-
Postów
4 347 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
27
Treść opublikowana przez Element Wojny
-
ten motyw z kamerami i integracja w gry srednio mi sie podoba. ciekawe jak to rozwiaza jak moje 2 chlopaki razem graja na 1 konsoli.
-
Transfer save'ow z S1, mega. 5 czerwca!!!
-
Gameshare na plus!
-
jak dla mnie bezsensowny feature
-
chat camera o ja pierd niech gry pokaza a nie social badziew
-
boooo mam w dupie chat
-
Tez to mam.
-
480k Juz prawie 600k. W takim tempie to za 5 minut bedzie 1mln.
-
Przed nami 3 dni pokazow - dzis ogolna zapowiedz, a jutro i pojutrze same gameplaye. Mam nadzieje, ze beda jakies niespodzianki.
-
Klepnalem pre-ordera na ShopTo, bo widze ze juz zaczyna sie drama w temacie czy konsol starczy. Poki co pobrali ode mnie 1 pensa, jak juz bedzie pelna cena mam zdecydowac czy zostawiam i doplacam czy anuluje. Ludzie obawiaja sie skalperow i powtorki z kartami graficznymi/PS5.
-
-
A 2 letni Baldurs 3 ma w tym momencie 2x tyle graczy, co wydany kilka tygodni temu ACS
-
Nie trzeba nic śledzić, każdy portal związany z gejmingiem i każdy większy pop-kulturowy o tym pisał. Jakoś nie chcę mi się wierzyć, że w erze kiedy wszyscy siedzą zalogowani na wszystkich możliwych urządzeniach, jakimś cudem przegapili takiego newsa. Disney niestety już tak stracił renomę przez ostatnie lata promowania gówna, że nawet nowy Daredevil (swoją drogą ponoć całkiem niezły) ostro flopuje, jeśli chodzi o oglądalność.
-
Heh, nie no pewnie, bo pieprzono o tym na wszystkich portalach od jedynie 10 miesięcy
-
Aha - ludzie byli tak wygłodniali po tych 10 latach, że prawie nikt z nich nie kupił tej gry, która zaliczyła największy flop w historii studia, a ponad 100 pracownikom studia zapewniła natychmiastową możliwość szukania nowego zatrudnienia. Kolega chyba nie do końca zrozumiał przekaz
-
Kolego, złe porównanie. Popatrz, potężny Veilguard, który odniósł ogromny sukces sprzedażowy i zapewnił pracownikom Bioware awanse i podwyżki, nadal nie został dościgniony przez tak dobrze przyjęte ACS.
-
Odin znowu ma metlik w glowie, bo jednego dnia PPE pisze ze ACS to mega sukces, kolejnego ze mega flop, po czym 24h pozniej znowu zmienia zdanie. Sprawdz panie ilu masz grajacych na steamdb. A potem dolicz jeszcze ze 2mln na ubi connect, i bedziesz wiedzial ilu w to gra.
-
Wszystko zależy od tego, jaką masz przestrzeń do zagospodarowania - jedni mają cały pokój i tworzą sobie future-proof gaming room rodem z Cyberpunka, w który inwestują grube tysiące - a inni mają po prostu biurko w pokoju, na którym wszystko musi się zmieścić. Ja mam biurko, i monitor 27'' to dla mnie jedyna opcja - próbowałem 34'' i się nie zmieścił; 31'' haczył mi o boczną ścianę i był problem z obracaniem.
-
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
Element Wojny odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Standardowy ignor niestety nadal pokazuje Ci, że dany osobnik nadal pisze komentarze, i nieraz przez przypadek zdarzyło mi się kliknąć w ten "plus" na odblokowanie pomiędzy postami. Ad guard po prostu zamyka temat permanentnie, a i tak go używam bo nie lubię reklam. -
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
Element Wojny odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Dziwna ta Wasza dyskusja - po co bawić się w przepychanki, awantury czy raportowanie, jak można dać jednego czy drugiego kolesia na ignora, potem ad-guardem utworzyć filtr, żeby nie wyskakiwały ramki że dany delikwent cokolwiek napisał a potem zapomnieć, że dana osoba w ogóle istnieje? Całe 120 sekund roboty. Oczywiście gdy ktoś notorycznie trolluje albo robi syf, to od razu go pojechać na 30 dni, a nie na 24h czy 72h - macie wtedy praktycznie zagwarantowane, że to tak długim okresie w Karkonoszach dany osobnik syfu już robić nie będzie. -
Podpisuję się pod tym. Niedawno mając do wyboru 5080 albo 4070Ti Super + OLED wybrałem to drugie - i za każdym razem wybrałbym jeszcze raz to samo. Przejście z IPS'a na OLED jest po prostu nie do opisania - to całkowicie zmienia postrzeganie gier, w które się gra. Przed zakupem byłem bardzo sceptyczny gdy mi pisano "tego się nie da wytłumaczyć, musisz sam to zobaczyć", ale teraz doskonale wiem o co im chodziło. Dla mnie to game changer. Ba, teraz nawet jakby ktoś mi zaoferował wymianę 4070TS na 5090 ale powrót do IPS'a, to kazałbym całować mu się w tyłek.
