Skocz do zawartości

JeRRyF3D

Użytkownik
  • Postów

    3 072
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez JeRRyF3D

  1. I właśnie dla takich odbiorców są robione, którzy oceniają je jako... fajne. Nie mają być fajne, tylko mają działać - zawsze - (latem, zimą, w lodzie i skwarze, po roku i dziesięciu - jak "normalna" klamka), a niestety nawet na temat samych tych klamek, można znaleźć milion filmów i sapań na nie i ich działanie.
  2. Po prostu. Uważam ten proceder za obrzydliwy.
  3. No, jeżeli cofniesz się do miejsca, gdzie skomentowałem Twój wpis, to zrozumiesz, że właśnie tak można go zrozumieć. Jak byś tak właśnie napisał. Ale to jest jasne, jak słońce = oczywiste. GDY MASZ KASĘ! I generujesz sobie na spoko dalszą kaskę. Tyle, że to trochę tak, jak by powiedzieć, że "300km/h na rowerze, to żaden problem. Da się to zrobić na spoko!". Ha! Ciekawe jak !!? No normalnie. Kupujesz inżyniera, co skonstruuje Ci najlepszy rower z przekładnią X, później wykupujesz lot do Y na dno wyschniętego jeziora, gdzie ze swoim zespołem rozpędzają Cię kupinym holownikiem / bolidem do 280km/h i... odpinają z holu i puszczają. I sobie padałujesz... i po 10 min. pedałowania dobijasz do 300 km/h na rowerku. Tak widzę te analogię kredytową i jej bezpieczeństwo. Jest łatwa, logiczna i oczywista, jak ma się szmal / zaplecze. Wtedy można sobie kombinować, dywesyfikować, inwestować. Jak jesteś goły - każdy kredyt na długi termin, to bankowa nerwica albo depresja z opóźnionym zapłonem IMO.
  4. Mówię o niezdecydowaniu i kupowaniu "na próbę", bo wolno mi zwrócić. Brzydzę się takim procederem.
  5. Żaden kredyt nie jest bezpieczny. To zjadanie dziś czegoś, za co musisz zapłacić w przyszłości... nie znając przyszłości. Gdzie tu bezpieczeństwo? Jeżeli masz poduszkę finansową, jako firma albo priv. Jeżeli "nic Ci nie grozi" w razie wywrotki, bo po prostu oddasz natychmiast i z marszu - z tego co masz w kabzie, to złoty interes. Zero stresu i zagrożenia. "Kasa lubi ruch, pieniądz robi pieniądz", ble ble ble - couchowe frazesy ustawionych / bogatych. Jeżeli jesteś całkowitym gołodupcem, albo golasem, który dziś zjada (kredyt), a przez kolejne 5, 10, 20 lat musi spłacać "z przychodu na bieżąco", to jest to wyjście w ocean... bez wiosła. Czas i los zdecyduje, czy się uda. Gdzie tu bezpieczeństwo?
  6. Nie uznaję, nie toleruję (wręcz gardzę) takim podejściem.
  7. Ja np. czytam od zawsze o zajebistości oleda i... musiałbym po prostu "pomieć go" chwilę (jak furę z automatem, żeby stwierdzić, czy to dobre), bo wszystkie zalety OLEDy kontrast, soczystość i oczojebność są dla mnie JeRRego! = wadą! Ja od zawsze tonuję paletę, używam reshadów do gaszenia oczojebności gier, itd. więc (???) - jak zadziałałby u mnie taki OLED? Żeby dało się gdzieś pożyczyć i potestować, ale nie mam takiej możliwości.
  8. Poza głupkowatą AI'ową narracją i mickiewiczowskimi opisami i porównaniami, IMO niezły film opisujący dziesiejsze realia motoryzacyjne. Tak serio, w moim odczuciu, ABSOLTUNIE WSZYSTKO jest dziś gorsze, badziewiejsze, słabsze, ujowsze (i to celowo!) - tyle, że pachnie nowością i daje ułudę spokoju nówki. Wszystkie ulepszenia są super, jeżeli działają. Nawet te najprostsze. I nawet te najprostsze mogą wpędzić do grobu albo w nerwicę. Ziomek miał mazdę (mx30 chyba?), na kopa pod zderzakiem = otwiera się bagażnik. Super bajer. Walczył długo i był o włos od rozwodu (bo myślał, że ma głupią babę), bo wielokrotnie wychodząć do roboty, z biby, pod marketem zastawał swoją furę z otwartym na oścież bagiem. Uj z potencjalnym włamem, ale deszcz zacinający przez 3h do otwartego auta, albo śnieg. Bo... jakaś zwara czy pad czujnika od tego mechanizmu. Kto tego bajeru nie miał, nawet nie wie, jak fajnie (bo nie ma świadomości, że nawet tak mało użyteczny bajer - wow! ale fajne! - może