Skocz do zawartości

Karister

Użytkownik
  • Postów

    675
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Karister

  1. Lepszy większy. Ja się od razu na premierę przesiadłem właśnie na LG 45GX950A z 39" i był to bardzo dobry wybór z perspektywy czasu. Teraz bym brał to nowe 52" gdyby tylko tam nie buło VA bez G-Sync.
  2. Ta i dlatego, że 100k to nie problem, większość aut na naszych drogach to z złomy po piętnaście lat i więcej. Do tego za 100k co nowego dzisiaj kupisz? Dacie może.
  3. Dla mnie powyższy post o GWC to jest mocny kit. To się montuje ze dwa metry pod ziemią, a nie przy glebie. Do tego powietrze z gleby przechodzi przez rekuperator, jego bypass, układ cyrkulacyjny i resztę domu. Jak ktoś twierdzi, że to pomoże obniżyć temperaturę w domu o 10 stopni, to xD. To jest tylko lekka pomoc termiczna i nie zastąpi klimy. A do tego rurowy GWC to jest siedlisko grzybów i innego syfu. Jak już to glikolowy, ale sprawność nie ta, potrzeba pompy i sprawa się komplikuje. GWC może być fajne, ale to nie jest silver bullet, jak to wciskają handlowcy. Normalnie cud, że te wszystkie firmy od klimy i ogrzewania jeszcze nie splajtowały, bo przecież GWC w lecie chłodzi, a zimą grzeje.
  4. Nie dość, że na dworze gorzej, to po powrocie do gorącego domu i tak będzie się wydawać, że jest chłodno. Win-win, jak w dobrym korpo.
  5. Rekuperacja to jest dla mnie największy komfort, zaraz po klimie. Trzeba mieć coś nieziemsko skopane, żeby twierdzić inaczej. Ciągle świeże powietrze w chacie, nie śmierdzi po gotowaniu czy nocy, gdy się najadło cebuli / czosnku na kolację. Game changer. Tyle, że trzeba mieć dobrze nastawione wywiewy i nawiewy, żeby bilans był równy. Do tego ludzie montują tandetne jednostki, badziewne anemostaty i potem gadają bzdety, że im wieje albo huczy. Ewentualnie ekipa zrobi za ostre zakręty bądź złe rozdzielacze, to już w ogóle kaplica, bo powietrze nie krąży, jak trzeba. To jak było w innym wątku, że walk-iny są złe. Pewnie są, jak się je spartaczy. A ameby budowlane potrafią spartaczyć dosłownie wszystko. Są jeszcze gorsi od lekarzy i prawników. Trzeba trzymać rękę na pulsie, żeby się potem tymi zabawkami faktycznie móc cieszyć.
  6. Rekuperacji i GWC nie robi się dla kosztów, bo to jest żadna oszczędność. Tylko kwestia komfortu. W starym budynku rekuperację raczej ciężko dodać, bo to są rury na kilkanaście centymetrów średnicy, więc nie wyryjesz tyle. Co najwyżej znacznie obniżenie sufitu - czyli kupa.
  7. Przy szczelnych oknach i rekuperacji z GWC nie wlatuje, ale przy dobrej izolacji domu w końcu i tak się mury nagrzeją i zaczną oddawać d o wnętrza. U mnie - przy bardzo dobrej izolacji - po tygodniu upału i tak nie ma zmiłuj. Poza tym duże przeszklenia też w tej kwestii nie pomagają. Choć tu można ogarnąć temat roletami zewnętrznymi.
