bergercs
Użytkownik-
Postów
1 549 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Treść opublikowana przez bergercs
-
Jedyny link z tą tablicą rejestracyjną - niestety o archiwum google już można zapomnieć. Więc o Alfie nic się więcej nie dowiemy.
-
Google ostatnio szuka wedlug wlasnego widzimisię Serwisówka Alfy nie rozpoznaje vinu - zarówno europejska jak i z USA, tylko "uniwersalne" programy wyplują Alfę - jakby celowo zmienione znaki w vin.
-
Tak naprawdę, to moglo mieć miejsce na jednej z tych dwóch, bo już "po otwarciu". Więc jednego dnia kobieta mogla tam zatankować, a drugiego już nie (filmiku nie widzialem). Znalazlem opis - poza tą stacją. Co nie zmienia faktu, że jak się wrzuci w Google to wywali: " Tak, Tesla udostępnia swoje Superchargery także innym markom , co jest procesem, który odbywa się globalnie i w Polsce, choć dostępność może być ograniczona do konkretnych stacji. Aby skorzystać z tej opcji, zazwyczaj należy pobrać aplikację Tesla i założyć konto lub zintegrować się z systemem ładowania przez aplikację swojego producenta. W Polsce ta możliwość jest stopniowo wdrażana, zgodnie z wymaganiami Unii Europejskiej. Jak to działa Aplikacja Tesla: Można zainstalować aplikację Tesla i używać istniejącego konta do ładowania innych pojazdów. Aplikacje producentów: Niektórzy producenci samochodów elektrycznych, jak Porsche, integrują swoje systemy z siecią Tesli, co pozwala na aktywację ładowania w ich własnych aplikacjach. Standardy złącza: Właściciele samochodów innej marki, jeśli ich pojazd jest kompatybilny z złączem CCS lub NACS i posiada odpowiednie adaptery, mogą korzystać ze stacji Tesli. Dostępność: Dostępność Superchargerów dla innych marek jest wprowadzana stopniowo, a w Polsce pierwsza stacja została udostępniona w listopadzie 2025 roku, chociaż szybko została ponownie wyłączona (do momentu wprowadzenia oficjalnych stacji). " Może wprowadzać w bląd.
-
Najlepiej zadzwonić i się dowiedzieć. Co do powodzi to nie wiem, ale rok temu wygladala tak.
-
"Pszenny razowy 50%" Jak ktoś zainwestował w 2510 to polecam do ściągnięcia instrukcji z przepisami do 2550 - większa ilość przepisów (trzeba tylko dopasować do programów z 10)
-
Wciśnięty hamulec na maxa i do komplety skręcone koła - cała masa na przednią oś. Przynajmniej tak będzie się tłumaczył importer, bo na pewno nie błąd producenta, bo oni nie popełniają błędów.
-
Auto dla rodziców (koniecznie skrzynia manualna) do jazdy wokół komina, do 60 tys.
bergercs odpowiedział(a) na Oldman temat w Motoryzacja
Wracając do Clio: - roczne 34k km gwarancja - to samo tylko 18k km i LPG - Captur - wygodniejsze wsiadanie 2020 Jedno z najmniej awaryjnych aut na świecie. Problem ze znalezieniem - po 2017, manual, bezwypadkowy do 65k zł: 14 egzemplarzy na Otomoto. Jeszcze kwestia wyglądu-te do 2020 ładne, ale powyżej to już mocno dyskusyjna ta uroda.. -
Auto dla rodziców (koniecznie skrzynia manualna) do jazdy wokół komina, do 60 tys.
bergercs odpowiedział(a) na Oldman temat w Motoryzacja
Taaa, szczególnie, że największym problemem pjurzdechów to tak naprawdę był nadmierny pobór oleju - spowodowany nagarem. Nagar zawalał odmę, pierścienie, GPF, zbiera się na tłokach (w efekcie spalanie stukowe-->w najgorszym przypadku ropierdzielenie silnika). Więc wstrzymałbym się z entuzjazmem w salonach ścierwontalisa - bo może być powtorka z napinaczami z THP. -
Auto dla rodziców (koniecznie skrzynia manualna) do jazdy wokół komina, do 60 tys.
bergercs odpowiedział(a) na Oldman temat w Motoryzacja
Yaris, Clio, Captur, Duster (?) -
W cepiku nie sprawdziłeś, to masz nauczkę.
