Skocz do zawartości

Vulc

Użytkownik
  • Postów

    2 113
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Vulc

  1. Zrozumiałem tylko "kupiłeś 4090"? To chociaż daj znać. Kupiłeś?
  2. Reakcje mogą się na pierwszy rzut oka wydawać przesadzone, ale to cena jaką każda nowa gra z takim treściami - niezależnie od ich ilości/natężenia - będzie musiała zapłacić. Komu można za to dziękować, chyba przypominać nie trzeba.
  3. Co tam się dzieje w tym linku. https://x.com/i/status/1879914737888321785 Ktoś pisze, że ten Arab to z jakiegoś moda do Assassin's Creed, a gay scene błąd w tłumaczeniu. 😆 Serio, to się robi męczące.
  4. Dlatego nikt nie panikuje, czekamy na rozwój sytuacji. Przecież nikt gry nie skreśla, bo może się pojawić jakiś Arab, albo scena czułości między dwoma skrybami. 🤭
  5. Ta zabawa z czasem wydaje się faktycznie nieco ryzykowna. Ja akurat nie mam czasu, a i rzadko kiedy mam ochotę przechodzić gry na minimum 50h po raz kolejny. Mimo wszystko warto poczekać na więcej konkretów, może to jest przekombinowane tylko na pierwszy rzut oka.
  6. Zgodne z czasami, ale Henryk by tego nie zrobił. Nic, zobaczymy, na razie pozostaje wierzyć w to, że Vavra nie będzie się w takiej rzeczy bawić, wiedząc jak to się ostatnio kończy. A jedna czy dwie sceny, dodatkowo zrobione z głową. Nie mam zamiaru panikować na tym etapie.
  7. Nie miałem przecież na myśli sprzedaży, tylko moje cele zakupowe na ten okres. Może być tak jak mówisz, ale... zobaczymy. Dwójka KC na pewno będzie miała o wiele łatwiejszy start, o grze jest w mediach dość głośno.
  8. Well, co tutaj można powiedzieć. Zobaczymy jak to będzie wyglądać w praniu, jednego Araba chyba przetrwamy. Aczkolwiek miałem cichutką nadzieję, że się obejdzie bez takich akcji.
  9. Coś nowego? To niestety nie ten adres. Shadows będzie bodajże czternastą (sic!) dużą odsłoną tej serii. Czternastą. Były po drodze próby reanimacji formuły, ale na gruncie "nowości" pacjent jest już od dawna martwy. Dopóki będzie się sprzedawać, Ubi nie przestanie wypluwać kolejnych części. A mam obawy, że ta gra sprzeda się znacznie lepiej od takiego Veilguarda. Francuziki są cwane, naszego czarnego "potężnego wojownika", wrzucili w nadal atrakcyjny dla graczy setting, o który od lat sami prosili. Dokładając do tego drugą, bezpieczniejszą postać. To niestety może się udać. Dla mnie seria już praktycznie nie istnieje, nie wiem czy byłbym w stanie spędzić choćby 30 minut ciągiem w jakiejkolwiek odsłonie. Nawet gdyby to była jedyna gra wydawana w tym okresie, nie spojrzałbym w jej kierunku kątem oka. A w lutym wychodzi KC:D2, więc z czym do ludzi.
  10. Gra nie będąca super udaną, zapadającą w pamięć produkcją, cieszy się niemałym zainteresowaniem. Uniwersum robi swoje, ale pewnie namacalne znaczenie mają też inne czynniki. Jakie? Nie wiem, ale się domyślam.
  11. Band of Brothers w formie gry, czyli najlepszy serial i najlepsza gra w klimacie wojennym. Nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym.
  12. Mówisz o tej lasce czy o karcie?
  13. KKnD. Piękne czasy, kiedy RTSy były jednym z najpopularniejszych gatunków.
  14. After so much contemplation, i've decided to pursue a new challenge and a new project, doing what i love most - making RPGs. Tłumaczę z języka Corinnowego - wyj$#*%& mnie z roboty. Uwielbiam te pokrętne tłumaczenia o szukaniu nowych wyzwań i projektów. Myślę, że mamy pełną zgodność co do tego - cały gejmigowy świat z niecierpliwością czeka na kolejny projekt jej i ludzi, którzy podzielają jej wizję. Można powiedzieć, wszyscy wstrzymali oddech.
  15. Rób od razu UV, bo będziesz mnie miał na sumieniu. @Karister Są już takie zasilacze, choćby nowa rewizja Corsaira RMx.
  16. Siema wszystkim. Co myślicie o tej szosie? Rozmiar L będzie dobry na 189 cm czy szukać czegoś większego?
  17. Legacy of Kain: Soul Reaver - fantastyczny, mroczny klimat, świetna narracja ze strony głównego bohatera i zapadający w pamięć motyw dwóch światów. Obie części ogrywałem wielokrotnie.
  18. AvP to był sztos, gra z konkretnym klimatem i dość wymagająca prócz oczywiście Predzia, który mielił wszystko na popiół. Szkoda, że dwójka już nie utrzymała tego poziomu.
  19. Kolega Keller nie jest tutaj, żeby rozmawiać o grach. On ma swoją "misję", swoje copy-paste ściany tekstu do rozwiezienia. Concord to jeden wielki DEI eksperyment, który się spektakularnie nie udał, a kosztował raczej sporo. Unknown 9, gdzie jednym z głównych twórców jest Kim Belair, "CEO" w Sweet Baby INC (firmy, która zajmuje się promocją DEI), podzieliło ten sam los. Veilguard m.in. przez wewnętrzne naciski na te elementy, bardzo mocno stracił na jakości, co wzbudziło dyskusję na temat priorytetów jakimi twórcy kierują się podczas produkcji. Sama gra sprzedała się słabiutko, w kontekście zainwestowanych środków. Podobnie było z TLoU2 czy Saint Row Reboot, gdzie ta pierwsza gra obroniła się jeszcze pod względem finansowym (głównie z powodu popularności jedynki), ale zamieszanie wokół decyzji fabularnych z pewnością developerom nie pomogło (co widać po reakcjach na ich nową produkcję). Czy są to gry zniszczone kompletnie przez elementy DEI? Pomijając Concorda czy Unknown 9, oczywiście że nie (a raczej nie dla wszystkich). Nie ma sensu sugerować się tytułami filmików, które na celu mają jedynie generowanie kliknięć, gdzie sam materiał jest zdecydowanie mniej sensacyjny. Faktem jest, że tego typu elementy zbyt często wciska się do gier na siłę, bez krzty subtelności, a ich poziom jest z reguły bardzo niski. Co wywołuje całkiem zrozumiałą reakcję ze strony graczy.
  20. Vulc

