Skocz do zawartości

DITMD

Użytkownik
  • Postów

    962
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez DITMD

  1. Przecież możesz sobie włączyć najwyższy tryb trudności, obetnie ci checkpointy, surowce, widzenie przez ściany, i gra stanie się trudniejsza. Jak dla mnie to granie w to poniżej survivalu jest bez sensu.
  2. A kto tu mówi o twórcach, ja mówię o gameplaju, w żadnej innej grze nie miałem tylu realistycznych sytuacji, grałem we wszystko gdzie się da skradać praktycznie, kiedyś to był mój ulubiony gatunek, mogę ci nagrać filmik z jakiejś sytuacji w każdej z tych gier jako porównanie, i nie wypadną one tak dobrze jak TLoU 2.
  3. To nie ja stworzyłem ten system, tylko developerzy z ND, zapoznaj się z nim i na jakich podstawach on działa, to może nie będziesz ośmieszał się w każdym poście. Są nawet na ten temat książki Dla ciebie nie ma różnicy między paroma skryptami, a dynamicznym AI, więc o czym mamy tu pisać? Jak ty nie masz pojęcia o czym nawet się wypowiadasz.
  4. I według ciebie jakieś 5% mniej robi różnicę? Czasami miałem crasha chwilę po włączeniu gry, tak szybko że nic nawet nie zdążyło się jeszcze nagrzać. Jak już napisałem temperatury i użycie zarówno karty jak i CPU były w normie.
  5. U mnie crashowalo dopóki nie dałem locka na klatki, z odblokowanymi miałem co parę min ctd, czasami nawet szybciej, i też tylko w tej grze, temperatury, użycie cpu były w normie, ten port jest troche skopany, i tyle. RDR2 ma porównywalne AI? Tak, bardzo porównywalne, tak jak Fiat 126p jest porównywalny do Cybertrucka Tesli. Predefiniowane akcje ze skryptów i fsmów, mają się nijak do zmieniającego się w czasie rzeczywistym dynamicznego AI. Porównujesz tutaj schematyczne pamiętające czasy GTA AI, operujące na sztywnych skryptach i stanach, do działającego w czasie rzeczywistym wielowarstwowego ekosystemu, na który składa się masa mechanik, gdzie masz przynajmniej 5–6 poziomów świadomości npc, reakcje kontekstowe, emocjonalne, dynamicznie zmieniające się zależnie od sytuacji na polu walki. Żadna inna gra nie oferuje takiej głębi, wachlarza zachowań, animacji, filmowości, taktyki jak i realizmu.
  6. Widać że grałeś w tą grę skoro nie zauważyłeś tych mechanik AI. W żadnej grze tak przeciwnicy się nie zachowują, w większości gier przeciwnicy cię z pół metra w 15 cm trawie nie widzą, o czym ty tu piszesz człowieku? Gdzie niby są te podobne gry?
  7. To twoja opinia, ja wolę Callisto niż Dead Space, dlatego że w Callisto czułem klimat horroru, zaszczucia, każda walka dla mnie była walką o przetrwanie, czuć było te ciosy, mimo tego że walka była prosta i wystarczyło robić uniki i kontratakować, to każdy cios się liczył, jeden błąd i pozamiatane. Grając na najwyższym poziomie trudności, zanim go znerfili, o wiele lepiej się bawiłem niż w DSR. Dla mnie Dead Space był fajny i miał klimat tylko na początku, później im dalej byłem, tym było gorzej, masakryczny backtracking, przewidywalne spawny, śmieszne jump scary. Grałem w to jak w zwykły podrzędny shooter, a jak jeszcze później doszły jakieś misje z robieniem zastrzyków i zabawa w pielęgniarkę, to po prostu wymiękłem. Oczekiwałem horroru przez duże H, a tego nie dostałem. Nie uważam tej gry za nic szczególnego. Żadna z tych gier co wymieniłeś dla mnie nawet blisko do walki w TLoU 2 nie podchodzi, w TLoU 2 przeciwnicy reagują na nasze poczynania, starają się nas zachodzić, okrążać, wchodzą wyżej żeby z wysokości skanować lepiej teren, raportują naszą pozycję innym jak nas dostrzegą, porozumiewają się ze swoimi kompanami, reagują na ich śmierć, momentami to wszystko potrafi wyglądać jak jakiś film akcji, gra jest aż zbyt realistyczna i brutalna. Tu nie ma nawet co porównywać do jakichś Bioshocków, Dishonored, to zupełnie inna liga. Filmik sprzed czterech lat, chyba jeszcze z PS4 Pro, obrazujący to o czym mówię
