jarux
Użytkownik-
Postów
114 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez jarux
-
Przedawkowanie urlopu
-
Mój drogi, polecam zapoznać się z dyskusją zanim się cokolwiek napiszę. Dowiedziałbyś się w tedy o jakich warunkach mówimy, a mówimy tutaj o 7,2km w 1.5h co daje nam średnią prędkość na poziomie 4.8km/h. Czyli dyskutujemy o bardzo specyficznym przypadku. Także sorry, ale nie zabłysnąłeś
-
Ehm
-
Bez wymiany oleju w skrzyni? btw. Ile kijanka ma przebiegu, że obawiasz się o sprzęgła? Nie, to pokazuje, że nie masz zielonego pojęcia o tym o czym piszesz/mówisz Specjalnie użyłem pojęcia poślizg który w przypadku silników elektrycznych oznacza, w wolniejsze wirowanie silnika niż wynika z zadanej częstotliwości (wirowania pola elektrycznego) czyli w skrócie duże obciążenie silnika powodujące spadek prędkości obrotowej bądź dopiero rozruch przy dużym obciążeniu. POśrednim skutkiem tego jest grzanie się uzwojeń potęgowane kiepskim ich chłodzeniem przy niskich prędkościach obrotowych.
-
@Kyle wpisz w google "poślizg silnika elektrycznego".
-
Raczej mało który silnik elektryczny lubi pracę przy wysokim poślizgu na niskich obrotach
-
Z innej beczki. Kojarzy ktoś jakiego typu silniki są stosowane w przykładowo tesli, oraz twardych hybrydach toyoty? Chodzi mi czy to asynchronczny czy BLDC.
-
Chcualbym zauwazyć, ze hydrokinetyk w takich warunkach również dostaje po tyłku dość srogo.
-
Dobrze, to idąc tym tokiem rozumowania, w mieście: - Sucha dwusprzęgłówka - szybsze zużywanie się tarczek w mieście - Mokra dwusprzęgłówka - szybsze zużywanie się tarczek plus syf z tarczek krążący w oleju - Manual - szybsze zużywanie się tarczy sprzęgła + ewentualnie dwumas - Hydrokinetyk - mocna eksploatacja oleju przez pracę w podwyższonych temperaturach + syf krążący z tarczek w oleju - CTV - tutaj nie wnikałem w ich eksploatacje ale pewnie też się coś znajdzie Wniosek - rower najlepszym środkiem lokomocji do miasta. A może i nie bo łańcuch się szybciej zużywa od specyfiki jazdy w mieście.
-
Szczerze? Branie do miasta manuala zakrawa o masochizm
-
@wallec dodam jeszcze spacer wzdłuż szumów nad Tanwią
-
Albo użył ich za małej ilości
-
Dzień bez kłótni to dzień stracony...
-
Widzę tutaj dwa błędy logiczne Po pierwsze zakładasz, że te 20cm śniegu jest napadało od razu, a nie było tak. Pada stopniowo, a auta to rozjeżdżają i ubijają przez co jadą po coraz wyższej warstwie śniegu, a nie na asfalcie. Więc wynikowa pokrywa śniegu ktora auta muszą pokonać jest niższa. Po drugie samemu zdarzało mi się wpakować osobówką z przednim napędem w 20cm snieg i jechałem po tym. Grunt żeby snieg był sypki(tak jak w tym wypadku), a nie zmarznięty i jedziesz bez problemu.
-
Przy ruszaniu wspomaga się tyłem Mnie zaskoczyło in plus esp w megane. Po lagunie gdzie moc byla brutalnie ścinana na długi czas tutaj jego interwencji prawie nie czuć. Dodatkowo pozwala na poślizg kół na śniegu na 1 biegu.
-
Ja właśnie wróciłem z sanek z młodym gdzie jechał na moich sankach z dzieciństwa czyli sankach mających 30+ . Szkoda, że założyłem pałąk do oparcia się bo sam bym z chęcią zjechał z górki:E
-
Z tym zdrowym rozsądkiem to bym tak nie rozpędzał się. Sytuacja z wczoraj- warszawa, wracam z pracy po 18, przejeżdżając przy tym koło selgrosa(połczyńska). Jest śnieg na drogach ale nie przeszkadza w normalnej jeździe. Koło 19 wracając ze sklepu widzę się z sąsiadem i zagaduje, że w końcu jest normalna zima. Ten odpowiada, że był teraz autem w selgrosie i jest masakra na drogach. Także dla każdego definicja zdrowego rozsądku i ciężkich warunków jest inna. No chyba, że bierzemy pod uwagę narrację mediów gdzie każde warunki odbiegające od idealnych są juz ciężkie. Na S7 gdyby tiry nie zablokowały drogi to większość by przejechała bez problemu rozjeżdżając śnieg na bieżąco. @Gang gratki
-
Co ostatnio kupiłem dla swoich czterech kółek?
jarux odpowiedział(a) na Katystopej temat w Motoryzacja
Zamówiłem najazdy kompozytowe do wymian oleju bądź drobnych napraw od spodu auta. -
Dokładnie o tym ograniczniku mówię
-
Ogranicznik prędkości miała już laguna 2 czyli auto z 2001 roku
-
Ale chodzi Ci o interfejs typu Vgate czy tani skaner czyli taki interfejs z wyświetlaczem pokazującym kody błędów i podstawowe parametry?
-
Najbardziej rozwala mnie to, że jest to uznawane za coś normalnego.
-
Yaris cross hybrid z 2024 roku. Np. odpadanie lampi z podsufitki. by domknąć tylną klapę trzeba nią nieźle pierd... (tu nie wiem co na to serwis) Nic. Według serwisu akumualator pomocniczy jest ok i nie wymaga wymiany. Auto nie jeżdżone 2 tygodnie. Idę wręcz o zakład, że po przerwie świątecnzej nie ma co do nich podchodzić bez kabli rozruchowych bądź boostera. Ska, włączony aktywny tempomat. Na łuku drogi zbliżasz się do auta przed tobą, tempomat zaczyna hamować, a Ty zmieniasz pas by wyminąć auto (bez wykonywania mocnych manewrów). W tym momencie nasąpił lekki uślizg tylnej osi która przez hamowanie tylko przodem (przypominam, yaris cross ma również napęd elektryczny na tył ) była odciążona. Wycie silnika przy próbie choć trochę dynamiczniejszego przyspieszenia, wydawanie odgłosów coś ala grzechowanie i tu również według serwisu jest ok.
-
O wiele lepiej niż wynalazek którego środek rozpada się sam z siebie. Wynalazek w którym złożysz tylną kanapę, załadujesz cos do auta i nonstop wyje Ci, ze nie są z tyłu zapięte pasy. Wynalazek co postoi dłużej nieodpalany i nie odpali (i nic mnie nie obchodzi, że imnne toyoty i lexusy też tak mają). Wynalazek który ma skopane sterowanie hamowaniem z odzyskiem do tego stopnia, że w pewnych warunkach moze być to niebezpieczne. Totalny brak kultury pracy silnika spalinowego. Ale spokojnie, wiem, że i tak masz większą wiedzę na jego temat od osoby co niestety ma doczynienia z tym wynalazkiem i widzi jego wady.
-
Współczuję tego niedopracowanego złomu.