    Wiedźmin 4

    Sam sobie odpowiadasz, pisząc o nakręcaniu sztucznych afer. To jest teraz gorący temat, wiec każdy próbuje ugryźć kawałek tortu. I dalej tak to będzie wyglądać, wraz z pojawianiem się kolejnych informacji o grze. Co nie znaczy, że trzeba to traktować poważnie.
  21. Niestety, w takich sytuacjach trzeba się uzbroić w cierpliwość i po prostu czekać. Wiadomo, ożywiona dyskusja w wątkach o kartach nie pomaga, ale tym bardziej jest to dobry test silnej woli. Wybacz, musiałem.
  22. Uwierz na słowo, całe ITH trzyma kciuki, żebyś w końcu kupił jakąś kartę.
  23. Jedyną "winą" graczy jest to, że kupują takie kasztany, ale to się na szczęście zmienia. Z pewnością nie ponoszą oni żadnej, nawet częściowej winy, za problemy developera z wykonywaniem swojej własnej pracy, czym się zajmuje przez x czasu. Nie ma znaczenia co gracze chcą, a czego nie chcą, za wizję i realizację odpowiada producent. On też bierze na barki ewentualne niepowodzenia, a nie jakieś płytkie zwalanie winy na graczy, bo mu nie powiedzieli co ma robić. Tutaj zresztą nie ma żadnej, głębszej filozofii, zwłaszcza że klienci potrafią też dość jasno zakomunikować czego w grach nie chcą. I to już jest darmowy, bardzo jasny i precyzyjny feedback. Jak pisałem wcześniej nikt, nigdy nie mówił, że z każdym tytułem się wstrzelisz w gusta nabywców i zarobisz miliony. Wyżej wspomniana jest legenda w postaci Miyamoto, a przecież takich ludzi jest więcej. Choćby Kojima, który konsekwentnie robi swoje i nie pyta się graczy czy chcą zobaczyć w grze typa z noworodkiem w zbiorniku na klacie. Albo to kupujesz, albo nie. Rynek jest mocno nasycony, praktycznie każdy znajdzie coś dla siebie, chociażby w stale rosnącej kupce wstydu w postaci produkcji z lat poprzednich. I praktycznie nikt z tych wielkich nie tłumaczy się w tak dziecinny sposób, bo to jak obwieszczenie całemu światu, że nie wiesz już jak wykonywać swój własny zawód.
  24. Ja zostaję przy 5070Ti i niech się dzieje. Jakby jeszcze dorzucili KC:D2, byłoby idealnie. Dorzucam do setupu nowego procka właśnie w ramach delikatnej kosmetyki i można grać. MFG mnie nie interesuje (opóźnienia pod znakiem zapytania), idealnie jakby poszło na samym DLSS w jakimś rozsądnym klatkarzu. Cyber będzie na deser, bo na PC jeszcze za dużo nie grałem w ten tytuł.
  25. No tak, największe gry to dzieło przypadku i kopiowanie rozwiązań, czasem jakaś wizja. A jak wydajesz bubla, to wina graczy, bo ci nie powiedzieli co masz robić i generalnie nie wiedzą czego chcą. 😆 Ta dyskusja naprawdę zmierza donikąd.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...