków.
-
Nie rozumiem pytania. Utwór podczas nagrywania zawsze jest jakoś masterowany wedle preferencji artysty. Może podbije bas, może utnie wysokie, a może coś zmieni w wokalach, doda pogłosy itd. Jest to kwestia brzmienia utworu i nie ma nic wspólnego z jakością pliku. Gotowy utwór cyfrowy będzie miał taką jakość, w jakiej zostanie nagrany i oryginalnie zapisany, np. 24bit 192kHz. Jeśli trafi na zwykłą płytę CD, zostanie na stałe skompresowany do 16bit 44kHz. Upsampling tego materiału z CD z powrotem do wyższej jakości nie ma żadnego sensu i niczego nie da. Tak samo jak coś zostało nagrane w jakości CD, sztuczny upsampling niczego nie wniesie.
-
Jeśli chodzi o gęste pliki, nie ma żadnych badań, w których w naukowych i obiektywnych warunkach udałoby się wykazać, że ktoś to słyszy. Jakość CD 16bit/44.1kHz jest wystarczająca. Tutaj możesz się pobawić testem z audio na plikach o wiele niższej jakości, a wyniki te same: https://www.audiocheck.net/blindtests_16vs8bit.php. Niemal nikomu się nie udało. We wszelakich Tidalach, Qobuzach, Spotifajach i innych różnice w brzmieniu wynikają z dostępu do różnych wydań i masteringów płyt niż jakości samych plików. Tu masz przykład tej samej piosenki przed i po remasterze: CD z 1983: https://www.youtube.com/watch?v=w_8_-Vz1H44 CD z 2013: https://www.youtube.com/watch?v=KQBoeBgb0uk I nie, nie jest to wina YouTube. Mam obie te płyty i one naprawdę tak brzmią.
-
Może być i mini, jeśli nie zależy Ci na pilocie, wyświetlaczu czy innych bajerach. Zawsze można zwrócić, jak nie spasuje.
-
W tej cenie raczej tylko WiiM. Jest też opcja samoróbki Raspberry Pi + HiFiBerry DiGi+, ale trzeba samemu instalować soft, konfigurować itd. Zwłaszcza Tidal Connect. Tak przy okazji Tidal nie ma już tego raczyska pod tytułem MQA. Zaprzestali wsparcia kilka miechów temu. Zniechęcałbym też do streamera wraz ze wzmakiem All In One. Soft bardzo szybko się zmienia i stremaer możesz chcesz wymienić co jakiś czas. Dobry wzmak może służyć dekadami.
-
Nie chcę TV w roli monitora.
-
Teraz mam 40" 5K2K i mocno brakuje. Zamierzałem wziąć 57" od Samsunga, ale to VA, a 5090 okazała się żartem, co nie dźwignie 8K2K. Format też nie do końca mnie przekonuje. Ostatnio LG pokazał OLEDa 45" 2K5K, więc czekam. Dwa takie, jeden nad drugim, to może być strzał w dziesiątkę. TV mam 100", ale jeszcze nie wypakowałem. Wykończenie domu za tydzień startuje. Wziąłem z wyprzedzeniem, bo miałem okazję kupić za połowę ceny.
-
Ja przy kolejnym monitorze dam już szansę OLEDowi. Długo się opierałem, ale warto wyrobić sobie własną opinię. Niech tylko pojawi się coś w dużym rozmiarze.
-
Ogólnie to jest bardzo awaryjny model, więc nie ruszałbym niczego, póki działa po innym złączu.
-
Migracja użytkowników z forum PCLab (*)
Karister odpowiedział(a) na azgan temat w Dyskusje na tematy różne
Wiedziałem, że na "dorosłych" Polaków w internetach można liczyć. Dawajcie dalej, jeszcze 2h do końca dniówki, a czymś trzeba się zająć. -
I jak, ktoś ubił interes życia posiadania pustej budy do PC?
-
Ale jajca z tej 5080. Ktoś kojarzy firmę ECG? Na Morele można kupić i wydaje się, że rozsądnie wycenili tego paździerza. Pobór mocy tylko sporawy, chyba niezłe OC dowalili.
