Skocz do zawartości

Element Wojny

Użytkownik
  • Postów

    4 304
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    27

Treść opublikowana przez Element Wojny

  1. Odin znowu ma metlik w glowie, bo jednego dnia PPE pisze ze ACS to mega sukces, kolejnego ze mega flop, po czym 24h pozniej znowu zmienia zdanie. Sprawdz panie ilu masz grajacych na steamdb. A potem dolicz jeszcze ze 2mln na ubi connect, i bedziesz wiedzial ilu w to gra.
  2. Wszystko zależy od tego, jaką masz przestrzeń do zagospodarowania - jedni mają cały pokój i tworzą sobie future-proof gaming room rodem z Cyberpunka, w który inwestują grube tysiące - a inni mają po prostu biurko w pokoju, na którym wszystko musi się zmieścić. Ja mam biurko, i monitor 27'' to dla mnie jedyna opcja - próbowałem 34'' i się nie zmieścił; 31'' haczył mi o boczną ścianę i był problem z obracaniem.
  3. Standardowy ignor niestety nadal pokazuje Ci, że dany osobnik nadal pisze komentarze, i nieraz przez przypadek zdarzyło mi się kliknąć w ten "plus" na odblokowanie pomiędzy postami. Ad guard po prostu zamyka temat permanentnie, a i tak go używam bo nie lubię reklam.
  4. Dziwna ta Wasza dyskusja - po co bawić się w przepychanki, awantury czy raportowanie, jak można dać jednego czy drugiego kolesia na ignora, potem ad-guardem utworzyć filtr, żeby nie wyskakiwały ramki że dany delikwent cokolwiek napisał a potem zapomnieć, że dana osoba w ogóle istnieje? Całe 120 sekund roboty. Oczywiście gdy ktoś notorycznie trolluje albo robi syf, to od razu go pojechać na 30 dni, a nie na 24h czy 72h - macie wtedy praktycznie zagwarantowane, że to tak długim okresie w Karkonoszach dany osobnik syfu już robić nie będzie.
  5. Podpisuję się pod tym. Niedawno mając do wyboru 5080 albo 4070Ti Super + OLED wybrałem to drugie - i za każdym razem wybrałbym jeszcze raz to samo. Przejście z IPS'a na OLED jest po prostu nie do opisania - to całkowicie zmienia postrzeganie gier, w które się gra. Przed zakupem byłem bardzo sceptyczny gdy mi pisano "tego się nie da wytłumaczyć, musisz sam to zobaczyć", ale teraz doskonale wiem o co im chodziło. Dla mnie to game changer. Ba, teraz nawet jakby ktoś mi zaoferował wymianę 4070TS na 5090 ale powrót do IPS'a, to kazałbym całować mu się w tyłek.
  6. XC1, XC2 i XC3 są nastawione przede wszystkim na fabułę i w tym tkwi siła tej marki. XCX to jest spin-off, alternatywna rzeczywistość można nawet by rzec, który jest nastawiony na walkę i eksplorację, gdzie fabuła jest bardziej dodatkiem do reszty. Dlatego wielu fanów trylogii nienawidzi wręcz XCX, gdzie z kolei inni bardzo ją lubią za ten "alternatywny" model gry, który oferuje. Ja czekam jednak na finał XCX i te nowe zakończenie, bo mam dziwne wrażenie, że tutaj wydarzy się coś niespodziewanego Adam Howden jako Shulk jest po prostu fantastyczny, do tego sporo postaci pobocznych ma naprawdę niezłe VA. Niestety kolego, kilometrówkę musisz wyrobić na własnych nogach. Korzystaj z checkpointów, bardzo ułatwią sprawę. Nikt Ci niczego nie będzie spojlerował kolego, ale siła XC tkwi właśnie w jej fabule. Graj dalej
  7. @Isharoth To ja też sobie pomarudzę. X to też jest moim zdaniem najgorszy Xenoblade (tyle że najgorszy nie znaczy zły, chodzi tylko o porównanie do trylogii) - a głównym powodem (i trochę zarzutem) jest to, że X nie jest tak nastawiony na fabułę, jak być mógł, i jak być powinien. Mógłbym nawet powiedzieć, że fabuła główna jest tutaj wręcz dodatkiem do całości. Jestem już na etapie 9-ego chapteru, 60 level, w grze ponad 55h, więc mam już wyciągnięte pewne wnioski. Przede wszystkim - gdybym grał tylko fabułę główną, ominąłbym chyba z 50%, o ile nie więcej fabularnego contentu. Wiem jak to brzmi - ale to prawda. Questy basic z panelu są w sumie tylko dla grindowania levelu i ciuchów - można je robić lub pominąć, nic nie tracąc. Ogromna masa