DITMD
Użytkownik-
Postów
1 236 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Treść opublikowana przez DITMD
-
To są wszystkie umiejętności odblokowane, plus masa się dubluje, bo musisz wybrać, co chcesz, a co nie, poznajesz to po kroku, ja wychowałem się na Mortalu i Tekkenie, nie robi to na mnie wrażenia. Ja korzystam z tego, co napisałem, moja postać nawet nie jest w stanie wykonać większości z tego w tej chwili, bo się tego jeszcze nie nauczyłem.
-
Sterowanie w grze: Naciśnij A, żeby biec, dwa razy A, żeby sprintować Naciśnij X, żeby skoczyć Naciśnij B, żeby zrobić rolla, dwa razy B, żeby wykonać unik LB – blok/parowanie/menu NPC to akurat mogliby poprawić, żeby można było przełączać się między NPCami RB – słaby cios RT – mocny cios LT – łuk RB + RT – użycie skilla Y + B – grab/rzut Y – cios pięścią, przytrzymanie = kopniak Krzyżyk – otwiera quick menusy Rzeczywiście pierdyliard skrótów, i sterowanie nie do ogarnięcia przez przeciętnego gracza
-
Ludzie przyzwyczaili się do wygody, łatwości, udogodnień, nie chce im się uczyć niczego. Wystarczy, że pojawi się gra, która nie trzyma za rękę, nie niańczy gracza, nie traktuje go tak, jakby był upośledzony, i już masa ludzi narzeka na sterowanie, które jest proste jak budowa cepa, bardzo podobne do tego z RDR2. Tam też jest nieintuicyjne? Czy zadania są kiepskie, fabuła, postacie zależy od tego, kto jakie ma wymagania i czego oczekuje. Jednym się będzie to podobało, innym nie. I ma to znaczenie, bo biorąc się za takiego Elden Ringa będę oceniał walkę i bossów, a nie jego fabułę i zadania poboczne, które są drugorzędne, gdzie większość ludzi bez poradników nawet nie jest w stanie ich zrobić.
-
Ludzie mają wymagania co do tej gry, jakby ona była pełnokrwistym RPG, a nie trochę bardziej rozbudowaną grą akcji.
-
Na początku jesteś cienki jak sik pająka i bardzo ograniczony, masz parę ciosów. Później zdobywasz nowe skille, ciosy, moce, robisz upgrady broni, dodajesz jakieś kamienie do nich, jest tego tyle, że trudno to wszystko ogarnąć. Możesz robić combosy i taką rozpierduchę, że aż miło. Walka jest świetna, AI przeciwników też nie jest głupie, goście atakują cię bez czekania na swoją kolej, animacje nie chronią cię przed ciosami. Dla mnie ta walka jest o wiele fajniejsza tutaj niż w tych trzech, które wymieniłeś, a to ze względu na to, że masz o wiele więcej możliwości.
-
Ja nawet nie robiłem za dużo głównego wątku ani pobocznych, wziąłem jakieś zadanie z tablicy, i skończyło się tym, że zrobiłem cały łańcuch questów, gdzie każdy nawiązywał do poprzedniego, wcześniejszych wydarzeń z lokacji i prowadził do jakiegoś bossa. Całkiem spoko to było.
-
RR robi dużą różnicę, jeśli chodzi o cienie.
