DITMD
Użytkownik-
Postów
1 679 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Treść opublikowana przez DITMD
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 68
-
Poniewierali go nieźle na normalu. W grze chyba nie ma żadnych heali oprócz tych niebieskich kulek z paska zdrowia bossa.
-
Na konsolach grają, a my na PC czekamy Ogladalem trochę gameplayu, i pierwszy boss parę razy z rzędu rozjechał FightinCowboya
-
Ja ten achievement zrobiłem normalnie, idąc solo na zamek Brencisa Nie polecam, a przynajmniej jeśli ktoś chce tak zrobić, to niech najpierw utłucze Xanthe, ten jej mind fuck w zamku jest naprawdę irytujący.
-
-
Ja już rozjechałem Brencisa solo, ale wczytałem sejwa, żeby zrobić misje sojuszników.
-
Na upartego wszystko da się zrobić, tylko musiałbyś mieć sejwy sprzed głównych wyborów, szczególnie tych, które zahaczają o inne poboczne questy i wpływają na ich zakończenia. Jestem ciekaw, jak to wygląda w przypadku tych trzech głównych bojarów.
-
W W3 niektóre questy też mają limit czasu, tyle że nie jest to tak mocno wyszczególnione i postawione na pierwszym planie jak tutaj.
-
Nie zobaczysz wszystkiego, bo podczas questów dokonujesz wyborów, które mają wpływ na inne poboczne questy, i jeśli dokonasz złego wyboru, automatycznie odcinasz sobie drogę do dobrego zakończenia.
-
Rdzeń gry pozostaje taki, jaki był, a tych kilku dni, które zyskałem, i tak nie wykorzystam, więc tak naprawdę niczego na tym nie zyskałem. Gra jest na kilka przejść, bo niektóre questy wykluczają inne, i nie zobaczysz wszystkiego za pierwszym razem, chyba że będziesz bawił się w żonglerkę sejwami. Część z nich wymaga również eksploracji świata, bo możesz natknąć się na coś, co wcześniej przeoczyłeś, i otworzy to drogę do innego zakończenia danego questu. Ogólnie to dawno żadna gra mnie tak fabularnie nie wciągnęła i nie zaangażowała jak Dawnwalker.
-
Nie zabiłem głównej mechaniki, tylko usunąłem jej część. Nadal masz 30 dni, usunąłem jedynie przepływ czasu podczas nauki niektórych skilli. Tak naprawdę niewiele na tym zyskałem, raptem parę dni, których i tak nie wykorzystam, bo nie mam zamiaru robić żadnych aktywności na mapie.
-
Ja dałem moda tylko dlatego, że chciałem spędzić z grą więcej czasu, eksplorować i zrobić wszystko, co mnie interesuje, a nie ją trywializować czy upraszczać. Prolog trochę mnie zmylił, bo tam masz bardzo mały wybór i niewiele możliwości. Dopiero później, kiedy gra zaczyna się otwierać, okazuje się, że wygląda to zupełnie inaczej.
-
Zgadza się i szczerze mówiąc, nie wiem, czy był w tym w ogóle sens, bo i tak dostajemy tyle czasu, że praktycznie możemy zrobić wszystko, co jest warte zrobienia. Jak wyjdzie NG+, to już będę grał bez tego moda.
-
Normalka, mnie to wcale nie dziwi. Gracze wiecznie narzekają, że dostają to samo, te same odgrzewane kotlety, i domagają się innowacji. A kiedy w końcu ktoś daje im coś nowego, nagle okazuje się, że jednak nie tego chcieli i najlepiej byłoby wrócić do kolejnego odgrzewanego kotleta, powtarzać w kółko te same schematy i po raz kolejny grać w to samo.
-
Zapomniałeś panie o Valor Mortis, Clive Barker’s Hellraiser: Revival, Castlevania: Belmont’s Curse, Final Fantasy Resonance, i głównym daniu tego miesiąca, Phantom Blade Zero.
- 2 844 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
GMG już wysyła klucze, swój właśnie dostałem.
-
Też tego nie lubię. Niby ma to budować napięcie i potęgować strach, że zaraz coś ci wyskoczy, czego nie będziesz w stanie pokonać. Za pierwszym razem może i tak jest, ale później robi się to nudne i bardziej irytujące niż straszne.
-
Tutaj jest podobnie, tyle że tylko na początku. Przebiegasz z początkowych lokacji do tych bardziej oddalonych i wszystkie moby mają tam pomarańczowe albo czerwone czaszki. To jest ten mod https://www.nexusmods.com/thebloodofdawnwalker/mods/234
-
43 to poziom przeciwnika, pasek HP i cyfra obok niego to mod. Gra od początku jest podzielona na strefy, a przeciwnicy mają w nich różne poziomy. Mogli to tak zostawić, bez skalowania, ale wtedy zabijałbyś wszystko, przebiegając obok tego, i pewnie ludzie też narzekaliby, że jest za łatwo. To taki obosieczny miecz. W Elden Ringu też wcale nie było tak różowo. Początkowe moby padały na sam widok gracza, ale te z endgame'u miały już mocno podbity poziom i tonę HP.
-
-
Na trzecim poziomie trudności.
-
Mój Coen jest na 43 poziomie, postać pod krita. Biję tak po 8-9k. Taki niedźwiedź na początku był jak czołg, teraz wydaje się jakby był z papieru.
-
Zbroja Arbitra, to najlepsza zbroja w grze, a przynajmniej dla mojego buildu. Wymaga trochę zachodu, bo ogarnięcie jej jest rozłożone na parę pobocznych questów. @JaycobJa tam czuję progresję, większość przeciwników mam na strzała, gdy na początku musiałem się z nimi męczyć.
-
Oprócz tego, że pasek miga, tyka i pokazuje, ile segmentów dana aktywność zjada, masz to też rozpisane w dzienniku obok każdego questa. Ja tego skilla nie używam. Jak chcę uzupełnić zdrowie, to podczas walki po prostu kogoś zagryzę.
-
A jesteś zalogowany? Tę zniżkę ma praktycznie każdy.
-
Goście od soulslike'ów przychylnie się wypowiadają o grze i walce, może nie będzie źle. Zobaczymy.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 68