-
Sztuczna inteligencja AI - (OpenAI, ChatGPT, Midjourney, DALL-E) - Temat ogólny
Karister odpowiedział(a) na LeBomB temat w Dyskusje na tematy różne
Ta, i jakiż to ustrój mówi o restrykcyjnym dostępie do poufnych danych dla rządu? Może amerykańska demokracja z backdoorami w Microsoft, Apple, Google, Yahoo!, Facebooku i kilku innych? -
Sztuczna inteligencja AI - (OpenAI, ChatGPT, Midjourney, DALL-E) - Temat ogólny
Karister odpowiedział(a) na LeBomB temat w Dyskusje na tematy różne
Czemu ludzie nie zastanawiają się nad tym, jakim standardom ochrony podlegają ich dane w przypadku AI z USA? Amerykański soft (i sprzęt) też ma backdoory, które dają dostęp ichniemu rządowi do informacji o nas, gdyby sobie tego zażyczył. Firmy z grupy FAANG wielokrotnie były karane za niezgodne z prawem przetwarzanie i handel danymi PII. Zielona kłódka w przeglądarce mówi tyle, że dana witryna jest bezpieczna, bo jej właściciel za to zapłacił. Amerykanom w większości przypadków. Istnieje jakieś dziwne przekonanie, że USA są dobre, a ich produkty bezpieczne i uczciwe, podczas gdy realia są zupełnie inne. -
To jest kwestia indywidualna. Nie każdy lubi pocenie się na słońcu do oporu. Ja preferuję zdrowy balans i nie czuję jakiejś wielkiej straty, że kilka słonecznych dni spędzę przy kompie. Będą kolejne. IMO lepiej jest już pojechać w grudniu/styczniu w ciepłe kraje. O wiele lepszy komfort psychiczny taka przerwa od szarugi niż "ładowanie baterii słonecznych" na zapas.
-
A niby dlaczego? Docelowo rozważam Hiszpanię subtropikalną, gdzie za dnia temperatura rzadko kiedy spada poniżej 20 stopni. Tam nigdy nie będzie można pograć? Wiesz, że jest coś takiego jak klimatyzacja i naprawdę nie jest to coś nieosiągalnego, nawet dla Kowalskiego? Zwykły split to nie jest żaden szał, a wystarczy.
-
No znam na przykład siebie. Mam ochotę na opalanie, idę nad wodę, a jak mam ochotę na grę, gram. Czemu miałbym być w tej kwestii niewolnikiem pogody?
-
Ta, świetny interes siedzieć bez GPU w PC. Wyszło to szczególnie dobrze przy przesiadce na serię 3000, kiedy to ludzie posprzedawali swoje GPU przed premierą i potem przez rok nie mogli grać, bo nie było dostępności. Najpierw zakup nowego, potem na luzie sprzedaż starego.
-
No nie wiem, mam dokładnie odwrotne wspomnienia. Ja swoją 4090 miałem kilkanaście dni po premierze i tego samego dnia sprzedawałem 3090. Po znajomości za 3500 wystawiłem na forum klanowym w grze MMO. Poszła w pięć minut, a ja dostawałem PMy od innych, że dorzucą do 4k, żeby kupić. Z reguły znajduję na Allegro najtańszą sztukę, obniżam jeszcze o 10% i nigdy nie sprzedaję dłużej jak jeden wieczór. Tyczy się to sporej części elektroniki - GPU, słuchawki, wzmacniacze, telefony itd.
-
Sztuczna inteligencja AI - (OpenAI, ChatGPT, Midjourney, DALL-E) - Temat ogólny
Karister odpowiedział(a) na LeBomB temat w Dyskusje na tematy różne
@Bono_UG, wybaczam, ale nie przyjmuję. Dla mnie bardziej wartościowe pozostaje zdanie ludzi, którzy w tym siedzą i się na tym znajdą. Pożyjemy, zobaczymy, co i jakimi modelami będzie się dało wyliczyć, a czego nie. -
Sztuczna inteligencja AI - (OpenAI, ChatGPT, Midjourney, DALL-E) - Temat ogólny
Karister odpowiedział(a) na LeBomB temat w Dyskusje na tematy różne
Zupełnie o czym innym była mowa. Matematyka, fizyka i chemia to są osobne nauki, które zajmują się różnymi tematami. To, że jedna korzysta z drugiej niczego tu nie zmienia. Chyba, że ktoś trywializuje wszystko do poziomu podstawówki i wszystko to dla niego to samo, bo są cyferki. W geografii też są. Jak wyżej - ja nie mam tendencji do upraszczania wszystkiego do granic możliwości i dopuszczam, że jest coś, czego nie wiem. Mocy obliczeniowej może brakować do jakiegoś algorytmu, który już został opracowany na podstawie wiedzy o symulowanym zjawisku. Natomiast ów wiedzy często jeszcze