Skocz do zawartości

adashi

Użytkownik
  • Postów

    1 825
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez adashi

  1. Na Ukrainie mamy dziesiątki tysięcy dezercji po 3 latach wojny. Z powodu, który wskazałeś oraz z powodu bycia w Schengen u nas tyle będzie po 3 miesiącach.
  2. Milionerem albo bankrutem. To drugie bardziej prawdopodobne. To tylko w internetowych opowieściach z mchu i paproci tak wspaniale wygląda. Btw, ZUS nie obraca tymi pieniędzmi. On je na bieżąco wydaje. Polakom, Ukraińcom i reszcie wesołej czeredki.
  3. No to tych naszych z reklamówkami zatka z przerażenia,na te deportacje.
  4. Efekty będą takie: będziemy nadal nieprzygotowani do wojowania, Bartosiak wyda kolejną książkę Wojna Która Nie Nadeszła - Gniew Bartosiaka, a tyle ile utopimy kasy w zbrojeniach, tyle ubędzie z finansowania nauki, ochrony zdrowia, badań i rozwoju.
  5. Jeszcze jest rentowa i fundusz pracy no i wypadkowe. Kwestię emerytury licz tylko dla składki emerytalnej. Około 900 dla starych firm (będzie 1016 w 2025 roku) i około 250 dla nowych, może być rotacyjnie nowych. Piniendzy nie ma i nie będzie.
  6. Każda taka autoeliminacja to krok w dobrym kierunku. Wystarczy sobie wyobrazić, że wszyscy ci debile by się porozbijali o drzewa. Ja tam bym nie narzekał.
  7. Do tego wakacje plus inne promocje z rodziny niskiego ZUS. Ten system się po prostu nie spina i się już nie zepnie.
  8. Ale jak 2000? Miesięczna składka emerytalna przedsiębiorcy to około 900 zł a nie 2000.
  9. No właśnie. Takie różne przekazywania poparcia wydają mi się niezbyt skuteczne w praktyce.
  10. Przede wszystkim nie tworzyć mitologii. Na razie Rosja zaanektowała część Ukrainy. Prawdopodobnie zaanektuje jej połowę. Dużo ją to gospodarczo kosztowało. Plany kolejnych aneksji to są głównie w głowach natowskiej generalicji, której oczywiście marzy się odgrywanie jak największej roli. Taka zimna wojna to dla nich wymarzone środowisko.
  11. Po wyborach prezydenckich będą się bali, że utracą władzę w parlamentarnych. Będzie: poczekajmy do parlamentarnych. Co do wydatków na zbrojenia: brawo, najlepiej wydawajmy 10%, rozpocznijmy od nowa wyścig zbrojeń. Nic ten świat nie poszedł do przodu?
  12. Nużą mnie już te ostatnie momenty. Poczekam na któryś z następnych.
  13. Jakoś tego nie czuję, żeby Rosja mogła zaatakować Polskę uznając to za opłacalne. Ale Łotwę za jakiś czas -kto wie. I ciekawe co wtedy.
  14. No więc właśnie kwestia poboru i ogólniej stanu osobowego armii jak na razie jest zupełnie na marginesie. A niestety to jest sprawa pierwszoplanowa jeśli chce się myśleć o wojowaniu. Kasa wydawana i wciskana w tyłki USA czy Korei tego nie załatwi. Przykład Ukrainy pokazał jak się kończą braki osobowe. A w ukraińskim wojsku morale było wysokie i tak zaskakująco długo. Polskiemu bym tyle nie dawał.
  15. Miałem dawno temu nieco podobny problem z dźwiękiem. Wszystko niby okej, a nie gra. Problemu nie rozwiązałem, to nie na moim kompie. Rozwiązał się sam podczas aktualizacji windows.
  16. Ale my nie mamy realnych szans na pokonanie Rosji. I kasa tego nie zmieni. Ani technologia, ani kasa wojen nie wygrywa. Chodzi mi o to, aby nie zatonąć w tym szaleństwie wydatków na zbrojenia. Bo w pozostałych sektorach stoczymy się jeszcze niżej niż jesteśmy teraz. A nie jesteśmy dla Rosji jakimś nadmiernie łakomym kąskiem.
  17. Jak ci wszyscy ludzie zachowują powagę???
  18. I jak już wydamy bardzo, bardzo dużo to wtedy pokonamy Rosję?
  19. Zandberg by go zmasakrował. Aczkolwiek co to za różnica i tak jest kandydatem bez przyszłości.
  20. A to Europa jest bezwolna? Bez mamusi w postaci USA już nie da rady? Przecież potenga i tak dalej. 5% PKB na zbrojenia to świetny sposób na ubożenie i transfer pieniędzy do sprzedającego uzbrojenie. Nie tędy raczej wiedzie dobra droga.
  21. No baaaaa. Wydajemy także nakazy opuszczenia terytorium. Z całą stanowczością!
  22. Ok, myślałem że te dziesiątki tysięcy dolarów to rachunek dla osoby z ubezpieczeniem. Średni rachunek $3400 brzmi już normalnie.
  23. Zaciekawiło mnie to, bo poród to nie jest jakaś wybitnie skomplikowana procedura. Grubo ponad 90% porodów przebiega bez istotnych komplikacji. Nawet jak są komplikacje to średnio ogarnięta położna zazwyczaj ma szansę dać radę. Ciekawi mnie zatem jak tam to rynek reguluje. Chyba nie ma obowiązku rodzenia w jakichś licencjonowanych miejscach. Nie ma jakiegoś prywatnego rynku tańszych usług? 20k dolarów za obsługę porodu brzmi dość abstrakcyjnie.
  24. Samorosta ktoś pamięta?
  25. Pewnie to co zwykle. Zaczniemy od spraw najważniejszych. Czyli od parytetów dla kobiet, onu/jenu oraz dla czarnych w tym nowym sektorze. Trzeba też będzie pomyśleć nad regulacjami, abyśmy nie mieli tu przypadkiem wolnej amerykanki. Na myślenie o pieniądzach przyjdzie czas.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...