-
Postów
4 347 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
27
Treść opublikowana przez Element Wojny
-
No była, 10 grudnia 2020 to była tragedia i potrwało ze 3 lata, zanim dostaliśmy tytuł który nam obiecano od początku. Teraz ogrywanie Cybera to przyjemność, ale wtedy? Jeszcze specjalnie na premierę brałem wtedy urlop... psia mać.
-
No właśnie dlatego że nie było czasu zbudować żadnej więzi. Bardzo duży błąd narracyjny, on powinien dostać kilka extra godzin z V i kilka wspólnych misji, jakaś kolacja u mamy Welles itp.
-
Skończ dodatek, na końcu podstawki będziesz miał wybór A u mnie odwrotnie. Mi tylko szkoda było, że tych wszystkich przygód z Jackie'm z prologu nie mogliśmy ograć (to co widzieliśmy na przewijaniu) i lepiej go poznać, późniejsze wydarzenia pod kątem emocjonalnym zadziałałyby o wiele lepiej.
-
Cyber to unikatowe doświadczenie, to nie jest jedna z tych gier którą się po prostu odpala żeby w coś pograć, zabić czas. Podstawkę docenia się bardziej po przejściu dodatku. Jedyny "problem" jaki się pojawia z tym dodatkiem, to że po jego przejściu już tylko jedno zakończenie wydaje się być właściwe.
-
Final Fantasy VII Rebirth - PS5, PC
Element Wojny odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Koniecznie włącz one-hit mode, i omijaj Chadley'a dalekim łukiem!- 497 odpowiedzi
-
- 1
-
-
U mnie nadal się sypie, kompletnie randomowo, co 20-30 minut.
-
Z tego co kojarzę, to obie gry opowiadają swoją własną historię, a TLOU1 ma pełne i satysfakcjonujące zakończenie z wyraźnym finałem, więc o jakim obiedzie mowa? Gdyby to była wyraźnie nakreślona pierwsza część, początek czegoś większego, z uciętym finałem albo cilffhangerem, to co innego. Ale skoro tego nie ma, to nie widzę problemu.
-
Z tego co kojarzę, masz sporo fajnych gier do ogrania. Priorytety ogrywaj teraz, resztę zostaw na później.
-
Dyskusja zakończona Panie Władzo, z tym panem już na amen Kogoś bardzo dupa wczoraj bolała, a maść nie zadziałała jak widać.
-
I tylko tyle zostało z wczorajszego cwaniaka? Słabo. To też Ci wrzucę coś fajnego. Tak na do widzenia.
-
Ja na ten moment nie mam w planach TLOU2, jest na liście rezerwowej. Możliwe że to się zmieni, jeśli zmienią się moje wrażenia z TLOU1, bo póki co jest poprawnie i nic ponad to.
-
Dla mnie największym wzywaniem w TLOU jest póki co wykończenie przeciwników, zanim gra mnie wywali do pulpitu, i będę musiał zaczynać od początku - co wydarzyło się dosłownie minutę temu.
-
Tyle lat minęło od premiery, a Wiesiek nadal potrafi pobić jakością i grafiką wiele nowości.
- 923 odpowiedzi
-
- 4
-
-
-
Nie sądzę, bo nieraz zmieniałem je ze 4 razy do jednej gry używając DDU, i też nic nie dało.
-
Ja mam spore problemy we wszystkich tytułach, które mają przy pierwszym włączeniu te wgrywane shadery. Z czego to się bierze? Pojęcia nie mam. Grafa 16GB, 32Ramu, pamięć wirtualna na poziomie 30-40GB.
-
Mówisz o tym? @Roman_PCMR Mistrzu, nadal czekam na odpowiedź. Przeleciałem właśnie wszystkie swoje posty z ostatnich 2 miesięcy. Nie udzielałem się w tym temacie od maja, a w ostatnich 3 dniach, jedyny wpis jaki bezpośrednio zaadresowałem do Ciebie, to ten powyżej. Czekam więc, gdzie Cię parę stron wcześniej krytykowałem za ogrywanie czegokolwiek, gdzie pokazałem hipokryzję level ekspert, gdzie pokazałem że nadaję się na polityka albo księdza. Bo ja posty, gdzie jestem obśmiewany za granie w jrpg'i, w mniej czy bardziej ironicznej formie, znajdę od ręki. No dawaj. Bardzo łatwo Ci przyszło wywalić na mnie stertę gówna i zagrać dużą czcionką. No więc czekam.
-
Dawaj. Jeśli skrytykowałem Cię za gatunek gier które ogrywasz, to za chwilę wywalę Ci najszczersze przeprosiny na jakie mnie stać. Ale jeśli chodzi Ci tylko o ACS i Ubi, to wal się mistrzu na cyce.
-
Zapytaj się ojca i syna, jak sobie radzą w grach zręcznościowych, gdzie refleks i czas reakcji to podstawa. Dostaniesz dwie różne odpowiedzi, gwarantuję Ci to. W 2009r., jak wyszło takie MW2, to bez przesadnego chwalenia się, zmiatałem ludzi z planszy, i robiłem kosmiczne killstreaki - zwyczajnie dobrze sobie radziłem. Odpalając 2-3 lata temu coś podobnego, ledwo ogarniałem co się dzieje, i robiłem za nabijacza killstreaków. Pewne rzeczy z wiekiem się zmieniają, a czas każdego dopadnie - jednego prędzej, drugiego później.
-
Parodia. A rady rodem od Janka z budki z piwem: zrób downgrade sterów, zmień ustawienia na mobo, wyłącz rebar, a najlepiej zjedź z wszystkim na low - czy ich już doszczętnie popier...ło?
-
-
Widziałem inne dziewczyny, które też by pasowały. A Bella to by seryjnie na tego babochłopa z TLOU2 pasowała.
-
Ale Ty wiesz że tej dziewczyny ze zdjęcia już nie ma? Ładnych parę lat temu stwierdziła że jest facetem, nawet jej żona tego nie wytrzymała i ją zostawiła. Wyobraź to sobie - jesteś lesbijką, ukrywasz się, robisz coming out, znajdujesz sobie żonę, jesteście szczęśliwe, a ta któregoś dnia wraca do domu i mówi że od teraz jest facetem. Przecież to na łeb można dostać. Tak czułem. Jednak wolę to co jest w grze, bo za uja pana nie wiem gdzie w tym co widzę ktoś miałby się bawić w truskawki i zapinanie kolegów. W ogóle gra jest bardzo aseksualna, tego typu motywy kompletnie tutaj nie pasują.
-
Pytanie - czy Bill z gry, ten co miał kolegę Franka co się walnął na linę, to jest ten sam Bill, o którym czytałem że w serialu zbierał truskawki i zapinał kolegę od tyłu?
-
A, ta ładna co w TLOU2 gra babochłopa i ją muszą ubrzydzać? Jakiś pokiereszowany mentalnie typ musiał robić casting do tego serialu.
-
W pompie mam warsztat, kiedy jej/jego/ich(?) widok zaburza moje poczucie estetyki. Nie ma nic do tej osoby jako aktorki (nie powiem pani, bo ona się przecież sama nie identyfikuje się jako kobieta), ale ono/onu po prostu nie pasuje do tej roli i tyle. Niedawno było tyle szumu, że osoby reprezentujące różne płcie powinny być grane przez osoby, które takową reprezentują. Więc dlaczego ono/onu gra postać kobiecą, skoro sama/same taką nie jest? ps. sorry ale nie wiem jak poprawnie odmieniać kogoś, kto się identyfikuje jako osoba bezpłciowa.