  8. Akurat najlepiej to jest mieć wszystko. Rolety zewnętrzne fajnie opóźniają nagrzewanie się pomieszczenia. Do tego można zostawić lekko otwarte na szparki, dzięki czemu dobrze się śpi. Rano jest lekki półmrok, więc nie przeszkadza we śnie, a po przebudzeniu oczy nie umierają po zobaczeniu dnia. Nie ma też ukropu w pomieszczeniu do południa. Potem - wiadomo - klima w ruch. Ja w każdym pokoju (od 15 do 40m2) mam nawiewy po 2,6kW i jets to więcej, niż trzeba. Chciałem słabsze, ale akurat nie było. Chodzi sobie to na minimalnym biegu i jest chłodno. Czasem nawet aż za.Dla mnie ważne, żeby nawiewy nie były blisko miejsc, gdzie się siedzi, bo nieprzyjemnie tam dmucha zimnym. Ale pewnie są i tacy, co to lubią. Do kompletu we wnętrzach pomieszczeń rolety rzymskie, żeby się obcy nie gapili w okna wieczorem i wsio. Do pełni szczęścia wszystko do Home Assistant i samo się ustawia tak, jak trzeba zależnie od pory dnia i pogody. W teorii, bo praktyka jest upierdliwa.
  9. AI, podobnie jak wiele innych narzędzi, daje takie rezultaty, jak się go używa. Dobry setup, odpowiednio dobrany model oraz sensowne prompty potrafią zdziałać cuda.
  10. Moje odczucia co do tego, że do czegoś się nie da albo da wrócić. Na dwa dni wpadłem do starego mieszkania. Nie mam żadnego problemu z używaniem znowu dwu- czy trzyletniego IPS po obcowaniu z OLEDem. LG 40WP95C-W wciąż jest świetny. Jedenastoletni Philips BDM3275UP/00 faktycznie ma już słaby obraz. Nie mam też problemu ze spadkiem 165Hz -> 60Hz w tym staruszku. Co mnie najbardziej boli? Mały ekran 32" 4K. Beznadziejna przestrzeń robocza, a w grach brak imersji. Dalej brak UW. Tragedia. O ile w pionie jest ok, to kompetnie brakuje przestrzeni na boki. Oraz brak G-Sync. Jeezzz... jak ten obraz się tnie. Dramat. To tak pod kątem pracy z tekstem, diagramami oraz grania w MMO w niezaciemnionym pomieszczeniu.
  11. Hm... ja gram w 5K2K od 2022 i jestem zadowolony. Poprzedni monitor miał raptem 72Hz, więc pewien kompromis, ale przy obecnym 165Hz jest ideolo. A OLED tradycyjnie nie powoduje u mnie takiej ekscytacji, jak u wielu osób. Jest, bo jest. Poprzedni IPS też był świetny.
  12. Ja wiem, czy dzisiaj to chińskie 85" za 9999PLN to taki deal... Dwa lata temu dałem 11k za 100" mini LED też od Hisense z podobną liczbą stref wygaszania. Konkretnie to 100U7KQ. Na półkach w sklepach stał po 17k, ale nie było problemu dostać za te kilka koła mniej w promocjach. A dźwięk tych TV z "subem" faktycznie jest zaskakująco dobry. Odpuściłem soundbar w salonie.
  13. To zależy. 🤣 na B2B w UBS miałem do miliona Euro kary. Dobre ubezpieczenie wtedy sobie kupiłem. 🤣 Dodaj do ulubionych i pingnij, jak się okaże, że nie miałem racji. Nie. Jesteś przewrażliwiony. Ty jesteś super specjalistą i w ogóle. zupełnie jak jak ja. Reszta to amatorszczyzna. Ma się dobrze, wykolejkował konkurenta z branży dzięki znajomościom. Chcesz nazwisko na priv? Chyba na Śląsku. Programiści nie budują samolotów. Autopiloty jakoś działają. Pewnie managery tam nie idą na skróty. A że naobiecywali ludziom 20k po kursach to już inna bajka. Robiłem w bootcampach. 15% spoko. Reszta kursantów nie powinna dotykać klawiatury.
  14. A lekarz daje gwarancję? Może czasem. Znam takiego, co zrobił jedną nogę dłuższą, drugą krótszą i powiedział, że jak się nie podoba, to proszę iść do sądu. To prawda, ale efekt przewiduję ten sam. Żaden. Klepnęli przepis, bo był im potrzebny. Spokojnie, w ogóle się nie odpalam. Siedzę sobie na plaży na Teneryfie z Mohito, więc pełny luz. Po prostu takie mam nieładne zdanie o tych dwóch grupach. Już doprecyzowałem. Jedni i drudzy do tego samego wora. Samoloty też mają oprogramowanie.
