-
Postów
4 347 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
27
Treść opublikowana przez Element Wojny
-
The Elder Scrolls IV Oblivion Remastered
Element Wojny odpowiedział(a) na temat w Gry komputerowe (PC)
A gdzie tam, Oblivion to bardzo specyficzna gra. Do tego w remasterze widziałem jedno - graficznie niby top, ale mechaniki sprzed 20 lat. Postacie mówiąc nawet nie ruszały głowami, mam obawy jak będzie to wyglądać w kontekście QoL. -
The Elder Scrolls IV Oblivion Remastered
Element Wojny odpowiedział(a) na temat w Gry komputerowe (PC)
Ok, wszystko fajnie, ale gra w edycji Deluxe jest droższa niż KCD 2 w edycji GOLD. Gdyby to była totalnie nowa gra może bym się skusił, ale tutaj poczekam aż zejdzie z ceny. -
The Elder Scrolls IV Oblivion Remastered
Element Wojny odpowiedział(a) na temat w Gry komputerowe (PC)
Remaster robili francuzi, oby czegoś nie wrzucili.... -
The Elder Scrolls IV Oblivion Remastered
Element Wojny odpowiedział(a) na temat w Gry komputerowe (PC)
Ale nie ma dodatkowych questów. -
The Elder Scrolls IV Oblivion Remastered
Element Wojny odpowiedział(a) na temat w Gry komputerowe (PC)
-
The Elder Scrolls IV Oblivion Remastered
Element Wojny odpowiedział(a) na temat w Gry komputerowe (PC)
Czy w GP będzie wersja Deluxe? Bo bez DLC to nie ma co ogrywać... -
The Elder Scrolls IV Oblivion Remastered
Element Wojny odpowiedział(a) na temat w Gry komputerowe (PC)
Wspominam znacznie lepiej niż Skyrima. Uwielbiałem serie questów w ruinach elfickich. Gildie też miały lepsze i ciekawsze questy. -
The Elder Scrolls IV Oblivion Remastered
Element Wojny odpowiedział(a) na temat w Gry komputerowe (PC)
Stara gra w nowej szacie, a ludzie nagrzani jak dzik na szyszki. To pokazuje w jakim stanie jest obecnie gejming. Już ponad 340 tys. osób online. W takim tempie zaraz będzie 500tys...... -
The Elder Scrolls IV Oblivion Remastered
Element Wojny odpowiedział(a) na temat w Gry komputerowe (PC)
Widzialem wpisy ze ten remaster to taki Nier 1.22 - czyli o niebo wiecej niz jakis pseudo remaster typu Days Gone, a troche mniej niz zwykly remake. Mi sie bardziej rozchodzi o zmiany QoL i system walki, niz sama grafe. Mam tez nadzieje ze muzyki nie tkneli, bo bardzo lubilem motywy z Obliviona. -
The Elder Scrolls IV Oblivion Remastered
Element Wojny odpowiedział(a) na temat w Gry komputerowe (PC)
Prezentacja jutro o 17:00 - OFICJALNIE. -
Nie no bez jaj, tego to nawet ja nie robiłem Fabułę główną masz już ukończoną? Jakie wrażenia?
-
The Elder Scrolls IV Oblivion Remastered
Element Wojny odpowiedział(a) na temat w Gry komputerowe (PC)
Dlatego nie będę grał na premierę - jeśli to jest remaster 1:1 z oryginałem, moderzy w tydzień ogarną kwestię przeniesienia spolszczenia. -
The Elder Scrolls IV Oblivion Remastered
Element Wojny odpowiedział(a) na temat w Gry komputerowe (PC)
Gra ma ponoć wskoczyć między 16-18. -
The Elder Scrolls IV Oblivion Remastered
Element Wojny odpowiedział(a) na temat w Gry komputerowe (PC)
Mocny tydzień dla fanów gier RPG - Oblivion Remaster i Clair Obscur, oj ciężko wybrać w co grać. -
Poczekaj aż dorwiesz XC2, tam dopiero jest soundtrack.
