Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
4 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Dyskutuje się z Tobą jak z dzieckiem. Serio.

Mógłbym wpisać dokładnie to co ty. Liczysz sobie coś pod tezę nie biorąc pod uwagę realnego opodatkowania. Nie rozumiesz tego co czytasz, co jest pisane prostym tekstem. Skoro mnie wyzywasz od dziecka, to może sam jesteś starcem i to już zwyczajna demencja się wkradła, co mogę zrozumieć i współczuć. 

Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Szczególnie w kontekście tych podatków poległeś jak ktoś kto nigdy nie pracował :) 

Właśnie pracuję, płacę podatki, w drugim progu bo ten pierwszy jest śmiesznie niski i oczywiście elegancko definiowany nominalnie, a nie procentowo jak inne składki (co działa na korzyść państwa) więc dlatego tylko jego biorę pod uwagę. 

Opublikowano
13 minut temu, cichy45 napisał(a):

Właśnie pracuję, płacę podatki, w drugim progu bo ten pierwszy jest śmiesznie niski i oczywiście elegancko definiowany nominalnie, a nie procentowo jak inne składki (co działa na korzyść państwa) więc dlatego tylko jego biorę pod uwagę. 

To dlaczego go błędnie obliczyłeś? :) 

 

 

Ponadto - to niczego nie zmienia w pozostałych kwestiach, gdzie się sromotnie mylisz. 

Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

To dlaczego go błędnie obliczyłeś? :) 

 

Jest liczony dobrze, bo liczę drugi próg. Nie interesuje mnie próg pierwszy. Przekraczam próg i wszystko ponad to mam obłożone znacznie większym podatkiem. To mnie interesuje, bo tyle wtedy zarabiam.

Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, cichy45 napisał(a):

Jest liczony dobrze, bo liczę drugi próg. Nie interesuje mnie próg pierwszy. Przekraczam próg i wszystko ponad to mam obłożone znacznie większym podatkiem. To mnie interesuje, bo tyle wtedy zarabiam.

Ale od kwoty do 120k płacisz podatek z pierwszego progu :E Te pokrętne wyjaśnienia tylko pokazują, że nie potrafisz się do błędu przyznać. Liczylismy opodatkowanie, a nie ile zarabiasz w grudniu...

 

Dlatego masz 54,6% bazowej kwoty, a nie 44% jak napisałeś. :) 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano
2 godziny temu, cichy45 napisał(a):

Na zachodzie mają sprany beret że w USA to jest neonazizm i tyrania, ale ci co mądrzejsi i mają pomysł na firmę to uciekają do USA. Co potwierdza wyjazd z europy wschodniej do USA po upadku komunizmu.

Trochę słabe porównanie, bo wiadomo jaka była bida po upadku (i w sumie przed nim też) komunizmu oraz jak wiele nas dzieliło. Wtedy Stany to była ogromna szansa na prawdziwą zmianę. Dzisiaj przecież tak różowo już nie jest, a Stany Zjednoczone mocno zjechały z dobrobytem sprzed kilku dekad.

 

Dzisiaj ludzie potrafią tam tyrać na dwa etaty, żeby w ogóle jakoś funkcjonować, jakoś przeżyć i oczywiście udawać, że wszystko jest okej. No nie jest i masz tego dziesiątki przykładów 😉

 

 

Opublikowano
1 minutę temu, zdunzdun napisał(a):

Dzisiaj ludzie potrafią tam tyrać na dwa etaty, żeby w ogóle jakoś funkcjonować, jakoś przeżyć i oczywiście udawać, że wszystko jest okej.

Sporo tego to niestety wina samych ludzi. W USA jest olbrzymia kultura życia na kredyt (wcale nie dlatego że trzeba). Ludzie często gęsto mają po kilka kart kredytowych gdzie odsetki mają oprocentowane na chory poziom, sami wpędzają się w ten sposób w spiralę. Brak ogarnięcia własnych finansów. Ludzie w PL mają awersję to kredytowania się i nawet pierwszy lepszy janusz jest w lepszej sytuacji finansowej nie dlatego że PL jest potęgą tylko że nie wydaje na głupoty, gdzie w stanach musisz mieć wszystko na już i to najnowsze i najlepsze, taka kultura. 

Opublikowano (edytowane)
17 minut temu, cichy45 napisał(a):

Sporo tego to niestety wina samych ludzi. W USA jest olbrzymia kultura życia na kredyt (wcale nie dlatego że trzeba). Ludzie często gęsto mają po kilka kart kredytowych gdzie odsetki mają oprocentowane na chory poziom, sami wpędzają się w ten sposób w spiralę. Brak ogarnięcia własnych finansów. Ludzie w PL mają awersję to kredytowania się i nawet pierwszy lepszy janusz jest w lepszej sytuacji finansowej nie dlatego że PL jest potęgą tylko że nie wydaje na głupoty, gdzie w stanach musisz mieć wszystko na już i to najnowsze i najlepsze, taka kultura. 