komuś napsuć nerwów). I tak można by wymieniać tydzień. Klamki na linie papilarne, stop-start, i dziesiątki innych nikomu nie potrzebnych (ale musi być innowacja!) gówien. Szczytem kretynizmu - dla mnie - jest pozbycie się rzeczy, które możesz obsłużyć na czuja i po ciemku, bo wiesz "gdzie są" po tygodniu użytkowania = wszelkie manulane pokrętła i dynksy i wpakowanie WSZYSTKIEGO w apę sterowaną z wyświetlacza. Najpierw piłują mordę o nieużywanie komórek, by nie odrywać uwagi i koncentracji od drogi, a pozniej CAŁA MOTORYZACJA wrzuca wszystko w panel NA ŚRODKU fury !, gdzie żeby sobie o stopień zmniejszyć temperaturę, musisz 15 sek klikać i przebijać się przez 5 poziomowe menu. DEBILIZM.
  9. Za to jakość, niezawodność, długowieczność - IMO dramat. Taki trochę RT/PT w motoryzacji. Wszystko lśni, wyświetlacze, wow! tylko nie działa, albo padnie po dwóch latach, albo jest mało funkcjonalne / nieużyteczne. Klamki na odciski, panele wszystkoobslugujące (masz furę za milion wszystkomającą, padnie wyświetlacz za 10$ i fura na lawetę, itd.).
  10. Serio? Jak czytam takie teksty, to się scyzor otwiera. Jak złote mądrości: Nie stać cię? To musisz wiecej zarabiać, pracę zmienić.
  11. Wiedząc to, teraz, żeby nie było tego z kolejnym kupcem, musisz iść w wersję, ze zbiles reflektor i sam, nieudolnie wymieniłeś. Innego wyjścia nie ma.
  12. To może być kłopot w odbiorze. Gra wszystkomająca = miszmasz = ja sam nie wiem, jak odbierać ten typ mixu starej Japonii z... robotami, itd. Hmm...
  13. No pewnie. Ja też. Kocham je, ale jak obejrzałem ostatnio po latach "Amerykańskiego ninje"... no żen na żenie.
  14. Bo wyparliśmy sentymentalnie g00wnowatość tych produkcji ;), ale, na chłodno, jak obejrzysz krwawy sport, najlepszy z najlepszych, amerykański ninja i inne "kultowe klasyki" ówczesnego kina kopanego = dziś żaden nie jest do strawienia. Kino kopane było zawsze grubo żenujące, tylko że tego WTEDY nie widzieliśmy. Dziś oglądam z radością, lekkim żenem i bananem politowania pytając sam siebie "jak to mogło mi się podobać"
  15. Patch poprawia wszelkie bugi. Np. (jasna!) noc w oryginale, to była żałosna farsa (mody na nexie wręcz były na to).
  16. I tego też nie bierzemy pod uwagę, jako istotnego. Skupiamy się na jakości / braku jakości gier. Odtwórczości, kotletach, braku innowacyjności, itd. itd. a... własnych przemian nie uwzględniamy. Wieku, etapu życia, kondycji i stylu życia i stanu emocjonalnego (czy mamy chill, czy może kocioł w realu, chorych rodziców, kłopot z dzieciakiem, rozwód, wypad z pracy, itd.). 10, 15 lat temu - usiąść o 01:00 do grania i łupać do białego dnia, albo pykać w grę 6, 8, 10h! w ciągu (jeżeli można było) - to nie był żaden wyczyn. Takie sesje się rzeźbiło na luźno. Dziś o 22:00 siadam do gry, o 22:50 juz miętolę oczy, żeby od 23:10 być pod kołdrą. Albo sesja za dnia 3h w grę, to... nie pamiętam już kiedy przerabiałem. S K S ! To też warto brać pod uwagę.
  17. Jeżeli widzisz gdzieś czyjś opis, i jest napięcie poniżej 1,0V = to jest po UV. Pamiętaj jednak jedno. Żeby coś porównać musisz maksymalnie zapocić kartę - CELOWO ją dojechać, bez oszczędzania. Dlatego, jak Kolega wyżej ma UV i gniecie kartę (zakładam) w 4K, bez DLSS, bez ograniczania klatek, w grze z pełnym RT i PT = dojechana jest na maska = jego wyniki i temperatury, a Ty, ustawisz sobie 1440p, albo 4K DLSS, albo ograniczenie do 120 fps, itd itd, to wtedy, nie ma czego porównywać, bo karta jedzie na "pół gwizdka". Trzeba kartę maksymalnie obciążyć i dopiero porownywać temperatury.
  18. Mam to samo. Przyzwyczaiłem się do swojego hobby i w nim trwam (upierając się, że ciągle to moje hobby), ale... no właśnie wszystko widziałem. Mam to, co Ty wyżej. Każdy kolejny - nawet hit, to... kolejny Horizon? GoW? Gears? I niby fajnie, ale nic mnie już nie jara!
  19. JeRRyF3D

