Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, cichy45 napisał(a):

I kto ma w to uwierzyć? Nie oszukałbyś nawet babci, której domokrążca wcisnął leczniczą kołdrę za 10 kafli. 

Czemu miałbym oszukać babcię? Nie jestem ch***.

:) 

 

4 minuty temu, cichy45 napisał(a):

 

Poczytaj swoje wypowiedzi, przemyśl jeszcze raz swoje argumenty na spokojnie bo chyba za dużo emocji w tym poście zawarłeś a konkretów zero. Mniej rzucające się w oczy frazesy dostałbym od chatu gpt, i to w darmowej wersji.

Nie, to ty przemyśl swój brak argumentów i to wszystko co do tej pory napisało ci tutaj łącznie kilka osób.

 

Zero konkretów? Dziecko, ja nawet twoje wyliczenia poprawiłem, bo były błędne. Dostałeś dziesiatki argumentów, również ode mnie. 

I jak grochem o ścianę. 

 

Dobitnie też widać jak nie odnosisz się do żadnego z argumentów - bo nie masz kontrargumentu. Tylko ciagle próbujesz zmieniać temat, co jest tanim i dość żałosnym chwytem erystycznym. 

 

Co więcej - nie masz pojęcie o systemie podatkowym w USA i nei masz pojęcia nawet o tym, że względem Polski jest on ostrzejszy. nawet dla firm, które płaciłyby w USA wyższe podatki niż u nas o co najmniej 2%, a potencjalnie nawet 10%. 

 

Nie wiesz nic o USA, tylko bajdurzysz bez sensu.  Dyskutuje się z Tobą jak z dzieckiem. Serio.

 

Edytowane przez GordonLameman
  • Upvote 1
Opublikowano
4 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Dyskutuje się z Tobą jak z dzieckiem. Serio.

Mógłbym wpisać dokładnie to co ty. Liczysz sobie coś pod tezę nie biorąc pod uwagę realnego opodatkowania. Nie rozumiesz tego co czytasz, co jest pisane prostym tekstem. Skoro mnie wyzywasz od dziecka, to może sam jesteś starcem i to już zwyczajna demencja się wkradła, co mogę zrozumieć i współczuć. 

Opublikowano
Teraz, cichy45 napisał(a):

Mógłbym wpisać dokładnie to co ty.

Nie, nei mógłbyś ;) 

 

Teraz, cichy45 napisał(a):

 

 

Liczysz sobie coś pod tezę nie biorąc pod uwagę realnego opodatkowania.

To Ty chciałeś wyliczyć opodatkowanie pracy. To Ci wyliczyłem poprawnie, bo ty nie umiesz i nie wiesz jak działa drugi próg w podatkach :E  :E :E

 

 

Teraz, cichy45 napisał(a):

 

 

Nie rozumiesz tego co czytasz, co jest pisane prostym tekstem.

Bo to co napisałeś to po prostu nie jest prawda. Smuteczek :)

 

 

Teraz, cichy45 napisał(a):

 

Skoro mnie wyzywasz od dziecka, to może sam jesteś starcem i to już zwyczajna demencja się wkradła, co mogę zrozumieć i współczuć. 

Nie wyzywam Cię, a po prostu zauważam, że piszesz i zachowujesz się jak maks. nastolatek. Szczególnie w kontekście tych podatków poległeś jak ktoś kto nigdy nie pracował :) 

Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Szczególnie w kontekście tych podatków poległeś jak ktoś kto nigdy nie pracował :) 

Właśnie pracuję, płacę podatki, w drugim progu bo ten pierwszy jest śmiesznie niski i oczywiście elegancko definiowany nominalnie, a nie procentowo jak inne składki (co działa na korzyść państwa) więc dlatego tylko jego biorę pod uwagę. 

Opublikowano
13 minut temu, cichy45 napisał(a):

Właśnie pracuję, płacę podatki, w drugim progu bo ten pierwszy jest śmiesznie niski i oczywiście elegancko definiowany nominalnie, a nie procentowo jak inne składki (co działa na korzyść państwa) więc dlatego tylko jego biorę pod uwagę. 