contentu fabularnego ukryta jest za questami zielonymi - które w konsekwencji odblokowują kolejne questy na dalszych etapach (te są niestety oparte tylko na napisach), ale przede wszystkim questach Affinity (wszystkie mają pełny voice acting). Gdybym pominął questy zielone/Affinity, to nie wiem jak to miałoby wyglądać w kontekście całości, ale chyba nic bym z tej historii nie zrozumiał. Moje NLA jest pełne obcych - dosłownie, pełne. Sobie normalnie żyją, handlują, dają questy, chodzą po ulicach, integrują z lokalną społecznością itd - oczywiście jest to bardzo ograniczona integracja, w zasadzie głównie wizualna, ale dość widoczna. I tych wszystkich obcych odblokowałem contentem pobocznym, nie fabułą główną. Jeszcze w żadnej grze którą grałem, content poboczny nie odgrywał tak ważnej roli. Questy Affinity potrafią być naprawdę dobre z fabularnego punktu widzenia, oj potrafią - zdecydowanie warto je robić, a ich ilość jest dość rozsądnie rozplanowana. Fabuła jest fajna, wciąga, choć jest bardzo uproszczona, ze względu na sposób jest budowania - po jednej dużej misji prowadzonej od jednego chapteru do kolejnego, i to w sumie tyle. Bardzo przeszkadza mi brak voice actingu głównego bohatera - Shulk, Rex i Noah mieli swoje własne VA. Co jest za to źle rozplanowane w tej grze, to grind. Totalny, wszechobecny grind. Jest go mnóstwo i jeszcze więcej, na poziomie chyba gorszym nawet od XC2, który wydawał mi się w tym kontekście cholernie wkurzający (ale nadrabiał wszystkim innym). Mira jest wielka, piękna, wolność którą tutaj masz jest wręcz porażająca, możesz wszędzie iść... no właśnie, możesz wszędzie iść, ale co możesz robić? I to by w sumie było na tyle. Brakuje jakichś sensownych aktywności, choćby budowania jakichś punktów obserwacyjnych, wysuniętych baz, przeprowadzania operacji przeciwko wrogim obcym itd. Mam już odkryte jakieś 70% całej Miry, ale nie będę ukrywał że nie bardzo chce mi się odkrywać ją na 100%. Jest monstrualna. Zamiast tego, wolę się skupić na questach Affinity, zielonych i fabule głównej. Jak się na coś po drodze napatoczę i odblokuję - fajnie - ale raczej nie będę latał od jednego punktu na mapie do drugiego tylko po to, żeby coś odblokować. Ogólnie gra mi się podoba, ale nie jestem ślepy i widzę doskonale jej słabe punkty, a jest ich całkiem sporo. Oj można się od niej odbić, szczególnie na etapie pierwszych 20h. Sam miałem taki moment, zastanawiając się czy chcę na to poświęcić tyle godzin, ale teraz będąc na etapie 9 chapteru absolutnie nie żałuję i cieszę się, że pomimo początkowego przytłoczenia, kontynuowałem tą historię. Prawda jest taka, że ostatecznie to tylko remaster gry wydanej na Wii w 2015r., z głównie poprawkami QoL i podbiciem tesktur. Nie wprowadzono tutaj tak dużych zmian, jak przykładowo w Nier Replicant 1.22, ale i tak duże gratki za nowy content fabularny i nowy chapter, kończący definitywnie całą opowieść.
  8. Days Gone na dzień przed ogłoszeniem remastera chodziło za 40zł. A potem nagle bum i ponad 200zł. Poczekaj parę tygodni, aż cena wróci do normalności, i odpalaj DG, bo gierka przewspaniała i mega dobra historia. Gdyby od sprzedaży tego remastera zależał los DG2, to kupiłbym po raz kolejny, ale obawiam się, że Sony po prostu chce jeszcze raz zarobić.
  9. To coś co widziałem na gameplayach nazywasz płynną i rozbudowaną walką? Nie no, jakaś alternatywna rzeczywistość...
  10. W sumie nic to nie zmienia. Zbyt mały pakiet i brak kontroli nad studiem matką.
  11. Jak zagram, z pewnością go wgram, dzięki.
  12. To nie jest żadne wyjaśnienie. To tylko smutny wpis.
