Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie jestem programista za 15K. Nie gram w CSy i inne dziwne kolorowe strzelanki.

Do tej pory miałem VIGOR GK50 low profile, działało to fajnie do momentu kiedy moja papuga nie powyrywała klawiszy niszcząc male plastikowe wypustki.

Niestety zastosowane rozwiązania w tamtej klawiaturze powodują ze nie można użyć innych klawiszy a servis MSI ma to w .. poważaniu.

Jako ze nie specjalnie lubie wydawać 200 euro na klawiaturę, to szukałem czegoś taniego, trafiłem na tzw. otwarte pudelko z Trustem za 20 euro.

Lubie głośne klawiatury.

Gk50 miala troche bardziej mechaniczny odgłos kliknięcia, ale ta jest naprawdę całkiem przyzwoita.

Oczywiście jeśli ktoś lubi klawiatury o dużym skoku i robiące halas.

Podświetlanie ustawiane w aplikacji, ja mam na sztywno kolor zielony, podświetlane sa znaki a nie wszystko wokoło, wiec uzywanie w nocy jest bardzo wygodne.

Opublikowano (edytowane)

Eh CS jako synonim strzelanek multi gdzie podobno trzeba miec mysz ważąca dwa gramy ze ślizgaczami w technologi kosmicznej z przełącznikami o milionie gwarantowanych kliknięć i podobnych parametrach jeśli chodzi o klawiaturę, czyli była to ironia, ale nie powiesz ze tego nie wyczułeś, prawda?

 

Pomijając już to, chodziło mi ze ta klawiatura jest całkiem przyjemna do moich typowo rozrywkowych zastosowań.

 

Na sile możesz uznać sam siebie ze jesteś daremny, ale nie bardzo możesz powiedzieć ze ktoś jest daremny mimo ze kupił sprzęt za grube pieniądze.

Mógł on ponieść daremny trud, ewentualnie.

 

 

 

Edytowane przez Alai_de_Loin
Opublikowano (edytowane)
W dniu 25.04.2025 o 12:24, AndrzejTrg napisał(a):

A co ma do tego cs? Ja wymiatałem na klawie za 20 zł i myszce za 80 zł, także sprzęt skilla nie doda :) choć wpływa pewnie na umysł :P ale jak się jest daremnym to ze sprzętem za milion monet też się będzie daremnym :)

Też tak zaczynałem, to jest z jednej strony dobre jak nauczysz się grać na kiepskim sprzęcie z ujową myszką w 30 fpsach :E po 2-3 latach jak kupisz dobry sprzęt to skill jest potężny po odbyciu "praktyki" w ciężkich warunkach xD Ja w csa zaczynałem w 2001r w kafejce grało się na podkładce z papieru, myszce z kulką i bez dźwięku 2 lata później jak pierwszy raz kupiłem słuchawki i je przyniosłem do tej kafejki i słyszałem skąd idą to nie było już mocnych :P wyzywali od cziterów itp a po kolejnych 2 latach jak dostałem pierwszy komputer domowy i już nie chodziłem miałem podkładkę z materiału, myszkę optyczną i dźwięk to już kosmos ;D 

Edytowane przez Send1N
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

jeśli nie przeszkadza Ci dość "futurystyczny" wygląd to przeglądnij sobie klawiatury od A4tech Bloody.
Nieironicznie. Za 200zł idzie kupić porządnego mechanika z nowatorskimi, optycznymi switchami 

Opublikowano

Ale napisałeś ten temat, żeby ktoś przytaknął Ci zakup Trusta za 20 euro jako ok? Czy jednak szukasz czegoś innego? Bo wiesz, klawiatur są tysiące i nie ma tej jednej jedynej, w żadnym przypadku.

Nikt nie powinien Ci takiego Trusta wyperswadowywać jeśli Ci odpowiada. Jak z trwałością, nie wiadomo, na papugę raczej nie będzie odporny.

Czy są lepsze klawiatury? Są. Pytanie ile musiałbyś wydać, żeby ta różnica zaczęła być dla Ciebie wyraźna.

Masz jakiś konkretny budżet? Czy tylko byleby mniej niż 200 euro? Jakieś konkretne wymagania oprócz przeświecających legend na klawiszach? Głośna, ale typu "clicky" z niebieskimi przełącznikami? Czy po prostu "nie cicha"?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...