To dlaczego go błędnie obliczyłeś? :) 

 

 

Ponadto - to niczego nie zmienia w pozostałych kwestiach, gdzie się sromotnie mylisz. 

Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

To dlaczego go błędnie obliczyłeś? :) 

 

Jest liczony dobrze, bo liczę drugi próg. Nie interesuje mnie próg pierwszy. Przekraczam próg i wszystko ponad to mam obłożone znacznie większym podatkiem. To mnie interesuje, bo tyle wtedy zarabiam.

Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, cichy45 napisał(a):

Jest liczony dobrze, bo liczę drugi próg. Nie interesuje mnie próg pierwszy. Przekraczam próg i wszystko ponad to mam obłożone znacznie większym podatkiem. To mnie interesuje, bo tyle wtedy zarabiam.

Ale od kwoty do 120k płacisz podatek z pierwszego progu :E Te pokrętne wyjaśnienia tylko pokazują, że nie potrafisz się do błędu przyznać. Liczylismy opodatkowanie, a nie ile zarabiasz w grudniu...

 

Dlatego masz 54,6% bazowej kwoty, a nie 44% jak napisałeś. :) 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano
2 godziny temu, cichy45 napisał(a):

Na zachodzie mają sprany beret że w USA to jest neonazizm i tyrania, ale ci co mądrzejsi i mają pomysł na firmę to uciekają do USA. Co potwierdza wyjazd z europy wschodniej do USA po upadku komunizmu.

Trochę słabe porównanie, bo wiadomo jaka była bida po upadku (i w sumie przed nim też) komunizmu oraz jak wiele nas dzieliło. Wtedy Stany to była ogromna szansa na prawdziwą zmianę. Dzisiaj przecież tak różowo już nie jest, a Stany Zjednoczone mocno zjechały z dobrobytem sprzed kilku dekad.

 

Dzisiaj ludzie potrafią tam tyrać na dwa etaty, żeby w ogóle jakoś funkcjonować, jakoś przeżyć i oczywiście udawać, że wszystko jest okej. No nie jest i masz tego dziesiątki przykładów 😉

 

 

  • Upvote 3
Opublikowano
1 minutę temu, zdunzdun napisał(a):

Dzisiaj ludzie potrafią tam tyrać na dwa etaty, żeby w ogóle jakoś funkcjonować, jakoś przeżyć i oczywiście udawać, że wszystko jest okej.

Sporo tego to niestety wina samych ludzi. W USA jest olbrzymia kultura życia na kredyt (wcale nie dlatego że trzeba). Ludzie często gęsto mają po kilka kart kredytowych gdzie odsetki mają oprocentowane na chory poziom, sami wpędzają się w ten sposób w spiralę. Brak ogarnięcia własnych finansów. Ludzie w PL mają awersję to kredytowania się i nawet pierwszy lepszy janusz jest w lepszej sytuacji finansowej nie dlatego że PL jest potęgą tylko że nie wydaje na głupoty, gdzie w stanach musisz mieć wszystko na już i to najnowsze i najlepsze, taka kultura. 

Opublikowano (edytowane)
17 minut temu, cichy45 napisał(a):

Sporo tego to niestety wina samych ludzi. W USA jest olbrzymia kultura życia na kredyt (wcale nie dlatego że trzeba). Ludzie często gęsto mają po kilka kart kredytowych gdzie odsetki mają oprocentowane na chory poziom, sami wpędzają się w ten sposób w spiralę. Brak ogarnięcia własnych finansów. Ludzie w PL mają awersję to kredytowania się i nawet pierwszy lepszy janusz jest w lepszej sytuacji finansowej nie dlatego że PL jest potęgą tylko że nie wydaje na głupoty, gdzie w stanach musisz mieć wszystko na już i to najnowsze i najlepsze, taka kultura. 

Nope. (tzn. to jest pewna, ale mała część tego problemu).

 

To wina systemu, który jest skonstruowany tak, aby dociskać zwykłego człowieka.

Problemy ludzi zaczynają się od kredytów studenckich albo rachunków za usługi medyczne. 

