Skocz do zawartości

Vulc

Użytkownik
  • Postów

    2 223
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Vulc

  1. @samsung70No to teraz dopiero zaczynasz właściwe granie tak naprawdę i możesz zająć się robieniem kasy. Alchemia, kradzieże, zadania poboczne, sprzedaż wyposażenia, gra w kości, od czasu do czasu rabowanie grobów. Możliwości jest sporo.
  2. W kontekście konia, najlepsze są komentarze NPC - co za szkapa, wstyd na tym jeździć. Ja na razie też nie wymieniałem, choć grosiwa już pod 4k jest. W tym tempie to z pierwszej mapy nie wyjdę wcześniej niż po 40h, a generalnie aż tak dużo się nie szlajam bez celu. Okrutny pochłaniacz czasu.
  3. Co można powiedzieć, klasyczny Reddit. Chyba już wszyscy od dawna wiedzą, że tamtejsza moderacja to czysty kabaret i w sumie można być tylko wdzięcznym, że tak regularnie o tym przypominają. Jeśli chodzi głównie o to, że proponują "kobieta i mężczyzna" zamiast "A i B", to ciężko to nawet sensownie skomentować.
  4. No właśnie. Dane z mojego linka zawierają też gry mobilne. A chyba nie rozmawiamy tutaj o grach mobilnych, bo w tym wypadku moja kobita też nagle staje się graczem. I możliwe, że nasze matki, koleżanki, współpracowniczki, etc. Dodatkowo wiele takich badań podchodzi do zagadnienia na zasadzie "czy czujesz się graczem". Jak ktoś się czuje graczem, wrzuca się go do wyników, niezależnie w co faktycznie gra i jak często. Oczywiście dotyczy to też mężczyzn. Mimo wszystko wiemy chyba jakie są tutaj realne proporcje. Jasne, pod warunkiem, że to nie jest przy okazji środkowy palec dla reszty graczy, a takie przypadki - niestety - mają miejsce. No, ale na tym gruncie się raczej zgadzamy. W kontekście tej całej dyskusji, jeśli ja rozumiem co masz na myśli, Ty również powinieneś rozumieć o jakie niszczenie chodzi. Nie czepiajmy się słówek. "Obniżają jakość gier". Lepiej? Zarówno pośrednio, przez targetowanie treści, jak i bezpośrednio - przez osoby o dyskusyjnych priorytetach na stanowiskach decyzyjnych. Tak jak pisałem, dla mnie to uproszczenie jest zrozumiałe, bez rozwodzenia się nad logiką. Praktyki wciskania tych elementów do gier, nie samo zjawisko, jest tutaj przedmiotem dyskusji. Wiesz, to czym kipią chłopięce fora, niespecjalnie mnie interesuje. Jego decyzje w tym momencie były fabularnie niespójne i sporo ludzi tego nie kupiło. Tutaj niewiele więcej można dodać. To jest generalnie grząski temat, sporo takich raportów obwarowanych jest paywallami, więc metodologia pozostaje często w sferze domysłów. Choćby dlatego taki Hogwart ewidentnie nie jest tutaj dobrym fundamentem dyskusji, bo tak duża rozpoznawalność marki będzie mocno zniekształcać obraz zjawisk, o których rozmawiamy.
  5. O tym właśnie mowa. Wiele badań porusza te kwestie w powierzchowny sposób i później wychodzą takie kwiatki. Przy czym nie mam nic przeciwko, w pracy najdłuższe gejmingowe dyskusje prowadzę właśnie z koleżanką, która - o ironio - ma gust chyba bardziej chłopski ode mnie. Dlatego do wszelkich tego typu badań wypada podchodzić z dystansem, niezależnie od tego czy potwierdzają twoje zdanie, czy stoją z nim w sprzeczności.
  6. Nope, mam prawie 3.5k na koncie, nie ukradłem prawie nic (no dobra, było kilka grobów...). Gra w kości, kasa z zadań, ekwipunek po pokonanych wrogach, alchemia, kowalstwo, bójki za kasę, polowanie - możliwości jest naprawdę sporo. Dodatkowo została zbalansowana ekonomia, mniej się płaci za naprawę ekwipunku, gdzie w jedynce buliło się czasem za to okrutnie.
