Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

To jak pytanie czy kupować konsolę czy PC.

 

Na Switchu grasz w gry ze sklepu Nintendo. plug&play, dziecko sobie poradzi. 

 

Na handheldach PC pograsz w gry PC, każdą ze swojej obecnej biblioteki. Lepiej lub gorzej, nie wszystko będzie działać z zadowalającą wydajnością, nie wszystko będzie grywalne na tak małym ekranie. Czasem trzeba pogrzebać w ustawieniach systemu, jak to na PC.

Edytowane przez some1
Opublikowano (edytowane)

a miałeś już jakiś?

 

Bo jak nie, to kup sobie Decka za połowę tej kwoty i pograj sobie na nim. Jak Ci "przejdzie" to zaoszczędziłeś, a jak nie przejdzi,  to zanim ograsz co świetnie działa na Decku (emulatory!!!!!111oneoneone) będziesz bliżej do dnia, w którym wyjdą

- sprzęty robione w procesie TSMC 2nm

- PS6 portable, które może sporo namieszać na rynku, także w cenach.

- Steam Deck 2 - jak wyżej.

 

(wszystko to jednak sporo dalej niż w ciągu roku. Raczej 2027-8)

Edytowane przez VRman
Opublikowano

Ale supertani, a wiele gier 2D na nim śmiga super. Do tego tona gier na emulatorach, choć jednak LCD 60Hz trochę psuje. Znowu Deck OLED nie jest już tak supertani. 

Ale w Hadesy  czy nowe Hollow Night: Silksong pograsz na Decku bez problemu. 

 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Zacząłbym od tyłu, czyli ustalenie w co chcesz zagrać i kupienie pod to handhelda. Ja mam Switcha 1 i Steam Decka oba w wersji OLED. I leżą nieużywane bo zagrałem w to co chciałem, a na Switchu w sumie grałem sumarycznie więcej godzin (pokemony, zelda). Realnie patrząc to w ostatnim roku Steam Deck mocno podupadł bo już nie ciągnie najnowszych gier, nawet w trybie graficznym potato. Pasowałoby więc kupić coś w stylu ASUS ROG ALLY X.


image.png.f5bda2f96ebdc1029172ea84140b9448.png

 

I pogodzić się z krótką pracą na baterii w trybie 25W. 

Steam Deck OLED ma to do siebie że dzięki Steam OS można go bardzo łatwo jednym przyciskiem przyciąć do 10W i grać długo, chyba z 5 godzin. I to jest optymalny czas żeby grać a nie sprawdzać ciągle ile % zostało.

 

Switch nie ma konkurencji jeśli chcesz zagrać w gry na Switcha. Ale jak już w nie zagrasz to Switch robi się bezużyteczny. A Steam Deck jest jak PC, i można na nim robić wiele rzeczy.

Edytowane przez HappyLittleGamer
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, RTXnietylko4060tiUSER napisał(a):

Nowosci jak RE9, borderlands 4 czy Cronos laduja na switchu, a kolejne porty z PC to kwestia czasu.

W 20-30 fps i mocno obniżonej grafice.

 

Handheldy to ogólnie inne podejście do grania. Nawet te najmocniejsze modele to wydajnościowe popierdółki w porównaniu z kilkuletnim PC. Modlisz się, żeby nowe tytuły były grywalne na ustawieniach LOW.

 

Więc albo nastawiasz się na granie w starsze tytuły i mniej wymagające Indie. Na przykład Warhammer Space Marine z 2010, Dishonored, Dredge, tego typu gry na Steam Deck masz stabilne 90 fps, nawet się nie poci.

 

Albo leżysz w salonie na kanapie strumieniując ze swojego PC i wtedy nie ma znaczenia jakie w środku są bebechy, byle ekran był dobry.