  15. Cytując klasyka: “Nie strasz, nie strasz, bo się…” były już testy przedsiębiorcy i inne pierdolety. Ja obstawiam, że zmieni się tyle, co zawsze, czyli nic. Dlaczego kłamiesz? Google nie działa? Windows też nie? Claude? Lekarze nie partaczą operacji? Prawnicy nie tworzą nietrzymającego się kupy bełkotu? Każda grupa zawodowa ma wpadki, ale za prawniczym i medycznym ścierwem jest długo, długo nic i dopiero potem można konkurować o ostatnie miejsce podium. Skrót myślowy, ale dzięki.
  16. Mnie to zadziwia najbardziej, jak ludzie piszą bzdury w temacie, o którym nie mają zielonego pojęcia. Składanie komputerów… lol. Owszem, są rzeczy prostsze i trudniejsze. Złożenie kompa domowego jest trywialne. Napisanie hello world również. Zrobienie dużego systemu nie jest. Przecie przeszczep serca też jest prosty. Przecinasz kilka rurek, sklejasz i już. Tak to mniej więcej brzmi. Decyzja prawnika nie zabije nikogo? Niesłuszne wyroki śmierci? Albo więzienia? Koleś po wyjściu ma pozamiatane. Psychicznie to jest trup. Tak samo jego rozbita na zawsze rodzina. Prawnicze ścieki, które do takich sytuacji doprowadzają powinny ginąć jakąś średniowieczna torturą.
  17. Może dla kogoś ciekawe. Ja to znam od środka, więc mnie nie dziwi.
  18. Ja też widzę winę w firmach IT. Bo ich managerowie podejmują często durne decyzje i chcą iść na skróty. Kolejny przykład to olewanie aktualizacji tech stacku. Po co? Przecież to kosztuje. Co z tego, że Java 8 nie ma już wsparcia? Przecież dalej działa. I co z tego że programiści, którzy to pisali dwie dekady temu, zwolnili się właśnie przez to, że stary trup już był nie do utrzymania, a nowi nie znają ani tego systemu, ani technologii, w których był zrobiony? Jakoś będzie. Potem się kończy na SQLI przez takie właśnie podejście, że zrobimy tanio. Bo gdyby jednak robić dobrze i utrzymywać nowe wersje wszystkiego i pozbywać się staroci z dziurami w security, to nowe wdrożenia właśnie wyglądają inaczej i przez to kosztują. Ale jak widać, ciemna masa nie rozumie.
  19. Tu się mocno mylisz. W ogóle to jest durny mit i stereotyp. Czasy, kiedy dwóch piwniczaków robiło cały system, dawno minęły. Zapominasz, że programista to zwykły robotnik niskiego szczebla w wielu korpo. Poza nimi masz architektów, inżynierów oprogramowania czy innych mocniejszych zawodników pod rozmaitymi nazwami. Wielu z nich nie ma żadnych problemów komunikacyjnych i niejednokrotnie bierze udział w dyskusjach projektowych. Te zazwyczaj kończą się podobnie. Klient nie zapłaci za środowisko testowe, a manager zadecyduje, że idziemy na skróty. To oni mają problem ze zrozumieniem, że wydanie teraz x, żeby kiedyś nie stracić 10x, ma sens. A nuż się uda i nas nie shackują. Klient nasz pan.
