Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Kolejna weryfikacja i wszystko OK, restart EA App i następna weryfikacja - również wszystko OK. Dopiero kiedy włączę grę i ją wyłączę (za każdym razem zamyka się poprawnie, nic się nie sypie nawet po cichu, logi czyste) wystarczy puścić weryfikację plików gry (naprawę) i mamy...

 

8juy47u.jpeg

Edytowane przez caleb59
Opublikowano

Pokombinuję jeszcze. Co ciekawe, problem występuje na pulpicie gry, ale gdy wejdę do rozgrywki, mogę grać bez problemów. Jednak gdy tylko kończy się rozgrywka i przechodzi do podsumowania oraz pulpitu gry, od razu pojawia się taki problem.

Opublikowano
13 godzin temu, Faflucy napisał(a):

Pokombinuję jeszcze. Co ciekawe, problem występuje na pulpicie gry, ale gdy wejdę do rozgrywki, mogę grać bez problemów. Jednak gdy tylko kończy się rozgrywka i przechodzi do podsumowania oraz pulpitu gry, od razu pojawia się taki problem.

Mi czasami wywala taki błąd głównie w czasie jak zaczyna wczytywać mapę. Bardzo często natomiast znajmy ma czarny ekran zamiast wczytania mapy.

Oby B6 nie miał tej przypadłości (beta nie miała więc jest nadzieja ;-))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Nic to nie zmienia w tym co napisałem. A podany przykład rimejku FF7 jest na to dowodem - dla mnie to najgorszy remake w jaki grałem. Zmieniono praktycznie wszystko, przez co gra w ogóle nie przypomina oryginału, nie ma feelingu oryginału, jest w moich oczach od niego gorsza na każdej płaszczyźnie. Nic mi po tym dodatkowym contencie w tej sytuacji. I nie mam do nikogo żalu, po prostu nie da się zadowolić każdego.   Jakby ktoś mi zrimejkował na przykład Shadow of The Colossus, dodając dodatkowy content w postaci side questów czy czegoś w tym rodzaju, bo przecież w oryginale bieda pod tym względem, nawet bym w jego kierunku nie splunął. Niektóre klasyki nie potrzebują ulepszania na siłę, bo po drodze gubi się często to, co czyniło je świetnymi. Ocarina miała w oryginale wystarczająco dużo contentu i argumenty o tym, że za mało zmieniono, zwyczajnie do mnie nie przemawiają. Zwłaszcza że na rynku są dostępne dwie ogromne Zeldy, których zawartość i rozmiar potrafią dosłownie przytłoczyć.    Co do ocen, wiadomo. Skrajne prawie zawsze można na dzień dobry odrzucić. Niezależnie do tego czy grę się wychwala pod niebiosa, czy jedzie od góry do dołu.
    • A kto mówi, że nie jest możliwe 60 fps to powinien być taki standard minimum. Przy 30 fps masz pokaz slajdów, responsywność gry kuleje na maksa. Tak naprawdę wszystko zależy od twojego progu bólu. Jeszcze parę postów i się okaże że 15 fps jest git, bo to GTA VI. To może być gra tysiąclecia, jeśli będzie tak przestarzale oskryptowana jak RDR2 było, to bardzo szybko skończę z nią moją przygodę.
    • Kilka dni temu właśnie oglądałem ten materiał lub podobny, włącznie z tymi gameplay trailerami z 2013 roku i to jak wygląda GTA 5 teraz, a to jak wyglądało wtedy, to jest po prostu coś również według mnie fascynującego, bo dla mnie w mojej głowie ta gra wtedy wyglądała tak, jak wygląda teraz. I to jest właśnie to chyba, co w gamingu dla nas graczy jest też bardzo ciekawym zjawiskiem, że wydaje nam się, że gra już może lepiej nie wyglądać, a później wracamy do niej po wielu latach i patrzymy: o Boże, my naprawdę w to graliśmy?
    • Pisałem o tym podążaniu za trendami - w pewnym momencie wszyscy weszli na pełnej w ten debilny koncept proceduralnie generowanych światów. O ile jestem w stanie zrozumieć to w grach typu survival craft, to jak ktokolwiek mógł pomyśleć że wniesie to cokolwiek pozytywnego do narracyjnego RPG?
    • Wiem ale mimo wszystko to ma wiele wspólnego ze sobą bo pokazuję jak roszczeniowi bywają ludzie i jak bardzo nie szanują czyjegoś czasu. Ktoś potrafi dzwonić 20 razy w ciągu 10 minut o wysyłkę a drugi zrobi to samo ale o odbiór osobisty. W obu przypadkach masz wszystko rzucić i być na życzenie kupującego.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}