 

Oni tam mają więcej biedaków niż jest w Polsce Polaków :E 

Edytowane przez GordonLameman
  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, cichy45 napisał(a):

Sporo tego to niestety wina samych ludzi. W USA jest olbrzymia kultura życia na kredyt (wcale nie dlatego że trzeba). Ludzie często gęsto mają po kilka kart kredytowych gdzie odsetki mają oprocentowane na chory poziom, sami wpędzają się w ten sposób w spiralę. Brak ogarnięcia własnych finansów. Ludzie w PL mają awersję to kredytowania się i nawet pierwszy lepszy janusz jest w lepszej sytuacji finansowej nie dlatego że PL jest potęgą tylko że nie wydaje na głupoty, gdzie w stanach musisz mieć wszystko na już i to najnowsze i najlepsze, taka kultura. 

Człowieku - tam na starcie MUSISZ wziąć kredyt jak chcesz skończyć studia. Jest taki native speaker z USA - Dave (YT) - fajnie uczy języka i dużo mówi o tym co tam się dzieje. Tak samo nie ma z reguły bloków tylko domki więc kolejny MUSISZ wziąć i jesteś niewolnikiem korpo od urodzenia do śmierci. Jedne korpo cię uzależniają od kredytów. Drugie dociskają kolanem w pracy z której nie możesz zrezygnować bo masz... kredyt, a na osłodę dostajesz w grach i mediach wydumane problemy "ONU" i "praw kobiet" więc nie ma co się dziwić, że wygrał Trump.

 

Są takie miejsca w USA, dosyć dużo, że za gotówkę nie opłacisz hotelu czy wypożyczenia samochodu tylko musisz zapłacić i to nie kartą debetową tylko kredytową. Inaczej po prostu nie kupisz. Taki sobie urządzili tam "raj".

Edytowane przez hubio
Opublikowano
5 minut temu, hubio napisał(a):

Człowieku - tam na starcie MUSISZ wziąć kredyt jak chcesz skończyć studia. Jest taki native speaker z USA - Dave (YT) - fajnie uczy języka i dużo mówi o tym co tam się dzieje. Tak samo nie ma z reguły bloków tylko domki więc kolejny MUSISZ wziąć i jesteś niewolnikiem korpo od urodzenia do śmierci. Jedne korpo cię uzależniają od kredytów. Drugie dociskają kolanem w pracy z której nie możesz zrezygnować bo masz kredyt, a na osłodę dostajesz w grach i mediach wydumane problemy "ONU" i "praw kobiet" więc nie ma co się dziwić, że wygrał Trump.

 

Są takie miejsca w USA, dosyć dużo, że za gotówkę nie opłacisz hotelu czy wypożyczenia samochodu tylko musisz zapłacić i to nie kartą debetową tylko kredytową. Inaczej po prostu nie kupisz. Taki sobie urządzili tam "raj".

To jak u nas. Tylko mniej płacą.

Opublikowano
22 minuty temu, Winter napisał(a):

To jak u nas. Tylko mniej płacą.

Nie. U nich jest wręcz przymus, plus bombardowanie zewsząd reklamami brania na kredyt, plus punkty kredytowe - musisz dużo kupować na kartę, brać i spłacać pożyczki żeby nabić sobie dużo punktów bo jak nie i dojdzie do poważniejszego zakupu (dom, samochód) to bank dowali ci takie odsetki że się zesrasz.

  • Upvote 2
Opublikowano
3 minuty temu, kalderon napisał(a):

Nie. U nich jest wręcz przymus, plus bombardowanie zewsząd reklamami brania na kredyt, plus punkty kredytowe - musisz dużo kupować na kartę, brać i spłacać pożyczki żeby nabić sobie dużo punktów bo jak nie i dojdzie do poważniejszego zakupu (dom, samochód) to bank dowali ci takie odsetki że się zesrasz.

To jak u nas.

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, cichy45 napisał(a):

Poczytaj swoje wypowiedzi, przemyśl jeszcze raz swoje argumenty na spokojnie bo chyba za dużo emocji w tym poście zawarłeś a konkretów zero. Mniej rzucające się w oczy frazesy dostałbym od chatu gpt, i to w darmowej wersji.