-
Poczułem się wywołany do tablicy, więc... Obydwie gry grałem i ukończyłem. Obydwie wspominam całkiem pozytywnie, aczkolwiek żadna z nich nie wywołała efektu WOW. Talesy mają naprawdę niezłą fabułę, ciekawe postacie i bardzo dobry voice acting, Granblue ma z kolei taką trochę papierową fabułę do odbębnienia i sporo postaci, które są z "poprzedniej gry" i nie do końca wszystko ogarniesz bez znajomości poprzedniej. Ale za to Granblue ma o wiele lepszą grafikę, piękniejsze lokacje, żywszy świat i fantastyczny wręcz system walki, gdzie Talesy to bardzo dużo recyklingu assetów - wrogów, lokacji itd. a system walki jest w porządku, ale nie jakiś rewelacyjny. Grałeś kiedyś Yakuzy? Powiem Ci tak, nie sugeruj się tym, że to niby "nawalanka". To nie jest nawalanka - to jest rewelacyjna seria fabularna, która ma bardzo dobrą, mocną i wciągającą fabułę; fantastyczne wręcz postacie, japoński voice acting z najwyższej półki, i naprawdę dobry system walki. Jeśli nie grałeś - spróbuj z Yakuzą 0. Prequel - gra, która opowiada swoją własną historię, a jednocześnie jest początkiem dłuższej historii, którą możesz później poznać - jeśli będziesz miał ochotę - ale nie musisz - możesz ją skończyć i cieszyć się opowiedzianą historią. Ode mnie Yakuza 0, za fabułę, dostała 10/10. Jedyna taka nota, w ostatnich chyba 5-6 latach. ps. i Yakuza 0 ma fanowskie spolszczenie dobrej jakości, modzik do wgrania w 5 minut.
-
Quest z Vess był mega, inne Blade'y też mają bardzo dobre questy. Jak Cię nie wciągnęło, odpuść, to długa gra, po cholerę się męczyć. Nie wszystko jest dla wszystkich.
-
-
W XC2 jest odwrotnie, zamiast je rozbierać będziesz je ubierał, bo już na wejściu są ubrane dość "skąpo" Nie do końca rozumiem ten zabieg, bo to postacie ważne z punktu widzenia fabuły i wiele wnoszące do całej historii, a nie jakieś przypadkowe nastki, które mają ładnie się prezentować przy podnoszeniu monet z podłogi. Jeśli te motywy Cię zaskoczyły... cóż, to graj dalej, bo jeszcze nic nie widziałeś Poprawili, ale w XC2 i XC3 to po prostu wygląda o niebo lepiej. XC2 ma ciężki prób wejściu, ze względu na kompletnie nowy system walki oparty na Blade'ach, który ciężko opanować ( @Isharothmi to kiedyś na labie wyjaśniał, bo tak się początkowo gubiłem że chciałem nawet porzucić grę) - na szczęście jak go opanowałem, to bardzo go polubiłem, choć system Gacha na którym się to opiera jest nieco dyskusyjnym rozwiązaniem. W XC3 wszystko uprościli, masz mnóstwo klas które rozwijasz jak chcesz, jest efektownie i gra się bardzo fajnie, tyle że od któregoś momentu jesteś tak dopakowany, że walka już nie jest wyzwaniem. Nie warto, chyba że chcesz maksować. Osobiście zrobiłem rekonstrukcję do chyba przedostatniego poziomu, ale ilość grindu wymaganego do skończenia rekonstrukcji była tak chora, że po prostu olałem, wolałem skupić się na fabule.
-
Pod kątem fabularnym XC2 jest najlepsza. A DLC Torna, które jest prequelem, jest fantastyczne. XC3 jest bardzo dobre, ale sama podstawka nieco odstaje jakością pod kątem fabularnym (nie będę spojlerował) - na szczęście finałowe DLC do XC3 kończące trylogię naprawia wszystkie "niedopowiedzenia" z podstawki, i wspaniale zamyka całą historię. XC1 jest dobre, historia stoi na wysokim poziomie, ale gra odstaje od pozostałych pod kątem gameplaya, systemu walki, a nawet i grafiki. Natomiast DLC do XC1 - Future Connected - cóż, nie jest najwyższych lotów, polecam zrobić ale skupić się tylko i wyłącznie na wątku głównym i pominąć całkowicie content poboczny.