Nope. (tzn. to jest pewna, ale mała część tego problemu).

 

To wina systemu, który jest skonstruowany tak, aby dociskać zwykłego człowieka.

Problemy ludzi zaczynają się od kredytów studenckich albo rachunków za usługi medyczne. 

 

Oni tam mają więcej biedaków niż jest w Polsce Polaków :E 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, cichy45 napisał(a):

Sporo tego to niestety wina samych ludzi. W USA jest olbrzymia kultura życia na kredyt (wcale nie dlatego że trzeba). Ludzie często gęsto mają po kilka kart kredytowych gdzie odsetki mają oprocentowane na chory poziom, sami wpędzają się w ten sposób w spiralę. Brak ogarnięcia własnych finansów. Ludzie w PL mają awersję to kredytowania się i nawet pierwszy lepszy janusz jest w lepszej sytuacji finansowej nie dlatego że PL jest potęgą tylko że nie wydaje na głupoty, gdzie w stanach musisz mieć wszystko na już i to najnowsze i najlepsze, taka kultura. 

Człowieku - tam na starcie MUSISZ wziąć kredyt jak chcesz skończyć studia. Jest taki native speaker z USA - Dave (YT) - fajnie uczy języka i dużo mówi o tym co tam się dzieje. Tak samo nie ma z reguły bloków tylko domki więc kolejny MUSISZ wziąć i jesteś niewolnikiem korpo od urodzenia do śmierci. Jedne korpo cię uzależniają od kredytów. Drugie dociskają kolanem w pracy z której nie możesz zrezygnować bo masz... kredyt, a na osłodę dostajesz w grach i mediach wydumane problemy "ONU" i "praw kobiet" więc nie ma co się dziwić, że wygrał Trump.

 

Są takie miejsca w USA, dosyć dużo, że za gotówkę nie opłacisz hotelu czy wypożyczenia samochodu tylko musisz zapłacić i to nie kartą debetową tylko kredytową. Inaczej po prostu nie kupisz. Taki sobie urządzili tam "raj".

Edytowane przez hubio
Opublikowano
5 minut temu, hubio napisał(a):

Człowieku - tam na starcie MUSISZ wziąć kredyt jak chcesz skończyć studia. Jest taki native speaker z USA - Dave (YT) - fajnie uczy języka i dużo mówi o tym co tam się dzieje. Tak samo nie ma z reguły bloków tylko domki więc kolejny MUSISZ wziąć i jesteś niewolnikiem korpo od urodzenia do śmierci. Jedne korpo cię uzależniają od kredytów. Drugie dociskają kolanem w pracy z której nie możesz zrezygnować bo masz kredyt, a na osłodę dostajesz w grach i mediach wydumane problemy "ONU" i "praw kobiet" więc nie ma co się dziwić, że wygrał Trump.

 

Są takie miejsca w USA, dosyć dużo, że za gotówkę nie opłacisz hotelu czy wypożyczenia samochodu tylko musisz zapłacić i to nie kartą debetową tylko kredytową. Inaczej po prostu nie kupisz. Taki sobie urządzili tam "raj".

To jak u nas. Tylko mniej płacą.

Opublikowano
22 minuty temu, Winter napisał(a):

To jak u nas. Tylko mniej płacą.

Nie. U nich jest wręcz przymus, plus bombardowanie zewsząd reklamami brania na kredyt, plus punkty kredytowe - musisz dużo kupować na kartę, brać i spłacać pożyczki żeby nabić sobie dużo punktów bo jak nie i dojdzie do poważniejszego zakupu (dom, samochód) to bank dowali ci takie odsetki że się zesrasz.

Opublikowano
3 minuty temu, kalderon napisał(a):

Nie. U nich jest wręcz przymus, plus bombardowanie zewsząd reklamami brania na kredyt, plus punkty kredytowe - musisz dużo kupować na kartę, brać i spłacać pożyczki żeby nabić sobie dużo punktów bo jak nie i dojdzie do poważniejszego zakupu (dom, samochód) to bank dowali ci takie odsetki że się zesrasz.

To jak u nas.

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, cichy45 napisał(a):

Poczytaj swoje wypowiedzi, przemyśl jeszcze raz swoje argumenty na spokojnie bo chyba za dużo emocji w tym poście zawarłeś a konkretów zero. Mniej rzucające się w oczy frazesy dostałbym od chatu gpt, i to w darmowej wersji.