-
XC1, XC2 i XC3 są nastawione przede wszystkim na fabułę i w tym tkwi siła tej marki. XCX to jest spin-off, alternatywna rzeczywistość można nawet by rzec, który jest nastawiony na walkę i eksplorację, gdzie fabuła jest bardziej dodatkiem do reszty. Dlatego wielu fanów trylogii nienawidzi wręcz XCX, gdzie z kolei inni bardzo ją lubią za ten "alternatywny" model gry, który oferuje. Ja czekam jednak na finał XCX i te nowe zakończenie, bo mam dziwne wrażenie, że tutaj wydarzy się coś niespodziewanego Adam Howden jako Shulk jest po prostu fantastyczny, do tego sporo postaci pobocznych ma naprawdę niezłe VA. Niestety kolego, kilometrówkę musisz wyrobić na własnych nogach. Korzystaj z checkpointów, bardzo ułatwią sprawę. Nikt Ci niczego nie będzie spojlerował kolego, ale siła XC tkwi właśnie w jej fabule. Graj dalej
-
@Isharoth To ja też sobie pomarudzę. X to też jest moim zdaniem najgorszy Xenoblade (tyle że najgorszy nie znaczy zły, chodzi tylko o porównanie do trylogii) - a głównym powodem (i trochę zarzutem) jest to, że X nie jest tak nastawiony na fabułę, jak być mógł, i jak być powinien. Mógłbym nawet powiedzieć, że fabuła główna jest tutaj wręcz dodatkiem do całości. Jestem już na etapie 9-ego chapteru, 60 level, w grze ponad 55h, więc mam już wyciągnięte pewne wnioski. Przede wszystkim - gdybym grał tylko fabułę główną, ominąłbym chyba z 50%, o ile nie więcej fabularnego contentu. Wiem jak to brzmi - ale to prawda. Questy basic z panelu są w sumie tylko dla grindowania levelu i ciuchów - można je robić lub pominąć, nic nie tracąc. Ogromna masa contentu fabularnego ukryta jest za questami zielonymi - które w konsekwencji odblokowują kolejne questy na dalszych etapach (te są niestety oparte tylko na napisach), ale przede wszystkim questach Affinity (wszystkie mają pełny voice acting). Gdybym pominął questy zielone/Affinity, to nie wiem jak to miałoby wyglądać w kontekście całości, ale chyba nic bym z tej historii nie zrozumiał. Moje NLA jest pełne obcych - dosłownie, pełne. Sobie normalnie żyją, handlują, dają questy, chodzą po ulicach, integrują z lokalną społecznością itd - oczywiście jest to bardzo ograniczona integracja, w zasadzie głównie wizualna, ale dość widoczna. I tych wszystkich obcych odblokowałem contentem pobocznym, nie fabułą główną. Jeszcze w żadnej grze którą grałem, content poboczny nie odgrywał tak ważnej roli. Questy Affinity potrafią być naprawdę dobre z fabularnego punktu widzenia, oj potrafią - zdecydowanie warto je robić, a ich ilość jest dość rozsądnie rozplanowana. Fabuła jest fajna, wciąga, choć jest bardzo uproszczona, ze względu na sposób jest budowania - po jednej dużej misji prowadzonej od jednego chapteru do kolejnego, i to w sumie tyle. Bardzo przeszkadza mi brak voice actingu głównego bohatera - Shulk, Rex i Noah mieli swoje własne VA. Co jest za to źle rozplanowane w tej grze, to grind. Totalny, wszechobecny grind. Jest go mnóstwo i jeszcze więcej, na poziomie chyba gorszym nawet od XC2, który wydawał mi się w tym kontekście cholernie wkurzający (ale nadrabiał wszystkim innym). Mira jest wielka, piękna, wolność którą tutaj masz jest wręcz porażająca, możesz wszędzie iść... no właśnie, możesz wszędzie iść, ale co możesz robić? I to by w sumie było na tyle. Brakuje jakichś sensownych aktywności, choćby budowania jakichś punktów obserwacyjnych, wysuniętych baz, przeprowadzania operacji przeciwko wrogim obcym itd. Mam już odkryte jakieś 70% całej Miry, ale nie będę ukrywał że nie bardzo chce mi się odkrywać ją na 100%. Jest monstrualna. Zamiast tego, wolę się skupić na questach Affinity, zielonych i fabule głównej. Jak się na coś po drodze napatoczę i odblokuję - fajnie - ale raczej nie będę latał od jednego punktu na mapie do drugiego tylko po to, żeby coś odblokować. Ogólnie gra mi się podoba, ale nie jestem ślepy i widzę doskonale jej słabe punkty, a jest ich całkiem sporo. Oj można się od niej odbić, szczególnie na etapie pierwszych 20h. Sam miałem taki moment, zastanawiając się czy chcę na to poświęcić tyle godzin, ale teraz będąc na etapie 9 chapteru absolutnie nie żałuję i cieszę się, że pomimo początkowego przytłoczenia, kontynuowałem tą historię. Prawda jest taka, że ostatecznie to tylko remaster gry wydanej na Wii w 2015r., z głównie poprawkami QoL i podbiciem tesktur. Nie wprowadzono tutaj tak dużych zmian, jak przykładowo w Nier Replicant 1.22, ale i tak duże gratki za nowy content fabularny i nowy chapter, kończący definitywnie całą opowieść.