    Windows 11

    Ile wolnego na dysku systemowym?
  20. Ja nie jestem w stanie przemóc się do tej kategorii. Za to mój ojciec - rocznik 1950 (kolo ma 76 lat!) tnie równo z trawą wszystko, co soulsowego wypuwa rynek!
  21. Coupe... niekoniecznie. Po prostu najeździłem się 10 lat ciasnym bzykiem, co "udawał sportowe auto" LOL, i teraz oko mi leciało do bud typu C3, Captur, Qashqai. Jedyne czego nie trawi moje oko, to wszelkie kombiaki. Ale tak miałem od zawsze.
  22. To nie tak. Ja serio jestem absolutnym lajkonikiem w tematach motoryzacji, bo ostatnie auto (10-latka) kupowałem 10 lat temu, gdy świat moto był prostszy (a i tak dałem d00py kupijąc VTI!). Przez te 10 lat rynek się dostatecznie zmienił / skiepścił (poczytałem pooglądałem np. o PurTechach = 80% aut, które mi "siedziały" - typu citroen C3 - i mi się włosy uniosły, jaki to niewypał - a byłem o włos od zakupu nawet), więc czuje się, jak baba we mgle. Nawet nie wiem, jak odsiać absolutny chłam (skreślić z listy "brać pod uwagę"), a do czego zawęzić poszukiwania, i stąd te "głupie" pytania lub wątpliwości. Ten Civic, choć kompletnie nieznane mi auto, po Waszych rekomendacjach biorę pod uwagę (a tylko dziadkowym przeświadczeniem = 220K nalotu czytam, jako sporo = zacznie się czas kwasu niebawem - ale poprawcie mnie, jeśli bredzę - po to pytam / prosze o radę).
  23. Full AI. https://www.ppe.pl/news/419059/tworca-dystryktu-9-mierzy-sie-z-krytyka-neill-blomkamp-stworzyl-caly-film-przez-ai-jest-dostepny-na-youtube.html
  24. A takie coś? Wygląda niegłupio (bryła), ale motor - to coś sensownego, czy kolejna mina? https://www.olx.pl/d/oferta/hyundai-veloster-1-6-turbo-2016-rok-142-tys-przebiegu-matt-finish-CID5-ID1btpu7.html?reason=observed_ad Brzmi interesująco, ale 220K trochę frapuje.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...