Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Piszę ten temat ku przestrodze. Ku przestrodze dla osób, które jak ja uległy „czarowi” złudzenia, jakoby zakup drogiego zasilacza znanej marki, jest gwarantem spokoju i pewności dobrze wydanych pieniędzy. Składam własne komputery od ponad 30 lat i widziałem już wiele zmian i nowych rozwiązań w komputerach PC. Zawsze z dreszczykiem emocji przyjmowałem wiele nowych rozwiązań, kierując się osobistym rozeznaniem i śledzeniem portali forów i innych źródeł informacji w tym temacie. Nie pomogło to jednak w tym przypadku, który chcę omówić dla Państwa i myślę, że warto przedyskutować ten temat na forum.

Temat dotyczy zakupu zasilaczy dużej mocy. Przez pojęcie duża moc, rozumiem zasilacze od 1000W w górę, choć wcale to nie znaczy, że problem „Inrush Current” nie dotyka niektórych modeli 850W, a nawet 750W. W zasadzie, kompletnie nie ma znaczenia z jakim certyfikatem sprawności kupicie zasilacz. Czy jest to Bronze, Gold, Platinum czy Titanium. Nie ma także znaczenia czy to zasilacz modularny, pół pasywny, w standardzie ATX czy ATX 3.1. Producent zasilacza, także na dobrą sprawę nie ma znaczenia, bowiem istotny tak naprawdę jest projekt, konstrukcja samego zasilacza. Otóż każdy zasilacz ma w swojej konstrukcji opracowany układ tzw. obwodu pierwotnego w którego skład wchodzą kondensatory. Im większy mocowo zasilacz, to te kondensatory mają większą pojemność. Podczas włączenia komputera (na przykład za pośrednictwem listwy antyprzepięciowej typu Acar) dochodzi do nagłego podania napięcia na zaciski tego obwodu zasilacza. Powoduje to, przy maksymalnie rozładowanych kondensatorach, powstanie dużego (nawet dochodzącego do prawie 100 amperów), krótkotrwałego impulsu udaru prądowego, spowodowanego właśnie ładowaniem tych kondensatorów. Jest to taka wartość prądu, która mającemu jako takie pojęcie o elektrotechnice, świadomemu użytkownikowi komputerów, wydaje się absurdalna. No bo niby skąd po włączeniu listwy antyprzepięciowej czy komputera (wtyczki) do gniazdka, aż takie prądy? Przecież nawet nie zdążyłem włączyć przyciskiem mojego komputera…

 Na tym właśnie polega absurd błędu projektu zasilaczy wysokomocowych, który niestety ma miejsce u wielu renomowanych producentów tego sprzętu komputerowego. Co ciekawe, jedna seria zasilaczy 1000W i więcej producenta „X” może być wolna od nadmiernego „Inrush Current”- dobry projekt ograniczający nadmierny prąd rozruchu, a nowa z kolei, zrobiona na innej platformie zasilaczy „ma to w nosie” i wali prądem prawie lub ponad 90 amperów.

Zapytacie, no dobrze, przecież markowi producenci zasilaczy, spełniają wyśrubowane normy tych zasilaczy. Zasilacze trzymają napięcia 5 i 12V przy wskazanych wartościach obciążenia. Mają właściwą sprawność i inne parametry, które każdy kupujący sprawdza. To wszystko prawda, ale ŻADEN producent zasilaczy nie podaje parametru „Inrush Current” gdyż podłożył by się, pokazując jak duży prąd rozruchu jego urządzenie posiada. Z resztą normy atx i inne, nie nakazują podawać tej wartości. Po co zatem pokazywać ułomność projektu, skoro można zwalić winę na instalację zasilania w mieszkaniu użytkownika zasilacza? Przecież zawsze można powiedzieć, że wasze mieszkanie ma starą instalację i dlatego właśnie „wywala wam bezpieczniki”.

Z takim właśnie problemem się spotkałem. Zakupiłem w znanym sklepie komputerowym zasilacz „FSP/Fortron Hydro G PRO 1000W 80 Plus Gold”

Zasilacz ten zbiera fantastyczne recenzje na wielu portalach komputerowych i  pośród wielu YT komentatorów. Jeszcze lepsze recenzje zbiera ten zasilacz w wersji Titanium. Obydwa zasilacze, w warunkach pracy znamionowej spełniają parametry właściwe dla konstrukcji tej klasy. Trzymają napięcia, ze wzrostem obciążenia, są stabilne jak skała i trzymają właściwą sprawność. Mają 10-letnią gwarancję producenta, słowem tylko brać!

