-
Postów
4 347 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
27
Treść opublikowana przez Element Wojny
-
O, polityka w temacie Star Wars?
- 487 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- brzydka baba
- star wars
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
Element Wojny odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
-
Ghost of Tsushima Director's Cut - PS5, PC
Element Wojny odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Gram na padzie, oczywiście, nie wyobrażam sobie gry stworzonej wręcz pod granie na padzie przy użyciu K+M. Mam pecha, co nie? Wpierw TLOU1 i pulpit z 40 razy, a teraz jakieś problemy z podstawową mechaniką. Muszę sobie chyba odpuścić gry sygnowane logiem SONY na jakiś czas. -
Ghost of Tsushima Director's Cut - PS5, PC
Element Wojny odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
A to że raz pojawia się przycisk a raz się nie pojawia. Teraz włączyłem 240Hz i nagle działa, ni uja nie wiem o co tu chodzi. -
Ghost of Tsushima Director's Cut - PS5, PC
Element Wojny odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Ja NIGDY z tego nie korzystam. -
Ghost of Tsushima Director's Cut - PS5, PC
Element Wojny odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
A u mnie 1440p, v-sync off, ultra, DLAA, i działa tylko w 100Hz. -
Ghost of Tsushima Director's Cut - PS5, PC
Element Wojny odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Ta, właśnie odkryłem kiedy działa. 240Hz? Nie. 144Hz? Nie. 120Hz? Nie. 100Hz? O, teraz działa. Żenua. -
Ghost of Tsushima Director's Cut - PS5, PC
Element Wojny odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Ja pierdzielę, następnym razem zanim w coś zagram to wpierw sprawdzę, czy podstawowe mechaniki w ogóle działają. 15 miesięcy od premiery i nadal nienaprawione, wstyd. -
Ghost of Tsushima Director's Cut - PS5, PC
Element Wojny odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Nie no serio? Przecież to jedna z podstawowych mechanik... -
Ghost of Tsushima Director's Cut - PS5, PC
Element Wojny odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Wie ktoś o co chodzi z tymi wyzwaniami prowokacjami? To w ogóle nie działa. Na początku gry pojawiało się Y, wciskałem, działało. Teraz Y się nie pojawia, i co nie zrobię, ile nie przytrzymam, ZAWSZE przegrywam. -
Dużo osób pisało w różnych komentarzach że byli zmuszeni grać jakąś postacią, którą grać nie chcieli. Czy chodziło im o tego babochłopa? Wiem też, że Joel kaputt w TLOU2 (trudno było się na ten spojler nie napatoczyć, choć szczegółów nie znam).
-
No popatrz, a dopiero co Odin mi polecał żebym zagrał.
-
https://www.ppe.pl/news/377611/nintendo-switch-2-i-brak-nvidia-dlss-w-grach-startowych-znamy-powod-tej-decyzji.html Według ekspertów z Digital Foundry, powodem braku DLSS w pierwszych grach na Switchu 2 są ograniczenia silników gier, które nie wspierają kluczowych dla tej technologii funkcji (m.in. motion vectors). Wdrożenie DLSS wymagałoby dużych nakładów pracy, na które Nintendo jednak się nie zdecydowało. Zamiast DLSS, w premierowych tytułach wykorzystano technologię AMD FSR 1, która oferuje gorszą jakość obrazu. Fajnie podejście do klienta.
-
Powiem tak - rzadko, a w ostatnich latach coraz rzadziej zdarza się, żeby jakaś gra zrobiła na mnie tak duże wrażenie, jak Clair Obscur. Fabuła, postacie, voice acting, zwroty akcji, muzyka, design świata, lokacje - tutaj zagrało wszystko. Walka w kontekście okienek uników/parowania nie przypadła mi do gustu, pisałem o tym wielokrotnie. Szło mi słabo i było sporo frustracji, ale zdaję sobie sprawę że skilla do takich systemów walki to ja nigdy nie miałem, znasz to z innych tematów w których gadamy. W ostatnich 2-3 latach zauważyłem też, że refleks mi się pogarsza, co przekłada się na coraz większe problemy nawet w grach, które 10 lat temu rozbijałbym na automacie z padem w jednej ręce. Ale samemu grając w Clair, oglądałem też różne streamy, gdzie totalne randomy, w tym taka jedna dziewczyna, grała bez żadnego ale, żadnego narzekania, kilka razy nie wyszło, ale szybko opanowała i było po problemie. Ja do końca miałem problem, ale problemem byłem tutaj ja. Spójrz na obrazek poniżej, ocena taka jednego youtubera: Czy nawet jeśli dałbym za gameplay 8/10, obniżając o 2 punkty notę za system walki który mnie frustrował, to czy całościowo ocena by spadła na 9/10? Nie sądzę. Bo w każdym innym elemencie ta gra to jest dla mnie 10/10. Po uwagę brałem też fakt, że to gra z segmentu AA, robiona przez debiutujący mały zespół, który włożył serce w ten projekt. Takie coś trzeba docenić. ps. w GoT też mi idzie do bani z tymi wyzwaniami, na 10 może 2 mi wyszły.
