Skocz do zawartości

Vulc

Użytkownik
  • Postów

    2 223
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Vulc

  1. Jedynkę ogrywałem po raz pierwszy na konsoli, ale po niedawnym ukończeniu na PC - nie ma już odwrotu. Upgrade sprzętu był robiony głównie pod ten tytuł, więc dla mnie wybór jest tylko jeden.
  2. Nie będzie, już dawno temu to potwierdzono.
  3. Chodzi głównie o to, że to Restera zapewne. 😏
  4. Dzięki. Szczerze? Jak na polskiego jutubera, słucha się go lepiej niż się spodziewałem. Nie ma jakiegoś przerysowanego akcentu, ani irytującego, mentorskiego tonu. Zerknę.
  5. Możesz sprecyzować co się kryje pod "recka uv"?
  6. Trochę na raty, bo nie było tyle czasu, ale jest - gra ukończona. Zamknąłem się w około 30h, jeśli wierzyć informacji na sejwie. Świetny czas jak na taki tytuł, a przecież nie wyczyściłem każdej mapy do zera, zrobiłem za to chyba wszystkie duże zadania poboczne. W skrócie, wyśmienita produkcja. Scenariusz iście filmowy, z charakterystycznymi dla wersji srebrnoekranowej elementami. Kapitalny voice acting Indiego i reszty składu (Voss, Gina), same postaci oddane bezbłędnie, choćby main villain świetnie się tutaj sprawdził. W końcówce liczyłem na więcej emocji, choć nie mogę uczciwie powiedzieć, że jestem rozczarowany. Na pewno nie zabrakło rozmachu. No i chemia między dwójką głównych bohaterów - tak to się powinno robić. Lokacje zróżnicowane i dobrze przemyślane, zachęcające do zwiedzania i odkrywania sekretów. Czuję tutaj jednak mały niedosyt, bo liczyłem na trochę bardziej rozbudowane podziemia, przykładowo wnętrza piramid. Można było się pokusić o coś obszerniejszego. No i zagadki, zdecydowanie zbyt łatwe. A były możliwości na tej płaszczyźnie, bo w grze można zmienić ich poziom trudności. Walka nie należy do specjalnie skomplikowanych, ale wraz z ogólnymi mechanikami idealnie współgra z całością. Przebrania płynnie odblokowują dostęp do nowych lokacji czy też po prostu ułatwiają ich zwiedzanie. Rozwój postaci wyraźnie ułatwia konflikty i przemierzanie miejscówek, okładanie nazistów po gębach nie nudzi do samego końca. Wielki Krąg to przykład doskonałego wykorzystania licencji, co w tej branży zdarza się rzadziej niż częściej. Zwłaszcza w przypadku tak głośnych marek. Gra, która może nie błyszczy w żadnym aspekcie, ale też gra, w której nie jestem w stanie przyczepić się tak naprawdę do niczego konkretnego. Większość elementów zrealizowano minimum poprawnie, od strony technicznej brak większych bugów (prócz jednego, którym dostałem po napisach końcowych). Nikt tej produkcji specjalnie nie wyglądał i zdecydowanie miała ona za słaby marketing. A szkoda, bo to perełka w zalewie bylejakości w ostatnich latach.
  7. Nikt tutaj gry nie ma, co nie znaczy, że nie można porozmawiać o oczekiwaniach i zmianach względem jedynki. Temat ma ponad 50 stron, takie dyskusje miały już tutaj miejsce. Nie jest niczym zaskakującym, że ostatnio griluje się głównie wiadome wątki, bo chociażby sami twórcy tylko sytuację skomplikowali, swoimi nie specjalnie przemyślanymi wypowiedziami. "Taki mamy klimat". To musisz ukończyć jeśli masz zainstalowane (domyślnie jest częścią Royal Edition). Zresztą powinieneś mieć informacje w zadaniach, że musisz to zrobić zanim Pan Ptaszek będzie mógł wyruszyć dalej. O ile, oczywiście, to nie jest jakiś bug.
  8. A zrobiłeś zadanie z dodatku? Jeśli masz zainstalowany dodatek Miłosne przygody Jana Ptaszka, musisz to zadanie ukończyć.
  9. W tej grze to normalka, na premierę dwójki na pewno nie zabraknie podobnych akcji.