Co z tego, skoro regularnie, średnio 3 razy w tygodniu po podaniu napięcia na zaciski zasilacza, byłem zmuszony biegać do skrzynki z bezpiecznikami i podnosić „klapkę” bezpiecznika B16A.  Czy to normalne, że przeciętny obwód zasilania w mieszkaniu, ma problem z obsłużeniem zasilacza komputerowego w stanie zbliżonym do jałowego? Czy bezpiecznik o charakterystyce B16A, zabezpieczający normalnie obwód o mocy czynnej maksymalnej na poziomie 3680W, nie powinien spełniać swojej funkcji i zabezpieczać układ zasilania mieszkania przed uszkodzeniem?

Zacząłem szukać i niestety znalazłem przyczynę. To nie zepsuty bezpiecznik (wymieniony) czy listwa antyprzepięciowa (wymieniona) tylko nadmierna wartość „Inrush Current” dla tego zasilacza. Okazuje się, że ten zasilacz w stanie całkowitego rozładowania kondensatorów obwodu pierwotnego, po podaniu napięcia na jego zaciski „wali” prądem na poziomie ponad 87 amperów:

https://hwbusters.com/psus/fsp-hydro-g-pro-1000w-atx-v3-0-psu-review/

https://www.tomshardware.com/reviews/fsp-hydro-g-pro-1000w-atx-v30-power-supply-review/2

Jeszcze lepiej dla wersji Titanium, ponad 93 amperów:

https://hwbusters.com/psus/fsp-hydro-ti-pro-1000w-psu-review/6/

To taka wysoka wartość chwilowego prądu rozruchu, powoduje zadziałanie zabezpieczeń nadprądowych w Waszych mieszkaniach. Jaką mamy możliwość walczyć o swoje prawa w sklepie w którym kupiliśmy zasilacz?

Żadnej!

Oddając taki zasilacz na reklamację do sklepu, otrzymacie raport z parametrów jego pracy.

Sprawdzą wam jego napięcia pod różnymi obciążeniami, na liniach 5 i 12 woltów, sprawność itp. Nikt jednak nie poda wartości „Inrush Current” dla w pełni rozładowanych kondensatorów! Pamiętać bowiem należy, że każde następne, raz za razem podanie napięcia na zaciski zasilacza, powoduje zmniejszenie prądu rozruchu, kondensatory, są już naładowane. „Wisi im kalafiorem” pokazanie błędu projektu! To Wy macie zepsutą instalację, a ich sprzęt jest super!

A teraz zobaczcie jak wygląda przykładowy projekt zasilacza , w którym zadbano o Waszą instalację zasilania w mieszkaniu:

https://hwbusters.com/psus/corsair-rm1000x-atx-v3-1-psu-review/6/

"The inrush currents are so low that we cannot get meaningful readings. This is why the PSU is not listed in these graphs."

"Prądy rozruchowe są tak niskie, że nie możemy uzyskać sensownych odczytów. Dlatego PSU nie jest wymieniony na tych wykresach."

 Można zatem zaprojektować porządny 1000W zasilacz?

Dbający o Waszą instalację?

Można…

Nie spodziewajcie się, że polskie portale zajmujące się tematyką komputerów PC, przetestują zasilacz pod kątem  „Inrush Current”. Jest to zdecydowanie nie na rękę dostawcom sprzętu. Nie oczekujcie również, że wskażę wam właściwe konstrukcje. Niestety sami musicie je znaleźć.

Bądźcie jednak pewni, jeśli ktokolwiek sprzedaje zasilacz z 10-letnią gwarancją, z pewnymi papierami na wiadomych portalach aukcyjnych, to najprawdopodobniej, trafił na problem „Inrush Current” i pozbywa się trującego grzyba…

  

  • Like 4
  • Upvote 1
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano (edytowane)

@Forsaken rozumiem, że chodzi o problem jak wyłączasz listwę antyprzepięciową na jakiś czas i potem po jej włączeniu następuje ładowanie kondensatorów w zasilaczu. Tak z ciekawości, jeśli na tym bezpieczniku B16 masz tylko to jedno gniazdo to bym sprawdził jak się będzie zachowywał C16.

 

Edit. Ok doczytałem w innym temacie że na C16 nie chcesz zmieniać.

