Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. Od ponad miesiąca walczę z dwoma skomplikowanymi (jak dla mnie) problemami z komputerem.

 

Problem #1 (ten problem występuje od dłuższego czasu, jeżeli nie od zawsze):
Główny monitor laguje myszkę podczas "zaznaczania". Dokładnie chodzi o to, że jak wciskam lewy przycisk myszy i zaznaczam obszar na pulpicie to widać, że jest opóźnienie. Można to dostrzec nawet na każdym odświeżaniu (od 60 do 240hz).
Laguje tylko główny monitor (ten z paskiem zadań, godziną, itd.). Nie zależnie od tego czy jest podpięty tylko 1 czy 3 monitory (jak są podłączone 3, to na pozostałych taki problem nie występuje). Nawet jeżeli włączę pasek zadań na wszystkich trzech monitorach to wciąż problem występuje tylko na głównym (tym, który jest zaznaczony w ustawieniach jako główny).
Nie jest to kwestia monitora, ponieważ jak ustawiam inny monitor jako główny to ten drugi zaczyna lagować a poprzedni działa bez zarzutów.
Interesujące jest to, że na początku, zaraz po odpaleniu Windowsa nie ma takiego problemu, ale wystarczy tylko wciśnięcie prawego przycisku myszy na pulpicie i problem zaczyna występować.
Problem występuje zarówno na DP jak i HDMI.

 

 

 

Problem #2 (możliwe, że występowałby również wcześniej, ale dopiero +- miesiąc temu zacząłem grać w różne gry, takie jak Rocket League, COD: Warzone, CS:GO):
Monitory się rozłączają w randomowych momentach podczas gry. W pewnym momencie wszystkie jednocześnie gasną i jedynym sposobem na naprawienie jest wyłączenie i włączenie komputera za pomocą przycisku. We wszystkich wcześniej wymienionych grach dzieje się dokładnie to samo.
Próbowałem już praktycznie wszystkiego co znalazłem w podobnych tematach w internecie i niestety nic nie pomogło. Poniżej wypisuje wszystkie rzeczy, których próbowałem:
    - reinstalacja całego systemu (robiłem format 2 razy, próbowałem zarówno na Windows 10 jak i Windows 11)
    - odłączałem poszczególne monitory i próbowałem odpalić grę mając podpięty tylko jeden z nich do komputera (nie zależnie, który monitor zostawiłem było to samo)
    - odinstalowywałem za pomocą DDU w trybie awaryjnym sterowniki karty graficznej i instalowałem je od nowa (wyłączałem również automatyczne aktualizacje systemu windows, żeby mi nie pobierał jakiejś starej wersji panelu nvidia)
    - wypinałem kartę graficzną z socketu i wpinałem na nowo
    - robiłem testy zarówno karty graficznej jak i procesera za pomocą Powermax'a od CPUID. Nawet podczas jednoczesnego obciążenia w 100% karty graficznej i procesora nic się nie wydarzyło (problem ewidentnie występuje tylko podczas grania w gry)
    - odpalałem w grach opcje full-screen jak i borderless
    - robiłem update biosu
    - sprawdzałem temperatury zarówno na procesorze jak i na karcie graficznej (na procesorze jest cały czas niska, a na karcie graficznej też oscyluje max w okolicach 70-80% obciążenia i 60 stopni podczas grania, gdzie podczas testu za pomocą Powermaxa wkręcała się na 100% i 65 stopni i nic się nie wydarzyło)
    - i pewnie jeszcze parę innych rzeczy o których po miesiącu walki z problemem już zapomniałem

 

 


Podzespoły w komputerze:
Płyta Główna - MSI MAG X570 TOMAHAWK WIFI
Procesor - AMD Ryzen 9 5950x
Karta Graficzna - NVIDIA GeForce RTX 3070
Pamięć RAM - G Skill Ripjaws ddr4 64gb (2x 32gb) 3600mhz

 

Monitory podłączone do RTX'a (wszystkie za pomocą Display Portu):
1x Dell Alienware AW2721D (max 239,97 Hz)
2x Gigabyte G27QC (max 164,80 Hz)

Opublikowano (edytowane)

Tak jak opisałem w pierwszym poście karta się nie grzeje z tego co widziałem. Na bank nie przekracza nawet 65 stopni podczas grania.