  13. Pisanie że finał opowieści nie ma żadnego wpływu na jej ocenę jest jedną z największych bzdur, jakie kiedykolwiek czytałem. Czy ktoś słyszał kiedyś takie powiedzenie "nieważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz"? Finał może zarówno podbić, jak i obniżyć ocenę całej opowieści. Dla mnie najlepszymi przykładami tutaj są Wiesiek 3, CP2077, Yakuza 0 czy Automata. Zakończenie obu gier od REDów w podstawkach było dla mnie co najwyżej ok, nie zrobiło wielkiego wrażenia, brakowało efektu wow. Ale to co zrobiły dodatki - Krew i Wino, czy Phantom Liberty, to było wspaniałe zakończenie obu tych historii, topka, wspaniałe domknięcie wątków i zakończenie opowieści. Ostatnie 2 godziny w Yakuzie 0 to było mistrzostwo świata, a finał po prostu odebrał mi mowę - był mocny, Yakuzowy, emocjonalny, a jednocześnie urewsko smutny. Automata zaś skończyła się tygodniem słuchania muzy na kompie, nie potrafiłem włączyć nic innego, taki miałem w głowie bajzel. Takie coś się pamięta. Ale było też zbyt wiele gier, gdzie po prostu wskakiwały napisy końcowe, a ja się zastanawiałem po jaką cholerę tyle godzin nad tym siedziałem, żeby na końcu dostać tak denny finał, który powoduje że 20 minut po wyłączeniu komputera zapominam już, o czym była sama gra. Sorry kolego, ale nie pojmuję, jak można mieć tak wywalone na tak elementarne elementy w grze fabularnej.
  14. No rozumiem.
  15. O ja walę, Ty naprawdę jesteś jakiś dziwny. I to tak ostro.
  16. Przecież podsumowujesz tutaj grę, piszesz o długości fabuły, nawet o finałowej walce, a nawet dajesz ocenę końcową. Chyba nie wystawiłeś oceny bez ukończenia gry?
  17. Otwarcie dostępny? Spotkałem się z nim na jednym disco, ale Nexus czy inne serwisy od ręki ban za próbę publikacji.
  18. ChatGPT poniżej wersji 4.5 dawał nam w pracy nieraz takie wyniki, że się kulaliśmy ze śmiechu. A do tego jak legitnie próbował fejkować informacje kompletnie z dupy - dawał nam przykładowo skrypty, które po prostu nie istniały i których nie szło w żaden sposób zastosować.
  19. Sposób w jaki formułuje zdania, bardzo przypomina mi teksty zapodowane przez CoPilota w pracy. Tylko i aż tyle
  20. @ITHardwareGPT Mam pytanie - ten kolega wyżej to też bot czy legitny user?
  21. Twardy reset to będzie, jak firma zmieni właściciela, bo dopóki francuz w grze, to nic się nie zmieni. Nie jestem za zamknięciem takiego giganta, za tym żeby znane marki poszły w nieznane ręce, i za tym żeby sporo naprawdę utalentowanych osób straciło pracę, jak w przypadku Bioware Austin (ekipa od Veilguarda), które po zwolnieniu ponad 100 osób jest w zasadzie puste i nie ma przydzielonych żadnych zadań; ale ryba psuje się od głowy - i tutaj trzeba zrobić konkretne cięcie, a dopiero potem brać się za restrukturyzację. Po obecnym właścicielem nadal głównym celem będzie DEI, multi-kulti i pierdyliard bzdur, a nie to żeby zrobić dobrą grę z dobrą fabułą, ucząc się od konkurencji co można zmienić i jak, żeby poprawić swój produkt.
  22. Heh, możliwe że masz rację, zapewne żadnej sensownej odpowiedzi nie dostanę. No cóż, widoczki ładne, questy które mógł pominąć pewnie pominął, ciekawi mnie jak sobie poradził z tą blokadą fabuły głównej przez wymagany level, w Odyseji naprawdę się starałem i robiłem poboczne, a i tak co rusz wpadałem na tą blokadę.
  23. Ale ja tutaj na serio, bez żadnych podtekstów. Zastanawiam się po prostu, jak można wystawić ocenę grze, która jest otagowana jako RPG, BOGATA FABUŁA czy FABULARNA OPOWIEŚĆ, pomijając całkowicie aspekt fabularny.
  24. @ODIN85Mam pytanie, bo wiem że ACS już skończyłeś: wiesz w ogóle, o czym była ta gra, biorąc pod uwagę, że skipujesz dialogi? Masz chociaż jakieś ogólne pojęcie, co robiłeś i dla kogo, co udało Ci się osiągnąć w finale, czy tak po prostu sobie pobiegłeś trochę tu, trochę tam, komuś tam uciąłeś głowę, przy kimś innym się poczołgałeś, przyniosłeś 5 skór i zebrałeś 10 kwiatków? Tak się seryjnie zastanawiam, za co tutaj dałeś te 7/10. O kwestie związane pobieżnie choćby z JP czy ewentualnymi odniesieniami historycznymi nawet nie pytam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...