  7. 1. Skąd założenie, że wynika to z woke? I skąd założenie, że ta gra nie jest adresowana do kobiet? Wszak to kobiety stanowią większość fanbase tego uniwersum, opierając się na wynikach wielu badań. Jest to gra zdecydowanie przyjazna kobietom. Ogólnie, przez bardzo proste mechaniki i nieskomplikowaną budowę, próg wejścia jest bardzo niski, każdym może z powodzeniem w to zagrać. Prawie połowa graczy na konsolach to kobiety. Tutaj potrzebuję więcej informacji o jakie dokładnie badania chodzi. Bo sporo z nich uwzględnia również gry mobilne, co - jak sam chyba rozumiesz - zmienia obraz rzeczy. Pierwsze z brzegu, w miarę świeże z US: https://www.theesa.com/resources/essential-facts-about-the-us-video-game-industry/2024-data/ 2. Pisałem to w kontekście tego 1% lub ludzi, którzy takie treści lubią. Nie ma żadnych podstaw do uważania, że jest tutaj konkretna kasa do zrobienia. 3. No tak, zwalmy to w całości na AI. A, to że za ogólny ton fabularny odpowiada Cornnine Busche, transseksualna game director tej gry, która ponoć osobiście nadzorowała powstanie niebinarnej postaci Taash, nie ma tutaj żadnego znaczenia? Tym samym przechodzimy płynnie do kolejnego punktu. 4. W tym momencie zaczynamy się bawić w słowną gimnastykę. Jedno wynika z drugiego. Jeśli elementy woke stoją na niskim poziomie i obniżają jakość całości, to tak - woke psuje gry. Nie widzę tutaj żadnej sprzeczności. Wszak nie mówimy tylko o targetach od krawaciarzy, które wymuszają pewne treści w grach, ale także właśnie o konkretnych osobach na wysokich stanowiskach, które są członkami tych środowisk lub otwarcie je wspierają. A których wpływ na gry nie jest pozytywny, w najlepszym przypadku. Możesz to nazywać krzywdzącym uproszczeniem i jestem w stanie to zrozumieć. Po prostu nie podzielam punktu widzenia. 5. Ależ my wiemy kim jest Joel i co robił. Wiemy też, że nie był nigdy naiwniakiem, który dałby się wciągnąć w tak lipną zasadzkę. Co było nie raz podkreślane w fabule jedynki. Ty to kupujesz, ja nie. Tyle. 6. I ja nie mam problemu z tym, że nie jest. W pełni akceptuję fakt, że gry powinno robić się pod tych, którzy aktualnie płacą. Natomiast jestem przeciwny robieniu z nich tub propagandowych i platform edukacyjnych, bo to najczęściej nie wychodzi nikomu na dobre. Ani producentom, ani graczom, ani osobom z tych środowisk, które tak namiętnie próbuje się promować.
  8. Picie tylko 14? Ja nie wiem co z wami ludzie. Do karczmy, a nie z psem się bawić. Tak to wygląda. Mam wrażenie, że myszka jest zbyt czuła i nieprecyzyjnie łapie input kierunku. I tak, już od pierwszej części ten element nieco kulał. Tutaj chciano go ułatwić, bo wydawał się nieco przekombinowany niektórym, ale nadal daleko od ideału.
  9. A właśnie się zastanawiałem czy będzie postęp względem pierwszej części. To już wiem. Szkoda, szkoda, bo gier gdzie z perspektywy pierwszej osoby można wziąć udział w oblężeniu zamku, jest jak na lekarstwo. Mam wrażenie, że im silnik tego po prostu nie dźwiga, co zresztą sugerują spadki klatek. Zobaczymy, może jeszcze później coś dobrego się w fabule pojawi na tej płaszczyźnie.