Ale mimo wszystko dla pewności ściągnąłem i ustawiłem na 90% (poniżej zdjęcie, sprawdź proszę czy dobrze bo nigdy nie korzystałem z afterburnera)

32.png

Edytowane przez Nimpo
Opublikowano (edytowane)

Sprawdziłem - kilka minut w grze CS:GO i standardowo wyłączyło monitory (czyli bez zmian).

Podczas grania na drugim monitorze miałem odpalony afterburner, żeby patrzeć jak wygląda temperatura na karcie - tak jak napisałem wcześniej nie przekroczyła nawet 61-62 stopni.

Edytowane przez Nimpo
Opublikowano (edytowane)

Zainspirowany tym co napisałeś postanowiłem troche popatrzeć w msi afterburner i zrobić kilka testów. Mam dodatkowe informacje:


- w CS:GO jak zcappowałem fpsy do 144 to wówczas temperatura na karcie nie przekroczyła ani razu 58 stopni i gra się nie wyłączyła
- w Rocket League karta podczas gry przy zcappowaniu do 144 Hz też nie przekroczyła 60 stopni i nic się nie wydarzyło

 

 

 

Następnie odcappowałem fps'y i obserwowalem co się wydarzy:

 

- w CS:GO ostatnią temperaturą jaką widziałem było 62 stopnie po czym monitory straciły sygnał

- w Rocket League nawet nie grając, po prostu odcappowalem fpsy i obserwowalem temperaturę będąc w lobby i identycznie jak w CS - ostatnią temperaturą jaką widziałem było 62 stopnie

 

- po sprawdzeniu tego w grach postanowiłem jeszcze raz odpalić benchmark karty graficznej (CPUID PowerMAX), natomiast ten benchmark maxymalnie był w stanie rozkręcić kartę do 62 stopni i nic się nie wydarzyło. Uznałem, że skoro w grach widziałem 62 stopnie to pewnie powyżej tego dopiero wyłącza monitory, więc poszukałem i znalazłem inny benchmark (FurMark). No i w furmarku udało się rozkręcić mocniej - maksymalnie osiągnąłem 63 stopnie, po czym karta się wyłączyła (zrobiłem foto przy 63 stopniach, bo czulem że zaraz powinno rozłączyć monitory biorąc pod uwage co się wydarzyło w CS i RocketLeague - zdjęcie ponizej)

 

Podsumowując można uznać, że następuje to przy temperaturze 63-64 stopni na karcie graficznej (nie zależnie od obciążenia %)

 

 

Chciałem spróbować manualnie w afterburnie ustawić wiatraki na mocniejsze obroty, natomiast nie da się nimi zdalnie sterować

max przed wywaleniem.png

Edytowane przez Nimpo
Opublikowano (edytowane)

Naciskałem, ale nic sie nie dzieje jak ustawiam na 100%. Czytałem, że nie wszystkie wiatraki reagują na regulacje za pomocą afterburnera

 

EDIT 1: Dobra, udało się podkręcić te wiatraki w ustawieniach głębiej. Przetestuje i dam znać

 

EDIT 2: Po podkręceniu wiatraków na karcie graficznej nic się nie wyłącza - nawet na 240 fpsach. Ale to dlatego, że karta nie przekracza 60 stopni.

Więc wiemy już co jest przyczyną wyłączania, teraz tylko pytanie dlaczego karta rozłącza monitory powyżej 63 stopni, gdzie normalnie powinna dochodzić nawet do 80 bez problemów

Edytowane przez Nimpo
Opublikowano (edytowane)

Biosu do karty graficznej? jest coś takiego? Bo normalny bios juz update'owalem i nie pomogło

 

Mam HWMonitor, czego mam poszukać / wyslac zdjecie? Podczas nic nie robienia, wygląda to tak:

 

55555.png

Edytowane przez Nimpo
Opublikowano (edytowane)

Dla tych kart podobno to jest naturalne, że hot spot jest +-10 stopni wyższy niż ogólna temperatura GPU

 

Wyszukałem, ale nie znajduje mojej wersji biosu

 

11.png

Edytowane przez Nimpo

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...