  20. No to właśnie - obwąchiwanie, nie udane ataki, więc nie ma co powtarzać bezmyślne po pismakach, którzy nie wiedzą, o czym skrobią. Nie przeczę, że SQLI nie jest śmieszny. Jest i wciąż ma się dobrze. Ja stawiam, że będzie tego więcej. Czemu? Bo "juniorów już nie potrzeba". Kto za dekadę będzie miał zastąpić obecnych doświadczonych programistów i architektów? No chyba, że AI. Trzymamy kciuki. Tylko kto ją stworzy? Ci słabi programiści? Nie wiem, czy większość, ale na pewno spora część jest. AI tego raczej nie poprawi - j/w. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Kup większe mieszkanie, porządnie je wykończ, pojedź raz na rok na zagraniczne wakacje, wymień auto co kilka lat na średnią półkę. Taka klasa średnia. W dolnośląskim nie starczy. Koleś od układania kostki brukowej dzisiaj więcej bierze. W wielu przypadkach - owszem. Możesz tłumaczyć betonowi, ale on wie lepiej i to on podejmuje decyzje. Albo i rozumie, ale "nie ma czasu i budżetu".
  21. No właśnie nie było, tylko coraz bardziej się wzorujesz na innych i powtarzasz szurskie bzdury, zamiast zrozumieć temat. Sto ataków na godzinę to odnotowuje większy sklep internetowy. To są takie ataki jak z koziej dupy trąbka. Kończą się 500 w logach i tyle. Zdechło kilka serwerów Minecraft i wsio. To prawda. Oni ją wykonują najlepiej, jak potrafią. Tyle że za jałmużnę fachury nie znajdziesz. Z pustego i Salomon nie naleje. A AI tylko to pogorszy, bo spece od AI nie będą kumać tego, co im wygenerowało. więc nie dziw się, że SQLI wraca. Firmowali jest biznesmeni, którzy IT często nawet nie widzieli. Zatrudniali programistów jako wykładowców i tyle. Choć były i bootcampy zakładane przez programistów. Różnie bywało. Ojoj, wiedziałem, że łykniesz niczym młody pelikan. Wiesz, czemu w wielu przypadkach programiści robią głupie rzeczy? Bo tak sobie życzy manager. Zazwyczaj jest to historia w stylu "ok, nie ma czasu zrobić dobrze, umówmy się, że nikt nigdy tego tak nie skonfiguruje, więc pomińmy ten przypadek." Zgadnij, co się dzieje po roku. "Ojej, teraz już tak chcemy robić? Można to naprawić?" Jasne, że nie można. Można zrobić od nowa, ale na to nigdy nie ma budżetu. To tak jajby ktoś powiedział, że chce w środku Pałacu Kultury wrzucić nowe piętro na połowie wysokości pomiędzy już istniejące. A czasem ktoś ma po prostu durny pomysł. Na przykład hasło, które może mieć maksymalnie 12 znaków. Ale dlaczego? To nie ma żadnego sensu. Bo tak.
  22. @GordonLameman No... ja się nie dziwię, że taka część softu nie działa. Przychodzi oferta z takiego Orange Polska i tam 16k brutto. Kogo za tyle zatrudnisz? Juniora z AI? Oferty od ZUS są jeszcze zabawniejsze. Widocznie stworzenie dużego systemu IT jest trudne, ale żeby to rozumieć, to trzeba ogarniać coś więcej, niż uważać, że algorytmy AI to IFologia. Większość ludzi nawet sobie nie zdaje spawy, jak wiele potrzeba, aby większy system IT dobrze działało razem. Myślisz, że taka wrzutka o Log4J (a raczej Log4Shell) ma tutaj jakiś sens? Nie ma. To był zlepek przypadków i niezwiązanych ze sobą decyzji rozłożonych w czasie kilkunastu lat. Stało się coś z tego powodu? Nie. Czemu? Bo te zbiegi okoliczności w praktyce nie wystąpiły i był to jedynie chodliwy temat na konferencje. Jakoś takie Google działa przez 99.99% czasu, ale tam oferują nieco więcej za pracę. Z kolei z mojego punktu widzenia głupi to są prawnicy. Nie potrafią napisać kilku paragrafów tak, aby inny prawnik to interpretował w ten samo sposób i trzeba się odwoływać do wyższych instancji sądów potem. To jest dopiero banda patusów do likwidacji.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...