Pięknie pisze się historia skoków narciarskich w naszym kraju, był wielki mistrz Adaś Małysz, który przyciągał ludzi do telewizor w weekendy, pojawił się Kamil Stoch, który rósł na kolejnego mistrza i pod koniec sezonu na Planicy było przekazanie pałeczki od mistrza Adasia. Teraz gdy Kamil Stoch kończy swoją wielką karierę sportową, nie miał komu przekazać pałeczki, bo przed Olimpiadą nie było nikogo. Pojawił się na biało Kacper Tomasiak, który nigdy nie stał na podium pucharu świata, a na olimpiadzie niespodziewanie zgarnął 3 medale w wieku 19 lat. Takiej historii raczej nikt się nie spodziewał, mam nadzieję, że ten jego sukces przełoży na puchar świata i będzie walczył o kryształową kulę.