brakuje i jak sam zauważyłeś: Zatem być może pomogą, a być może nie, bo wciąż brakuje wiedzy z chemii i biologii oraz istnieje wiele niewiadomych. Dlatego znowu nie kupuję uogólnień i trywializacji pod tytułem: Właśnie sęk w tym, że obecnie nie jest to możliwe. Bez dokładniejszego zrozumienia mechanizmów stojących za pracą umysłu i świadomości żadna moc obliczeniowa, póki co nie pomoże. Co będzie kiedyś - tego ani ja, ani Ty, ani naukowcy nie wiemy. Równie dobrze może być tak, że całe AI odejdzie w zapomnienie, a nauka wróci do klasycznych algorytmów. Świat się zachłysną nową technologią i dominują click-baitowe tytuły o jej niesamowitych możliwościach, ale warto też popatrzeć na drugą stronę medalu. Open AI liczy roczne straty w miliardach dolarów z powodu kosztów ponoszonych na potrzebną moc obliczeniową i nie przewiduje wyjścia na plus przed 2029. -
Sztuczna inteligencja AI - (OpenAI, ChatGPT, Midjourney, DALL-E) - Temat ogólny
Karister odpowiedział(a) na LeBomB temat w Dyskusje na tematy różne
Nie, nie twierdzą tak. Obawiam się, że mocno nadintepretujesz, bo inaczej nie znaczy przeciwnie. Pisałem wcześniej, co w tej kwestii mówi nauka (ta publicznie dostępna). Najchętniej udzielana odpowiedź na coś, co nie ma eksperymentalnego potwierdzenia, brzmi "nie wiadomo". Zarówno w kwestii klonowania, jak i kopiowania. Osoby od lat pracujące w nauce nie dają odpowiedzi typu tak/nie w kwestiach, które nie są faktem podpartym jakimiś solidnymi eksperymentami. Tymczasem ludzie niebędący znawcami, często walą na pewniaka, bo przeczytali coś w sieci albo im się wydaje. Typowy błąd poznawczy Dunninga-Krugera. Do tego jeszcze dochodzi kwestia tego, że nauka może się mylić, co jeszcze bardziej sprawy komplikuje. Niemniej, nie poczuwam się do przekonywania kogokolwiek do czegokolwiek w tej tematyce, bo jest mi o wiele bardziej odległa od AI. Ja tylko napisałem, że ludzie głęboko siedzący w temacie (wygrywający stypendia naukowe oraz mający wysokie współczynniki cytowań) nie oceniają takch rzeczy zerojedynkowo. -
Sztuczna inteligencja AI - (OpenAI, ChatGPT, Midjourney, DALL-E) - Temat ogólny
Karister odpowiedział(a) na LeBomB temat w Dyskusje na tematy różne
Strasznie ogólnikowy ten artykuł. Mark Russinovich to jest mega łebski facet i fajni by było mieć w nim chociaż link do opisywanej pracy. Jest nowe narzędzie, to i stwarza nowe zagrożenia. Klasyczne IT bez AI też tak wygląda. Web i HTTP same w sobie pozwalają na gazylion różnych ataków i też się nie da przed tym w 100% ochronić, zwłaszcza gdy użytkownik jest dzbanem. Przykład? Jeśli hasło ma mieć na przykład dziesięć znaków, to dodanie na końcu dwóch wykrzykników, żeby zapamiętać swoje standardowe ośmioznakowe hasło, nie zwiększa jego bezpieczeństwa. Teraz dodać do tego, że większość ludzi ma to samo hasło do każdej strony www i przepis na katastrofę gotowy. Potem lament, jak te banki nie dbają o bezpieczeństwo swoich klientów. Poza tym nawet najlepsze zabezpieczenia IT nie mają znaczenia, gdy atakujący dostanie się wewnątrz firmy. U nas mamy dwa razy do roku audyt bezpieczeństwa robiony przez zewnętrzną firmę. Robimy grey-box testy naszego softu i zawsze mamy blisko maxa punktów za zabezpieczenia i pentesterom nie udaje się przebić. Czy to oznacza, że nie da się tego złamać? Nie, przecież są 0-daye. Natomiast na pewno złamać nie jest łatwo i nie zrobi tego pierwszy lepszy zawodnik z gimnazjum. Tyle że to jest połowa sukcesu. Potem taki koleś wskakuje we wdzianko elektryka/hydraulika/speca od klimy i nagle sobie śmiga po biurze, bo ktoś go zawsze wpuści. Albo nawet się nie przebiera, bo gdy w biurze pracuje kilkaset osób, a większości nie znasz, bo praca z domu przez większość czasu, to wystarczy wejść do windy z dowolną grupą wracającą akurat z lunchu. I już obcy koleś sobie łazi po biurze.