Edytowane przez KrzysiekGP

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Naukowcy, pionierzy i inni nie lubią hałasu ani szumu, oni cicho robią swoją pracę. A że rządy (od lewej do prawej) działają tylko wtedy jak wyjdzie się pod sejm, spali kilka opon i zrobi burdę to tacy rolnicy i górnicy potrafią wywalczyć swoje. Są jeszcze emeryci czyli grupa społeczna liczna ale mniej mobilna (z racji wieku), jej wystarczy dać 13'tki, 14'tki, dobre rewaloryzacje i siedzą cicho. Jest jeszcze inny problem z naukowcami/pionerami - nawet jak pieniądze dasz to nic to nie zmieni bo z tym muszą iść jeszcze możliwości rozwojowe. A że do polityki nie idą osoby mądre tylko takie co mają twardą dupę, giętki kręgosłup i pięknie wiją makaron na uszy to nie potrafią myśleć perspektywicznie do przodu co należy rozwijać. Z resztą jak się robi laskę Niemcom czy Amerykanom to nie ma się czasu na myślenie bo całe skupienie idzie na to aby brać po same kule i się nie zakrztusić. Więc taki naukowiec nie widząc żadnych szans rozwoju polskich inicjatyw z racji ich braku, idzie do pracy do zagranicznej firmy i rozwija jej know-how. Wisienką na torcie tego niedasizmu jest górnictwo. Kraj, który stoi na węglu ale jednocześnie ma kastę górniczą mentalnie siedzącą w XIXw, która nie potrafi wydobywać tanio węgla. Jedynie co górnicy opanowali do perfekcji to tworzenie nowych związków zawodowych, które rozprzestrzeniają się niczym macki ośmiornicy. W 2025r państwo polskie (czyli my obywatele) dopłaciło do kopalń 9 mld złotych tylko po to aby pokryć straty z bieżącego funkcjonowania. Z takim budżetem rocznie SpaceX zaczęło wysyłać w kosmos rakiety wielokrotnego użytku. Więc z czym do ludzi? W Polsce nie inwestuje się w rozwój. W Polsce zyski z rentownych działów gospodarki transferowane są aby pokryć straty nierentownych działów. Jak w komunie.
    • UPDATE: Zacznę od tego, że podmieniłem kartę kolegi (RTX 5070) w moim komputerze, gdzie mam RTX 4070 Ti SUPER od Gainward'a i... karta jest normalnie widoczna. Pierwsze wniosek? Płyta, gniazdo PCIe jest uszkodzone? Jednak coś nie dawało mi spokoju i przy obserwacji zauważyłem, że wtyczka kabla HDMI w gnieździe karty zintegrowanej wchodzi głębiej niż w karcie RTX. Ewidentnie widać, że tłoczenie i nachodzenie ramki "okołośledziowej" blokuje w górnej części pełny docisk. Kompletnie tego nie rozumiem dlaczego tak to robią w obudowach jakby na oko klecili je w garażu. I wtedy pomimo przestrzeni między śledziami, porty HDMI, DP nie są na środku, a wysoko przy górnej krawędzie ramki oddzielającej. (Podobnie miałem w obudowie Corsair, ale odnośnie karty dźwiękowej, musiałem kombinować by wtyczki się zmieściły... (bo to STX, gdzie mamy grube wejścia). To trochę komiczne, by modyfikować fabrykę, lub jej pomagać... Po dokładnym obejrzeniu obudowy zdawało się jakby miejscami była lekko wypaczona, niektóre jej fragmenty. A to tylna ścianka od wewnątrz jedno wgniecenie, strasznie te blachy "lelawe" dziś robią i delikatne. Pamiętam swoją obudowę ZALMAN Z12, mogłem na serio na niej usiąść. Widzę pewne nierówności w ramkach gniazd płyty, ale ile się dało to naprostowałem manualnie, poluzowałem wkręty od płyty, ale nie drgnęła by ją jakoś przesunąć. Podłożyłem pod płytę plastikowy ślizg, by była bardziej wyprostowana. Z tyłu blacha od SSD/HDD latała sobie wesoło, niedokręcona, zęby nie trafione... Śledź od RTX nie dochodzi do ramki, stąd też oprócz blokady ramki problem z dystansem kabel-gniazdo.  Co do stabilności. Testuję na okrągło - wszystko śmiga. System od zera, nowe sterowniki. Nie miał ustawionego profilu dla pamięci DDR5, po konsultacjach z czatem-gpt już wiem, że dla AMD trzeba ustawić EXPO1 czy jakoś tak, u siebie na Intelu mam XMP. Szereg testów na stabilność, wszystko jak skała.  Dobrze, że ów ramkę dało się odkręcić i zdemontować, wtedy poszła w ruch piłka do metalu. Wyciąłem fragment dla HDMI i DP, resztę zostawiłem, choć mogłem w sumie całość usunąć, ale i tak więcej niż jednego monitora nie będzie używał. Także taki finał ma ta nietypowa usterka. Dziękuję wszystkim za chęć pomocy i zaangażowanie. Poniżej trochę fotek.    
    • To już nie jest satyra... To jest dokument  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...