Skocz do zawartości

Necronom

Użytkownik
  • Postów

    881
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Necronom

  1. GTA to nie Rolex, żeby każdy miał wiedzieć co to jest
  2. Zerknąłem tylko 😄 Popularny to wszedłem zobaczy co tu się dzieje.
  3. Mnie ta gra w ogóle nie interesuje, ale temat i ogólny cyrk z tym związany niezły
  4. Przede wszystkim to wydali remake SH2. I to im dało wiatr w żagle. SH:f to już gra niewiele mająca wspólnego z serią. Co z tego, że to horror(chociaż tu mam poważne wątpliwości czy nim jest), jak to zupełnie inny styl gry. Nie za to polubiłem tę markę. A o Townfall nie wiesz jeszcze nic, że to będzie dobre. Świat SH jest spójny i dość hermetyczny.
  5. Bzdury piszesz. To nie ma nic wspólnego z byciem psychofanem.
  6. Żeby to się wywaliło i sobie ryło rozbiło. Szmatławiec jadący na marce.
  7. A umiesz czytać dokładnie?
  8. Przecież remake MA ZNACZNIKI. I można nimi upstrzyć całą mapę. Tyle, że te znaczniki nie spełniają roli. Bo wszystkie wyglądają tak samo. I nie można ich samemu nazwać. I tworzenie własnych to nie jest żadne prowadzenie za rączkę. Lokacje robią wrażenie przez pierwsze kilka godzin. Jak 10 raz ją odwiedzam to już nie. Zapętlony jeden utwór muzyczny na mapie irytuje. Gra nie nagradza poza expem za przeciwników niczym za eksplorację.
  9. Nie jest tak. Tu nie jest problemem orientacja, bo gra tłumaczy albo masz to zapisane. Tylko od cholery jest latania w tę i z powrotem. I to męczy. A to, że gra nie prowadzi za rączkę jest zbyt idealizowane.
  10. There was a bike here it's gone now
  11. Jak wpadną oledowcy to nie ma zmiłuj
  12. Olewam, tak jak olałem Requiem i do dzisiaj nie kupiłem. Czekam aż stanieje.
  13. Rzeczywiście, zdawało mi się, że można jednak na nowicjuszu. Nie zmienia to faktu, że na bardzo wczesnym etapie można mieć mocną postać, bo po zdobyciu pioruna 3 kręgu już jest rozpieducha.
  14. W pierwszym rozdziale też możesz zdobyć lodową strzałę u Cronosa. Te dwa czary spokojnie wystarczą w początkowej fazie na większość przeciwników. No chyba, że ktoś ma zamiar nowicjuszem wyczyścić mapę w pierwszym rozdziale i zapuszcza się za daleko. Ale przecież to nie o to chodzi.
  15. Dokładnie, mag jest mocną postacią. Niezdawanie obrażeń to jakiś mit. Z tego co zauważyłem jedynie golem z kamienia jest całkowicie chyba odporny. Jedyny raz gdzie przywołałem szkielety. Jeżeli dochodzi do takiej sytuacji to po prostu zmienić czar z ognia na lód albo pioruny. Tych czarów od bagiennych narkomanów nie testowałem głębiej, jakoś nie przypadły mi.
  16. Z eksploracją jest ten problem, że gra nie nagradza za to. Wszystko co znajdowałem to był zazwyczaj nic niewarty chrust zwalający tylko ekwipunek. Po prostu naturalnie odechciewa się dalszej eksploracji.
  17. Da się, przeszedłem grę czystym magiem. Problem z kulą ognia jest taki, że ona jest wyższego tieru niż piorun kulisty, a piorun jest znacznie lepszy. Generalnie z tym czarem większość przeciwników bez problemu pokonasz. Praktycznie do samego końca go używałem. Zbierasz wrogów w grupkę i razi się wszystkich, do tego stunuje. A na szkielety i inne dziadostwa ta runa co uśmierca nieżywych. Zadaje to 500 dmg, to praktycznie wszystko pada od razu. Mag jest dziwny. Są czary OP, ale są i dziwaczne i mało praktyczne/nieskuteczne.
  18. To niehonorowe 😁 W końcu ostatni boss. Przywoływania w całej grze to tylko raz użyłem, w walce z którymś golemem.
  19. Demonów akurat nie miałem, ale golemy i szkielety tak. Ten boss jest w ogóle zbugowany chyba. Jakoś od połowy utraty HP przestaje w ogóle atakować ogniem czy fizycznie. Lata tylko próbując zwiększyć dystans. Za każdym starciem się to powtarzało.
  20. Niszczy je w kilka sekund. Najlepszą metodą okazało się używać tej runy z miecza i trzymać go na krótki dystans, żeby łapami się sięgnął. 4 ładowania i po bossie. Wtedy nie używa lasera a szata jest całkowicie odporna na "łapki".
  21. Ja się tego śmieciojada pozbyłem, bo jazda na nim wygląda głupio i bardziej przeszkadzało mi to. Więc przez to licznik trochę podskoczył. Dodać do tego nieznajomość całkowitą gry i to że wziąłem od razu hard. Final bossa to z godzinę przechodziłem. Z racji że grałem magiem to wszystkie punkty dałem w ten rozwój, pomijając akrobatykę itp. A na bossa właściwie tylko jeden czar działa dobrze, który ładuje się długo. Jakieś random hity miał. Raz mi tym zielonym laserem zadawał małe obrażenia a raz instant kill.
  22. Miałem podobnie, po 50 godzinach dalej się miotałem w niektórych lokacjach. Jakaś nieczytelność świata jest i trochę to uwierało. Ale ja go nie znam z oryginału.
  23. Gothic skończony. Jakoś się udało. Ale ostatni patch spowodował notoryczne problemy z dźwiękiem i ostatnią cutscenkę miałem bez głosu Gra dla mnie na raz. Finalna świątynia zepsuła mi odbiór. Przeciągana, irytująca, z mnóstwem przeciwników, których dwa razy trzeba pokonać. Zagadki tylko wybijające z rytmu, jakieś fragmenty platformowe. Ogólnie gra w starym stylu. Ale są głupoty. Skoro już gra daje te znaczniki to niech można je nazywać. System Shock z 1994 roku na to pozwalał. I tu nie chodzi o to, że nie prowadzi za rączkę. Tylko skoro już się namęczyłem i znalazłem to chciałbym sobie oznaczyć co to było. Bo tak mapa zmienia się w kupę identycznych znaczników. Klasa maga niezbalansowana. Większość czarów przekombinowana. Całą grę prawie i tak korzystałem ze strzał ognia i lodu oraz pioruna kulistego. Na ostatnim levelu dopiero runę z tego miecza zacząłem używać. Ale to 2-3 ostatnie godziny gry. Za dużo biegania w tę i spowrotem. Walka z czasem staje się monotonna. Doświadczenie o różnych stopniach emocji. Były chwile, że grałem po 4-5 godzin z rzędu codziennie, z czasem pojawiało się znudzenie, a chwilami chciałem grę po prostu wywalić z dysku. No i oczywiście oszczędziłem Gomeza Prawilny chłop. Nic nie wiedział o magach ognia. Wrobili go 😛
  24. Nie znam żadnej starej części, remake to pierwszy mój kontakt z tą serią.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...