 

 

Edytowane przez some1
  • Upvote 1
Opublikowano
W dniu 29.09.2025 o 13:34, RTXnietylko4060tiUSER napisał(a):

@galaktyAktualnie to juz chyba niekoniecznie. Nowosci jak RE9, borderlands 4 czy Cronos laduja na switchu, a kolejne porty z PC to kwestia czasu.

Nie chcesz grać w te gry na handheldzie, ani w żadne inne graficznie wymagające produkcje, podziękujesz później. Jak już wyżej powiedziano, to jest modlitwa o low, kombinowanie z ustawieniami, lossless scalingiem, wkurzanie się na input lag i masę innych problemów. Mam Legiona Go, sprawdza się zadowalająco - w indykach i mniej wymagających tytułach. Reszta tylko na dużym ekranie. Zadaj sobie pytanie czy Ci to odpowiada. A jeśli chcesz się przekonać, kup sobie na próbę Steam Decka, którego w razie czego łatwo odsprzedać. 

  • Upvote 3
Opublikowano

Wg mnie jak masz do wydania 2200 zł to dozbierał bym 200-300 zeta i szukał zadbanej używki Rog Ally X z gwarancją.

https://www.olx.pl/d/oferta/asus-rog-ally-x-1tb-CID99-ID17bOhl.html

 

Druga opcja, w którą ja osobiście poszedłem to używka pierwszego Rog Ally ZE1. Można je już dostać za 1500 zł. Nic nie przebije pierwszego rogalika pod kątem wydajności/opłacalności/możliwości modowania czy wymiany systemu operacyjnego. Swoją używkę kupiłem rok temu za 1800 zł z roczną gwarancją, stacją dokującą, shellem plastikowym, pokrowcem i szkłem hartowanym. Konsola była w idealnym stanie. Trzeba mieć tylko na uwadze, że w pierwszym rogaliku jest mała bateria. Więc jeśli planujesz zakup handhelda i chcesz siedzieć z nim pół dnia na dworze to bez moda na baterię się nie obejdzie lub dużego powerbanku. Ja ostatnio do swojego kupiłem zestaw JSAUXa z baterią 65Wh, który czeka na montaż. Niestety brakuje mi czasu ostatnio, żeby go zamontować ale  może w końcu w zrobię to w ten weekend.

 

Za 2000 można już tez dostać inne handheldy jak np. Lenovo Legion Go z prockiem ZE1

https://www.olx.pl/d/oferta/lenovo-legion-go-z1-extreme-16gb-ram-512gb-ssd-stan-idealny-p-CID99-ID17DBDH.html

 

Osobiście Steamdecka bym już odpuścił w tych czasach ze względu na słaby procek. Brałbym coś co ma min. Z1 Extreme. Switch 2 to tylko jeśli chcesz grać w gry Nintendo. Co prawda powoli wychodzą jakieś pecetowe tytuły ale nie ma tego zbyt wiele.

Opublikowano

Wszystkie Rog Ally czy Legiony, to w zasadzie nie są handheldy tylko homeheldy. ;) Za małe baterie, żeby z nich sensownie korzystać w terenie, za ciężkie, zbyt masywne aby to robić wygodnie. Zabawa z powerbankami to... no właśnie, zabawa. Targanie wszystkich klamotów ze sobą mija się IMO z celem.

Opublikowano

W terenie to IMO tylko Switch się nadaje, poręczny i z dobrą baterią. Żadne Steam Decki czy Rogale. To bardziej kanapowe rozwiązania, nie chce Ci się włączać PC żeby pograć w indyka to bierzesz w łapę i leżysz. 

 

Do poważnych gier to tylko PC albo stacjonarna konsola. 

