Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam,

 

Złożyłem komputer z podzespołów z poniższego linka:

https://www.morele.net/inventory/info/ba0512e3/

 

Problem w tym ,że komputer podczas grania (najczęściej w cs2) się po prostu.. restartuje - po prostu jest crash, tak jakbym wypiął kabel zasilający albo wcisnął reset.

Poniżej screen ze zdarzeń.

Może mi ktoś podpowiedzieć co zrobić aby zażegnać ten problem?

Ze swojej strony to:

- poinstalowałem wszystkie najnowsze sterowniki płyty głównej, biosu, karty graficznej oraz procesora,

- zamówiłem ten zasilacz https://www.morele.net/zasilacz-chieftec-vega-850w-ppg-850-s-14439142/ żeby sprawdzić czy mój 650w jest za słaby - nie rozwiązało to problemu, crashe są takie same,

- ram został przetestowany przez "diagnostykę pamięci systemu Windows" - brak błędów,

- wpiąłem kabel zasilający bezpośrednio do gniazdka zamiast do listwy,

- sprawdzałem temperatury w HWinfo podczas benchamrka. Tempy są w okolicach 75% przy 100% wykorzystania cpu i gpu - komputer się sam nie wyłączył (ale podczas odpalenia csa, wywala po jakichś 15 minutach),

- wywala przy włączonym i wyłączonym Expo.

 

 

Komp prawie zawsze wyłącza się podczas grania w cs2 (nawet na low ustawieniach), raz czy dwa wyłączył się podczas grania w BF6, jeszcze nigdy się nie wyłączył podczas zwykłego przeglądania Internetu.

 

Co jeszcze powinienem zrobić? Czy jest to możliwe ,że dla tej konfiguracji płyta główna jest po prostu za słaba i odcina zasilanie podczas skoku?

 

Dzięki.

 

image.png.d2e005297d4000f05bec48e25b875e0a.png

Edytowane przez masterpiece
Opublikowano (edytowane)

Takie nagłe restarty bez żadnego bsoda występują jak prockowi zabraknie "papu" czyli zaliczysz chwilowo tzw overboosta - przy niskim, średnim obciążeniu wrzuci wysoki zegar ze zbyt niskim napięciem i cyck, miałem już w rękach dwa razy taki procesor który na auto nie był stabilny mimo że wszystkie testy obciążeniowe przechodziły a w lekkich grach czy nawet w przeglądarce zaliczałem restart. Więc oprócz podmiany zasilacza spróbuj na tym 7500F ustawić jakiś sztywny zegar i napięcie, daj np 4GHz i 1.2v zobacz czy coś się zmieni, jeżeli tak to cpu do zwrotu.

Edytowane przez Send1N
  • Like 1
Opublikowano

Dobra nieważne, wejdz w zakładkę advanced cpu settings > precision boost overdrive > advanced > curve optimizer i w curve optimizer daj all cores > curve optimizer sign na POSITIVE w magnitude dodaj mu trochę napięcia wpisując np 20, zapisz zmiany i testuj.

Opublikowano

Dziwna sytuacja się zadziała. Dzisiaj było grane praktycznie cały dzień i nie wyjebało mnie ani razu.

Podpiąłem stary zasilacz, 650w zamiast 850w, a PC postawiłem na biurku (celem szybkiego dostępu żeby się nie schylać podczas kombinowania) zamiast normalnie na ziemi jak zawsze, przy czym na ziemi, to u mnie znaczy na dywanie.

 

Ta obudowa którą mam, ma nóżki jakieś 5cm wysokie, ale czy jest to możliwe, że ten dywan właśnie powodował jakiś problem dla zasilacza i to on odcinał mi prąd? 

Opublikowano

Jak stał na dywanie czy tam koło dywanu i były restarty, a teraz stoi na biurku i działa to po prostu elektryczność statyczna robiła Ci "pstryk" na obudowę i restartowała kompa :D 

Obecne warunki jakie mamy na zewnątrz i w konsekwencji też w pomieszczeniach sprzyjają powstawaniu elektryczności statycznej. Dywan jest dodatkowym czynnikiem. Być może nie masz uziemienia w instalacji, albo jest z nim coś nie tak, albo masz po prostu iskra przeskakiwała w takim miejscu, że zasilacz reagował w taki a nie inny sposób i nic z tym nie zrobisz prócz eliminacji czynników sprzyjających bądź dodatkowego odprowadzenia ładunku. 

