Skocz do zawartości

Vulc

Użytkownik
  • Postów

    2 223
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Vulc

  1. Właśnie o tym mówiłem, jarać się grą można, ale narzekać na jej stan juz nie można? Jest jakiś limit na forum, kto i ile może pisać? Zabawne, bo jak te same osoby piszą jaka to zajebista gra i w ogóle ten Oled wypala oczy, jesteś pierwszy do pulsowania. To jest git. Krytyka już nie jest. I naprawdę daruj sobie teksty o siedzeniu całych dni w wątku, dobrze wiesz ile trwa napisane posta albo wklejenie bekowego filmiku.
  2. A jak Wam ktoś mówi, że podniecacie się byle średniakiem od Ubi, to nie jest nazywanie rzeczy po imieniu? Działa tutaj ten sam mechanizm, ale łatwo o tym zapomnieć, co?
  3. Joel jest napisany tak, że nie jest postacią jednowymiarową i ma cechy, dzięki którym łatwiej go zrozumieć i polubić. Abby pod tym względem nie dorasta mu do pięt, robiąc za postać wrzuconą głównie pod golfa i realizację "cudownych" pomysłów Druckmanna. Nic z jej wątku mnie nie zainteresowało, bo niewiele on oferuje, prócz oczywistych kontrowersji. Były dyskusje o fabule, o grze, o grafice czy gameplay'u (mechaniki, poziom trudności, etc.), ale to trzeba przejrzeć wątek, a nie jęczeć na podstawie ostatnich stron i wybranych wypowiedzi, które dziwnym zbiegiem okoliczności nie są Ci w smak. Za trudne?
  4. Sęk w tym, że ona pozytywną postacią nie jest. Więcej, bardzo często robi wszystko, żeby nie czuć do niej żadnej sympatii. Więc to jak sobie ją wymyślili to jedno. To, jak zbudowano postać i próbowano sprzedać, nie każdemu będzie pasować.
  5. Widok z pierwszej osoby to najlepsze co się mogło tej grze przytrafić. No, ale de gusitibus... Wątek główny warto przejść, ale szkoda ograniczać się tylko do niego. Gra ma sporo dobrego side contentu.
  6. Myślałem, że Ellie w grze potrafiła być wkurzająca. Wystarczyło obejrzeć pierwszy odcinek drugiego sezonu serialu, od razu mi przeszło.
  7. W przenośni. To jest część, która kobietę najbardziej przypomina.
  8. I tak długo jechali na tym cudownym biznesplanie, wiadro zimnej wody nie zaszkodzi. Paradoksalnie, może nawet pomóc. O ile w tym studiu pozostał jeszcze ktokolwiek utalentowany. Sprawdziłem pięć ostatnich lat i wychodzi na to, że nie ukończyłem od nich żadnej gry. Cofnąłem się więc o kolejne pięć lat, znalazłem tak na szybko trzy - Origins, The Division i Valiant Hearts. Trzy ukończone gry na przestrzeni 10 lat. Ich portfolio kompletnie już do mnie nie przemawia, więc jeśli w przyszłości ma dojść do jakiejś "restrukturyzacji", jestem za. Co gorszego może się stać?
  9. Mogłaby być, ale dla Druckmanna to było za mało - chciał faceta z głową laski i tak zrobił. To, że średnio to wygląda i pasuje do reszty, ludzi z takim ego interesuje niewiele. Właśnie jestem po etapie w muzeum, coś pięknego. Fragment nawet lepszy niż go pamiętam. Tak dobry, że człowiek go nie chce opuszczać.
  10. I trzeciego nie ma co oglądać, pierwszy miał pomysł i realizację, później było już tylko gorzej, z małymi wyjątkami. Piąty epizod nowego sezonu Black Mirror ponownie bardzo dobry. Aktor dobrany idealnie.
  11. A co, mam na Twoją modłę omijać choćby porozrzucane po świecie notatki i sekrety, które rozszerzają historię, aby przypadkiem nie zebrać przy okazji dodatkowych surowców? Lizanie ścian to w takich grach niemal obowiązek. Ale przecież o tym wiem. Pisałem tylko, że niższe poziomy również powinny być trochę bardziej wymagające, bo przecież zaczyna od nich większość graczy. Po to aby podkreślić walkę o przetrwanie i brak surowców. To nie jest żaden deal breaker, tylko obserwacje z obecnego przejścia.