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buspasy i parkowanie to jedne z najważniejszych zachęt poza kasą (dopłaty), w dużym mieście jest to mega wygodne   W tej ustawie jest coś jeszcze? Parkowanie też przedłużone?
    • Zależy gdzie jesteś, ale gra nawet dialogiem postaci sugeruje by omijać pewnych przeciwników w danym momencie. Jest też "kilku" opcjonalnych.   Jeśli wyjdziesz z pewniej wioski to możesz znaleźć "arenę" na mapie świata i tam dobrze ćwiczy się parowanie. Ewentualnie pozostaje znalezienie przeciwnika blisko flagi i potrenowanie tam. Ogólnie system walki podchodzi pod przyjemny klikacz parowania / unikania i zabawę statystykami oraz kombinacjami umiejętności.   A mapy specjalnie nie ma, ani checklisty. Poboczne aktywności są rzeczywiście niepotrzebne do ukończenia, ale jeśli podobają się to może to wzmocnić rozterkę na koniec. Wystarcz główny wątek i na co masz ochotę
    • Remaster był tworzony stricte pod PC tylko później dostosowany do konsoli. Teraz konsole architekturowo są praktycznie jak PC. Remaster nie jest zrobiony na całkowicie nowej wersji CE tylko to jest kombinowany ulep. Przeniesienie od podstaw na nowy silnik łącznie z wykorzystaniem potencjału obecnych byłoby zbyt czasochłonne i nieopłacalne o czym pisał sam Crytec. Oni i tak z rok czasu go łatali by poprawić wydajność od strony CPU. Pewne rzeczy są poprawione w remasterze, a niektóre skrojone. Ale wydajność od strony CPU jest lepsza niż oryginał, ale nie za sprawą skrojenie fizyki. Wrzucę film porównawczy. Mnie chodzi o efekty związane z grafiką, które zostały wyciete lub wyglądają gorzej. To co wygląda gorzej to bardziej zła decyzja developera niż optymalizacja. PS. Tylko na silnikach, które stworzone stricte pod konsole gry tworzone z myślą o konsolach i dopiero później powstaje port na PC. A CE ani UE takimi silnikami nie są.
    • Ja korzystałem i korzystam z najmu, a rok temu szukałem auta dla rodzinki 2+2 do 30 tys. Oglądałem, kupiłem i stety lub nie wiek i przebieg swoje robią w nastoletnim aucie. Przez 15tys km użytkowania wymieniłem sprzęgło, rozrząd, inne takie co przy dzisiejszych cenach sporo podniosło cenę zakupu. Koszty miesięczne, serwis, utrata wartości po 2-3 latach i nie odzyskanie wsadzonego kapitału - decyzja - biorę nowe. Rata miesięczna jest na tyle niska, że budżet domowy nie cierpi a bogaty wcale nie jestem (ale umiem liczyć). Leje paliwo i płyn do spryskiwaczy tylko, awarie i stłuczki mi nie straszne bo laweta przywiezie zastępcze w razie W.   Przy zdaniu auta jest coś takiego jak zużycie normatywne i za te uszkodzenia się nie płaci. Jest to odgórnie opisane i określone co się mieści w normie a co nie. Po to jest pełna obsługa serwisowa w racie oraz AC bez udziału własnego w szkodzie aby każdą duperelę zglaszać. Odprysk, ryska - do serwisu. Jak zdawaliśmy auta z najmu to dopłaty było kilkaset zł za ewidentne uszkodzenia od transportu gabarytu. A w swoim rozwaliłem pół boku, wymieniano drzwi - brak doplat a i zniżki zostają bo ubezpieczenie nie na mnie.   Mam JDG, od raty odliczam podatki i finalnie wychodzi bardzo dobra kwota. 0% wpłaty własnej, max wykup z czego po zdaniu biorę nowe z założenia albo będę szukał znów czego ~30tys. Komfort i spokój psychiczny oraz bezpieczeństwo  jazdy nowym, dużym suvem palącym 5-6l/100 w porównaniu do nastoletniego zużytego autka - bezcenny i warty tych pieniędzy.        
    • A czy karty od PNY nie maja problemow z kultura pracy? Jesli sie myle to mnie poprawcie.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...