  • Upvote 2
Opublikowano

A ja się dziwiłem co mnie tak ostatnimi czasy furt kopie :E co nie zrobię to pstryk... ostatnio już podłączenie piekarnika z płytą sprawdzałem, bo co odkręciłem wodę w zlewie to mnie kopało... a nawet o tym co kolega wyżej napisał nie pomyślałem, jeszcze do tego leżenie pod kocykiem polarowy potęgował wyładowania :) 

Opublikowano (edytowane)

Ja przykładowo chodzę w klapkach gumowych po mieszkaniu i po podłączeniu np pendrive do usb bez ich uprzedniego ściągnięcia i stanięcia na podłodzę w samych skarpetkach za każdym razem  zaliczę restart pc :E xD dlatego staram się pilnować i za nim coś podłączę zdejmuje na chwilę klapki uziemiam się i problemu nie ma.

Edytowane przez Send1N
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

@masterpiece ale ja Ci to piszę całkiem serio i to jak najbardziej mogła być przyczyna.

Jeżeli sam nie elektryzowałeś się siedząc przy kompie i powodując dodatkowe wyładowanie elektryczności statycznej, np. dotykając nogą obudowy, to komputer stojąc na dywanie czy w pobliżu dywanu z czasem sam ściągał ładunek z dywanu lub poprzez podłogę, co mogło powodować restarty. 

 

Ja mam u siebie dość dużą poliwęglanową podkładkę pod fotel, która wchodzi lekko pod biurko i pod obudowę komputera. Przez większość roku z reguły nie ma żadnego problemu. Problem powstaje gdy wilgotność powietrza w domu robi się niska np. przez wysoką temperaturę spowodowaną latem i przy suchym powietrzu lub zimą przy mrozach, gdy jest włączone ogrzewanie i powietrze też się wysusza. Wtedy oprócz samego faktu tworzywa na podłodze i innych elementów, na których elektryczność statyczna może się gromadzić, to powstają dodatkowe warunki sprzyjające powstawaniu elektryczności statycznej. To sprawia że jest ona znacznie silniejsza i częstsza. Mając uziemienie i tak teraz zimą siadając do kompa np. wygasza mi się na chwilę monitor, albo gaśnie podświetlenie w klawiaturze. Jedyny sposób by to wyeliminować, to rozładować elektryczność statyczną przed dotknięciem czegokolwiek co jest podłączone do PC (nawet myszki). Można to np. zrobić dotykając futryny w drzwiach jak masz metalową, czy grzejnika, albo bolca uziemienia w listwie zasilającej. Mógłbym uziemić np. całą matę którą mam na podłodze podkładając pod nią matę uziemiającą, albo spróbować podłączyć ją pod uziemienie.

Z dywanem większy problem, bo całego nie uziemisz, dlatego zadziałało przeniesienie komputera z dala od źródeł elektryczności statycznej. 

Edytowane przez LeBomB
  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

@Send1N, te gumowe klapki mnie zmyliły i nie byłem pewny czy to bait czy nie XD.

@LeBomB, dzięki za dokładne wyjaśnienie jak to wszystko działa.

 

Będę obserwował czy nie ma resetów przez najbliższe dni i dam znać. Chcę też spróbować włączyć EXPO i zobaczyć czy nie restartuje.

 

Dzięki.

Edytowane przez masterpiece
Opublikowano (edytowane)

Żaden bait, do tej pory jak nie zdejmę klapek przed podłączania pendrive do usb to restartuje mi się pc (trwa to już od lat) :E dlatego staram się pilnować, klamka od drzwi też potrafi mnie kopnąć jak się na chwilę nie uziemię do podłogi xD

Edytowane przez Send1N
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

@Send1N @Pan Mateoo w sumie to sprawę faktycznie powinna załatwić półka podłogowa na PC czy to na nóżkach czy na kółkach.

image.png.e0b133a1aa24decb42c65befae78904e.png

image.thumb.png.c10e98c0d96cffa20e86ecaa68be5b35.png

image.thumb.png.93ac5caa06772a90f9ef23dfb39db41b.png

Oczywiście to rozwiąże problemu przenoszenia iskry przez ręce czy przy dotykaniu obudowy, ale rozwiąże problem elektryczności statycznej od podłogi

Edytowane przez LeBomB

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...