Nie no! Czytam to sobie z boku, ale... no nie mogę!
No zaraz mi zajady popękają za śmiechu!
@GordonLameman ZASYPAŁ Cię dowodami, linkami, wykresami, liczbami i KONKRETAMI, a w zamian dostaje to... co wyżej. :rotfl2:
To, jak pierdnąć komuś w twarz. Szczyt bezczelności.

@GordonLamemandobra rada. Kończ, bo to jest beton nie do skruszenia.
Nie widzisz, że już któreś wiertło zmieniasz i... nic?
Tego sie nie  pomaluje. To je amelinowe.

Edytowane przez JeRRyF3D
  • Upvote 7
Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, Winter napisał(a):

I dlatego każdy Europejczyk marzy dostać się do USA.

Chyba tylko ty, pracując w Holandii, za żadne skarby nie pojechałbym, do pracy w US, mimo że mam takie możliwości

8 godzin temu, Winter napisał(a):

A jednak nadal prą.

 

Jak popatrzysz ilu miliarderów pojawiło się przez 30 lat to jednak USA wygrywa. W Europie zastój, bo tutaj wszystko trzeba oddawać na pontonowych i wUkraińców.

Zobacz sobie ilu miliarderów pojawiło się w twojej mateczce rossiji, to musi być dopiero kraj mlekiem i miodem płynący, gigant technologiczny :smiech:

6 godzin temu, Winter napisał(a):

Ale przynajmniej na to zarobisz. Moja kuzynka przeniosła się z Irlandii. Sprząta i potrafi 4000 dolarów wyciągnąć. A to było z kilka lat temu.

4k $ :smiech:.

W Holandii zakładasz własną firmę-usługi sprzątania itp. itd. i jak wyciągniesz 4000k euro na czysto to masz słabiutki miesiąc. To jest przykład mojego kolegi, przyjechał do Holandii do pracy jak ja, jako elektryk, jest niestety jak ja wyrobnikiem, więc dla niego ważne było złapać etacik, odpukać 8h i dostać 3k euro wypłaty na rączkę, po 2 latach ściągną żonę, kobita obrotna po urzędach oblatana, założyła własną działalność, co trwało kilka dni i zaczęła sprzątać, interes się ciągle rozwijał, skończyło się tak, że mąż u niej pracuje, załatwia dowozy chemii i innych popierdółek za większą kasę niż wyciągał jako elektryk, ona siedzi w biurze i załatwia papierkową robotę i nowych klientów, a na nich pracuje 30 innych osób, 4k Euro to oni na waciki wydają miesięcznie. Jak ktoś ma głowę do interesów, to sobie poradzi zawsze i wszędzie.  

Z Polski też mam przykłady, znam osobiście ludzi, którzy w latach 90'tych, sprzedawali podróbki ciuchów na bazarach, albo masło wprost z "nyski" a teraz to obracają kasą taką, że przeciętny "hamerykański" przedstawiciel klasy średniej by im buty pastował. 

Edytowane przez SylwesterI.
  • Like 1
  • Upvote 2
Opublikowano
4 godziny temu, Digger napisał(a):

Winter chyba taki zdenerwowany bo Trump jeszcze nie obalił rządu Tuska. :E

A po co miałby obalać? Jeśli komuś źle życzysz to wstawiasz tam takiego Tuska :E.

Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, JeRRyF3D napisał(a):

Nie no! Czytam to sobie z boku, ale... no nie mogę!
No zaraz mi zajady popękają za śmiechu!
@GordonLameman ZASYPAŁ Cię dowodami, linkami, wykresami, liczbami i KONKRETAMI, a w zamian dostaje to... co wyżej. :rotfl2:
To, jak pierdnąć komuś w twarz. Szczyt bezczelności.

@GordonLamemandobra rada. Kończ, bo to jest beton nie do skruszenia.
Nie widzisz, że już któreś wiertło zmieniasz i... nic?
Tego sie nie  pomaluje. To je amelinowe.

Przyzwyczajony jestem. Na PCL to było nagminne. 
 