  10. 10 stron tekstu, gdzie wszystko było wyjaśnione już na 2 stronie, czy ktoś jeszcze uważa, że jest tutaj problem ze sprzętem? 🤭
  11. Fabularnie, pod względem budowania emocji i samego głównego wątku, dwójka miażdży jedynkę już po pierwszych godzinach. Całkiem inny poziom. Ogólnie całość wydaje się o wiele bardziej dopracowana, jak już wspominałem - nie widać tej toporności. Jak na grę, gdzie wszyscy spodziewali się masy błędów na premierę, jest naprawdę nieźle. A że problemy istnieją, zdecydowanie. Mimo wszystko, patrząc na to jak się dziś czasem wydaje gry, widać tutaj spoory progress.
  12. W TloU2 to była głównie beka, bo chyba wiesz równie dobrze jak ja, że internet jest znany z takiego wyolbrzymiania. I chodziło nie tylko o włoski, ale w takim samym stopniu o nieco spuchniętą twarz, jakby w tak zwanym międzyczasie podjadła kartofli. Nikt na dłuższą metę tego na poważnie nie brał. TLoU2 oberwało za całokształt, czyli głównie kilka dyskusyjnych decyzji fabularnych. Tobie się to najwyraźniej podobało, mi nie bardzo. A Abby była postacią zwyczajnie nieprzyjemną, nie przekonała mnie ani jej postać, ani naiwność Joela. Nie, nie chodzi o to, że jest kobietą. Bardziej o to, że jest golącą się na łyso chłopczycą z aroganckim podejściem, w trailerze nie brakuje dość taniego product placementu, a sam setting wydaje się sztampowy (wielkie miecze, wielkie roboty). Co nie spotkało się z ciepłym przyjęciem, łagodnie mówiąc. Czy reakcja niektórych była przesadzona? Jasne, to pokłosie obecnej sytuacji na rynku i kontrowersji związanych z poprzednią produkcją Druckmanna, o której już wspominaliśmy. Czyli jakie dokładnie? Nawet z powyższego linku wynika, że male i female stanowi 99% całości, ten 1% to są te "różne inne osoby"? Hogwarts Legacy przede wszystkim przyciągnęło fanów uniwersum. Nie czarujmy się, na konsumentach, których takie treści mają przyciągnąć, kasy się nie zrobi. Przynajmniej na razie tego nie widać. A bez konkretnych danych kto płaci (orientacja, kolor skóry, etc.), których z przyczyn oczywistych nie dostaniemy, można śmiało założyć, że najczęściej płaci biały, heteroseksualny mężczyzna. Takie treści są wyłącznie kwestią targetów i nacisków z góry, o których wspominałeś w kontekście KCD. I mi jest naprawdę obojętne, że to dodają, póki widać tutaj konsekwencję i jest to robione z głową. Przypominam, że jak Mass Effect był na szczycie, w wątkach o poszczególnych częściach (jeszcze na Labie), ludzie przez 50 stron nie jęczeli, że Shepard i Shepardowa mogą się zabawiać praktycznie z każdym, w dowolnej konfiguracji. Seria do dziś jest uwielbiania i generalnie wszyscy mieli to w pompie. Przykładowo Halsin, którego mamy w drużynie, praktycznie w jednym z pierwszych dialogów w obozie, otwarcie oferuje baraszkowanie pod dębem i całkiem nie przejmuje się tym, że kręcisz od samego początku z Posępną. I tak, jak gra jest dobra, znacznie więcej jej uchodzi na sucho. A to dlatego, że wyraźnie widać jakie były priorytety. Natomiast jeśli w Veilguardzie dostajesz zlepek infantylnych postaci i jeszcze bardziej infantylnego scenariusza, gdzie dialogi wywołują zgrzytanie zębów, odpowiedzi nie mają absolutnie żadnego wpływu na to co się wydarzy, za to można w tych dialogach odblokować swoją "transgenderową" tożsamość, a jedna z postaci prosi aby od dziś zwracać się do niej bezosobowo, na jaką reakcję można liczyć i gdzie się będzie szukać winnych? Ktoś może powiedzieć, że to niesprawiedliwe i nawet się z nim częściowo zgodzę. Tam bardzo wiele rzeczy nie zagrało. No, ale ponownie, mamy czasy takie jakie mamy.