-
Gramy, gadamy, a ja teraz spadam na rower
-
Taa, kartridże do konsoli przez dial up ściągałeś
-
Tak czytam sobie różne posty i dochodzę do wniosku, że kiedyś granie było o wiele lepsze. Wkładałeś kartridż do SNESa, pograłeś, szedłeś na podwórko albo do szkoły, dzieliłeś się wrażeniami i nikt nie narzekał, nikt nie jęczał, nikt nie miał bólu dupy o wszystko w grze. Milion znawców i ekspertów z YT nie mówiło ci, jak masz grać albo co źle robisz w grze. Nie było peaków, statystyk, był tylko czysty gameplay, a jak się zaciąłeś, to się zaciąłeś. I jeśli sam tego nie rozpracowałeś, to dalej nie grałeś. Teraz dostajesz 150 godzin epickiej przygody źle, bo za długa, 15 godzin źle, bo za krótka. Sterowanie zbyt ciężkie do opanowania. Kiedyś do gry dostawałeś instrukcję grubości książki telefonicznej, z ilością skrótów klawiszowych, że ci pięciu rąk by brakło, i ludzie się adaptowali do tego, uczyli się, a potem ogarniali systemy. Ciekaw jestem, ilu z tych graczy wymiękłoby przy remake'u Morrowinda, gdyby nie było strzałki prowadzącej do celu, tylko NPC z tekstem: To, co masz znaleźć, znajduje się na południowy wschód od jakiegoś krzaka, idź wzdłuż rzeczki, aż znajdziesz wejście do jaskini, które jest ukryte za drzewem o kształcie fallusa
-
@azganOni ci płacą za promowanie ich kanałów czy jak?
-
Nie rozumiem, jak ktoś może mieć ból dupy o jakiś głupi obrazek w grze, na który mało kto nawet zwróci uwagę. DEI im się znudziło, to teraz prowadzą krucjatę i bulwersują się przeciwko AI
-
Gdyby pod Crimson Desert podpisało się FromSoftware, odbiór byłby na pewno cieplejszy, plus ileś tam do końcowej oceny
-
Ogrywałem CP na konsoli i PC na premierę, ta gra jest w dziesięć razy lepszym stanie niż CP. Mam w tej chwili szesnaście godzin i jak na razie nie uświadczyłem żadnego błędu, podczas gdy w CP za każdym razem, kiedy odpalałem grę, trafiałem na nowy.
-
Wiedźmin 3 też mu się nie podobał
-
Ta gra ma tyle smaczków, i detali, ukrytych mechanik, które ludzie odbywają przepadkiem, bo nigdzie nie są wytłumaczone th.mp4
-
Gdzie jest ta arena?
-
U mnie nie są absurdalnie ciemne. Jeśli coś masz tutaj super ciemnego, to masz coś z ustawieniami monitora.
-
Żeby zmienić tempo, naciskasz raz A. Żeby biec, naciskasz dwa razy A. Biegniesz aż skończy się wytrzymałość, nie musisz nic przytrzymywać.
-
Mówiąc, że coś jest nie tak z graczami, miałem na myśli tych, którzy jęczą o jakieś błahe, totalnie rzeczy. Wiesz, ile postów czytałem o tym, że ktoś nie może przejść pierwszej walki, zatrzymał się na pierwszych puzzlach itp. To nie problem gry, że ktoś nie ogarnia tematu. Masa ludzi ma problemy nawet z ogarnięciem głupiego sterowania, które swoją drogą jest naprawdę banalne.
-
Powtarzaj sobie to dziesięć razy przed snem, bo ja ogrywam więcej indyków, i AA niż AAA, ale to szczegół. Ostatnia fabuła w grze która przypadła mi do gustu, to 1000xRESIST.
-
Chyba według PPE i innych tego typu portali.
-
Większość gier ma miałką, kiepską, oklepaną, przewidywalna do bólu fabułę, więc dla mnie to rybka. To jest gra akcji, a nie rpg. W Eldenie brak fabuły mi nie przeszkadzał, więc tutaj też nie mam o to bólu dupy.
-
W Death Stranding 2 biegasz tylko z paczkami, co jest nudne, to specyficzna gra. Tutaj masz milion i jedną rzecz do roboty. Ta gra to jak zmiksowanie Dogmy, RDR, klimatu i muzyki ze Skyrima. A przynajmniej takie są moje odczucia podczas grania.
-
To tylko świadczy o poziomie dzisiejszych graczy, mają problem ze wszystkim bez prowadzenia za rączkę i niańczenia. Ja tam się dobrze bawię, na pewno o wiele lepiej niż w Death Stranding 2. Eksploracja w tej grze jest świetnie zrealizowana, podoba mi się to, że wchodząc do miasta wszystko jest nieznane, nie wiem, kto jest kto, co sprzedaje, dopóki z tą osobą nie porozmawiam.