  12. Tak, pamiętam, ale gra tak czy inaczej nie wymaga żadnego narzędzia do stealth kills, a można było to nieco utrudnić. Obecnie całe lokacje idzie czyścić po cichu, gdzie w jedynce trzeba było oszczędniej zarządzać surowcami, bo prowizoryczne ostrze służyło też do otwierania drzwi.
  13. Irytuje mnie w tej grze fakt, że można - całkiem przypadkowo - przeskoczyć przez jakąś barierkę i już nie mieć możliwości cofnięcia się do poprzedniej sekcji, aby sprawdzić czy na pewno wszystko przeszukaliśmy. Idiotyczne rozwiązanie, a przecież wystarczyło podrzucić jakiś kontener do przesuwania w okolicy. Na pewno nie można załadować punktu kontrolnego, bo gra automatycznie w takiej sytuacji go nadpisuje. Pozostaje tylko robić często sejwy, ale nie każda lokacja na to pozwala. Checkpointów jest swoją drogą zdecydowanie za dużo, przez co granie poniżej poziomu hard, mija się IMO z celem. Zwłaszcza że surowców jest pod dostatkiem i wiecznie latamy z pełnym ekwipunkiem. Akurat na to nie narzekam, świetne jest to, że broń wizualnie widać na postaci, a nawet zmiana handguna ma animację. Bez ograniczenia miejsca w ekwipunku byłoby jeszcze łatwiej. Kwestia cichych zabójstw lepiej była rozwiązania w jedynce, gdzie prowizoryczne ostrze się niszczyło. Nie wiem dlaczego z tego zrezygnowano na rzecz niezniszczalnego nożyka, albo skręcania karku u Pudzianowej.
  14. A co tutaj jest do oglądania? Jak sam zauważyłeś, to tylko krótka zajawka. Jeśli Ty tam widzisz crapa, równie dobrze ktoś może widzieć potencjał. Mam teraz powiedzieć "dziwi mnie, że go nie widzisz"? Nie oczekuję i nie nastawiam się na to, że to będzie topowa produkcja. Ani developer tego nie sugeruje, ani żadne materiały. Ale czekam, bo to są zdecydowanie moje klimaty. I trzymam kciuki, że nie będzie dla mnie takim rozczarowaniem jak Callisto Protocol.
  15. Oby miało jak najmniej wspólnego z tym tym cudem. Na pierwszych zajawkach wygląda całkiem fajnie, trochę miejscami zalatuje Beksińskim. Jeden z niewielu tytułów na które czekam.
  16. Założenia były spoko, ale kiepska realizacja, dziecinne przerysowania i uproszczenia, zabiły jakikolwiek sens tego odcinka.
  17. Tak, definitywnie pora iść spać. Strzel sobie jakieś 12h dla pewności.
  18. Trzy pierwsze odcinki Black Mirror to straszna kiszka. Z trzecim na czele, gdzie twórcy za wszelką cenę chcieli mieć lesbijski romans z murzynką w klimacie starych filmów, więc na kolanie napisali jakąś absurdalną historię, żeby to wcisnąć. Porażka. Na szczęście odcinek czwarty zmywa nieco niesmak po poprzednich, zdecydowanie najlepszy epizod, bardzo dobry sam w sobie. Nostalgia wjeżdża miejscami mocno, zwłaszcza jak na koniec poleciał kawałek z Wipeouta.
  19. Tak, dokładnie o ten, który jak zauważył kolega wyżej, nazywany jest Odchłań, ale na plakatach identyfikuje się jako Głębia.
  20. Nie, z tego co pamiętam ten film - za czasów mojej młodości - był też tłumaczony jako Głębia.
  21. Lepiej późno niż nigdy. Absolutny klasyk. Z filmów o łodziach najlepszy Das Boot, ale może być dla niektórych przyciężki. Polowanie i Karmazynowy wchodzą znacznie lepiej. Brakuje mi generalnie dobrych filmów o podwodnej eksploracji. Głębię/Odchłań oglądam regularnie co roku. 😏
  22. Na pewno usprawnili względem pierwszej części, tam całościowo było gorzej. Nadal jednak brakuje właśnie zróżnicowania reakcji na tą samą sytuację, czy to w przypadku pułapek czy leżących zwłok. Przeciwnicy mają swoje momenty, ale czasem po prostu wystarczy schować się za jakąś ladą i odstrzeliwać lub eliminować po cichu jednego za drugim. Sami się pchają pod nóż. Jak wiele innych gier przed nią, i zapewne wiele po niej, widać tutaj niedociągnięcia. A i tak jest znacznie lepiej niż w wielu innych produkcjach. Ostatecznie AI zawsze będzie... AI, sztuczną inteligencją. FEAR miał świetne AI, momentami myślałem, że gram po sieci. Były też momenty odwrotne.