Nie no! Czytam to sobie z boku, ale... no nie mogę!
No zaraz mi zajady popękają za śmiechu!
@GordonLameman ZASYPAŁ Cię dowodami, linkami, wykresami, liczbami i KONKRETAMI, a w zamian dostaje to... co wyżej. :rotfl2:
To, jak pierdnąć komuś w twarz. Szczyt bezczelności.

@GordonLamemandobra rada. Kończ, bo to jest beton nie do skruszenia.
Nie widzisz, że już któreś wiertło zmieniasz i... nic?
Tego sie nie  pomaluje. To je amelinowe.

Edytowane przez JeRRyF3D
Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, Winter napisał(a):

I dlatego każdy Europejczyk marzy dostać się do USA.

Chyba tylko ty, pracując w Holandii, za żadne skarby nie pojechałbym, do pracy w US, mimo że mam takie możliwości

8 godzin temu, Winter napisał(a):

A jednak nadal prą.

 

Jak popatrzysz ilu miliarderów pojawiło się przez 30 lat to jednak USA wygrywa. W Europie zastój, bo tutaj wszystko trzeba oddawać na pontonowych i wUkraińców.

Zobacz sobie ilu miliarderów pojawiło się w twojej mateczce rossiji, to musi być dopiero kraj mlekiem i miodem płynący, gigant technologiczny :smiech:

6 godzin temu, Winter napisał(a):

Ale przynajmniej na to zarobisz. Moja kuzynka przeniosła się z Irlandii. Sprząta i potrafi 4000 dolarów wyciągnąć. A to było z kilka lat temu.

4k $ :smiech:.

W Holandii zakładasz własną firmę-usługi sprzątania itp. itd. i jak wyciągniesz 4000k euro na czysto to masz słabiutki miesiąc. To jest przykład mojego kolegi, przyjechał do Holandii do pracy jak ja, jako elektryk, jest niestety jak ja wyrobnikiem, więc dla niego ważne było złapać etacik, odpukać 8h i dostać 3k euro wypłaty na rączkę, po 2 latach ściągną żonę, kobita obrotna po urzędach oblatana, założyła własną działalność, co trwało kilka dni i zaczęła sprzątać, interes się ciągle rozwijał, skończyło się tak, że mąż u niej pracuje, załatwia dowozy chemii i innych popierdółek za większą kasę niż wyciągał jako elektryk, ona siedzi w biurze i załatwia papierkową robotę i nowych klientów, a na nich pracuje 30 innych osób, 4k Euro to oni na waciki wydają miesięcznie. Jak ktoś ma głowę do interesów, to sobie poradzi zawsze i wszędzie.  

Z Polski też mam przykłady, znam osobiście ludzi, którzy w latach 90'tych, sprzedawali podróbki ciuchów na bazarach, albo masło wprost z "nyski" a teraz to obracają kasą taką, że przeciętny "hamerykański" przedstawiciel klasy średniej by im buty pastował. 

Edytowane przez SylwesterI.
Opublikowano
4 godziny temu, Digger napisał(a):

Winter chyba taki zdenerwowany bo Trump jeszcze nie obalił rządu Tuska. :E

A po co miałby obalać? Jeśli komuś źle życzysz to wstawiasz tam takiego Tuska :E.

Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, JeRRyF3D napisał(a):

Nie no! Czytam to sobie z boku, ale... no nie mogę!
No zaraz mi zajady popękają za śmiechu!
@GordonLameman ZASYPAŁ Cię dowodami, linkami, wykresami, liczbami i KONKRETAMI, a w zamian dostaje to... co wyżej. :rotfl2:
To, jak pierdnąć komuś w twarz. Szczyt bezczelności.

@GordonLamemandobra rada. Kończ, bo to jest beton nie do skruszenia.
Nie widzisz, że już któreś wiertło zmieniasz i... nic?
Tego sie nie  pomaluje. To je amelinowe.

Przyzwyczajony jestem. Na PCL to było nagminne. 
 

Ludzie bez pojęcia o temacie np. prawa wciskali mi swoje przekonania pochodzące z seriali i tv :rotfl2:

 

Pamiętam asa, który twierdził że nie mogę powoływać się na kodeks cywilny, bo on jest z 1964 roku i już nie obowiązuje :E 

 

 

edit:

@Ludojad

Wiesz, że prawactwo miota się i frustruje gdy cytuje starego komucha nieironicznie :) 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano

Trump rządzi już drugi dzień. Wprowadził już ten faszyzm, czy czeka do weekendu?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...