-
Fabularnie XC2 bije XC1 na łeb na szyję. Nie do końca rozumiem o co chodzi z tym "rozkręcaniem", bo przecież już końcówka 1-ego chapteru wbija w fotel, a potem jest jeszcze lepiej. XC2 ma znacznie lepiej od XC1 napisaną i skonstruowaną fabułę główną, o wiele lepsze wątki dodatkowe, wielowymiarowe i niejednoznaczne postacie poboczne, zwroty akcji są konkretne i dobrze napisane, a ostatnie 3 chaptery gry to jest 10/10, za każdy z nich. Rex nie jest może tak fajną i interesującą postacią jak Shulk, ale to dzieciak - więc reprezentuje trochę inny "poziom". No i ma swoje momenty. Problemem XC2 jest cenzura, fatalne tłumaczenie zachodniej wersji gry i voice acting niektórych postaci w wersji angielskojęzycznej. Od 2 lat pewna znana mi grupa osób pracuje nad XC2 i przerobieniem jej na oryginalną wersję, zgodnie z zamysłem twórców. Pozmieniano wszystko. Imiona postaci, ich historie, dialogi, sens niektórych ich wątków i jeszcze więcej. To jest po prostu absurdalne, jak zachód potrafi przekręcić i sfałszować oryginalną wizję gry, żeby pasowało do "ich standardów". Aktor głosowy Rex'a został tak zmieszany z błotem za XC2, że całkowicie odpuścił temat tej gry i VA, a twórcy w obawie o reakcje graczy Jest sporo durnych dialogów, jest sporo cringe'u, jest spora seksualizacja niektórych postaci. Ale - to nadal świetna gra. I moim zdaniem fabularnie najlepszy i najbardziej spójny XC. Te gry trzeba ogrywać po kolei - to jest trylogia, połączona fabularnie. Pomijając XC2... cóż, skończysz XC3 na zasadzie "o, fajne i ładne zakończenie, ale ni uja nie wiem kim były te postacie i o co w ogóle tu chodziło" - tak to będzie wyglądać.
-
Mnie akurat element związany z hordami tak średnio się podobał. Jak trafiłem na pierwszą, totalnie nie wiedząc o co chodzi - przyznam, byłem dosłownie osrany - tak szybko jak w tej grze jeszcze chyba nigdy nie biegłem a serducho waliło na maxa. Jeszcze druga robiła niezłe wrażenie, ale późniejsze to już raczej był motyw, który trzeba było po prostu odfajkować. CDKeys odwaliło na amen - na dzień przed ogłoszeniem tego ehm, "remastera", gra chodziła za 7 funtów. Dziś patrzę i widzę 25 funtów, i jeszcze mają czelność napisać że 37% zniżki. No debile po prostu.
-
A może już im wyłączyli serwery? Kto wie, trzeba obczajać PPE, a nuż wyskoczy jakiś BREAKING NEWS.
-
Jeśli podejdzie do niego poniżej 75lvl to może być ciężko, powyżej 75lvl sobie poradzi, a jeśli dobije do 80lvl to boss będzie naprawdę łatwy.
-
Jak będziesz miał ochotę, jak najbardziej zachęcam. Pamiętaj, że zanim dojedziesz do końca gry, to wbijesz co najmniej 70lvl. Wszystko zależy od tego czy masz ochotę to robić, czy masz ochotę bawić się w ten grind, żeby potem rozwalić matrix I jedna rada, kiedy byś nie skończył XCDE, nie wchodź od razu w XC2, zrób sobie przerwę. Naprawdę, z czystego serca radzę, bo XC2... heh, tam to dopiero jest jazda (ale fabularnie top, moim zdaniem najlepszy XC).