  23. Ja też z tej gry zapamiętałem sporo fajnych akcji, ale niestety też sporo takich jak na powyższych filmikach. Ta wklejona przeze mnie, to jest jota w jotę to co widziałem dosłownie kilka godzin temu, bo w obecnym podejściu jestem właśnie w tym miejscu. Seattle Day 1, pierwsza lokacja po próbie uwolnienia nas przez Dinę, później kolejna z stacją benzynową na środku. Przeciwnicy jeden za drugim, tą samą drogą idą do zwłok, albo włażą na teren stacji tymi samymi drzwiami, gdzie przed chwilą dwóch ziomków wdepnęło w trip mine i się romazali po ścianach. To jest ten myślący, dynamiczny system? Ewidentnie patrzysz na ten tytuł przez różowe okulary. I spoko, bawi się dobrze, ale daruj sobie próby udowadniania innym, że czarne nie jest czarne. W dwóch wspomnianych lokacjach trochę się bawiłem z przeciwnikami, pamiętając o tej dysksusji, wiem co widziałem. I nie mam też żadnego interesu w krytykowaniu tej gry za ten element, choćby wyśmiewania tego, że praktycznie żaden NPC nie widzi Diny, o ile mu nie wejdzie pod lufę. Co się zdarza i w sumie jest wtedy bardzo fajna jej reakcja już po walce - przeprasza za to, że spieprzyła i dała się zauważyć. To zrozumiałe, że system gracz+towarzysz będzie mieć swoje ograniczenia i uproszczenia.
  24. Chłopie, jesteś tak naiwny, że aż głowa boli. Twórcy w materiałach promocyjnych zawsze piszą jaki to wyjątkowy system stworzyli, ile pracy w to włożono, a później wszystkie te obietnice weryfikuje rzeczywistość. Więc zapytam i ja, o czym chcesz tutaj pisać? Dynamiczne AI w tym kontekście, posiadają też inne gry. I na powyższych filmikach masz przykład jak cudownie potrafi to działać. Na razie to Ty nie wiesz o czym mówisz, bo w przypadku tego, że AI jest mocną stroną tej gry, to akurat się zgadzamy. Po prostu po raz kolejny uroiłeś sobie jakiś obraz produkcji doskonałej pod tym względem, co miało już nie raz miejsce przy okazji innych gier i innych wątków. Nic nowego.
  25. Takie dynamiczne AI, że mogę przeciwnika zabić nożem na widoku, uciec pod ostrzałem do innego pomieszczenia, a reszta nagle nie wie co ma robić i gdzie mnie szukać. Ogrywam właśnie TLoU2, więc przestań z łaski swojej bajdurzyć o jakimś wielowarstwowym systemie, bo śmiać się chce. AI, tak jak pisałem, stoi na bardzo dobrym poziomie, ale momentami głupieje, jak w każdej innej grze. Reakcje kontekstowe miały już produkcje 20 lat temu, choćby wspomniane Halo, gdzie po zabiciu kilku przeciwników, reszta w panice uciekała do dowódcy, zdradzając jego pozycję. Przeciwnicy cofali się do defensywy po otrzymaniu strat, atakowali po przybiciu posiłków. Praktycznie każda gra z elementami skradania posiada jakiś system reakcji przeciwników na znalezione zwłoki czy efekty naszych działań, komunikuje to miedzy sobą. To, że Ty sobie w głowie stworzyłeś jakąś cudowną mechanikę i próbujesz ją sprzedać górnolotnymi zwrotami, nic tutaj nie zmienia. Pierwszy filmik z brzegu jak wyglądają niektóre potyczki. WIelowarstwowy ekosystem z masą mechanik. I tak, zdarzaj się też całkiem fajne reakcje, choćby wyciąganie za nogi spod obiektów, ale ogólnie to w żadnym miejscu nic wyjątkowego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...