  13. W KCD2 dodatkowo wątek przyjaźni z Hansem jest dość naturalną kontynuacją wydarzeń z jedynki, więc jeśli ktoś oczekuje tylko tego i chce zwyczajnie zacieśniać braterską więź, może się zdziwić w pewnym momencie. Czemu więc ma to dokładnie służyć? W jaki sposób kolosalny brak konsekwencji w przypadku swoich własnych, fabularnych decyzji, ma w uatrakcyjnić rozgrywkę? Uczynić ją wiarygodną? Nie wspominając o nieporadnych wypowiedziach twórców, którzy w sensowny sposób tego nie potrafili wytłumaczyć.
  14. DEI samo w sobie gier nie psuje, raczej nikt nie podnosił takiego argumentu. Gry psuje nieporadne, toporne implementowanie tych elementów do gry, co najczęściej sprawia wrażenie realizacji targetów, a nie próby wzbogacenia gry o sensowne wątki. I przykładów takich gier było już trochę, o czym pisaliśmy już w innym wątku. Natomiast kolor bohatera i NPC nie ma znaczenia, dopóki postać jest dostosowana do settingu gry, choćby KCD2 i dość nieporadne próby tłumaczenia przez twórców obecności "egzotycznego księcia". Tudzież magicznej, trwającej ledwie 3 godziny zmiany orientacji głównego bohatera, bo "silne emocje". Nie jest niczym dziwnym, że gracze nie kupują takiej tanizny.
  15. Kierwa, kolejny. 😆 Zakup ze zdjęciem. Żeby nie było, że ktoś na krzywy ryj chce się wbić do klubu.
  16. Tylko nie mów, że brałeś w ME, bo będzie draka.
  17. Ja też pisałem, że brałem z ME, widać to zorganizowana akcja.
  18. Ja już odblokowałem dostęp na wesele poprzez kowala, ale teraz chcę zrobić jeszcze zadania od młynarza, bo w sumie nic nie zaszkodzi.
  19. Ja już zarobiony, ponad 2k na koncie. Trochę ważenia odwarów, trochę okładania po mordach bandytów, trochę kości z tymi pieprzonymi oszustami, co w ostatniej rundzie wyrzucają 4 jedynki i 2 piątki. Bardzo fajny quest z pustelnikiem, miałem nosa, że tym od Jezusa to nie warto ufać. Co dość mocno mnie zaskoczyło, to całkiem inny feeling niż w jedynce. Spodziewałem się podobnego klimatu, a miejscami mam wrażenie, że to nie jest nawet sequel tylko jakiś spin-off. Wrażenie oczywiście pozytywne. Heniek nadal chłopiec na posyłki początkowo, ale przynajmniej szlachta łaskawie rusza dupę i coś pomaga.
  20. Niech zgadnę, "promka" na Media Expert? Będziesz zadowolony. Mój egzemplarz po dwóch dniach testów definitywnie zostaje. Jako tym dpalam dla porównania poprzedniego IPS'a, reakcja jest mniej więcej taka: Są sytuacje, gdzie ludzie mogą nie widzieć różnicy, ze względu na subiektywny odbiór. W przypadku tej technologii wszystko jest widoczne jak na dłoni.
  21. @TmKPewnie trochę tego i trochę tego. Ale bardziej fakt, że BG3 czy seria KCD to po prostu świetne gry. A weryfikacja następuje właśnie na kompach/konsolach graczy, gdzie odsiewa się wysoko ocenianie przez branże buble (Starfield, Veilguard) od faktycznie wartościowych produkcji.
  22. Masz Radeona? Jeśli nic się nie zmieniło, Frame Gen jest tylko dla kart Nvidii. Gra na premierę nie miała nawet implementacji FSR.
  23. Można, ale można też za to dostać buzdyganem po głowie.
  24. Mogli to zrobić z pupy, jak kolega wyże zauważył, ale w sumie nawet to jakoś sprzedali. Wiadomo, coś trzeba wymyślić, żebyś gry nie zaczynał z endgejmowym wyposażeniem.
  25. Vulc

    Przesiadka z AM4 na AM5

    No tak tak, ale nadal ciężko to nazwać dużymi różnicami. Mając, na polskim rynku, 7600 za 750-800 zł od ręki lub 700 w okazjach, niekoniecznie jest sens dopłacać 200-250 zł do traya 7700. Dlatego wziąłem po taniości od majfrenda.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...