-
Postów
5 297 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
38
Treść opublikowana przez Element Wojny
-
Tam gdzie jest od zawsze, w umysłach graczy.
-
2 godziny, 1 interesująca gra, co za strata czasu. No nic, trzeba będzie obserwować cały ten Project Century/ STRANGER THAN HEAVEN.
-
I macie swojego residenta
-
HO HO HO! Project Century, nowe IP twórców Yakuzy/Like a Dragon.
-
Niech zgadnę, kolejny souls-like?
-
Dobra dajcie chociaż zapowiedź Days Gone 2 i możemy kończyć.
-
Wow, mega dużo pokazali. Im za to klaskanie chyba płacą, bo nie wierzę że ktoś normalny celebrowałby taki szajs.
-
Pierdyliard zapowiedzi, 98% syfu.
-
-
Będzie dziś pokazana jakaś fajna gra?
-
Zrobiłem, choć pojęcia nie mam jak, w sumie dość przypadkowo wciskałem przyciski biegnąc przed siebie.
-
Trafiłem na jakąś plażę... i czego bym nie zrobił, ciągle ląduję w wodzie.
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
Element Wojny odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
To nie ma znaczenia, kampania na unieważnienie już się powoli zaczyna. Armia trolli na profilach takich as'ów jak Giertycha już pisze, że nieprawidłowości były dosłownie wszędzie, zaraz będą setki zgłoszeń, bo przecież PiS wszędzie wpakował swoich agentów... wiesz, człowiek to czyta i nie wierzy. -
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
Element Wojny odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Aha, Ty się nie zdziw że za chwilę będziesz miał tutaj scenariusz rumuński. Za parę dni najdalej podniosą się głosy do ponownego liczenia, a kto wie czy jakiś mistrz nie wyskoczy z tematem unieważnienia wyborów. Do zaprzysiężenia Nawrockiego mają jeszcze dużo czasu... -
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
Element Wojny odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
No no, widzę że teraz idziemy w temat "wybory zostały sfałszowane". Jak nic pojawi się jakiś świadek z klatki, który zaświadczy, że Nawrocki ze swoim gangiem w nocy podrobił pół miliona głosów. -
Cofnąłem się sporo, bo wydawało mi się że coś po drodze pominąłem i miałem rację - trafiłem na gościa zwanego Chromatyczny Abbest - jedna z najkrótszych walk jakie widziałem, jeden strzał i było po mnie. Frajda jak cholera.
-
Jest wiele elementów, które twórcy mogliby poprawić. A jeśli chodzi o system walki, to tutaj by się przydał całkowity overhaul.
-
Dlatego ta gra się tak wyróżnia na tle innych. W większości zazwyczaj ratujesz świat, i wiele rzeczy w grze po prostu kompletnie nie pasuje do klimatu opowiadanej historii - pierwszy przykład z brzegu to Mass Effect 3 - miliardy ludzi giną każdego dnia, cała galaktyka praktycznie opanowała przez Żniwiarzy, a ty możesz sobie skończyć do Cytadeli i pobawić się w kasynie albo potańczyć, jakby nigdy nic Tutaj tego nie ma, czujesz tylko atmosferę końca, śmierci która czai się za rogiem, a jedyne co trzyma Cię przy zdrowych zmysłach to właśnie towarzystwo tych pań. Dlatego wytworzenie tutaj takiej właśnie relacji, jak opisano na podstawie Fenomenu Berlińskiego, byłoby strasznie łatwe, dla obu stron. A ile by to dodało dramaturgii, jeśli jedna z osób pozostających w takiej relacji ginie, u lala.
-
Oglądałeś Dzień Zagłady? Tam pokazano to o wiele lepiej. Ostatnia scena, kiedy córka jedzie do ojca, z którym miała bardzo trudne relacje, żeby spędzić z nim ten ostatni dzień przed katastrofą, a potem scena kiedy ojciec ją obejmuje, zamykają oczy... i giną razem. Sądzę, że większość ludzi wolała by spędzić swoje ostatnie dni pielęgnując takie ostatnie ważne momenty, a nie krzyczeć, zabijać czy kraść Lexusy. Będę miał możliwość podjęcia decyzji w jakiejś formie???? Tutaj mnie zaskoczyłeś.
-
Czytałem kiedyś o tym, bo to jest taki dość naturalny fenomen, który miał miejsce wiele razy w historii naszego świata - dobrym przykładem był chociażby Berlin 1945 przed nadejściem Rosjan, "miłość" w wydaniu młodych Niemców dosłownie kwitła, szybkie i intensywne relacje romantyczno-seksualne związane z nadejściem końca i przekonaniem, że jutra nie będzie. Clair Obscur prezentuje bardzo podobny klimat - teraz żyjemy, idziemy po śladach tych którzy byli tu przed nami i zginęli, mało prawdopodobne że dożyjemy jutra, takie relacje jak najbardziej wpisywałyby się w klimat tej gry, potrzeba bliskości związania ze strachem przed nadchodzącym końcem. @ITHardwareGPTMam rację czy się mylę, panie AI?
-
Nie o nagość mi tutaj chodziło, tylko o budowanie bliższych relacji między postaciami. Tutaj bardzo dobrze można by było oddać psychospołeczny fenomen intensyfikacji relacji romantyczno-seksualnych w obliczu nadchodzącego końca, poczucia zagrożenia życia i nieuchronności katastrofy (relacje jako forma ucieczki, miłość na ostatnią chwilę, seks jako bunt wobec nadchodzącej śmierci itp.) Przecież nawet w prologu to było, scena gdzie słyszymy ludzi bzykających się w hotelu na chwilę przed śmiercią. Ktoś kto robił ten motyw hotelowy zdecydowanie to rozumiał, szkoda że tego nie pociągnęli w głównym wątku.
-
A dajcie mi spokój z Wii. Dzieciaki mnie przekonały żebym im kupił, pograły 2 tygodnie, i stwierdziły że sterowanie jest do dupy i nie chcą tej konsoli. Udało mi się sprzedać, 4 tygodnie wisiała na 2 portalach, ostatecznie odzyskałem tylko połowę zainwestowanej kasy...
-
A żebyś wiedział że tak będzie! Dziś rano przed pójściem do szkoły młody włączył na TV jakiś unpacking S2 z YT, i mówi do mnie: kiedy wyjdzie wersja OLED? Nie wiem, 2-3 lata? Ok, no to wtedy kupimy, a i gry będą
-
Wolę subtelne niż takie pierdololo jakie widziałem w Veilguardzie.
-
A to są romanse? U lala.