-
Brak skilla to wada end-usera, a nie błąd designera gry. A oprócz tego jednego elementu, ciężko się w tej grze o cokolwiek innego przyczepić. Tutaj praktycznie każdy element - fabularny, narracyjny czy audio-wizualny to jest absolutna topka.
-
Czekam na reakcję kolegi po przejściu wielkiego finału
-
Heh, mi ludzie mówią że piszę długie eseje odnośnie gier, ale tutaj to normalnie całe powieści w jednym poście widzę
-
Dla firmy, dla zarządzających nią, dla udziałowców i dla klientów, czyli graczy. Oczywiście, ale nawet w korpo da się zrobić dobrą robotę. Sam w takowym pracuję, i wiem że kreatywność - a przede wszystkim odwaga, popłaca. Od 2 lat walczyłem o zatwierdzenie projektu, który był dla mnie ważny. Wymagana była spora kasa, i sporo podpisów. 2 lata mnie zlewano, odsyłano, mówiono może kiedyś, mówiono zobaczymy w przyszłym roku finansowym. W końcu się wkurwiłem, i tydzień temu poszedłem z moim projektem bezpośrednio do prezesa, korzystając z pewnej okazji która wyłoniła się na skutek pewnego zbiegu okoliczności. W ten piątek miałem wszystkie wymagane 18 podpisów, i zatwierdzony budżet, jutro przechodzę do fazy implementacji. Coś co przy normalnym procesie trwa od 8 do 12 tygodni, mi zajęło 72h. Mój bezpośredni szef, w piątek po pracy zapytał mi się, czemu tak to zrobiłem, czemu pominąłem całą ścieżkę i proces - powiedziałem wprost - bo ja z Polski jestem, mam inną mentalność, chcę robić, a nie o tym gadać. Oczywiście, zapewne narobiłem sobie kilku wrogów w firmie. Oczywiście, może się zdarzyć że mój projekt się wywali, coś pójdzie nie tak, firma nie dostanie tego, do czego się zobowiązałem, a mi zostanie albo co najwyżej sprzątanie podłóg w firmie albo szukanie nowej roboty. Ale to wliczone ryzyko, bo tylko ludzie którzy nic nie robią, nie popełniają błędów. Ale da się. Nie dobiło do 2mln, ale było całkiem niedaleko. Co i tak jest absolutną katastrofą, biorąc pod uwagę oczekiwania jak i ilość włożonych środków w ten projekt.
-
https://www.gry-online.pl/newsroom/clair-obscur-expedition-33-osiaga-potezny-kamien-milowy-na-steam/z42e607 Ponad trzy miesiące po premierze, Clair Obscur: Expedition 33 nie przestaje zachwycać kolejnych graczy. Produkcja studia Sandfall Interactive osiągnęła niedawno imponujący kamień milowy na Steamie, którego wiele innych gier mogłoby jej pozazdrościć. Chodzi konkretnie o recenzje – tych wystawiono już ponad 100 tysięcy, a aż 95% z nich to opinie pozytywne. W efekcie na karcie gry na Steamie widnieje rzucający się w oczy napis „przytłaczająco pozytywne”. Jest to bez dwóch zdań niesamowity wynik. Z chęcią wystawię kolejne, jeśli tylko pojawi się na rynku diament na miarę Clair Obscur.