  10. Swoją drogą dziwne, że to jeszcze nie wypłynęło w ramach spoilerów, wygląda na to, że trochę osób grę ukończyło. Nie mówiąc o innych rzeczach, choćby związanych z wątkiem głównym. W sensie ja się z tego tytułu cieszę. Mam nadzieję, że będzie co robić z kasą w tej grze. Podstawka zaoferowała jakiś sensowny sposób na wydawanie kapusty dopiero w dodatku z własną wioseczką, gdzie i tak na tym etapie już nie było na co zbierać. Robiąc ostatni kolejne podejście skończyłem grą mając ponad 50k, nie robiąc wielu zadań pobocznych, bo chciałem sobie odświeżyć wątek główny.
  11. Przecież były dyskusje o samej grze i ewentualnych zmianach względem jedynki. Mam cytować? Takiego zgrywasz zainteresowanego, a prócz "czekam", regularnie o grze dodajesz coś od siebie?
  12. Takie rankingi są bezsensowne, bo w większość tych gier mało kto grał czy planuje zagrać. Równie dobrze mógłby nie istnieć. Największe rozczarowanie to co innego, ale jest już wątek o Dragon Ejdżu.
  13. No to przestań pomijać i skup się właśnie na grze. A rozmawiamy o konkretnej grze i konkretnej postaci, której zachowanie nie pozostawiało żadnych złudzeń. Twoje moralizowanie jest tutaj zbędne. Co ten Kuttenberg robi z ludźmi to ja nie wiem.
  14. To był straszny kobieciarz, bawidamek, w jego przypadku taka decyzja byłaby jeszcze bardziej absurdalna.
  15. Błagam, każdy tylko nie on.
  16. Kurdę, 500 zł za 4070 to już blisko dopłaty ze strony sprzedającego.
  17. Przypominam, że w Brotherhood było już asasyńskie tower defense. Ciężko winić twórców o to, że coś próbują robić, ale same próby wyglądają na mocno desperackie.
  18. Mapa w jedynce nie była mocno wypełniona ciekawymi miejscami, co nie znaczy, że nie było co robić. Aktywności opierały się na zasłyszanych w miastach informacjach czy wokół postaci, które nam coś zlecały. Sporo było fragmentów "slow pace", gdzie po po prostu jechało się wśród pięknej przyrody. I to mi mówiąc szczerze nie przeszkadzało. Jedynka swoją drogą bardzo fajnie się zestarzała, bo choć tekstury nie powalają, gra kapitalnie oddaje klimat regionów, na których się rozgrywa. Zdecydowanie wolę tereny pozamiejskie niż Kuttenberg, choć nie wątpię że i tam będzie można poszaleć.
  19. ...ale na przykład walka była zrealizowana poprawnie. Trochę szkoda zmarnowanego potencjału, bo można było się sensownie oderwać od głównej serii i zrobić coś sensownego. Z drugiej strony jak tylko pojawiły się pierwsze informacje, sporo osób miało przerzucie, że to będzie "miss" jadący na popularności trylogii.
  20. Dużo osób zadaje sobie to pytanie. 4070TiS można dostać za 3.6k, a to niewiele mniej niż ceny startowe 5070Ti. Jednak mając cały czas przed oczami cyrk z dostępnością tej serii w przypadku 5080/5090, musisz sam zadecydować czy chcesz brać w tym udział 20 lutego, na premierę 5070Ti. A może, przez większą ilość dostępnych sztuk, nie będzie tak źle? Tego Ci nikt nie powie. Ja za swoją 4070TiS dałem na OLX 3.2k (karta nowa), ale teraz patrząc na obserwowane nowe ogłoszenia, pojawia się tych modeli bardzo mało.
  21. Tam idą ostre obliczenia oparte na AI. Ja za to mam cichą nadzieję, że 5070Ti w testach wypadnie mało przekonująco i bez żalu zrobie skipa. Zabawne jak to się wszystko zmieniło.
  22. Ladies and gentlemens, we have it:
  23. Weź mi nie rób konkurencji, co? 🤭 Śmieszne są te artykuły, ktoś sobie wystawił kod do testów za jakąś absurdalną kwotę, więc koniecznie trzeba o tym napisać. Ten portal to doprawdy ściek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...