-
Ogólnie: te z przeglądów do d..y, bo tam nikt nie jedzie jak mu korba bokiem wyjdzie lub jak skrzynia się rozleci. Te od pomocy drogowej też, nie bo raz, że zawierają tylko to co unieruchomi samochód - nawalająca dwumasa, zapchany egr itd nie jest zwykle (zwykle bo np GDI najczęściej nie pojedzie) powodem wzywania lawety. Dwa - co gorsza, "żólte anioly" w swoich raportach nie uwzględnialy marek, które mają z nimi umowę na holowanie w casie gwarancji (nie wiem czy wciąż tak jest to skonstruowane), stąd np tak wysokie noty bezawaryjności grupy VAG w DE. Najlepiej wypada Warranty Direct - oni analizowali - częstość awarii, uciążliwość i koszt usunięcia. Dla kierowcy chyba lepiej, żeby auto np co pól roku mialo jakąś pierdolę, z którą bez problemu da się dokończyć podróż i ich usunięcie to kilkadziesiąt/kilkaset zeta, niż raz na dwa lata, auto udupione bez lawety nie pojedzie, a warsztat skasuje kilkanaście tysięcy. Na wąskim lańcuszku. Jedyna nadzieja, że rozpadl się silnik na gwarancji i wsadzili nowy. 6500 części z robocizną obecnie jak dobrze pamiętam za przeróbkę.
-
Warranty Direct
-
Lepsze od tych ankiet, lub danych z TUV oraz ADAC są z brytyjskiej ubezpieczalni - tam są statystyki z ubezpieczeń od awarii: mamy pięknie "jak często" i "jak drogo". Niestety od dluższego czasu nie mogę namierzyć tych statystyk.
-
Z tym, że ten "Fiat" wcale nie musi generować częstych awarii. Ponadto - padnie coś w "Fiacie" - mechanik dzwoni do hurtowni i za kilka godzin, max na drugi dzień ma części do naprawy. Przy "wynalazku" - rozebranie, diagnoza - potem zmarnowany czas na oddzwonienie dystrybutorów, gdzie wszędzie odbije się od ściany - pozostaje ASO: tam telefonicznie nie zamówisz: musi jechać, zamówić, wplacić zaliczkę a potem czekanie - np dwa tygodnie. Wlaściciel samochodu ma uziemiony pojazd, mechanik wk..ny bo mu zajmuje rupieć grat, jeżdżenie po części (ASO też mu nie przywiezie) - więc w rachunku ten czas też będzie uwzględniony. Ta Honda wyjdzie taniej tylko do pierwszej ciekawszej awarii.
-
Z "populi" taką bombą na kolach jest Insignia B z dwulitrowym klekotem. Dl;ugo nawet rozrządu nie bylo dostępnego poza ASO (2500). Wahacze (niewymienne sworznie) - do niedawna tylko chinole z ryżu - od 400/szt. Chlodnica cieczy - z "normalnych" źródel" niedostępna - chińczyk na allegro 800, ASO OE 1800. Przewody wodne - ASO. Przelewy - ASO na zamówienie, allegro używki 400 itd Mercedes jest tańszy w serwisowaniu i z latwiejszym dostępem do części.
-
Dobra, do wieku 5 lat i przebiegu 80 tys a gwarancja 24b miesiące.
-
Przy Renew Gold w Renault Polska masz pelną gwarancję 5 lat/80tys km na używki.
-
Ludzie z wieloletnim doświadczeniem - handlarze, mechanicy itp - potrafią się przejechać na zakupie*, a tutaj czytamy o "sprawdzeniu" auta. Najlepsza "perełka" to Zafira w tym śmieciowym 1.6d, którą opisywałem - tam w same części (w hurcie) poszło pod 20 tys zł. Pewnie nie sprawdzili w cepiku, że na motodoktorze był. Nowsze 2.0TDI to udane silniki. 1.6TDI również, jedyne ALE, to wtryski Siemensa, które psują się od samego patrzenia na nie - co gorsza w ostatnim roku ceny tych VDO poszło z okolic 1200/szt na okolicę 1800/szt.