Ludzie bez pojęcia o temacie np. prawa wciskali mi swoje przekonania pochodzące z seriali i tv :rotfl2:

 

Pamiętam asa, który twierdził że nie mogę powoływać się na kodeks cywilny, bo on jest z 1964 roku i już nie obowiązuje :E 

 

 

edit:

@Ludojad

Wiesz, że prawactwo miota się i frustruje gdy cytuje starego komucha nieironicznie :) 

Edytowane przez GordonLameman
  • Haha 1
Opublikowano

Trump rządzi już drugi dzień. Wprowadził już ten faszyzm, czy czeka do weekendu?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • dziwne, że przy PT i DLAA u Ciebie to tak wygląda, może faktycznie te biblioteki 4.0 coś zmienią, warto pokombinować, bo Ray Reconstruction potrafi czasem nieźle namieszać w teksturach.
    • W VR i tak trzeba trzymać framerate wysoko. Do tego były headsety z "rolling scan" ale to też powoduje problemy jakich nie doświadczasz w zwykłych grach. Gdyby youtube nie kasował wystąpień Johna Carmacka i Abrasha z lat 2015-2018 to bym nawet wkleił, ale pokasowali.   Musiałbyś też dodać trochę cięższą baterię i chłodzić ten chipek Mediateka.   Do tego korpo-debile praktycznie zakopały już VR i przysypały ziemią, a to co jeszcze dostaje jakiekolwiek inwestycje, jest na OLEDach (MicroLED) lub na local dimming właśnie (i tu też ten local dimming tak pasuje do VRu jak pięść do nosa, z ruchem i tak jest problem, przynajmniej w pierwszych kilku headsetach, potem przestały się pojawiać jakiekolwiek informacje, pewnie z powodu wytycznych od producenta, że mają się zachwycać czernią i HDRem, a o tym ćśśśśś) CRT Beam Simulator w OLEDach będzie mieć sens, ale nawet w przypadku Micro-OLEDów i OLEDów w VR jest problem z jasnością, choć w przypadku tych pierwszych były już dość dawno temu buńczuczne zapowiedzi o superjasnych ekranikach. Czy coś z tego realnie wyjdzie -  pożyjemy zobaczymy.   Na LCD wychodzi w tym roku nie-VRowy headset z VRem dodanym na odwal się, czyli Valve Frame. Pomijając mój sceptycyzm czy to odegra jakąś wielką rolę w VR, jakoś nie widzę, żeby Valve chciało (w następcy, bo wiadomo że projekt Frame'a już jest zamknięty i nie da się wprowadzić zmian) ograniczać bazę potencjalnych nabywców do tylko posiadaczy kart Nvidii. Może i Radków dużo ludzi nie ma, ale z ogromnej liczby nawet te 10% to istotna grupa.   Poza tym tutaj chwalą ten Pulsar za second strobe. To w VR nie przejdzie, bo jakakolwiek strata w jakości obrazu w ruchu i jakikolwiek problem (drugi strobe to nie jest coś, co chcesz widzieć podczas grania) będzie negatywnie wpływał na odbiór VRu. Niektórym będzie dodawał do nudności a innym, wrażliwym na rozmycie, będzie powodował ból głowy. Może dałoby się to jakoś wykorzystać sensownie, ale znowu jeśli - to wtedy leniwi developerzy by pewnie robili gry ze spadkami - koniec końców wyszłoby to na złe graczom. No i ta chwalona jasność - niestety kosztem jakośći obrazu. Jakby obraz w ruchu w VR się nie liczył to Questy nie zeszłyby z frame persistence poniżej 1ms. Tymczasem póki co Pulsar to 2ms. To nadal całkiem spoko obraz w ruchu, ale nawet na TNce bywają gry, gdzie godzę się na naprawdę gównianą jasność (ciemno jak cholera) ale wolę przestawić na 1ms z 2ms. Różnica w VR będzie dużo bardziej widoczna niż przy graniu na monitorze.   Na koniec kwestia kosztów.   
    • @samsung701440p @Fenrir_14na wszystkich screenach mam zainstalowanego HD texture packa   Pełny reinstall w toku tak jak CDPR przykazał z usunięciem paru pochowanych folderów które pominąłem w poprzedniej próbie, mam wrażenie że coś mi mieszało po prostu w plikach konfiguracyjnych, zobaczymy
    • Niestety, ale raczej zapomnij. Tylko pod linuxem takie możliwości
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...