Skocz do zawartości

Zamienienie klawisza


Rekomendowane odpowiedzi

Gość szybkoodpowiedz
Opublikowano

Mam problem,
Jakiś czas temu zepsuł mi sie przycisk "e" jak wiecie w wielu grach jest on niezbedny do gry. (Czesto gram w gry, w których nie ma opcji zmienienia przycisku)
Dlatego moje pytanie brzmi, czy da sie w jakikolwiek sposób zmienić wyżej wymienione "e" na inny (mniej potrzebny) klawisz na klawiaturze lub ewentualnie na myszce? 

Opublikowano
  1. a próbowałeś włączyć i wyłączyć?
  2. opisz dokładniej problem bo nie rozumiem
  3. sspróbuj zzamineec klawisz e z jakims innym
  4. wypnij m i wepnij w miejsce e

:rodzinka:

POZDRAWIAM ADMIN PCFORMAT

Opublikowano
21 minut temu, Gość admin14 napisał:
  1. a próbowałeś włączyć i wyłączyć?
  2. opisz dokładniej problem bo nie rozumiem
  3. sspróbuj zzamineec klawisz e z jakims innym
  4. wypnij m i wepnij w miejsce e

:rodzinka:

POZDRAWIAM ADMIN PCFORMAT

nie podszywaj sie

Opublikowano

Przycisk e nie działa już od bardzo dawna

Pytanie brzmi Czy da sie zbindowac e pod jakis inny klawisz np. ], lub przyciska na myszce nie w grze a w samym komputerze?

Opublikowano
Przed chwilą, Gość admin13 napisał:

nie podszywaj sie

właśnie

Gość Kubox1245
Opublikowano

Proszę sprawdzić, jaka będzie temperatura (HWiNFO do odczytów) przy mocnym obciążeniu (polecam konwersję wideo do x265 programem HandBrake, ewentualnie jakiś x265 benchmark). Jeżeli nie przekracza 90 stopni, to nie ma się absolutnie czym przejmować.

Opublikowano

Przepraszam za ignorancje ale czy ja kupilam pendrajwa po to,zeby go sformatowac i na niego patrzec.Weszlam na Kingstona i faktycznie tam pisze ze maja pendrajwy do innych funkcji ale nadal nie rozumiem jakich.Pierwszy raz sie z tym spotykam.Co mam z tym robic?

Gość JolaKrejzola
Opublikowano

musisz wejść do biosu i włączyć coś takiego jak USB legancy support (różne płyty mają różne nazwy ale można się domyśleć)

jeśli nie możesz wejść do biosu musisz znaleźć klawiaturę na ps2 lub przejściówkę 

Gość ρσzισмкσωα мαмвα
Opublikowano

Odpowiedź była adekwatna do treści pytania - a dalszych pytań nie ma, więc chyba sam autor stwierdził że jest to dla niego wyczerpujące... ale jak widzę każdy punkt zaczepienia jest dobry;) Ja stwierdzam brak sensu produkowania się jeżeli osoba nie ma bladego pojęcia o temacie, lepiej go trochę zgłębić i kontynuować wątek. 

2 minuty temu, Gość JolaKrejzola napisał:

musisz wejść do biosu i włączyć coś takiego jak USB legancy support (różne płyty mają różne nazwy ale można się domyśleć)

jeśli nie możesz wejść do biosu musisz znaleźć klawiaturę na ps2 lub przejściówkę 

 

Gość иαćραиα♥ ρσωιєтяzєм ρσмαя
Opublikowano

Wydaje mi się, że ludzie z natury dążą do budowania czegoś wspólnie drogą współpracy i porozumienia. Kiedy dochodzi do rozmowy o wspomnianym przez Ciebie charakterze i zdarzy Ci się trafić na osobę o zupełnie innych poglądach i dość szorstkiej osobowości, brak osiągania jakichś wspólnych punktów i ciągłe różnice między wami mogą po prostu go zirytować i skłonić do zadawania sobie pytania: po co w ogóle z nią rozmawiam? I tak w niczym się nie zgadzamy, co bym nie powiedział. Może lepiej bym poodkurzał w końcu...?

Uważam jednak, że są ludzie, z którymi da się porozmawiać na każdy temat, nie oczywiście bez limitu zasypując ich swoimi poglądami całą dobę, ale da się. Wystarczy tylko znaleźć odpowiednią osobę, którą stać od czasu do czasu na obiektywizm i przesunięcie stołka, na którym aktualnie siedzi czy nawet zamienienie się z Tobą na miejsca. To jak długo ktoś wytrzyma jest też dość mocno związane z tym, w jaki sposób prowadzisz taką rozmowę. Najlepszą drogą do poznania opinii drugiej strony jest zazwyczaj grzeczne zapytanie jej o nią i nie wciskanie na siłę czegoś, co miałoby ją podważyć. Spróbuj pomyśleć dlaczego dialog z Tobą wystawia na próbę nerwy i samopoczucie drugiej strony, usiądź na ich stołku, może wtedy znajdziesz odpowiedź na pytanie, dlaczego jest tak, a nie inaczej. Niewykluczone, że Twoja postawa determinuje ich postawę. 

Psst. Skoro inni odnoszą wrażenie, że ich prowokujesz, to najwidoczniej ich prowokujesz, niezależnie od swoich intencji, których raczej wyczytać z Twoich myśli zbyt wielkich szans nie mają.746-39470025.jpg

Opublikowano (edytowane)
23 godziny temu, Gość Dadkins napisał:

Przepraszam za ignorancje ale czy ja kupilam pendrajwa po to,zeby go sformatowac i na niego patrzec.Weszlam na Kingstona i faktycznie tam pisze ze maja pendrajwy do innych funkcji ale nadal nie rozumiem jakich.Pierwszy raz sie z tym spotykam.Co mam z tym robic?

Pendrajw nie ma innych funkcji, niż magazynowanie danych. Tak samo wszelakiej maści dyski.

Szyfrowanie danych lub ich archiwizacja to nie są zadania dysków. Mogą się zdarzyć pendrive lub dyski, które mają funkcję szyfrowania sprzętowego (dodatkowy fizyczny układ odpowiadający tylko za szyfrowanie danych znajdujących się na dysku), ale z punktu widzenia bezpieczeństwa szyfrowanie sprzętowe nie jest lepszą opcją od szyfrowania programowego.

Producenci pendrive'ów często dorzucają różne proste programy szyfrujące. Coś wpisz hasło, login i masz dostęp do plików. Lepszą opcją dla ochrony danych jest program a'la VeraCrypt lub TrueCrypt.

 

Klawiatury membranowe mają ścieżki, które mogą tracić swoje właściwości przewodzące wraz z upływem czasu lub eksploatacją.

Jeśli padł jeden przycisk możesz spróbować się bawić np. z grafitem, aby "ożywić" te ścieżki.

Edytowane przez 7niebo
  • tomcug zablokował(a) ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...