-
Nie ma części, ponieważ nowe Hondy były w uj droższe od benzyniaków - mało się tego sprzedawało, nie warto produkować zamienników, G..o da zadbanie, jeśli trzeba wymienić typowe nawet dla tego modelu części - skoro kosztują: uwaga - pada dpf: zamienniki od około 4000. EGR - są tam dwa, brak zamienników po prawie 4000/szt; dwumasa - brak zamienników - od 3700. Takie auta mają sens, gdy kupowane prosto z salonu, a nie używka. Mało tego - te silniki miały wadę fabryczną - Honda o tym wiedziała i dalej je sprzedawała. Na "czarnej liście" jest HR-V z 2017, którą polecałeś. Naprawa zgodna ze sztuką: wymiana głowicy (z osprzętem na nową). Ile kosztuje nowa - jeśli jeszcze dostępne w ASO to ponad 20000 zeta. Poza ASO tylko - używki - stan nieawiadomy. O sensie zakupu auta z takim silnikiem mówią ceny używanych silników - gdy silniki są bezawaryjne, to chodzą po 500-3000zł. Gdy są problematyczne to są drogie - te diesle do Hond to 8000-10000 za używkę. Dlaczego? Raz - głowice, mało aut na rynku. A g..o ci da sprawdzanie w cepiku - co tam wpisane? Czy ktoś pałował na zimnym, zmieniał olej co 30 000. Zalewał 10W40 bo taniej? Żeby było śmieszniej - Honda nie udostępniała danych serwisowych między krajami - więc nawet wycieczka do ASO g..o d, jak auto było serwisowane w DE. Najczęstszym powodem sprzedawania samochodu są problemy generujące koszta - a te w Hondzie w dieslu są nieporównywalnie wyższe niż w "normalnych" autach. To zależy od roczników - stare 2.0 były dobre, potem były 2.2, w których silniki to "jednorazówki", potem były jeszcze klekoty od BMW - te z EGR powodującymi samozapłon Dokładnie - klekoty od PSA pchano również do Mazd, Fordów. Tego jeździ więcej niż wszystkich Hond razem wziętych. Dochodzi do tego polityka producentów: zastrzegają, że np przez X lat nie można wprowadzić zamiennika na rynek aftermarketowy (i np dla Mazdy 6 pierwszej generacji w klekocie sprzęgła poza ASO nie dało się kupić przez 5 lat od wejścia modelu na rynek - kosztowalo wtedy w serwisie około 2500 - czyli o połowę więcej niż zestaw z dwumasą do europejczyków. Sonda lambda także do Mazdy 6 w benzynie - tylko OE 2300 - czyli jakieś 10x więcej niż do "normalnych" aut - i to 10 lub 12 lat od wejścia uta na rynek! A perełką była dwumasa do Mitsubishi 1.8d - 11700 - tylko ASO). W połączeniu z mega małą popularnością danego silnika, wychodzą potem takie kwiatki. Chcecie kupować samochody z mega wyjątkową jednostką - to jakieś RSy, M-ki, AMG itp a nie klekota, którego jedyną zaletą jest oszczędność paliwa, którą zeżre pierwsza awaria.
-
Przy koreańskich. Co do Suzuki - diesle ok, bo to fiatowskie JTD 1.6/1.9/2.0 - dzięki temu części wszędzie dostępne. Zastanawia mnie, po co typ wrzuca filmiki z dużymi przebiegami BENZYNIAKÓW Hondy - niby co to ma udowodnić? Że jak się wysra głowica w klekocie, to se możemy taką benzyną zaciągnąć auto do mechanika?
-
To tutaj jeszcze wrzucę skróconą notę serwisową, dotyczącą Hond z wadliwymi głowicami w 1.6 d (nadmierny luz na wałku) - naprawa "tej drobnej wady najlepszego diesla świata" to wymiana głowicy - od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy zł 9w zależności czy ASO pójdzie nam na rękę przy kosztach). Problemy potrafią wyjść już przy 70k km.
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
bergercs odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Tutaj masz porównanie koszyków w PL i roSSji: Koszyk w roSSji 187, w Polsce 231zł. Minimalna w Polsce 3605, nowa w roSSji 1282 Czyli za minimalną w Polsce kupimy ponad 15 "koszyków, u faszystów ze wschodu poniżej 7. No żyje im się tam jak pączkom w maśle. Masz inne źródła to wrzucaj. -
A ten znowu swoje, jakby nic innego nie istniało. Nie chce mi się pisać kolejny raz to samo, więc skopiuję:
-
Benzyny bez problemu znajdują klientów. Diesle frajerów. W tych 2.2 to co pisałem - pompa oleju: od 1700, do tego trzeba wymienić napinacz od około 1000zł - jeśli zużytte koło to starego typu nie produkowane, trzeba kupić kpl nowego typu - łońcuch plus koła około 900 itd.Wyciągnięty łańcuch rozrządu - niezbyt drogi - przyzwoity zestaw zamiannika (Febi) to około 500-600, ale robocizna już tania nie jest. Do tego mega często wytarte wałki - Wydechowy z oe tani - jakieś 700zł, gorzej z ssącym bo ponad 1800: co prawda są zamienniki po około 400zł, ale jakość chińczyka, więc stosowane tylko do aut "pod handel". Dwumasa ponad 2000 itd itd...
-
A - nie na Corsie a na 3008. Porównajcie sobie, gdzie mu "wypada tyłek:, jak "leżą" nogi: W czasie jazdy próbnej jeśli jest taka możliwość, to zabierz auto na autostradę - bo np w przypadku Mazdy tak najłatwiej dostrzec to co najbardziej w niej wq..ia.