-
Do dziś nie ma danych sprzedażowych, a każdy wie co to znaczy. Podobnie było w dyskusjach o FFVII Rebirth i FFXVI. Dane takiego Veilguarda z kolei wypłynęły, i okazały się jeszcze gorsze niż zakładano w najgorszych przewidywaniach.
-
Z tego co piszesz wychodzi na to, że te gry są robione w kółko i na okrągło przez tych samych ludzi, i dokładnie wedle tego samego szablonu - i może właśnie w tym leży problem. PORA GO ZMIENIĆ. Zatrudnić osoby ze świeżym podejściem, osoby utalentowane i porzucić szablon. Wiesz jak goście z Sandfall znaleźli scenarzystkę, która napisała im Clair Obscur? Według źródła z Medium, zespół deweloperski Sandfall Interactive rekrutował ją podczas lockdownu w Australli, gdzie zdalnie wzięła udział w castingu jako aktorka głosowa (wcześniej pracowała w branży inwestycyjnej) – a jej rola szybko rozszerzyła się do funkcji głównej scenarzystki projektowej gry. A CEO Sandfall Guillaume Broche? Pracował w Ubisoft w różnych rolach, m.in. jako Associate Producer, Narrative Lead i Brand Development Manager. Był współtwórcą takich gier jak Ghost Recon Breakpoint i Might & Magic: Heroes VII. W 2020 roku opuścił Ubisoft, tłumacząc decyzję znudzeniem i potrzebą nowych wyzwań. Ta dwójka zebrała ludzi dosłownie znikąd, bez żadnego doświadczenia w gejmingu - i stworzyli potwora, który na koniec roku zbierze masę nagród. Jeśli Ci ludzie, o tak małych zasięgach, byli w stanie zebrać tak utalentowaną grupę, to jakim cudem Ubi nie potrafi tego zrobić?
-
Ten fragment wypada podkreślić - miałem dokładnie to same odczucie, mogłeś wszystko przeklikać, i nic nie traciłeś.
-
@tgolik Technicznie - tak. Design lokacji - absolutnie, byłem bardzo zaskoczony, jak pięknie prezentowała się Odyssey, aż chciało się przemierzać tą mapę wzdłuż i wszerz, nawet motyw ze statkami mi się podobał. Ale fabuła/dialogi/questy poboczne to jest po prostu nie ten poziom, który wymagasz od gier AAA. Ubi nadal idzie na ilość, a nie na jakość. A co do Yasuke - schodząc już nawet z typowo forumowego poziomu dyskusji, widziałem w wielu miejscach, ile osób ze względu na tą postać po prostu pominęło ten tytuł. Nie wchodziło w dyskusję, nie krytykowało, nie obśmiewało, po prostu pominęło, a to byli potencjalni klienci. Jeśli firma myśli o zarabianiu pieniędzy, to niech wpierw się określi w jaki target celuje, i czego ten target oczekuje.
-
Gdyby w takim ACS zmienić 2 rzeczy: postawić na szacunek a nie na kontrowersje, a także zatrudnić scenarzystów i ludzi od designu questów od RED'ów (albo przywrócić tych od Clair Obscur i dać im wolną rękę), to pewnie byłaby świetna gra. Wiem, że w korporacji bywa ciężko; wiem, że człowiek jest obwarowany panującymi zasadami, wewnętrznymi przepisami i czasami kompletnie zachwianą hierarchią, która zaburza a czasem wręcz zabija procesy twórcze/rozwojowe na każdym możliwym poziomie, ale wiem też, że się da. Co im dało wrzucenie tego Yasuke? NIC. Nie zyskali tym kompletnie nic, u nikogo. Kontrowersja, która nie przełożyła się ani na lepsze recenzje, ani na lepszą sprzedaż. Nawet jeśli po zmianach względem oryginalnego planu koleś jest teraz całkowicie opcjonalny, a grę można przejść tą laskę, ta gra już zawsze będzie miała na okładce pieczątkę czarnego samuraja z Somalii. Mój kolega, totalny fanboj Ubi, mówił mi że ACS jest nieco lepsze od poprzednich odsłon, odczuwalnie mniej gówno contentu, ale nadal nie jest to oczekiwany poziom. I niech może ktoś z Ubi pogra w końcu gry, które pokazują jak się robi dobry content poboczny. Ileż w końcu razy pod rząd można popełniać te same błędy...
-
Jedyna dyszka jaką dałem w tym roku.