  8. Bez przesady, wszystkiego nie lubię, a walka w Callisto mi się podobała ze względu na jej mięsistość, czuć było te uderzenia, bardziej mi to przypadło do gustu niż strzelanie w Dead Space remake. Pamiętam że o to się starliśmy na Labie Pamiętam również jak pisałeś że walka w Tsushimie Ci za bardzo nie podchodzi, bo jest zbyt prosta i mało wymagająca Ciężko trafić w Twoje gusta.
  9. Każda gra potrafi nużyc, wszystko zależy od naszego podejścia do nich, osobiście to mi się te walki bardzo podobają, to jak przeciwnicy reagują, ich animacje, jest filmowo i klimatycznie, mało która gra ma to zrealizowane na takim poziomie
  10. Żeby wszystkie gry miały tak powtarzalne i nużące walki
  11. Otóż to
  12. Taa, bo w jedynce nie było kiczu, tanich, oklepanych zagrań i schematów wałkowanych w kinie i grach od dawna, wszystko było świeże i nowe
  13. Przegrzał ci się chyba mózg jak myślisz że jestem za tą homogenizowaną propagandą. Najgłośniej krzyczą ci co mają najwięcej do ukrycia
  14. Dla mnie są obojętne nikt mnie nie zmusza do kupna i grania w nie.
  15. @kubikolosI akurat ta stara gra o tym zaważyła To jeszcze było przed całym tym "boomem" anty-LGBT, DEI i wokeizmem, w tamtym czasie nikt tutaj nie wiedział co DEI oznacza, i że cos takiego istnieje, ludzie mieli ból dupy o to że nie dostali po raz drugi tego samego, i nie mogą grać Joelem, równie dobrze Abby mogłoby nie być, ani LGBT, i miałbyś to samo, ale to szczegół
  16. Dla jednego jest gorsza, dla drugiego nie, i co z tego? Nawet jeśli gra jest według twoich ocen gorsza, to nadal jest to poziom do którego nieliczni mogą doskoczyć. Plus, od kiedy tak nas obchodzą opinie innych osób? Do tego jeszcze tych wstrętnych casuali grających na konsolach, jeszcze niedawno nie braliśmy ich poważnie, a teraz ich opinie coś znaczą?
  17. Niby gdzie ja się ciebie czepiam? Napisałem, że dawanie ocen z MC jako poparcie swojej opinii jest śmieszne, i się zaczęło, jak zawsze zresztą Dla ciebie gra to gówno, dla mnie nie. Skradanie i zabijanie przeciwników w tej grze sprawia mi frajdę, te ich call outy, gwizdanie, gdy ty skrywasz się gdzieś w zaroślach podczas mroku, męki i krzyki konających, lament ich kolegów z drużyny, to jak współpracują, żeby cię dopaść, to jest zrobione na tip-top, fabuła to tylko tło dla mnie, loading screen do akcji.
  18. Nie wiem, i mnie to nie obchodzi. Bo to pierwsza część, ludzie nie lubią zmian. Gra ma bardzo dobrą ocenę wśród graczy na Steamie. Jeśli coś jest gównem jak to piszesz, to jest uniwersalnie jechane wszędzie. Jak to jest, że na portalu gdzie każdy może się wypowiedzieć gra jest słabo oceniana, a tam gdzie trzeba ją kupić i posiadać w bibliotece ma dobre oceny? I vice versa, to że coś ci się nie podoba, nie znaczy że jest gównem, jest słabe itp.
  19. Ta gra miała jeden z największych review bombingów w historii tego portalu. Przez nią Metacritic wprowadził zmiany w systemie oceniania, jakieś blokady godzinowe itp. Mam taki sam problem z przyjęciem krytyki, jaki ty masz z pozytywnymi opiniami. Ludzie zawsze hejtują, podchodzą z rezerwą do tego, co jest nowe, idzie w innym kierunku niż to, co jest dla nich znane, proste.
  20. A ja uwielbiam jak ktoś wrzuca Metacritca gdzie każdy i jego babcia może ocenić cokolwiek, jako poparcie swojego zdania, wtedy wiem że gówno ma do powiedzenia Też mogę się tak pobawić
  21. Większość tej "krytyki" to wściekli fani jedynki z bólem dupy o grę w golfa na początku, albo wątek LGBT w grze. Aktorka użyczająca głosu Abby dostawała pogróżki i życzenia śmierci od tych idiotów. Co niektórzy już po wyciekach przed premierą wydali wyrok na grę i wrzucili ją do dołu.
  22. To nie jest typowe intro, a raczej wstęp do misji, ale zawsze mi się to podobało.
  23. I to jest wiadome od dnia premiery
  24. Ale tego nie masz W wersji na PC krew nie brudzi ubrań, nie wypływa z ran, ciosy nożem nie powodują takich ran jak na konsoli, dostaliśmy lekko upośledzoną wersję, ale to szczegół.
  25. Gram na najwyższych ustawieniach, i restart na to nie pomaga. Ten błąd nie wpływa w żadnym stopniu na gameplaj, chodzi o krew wylewająca się z ran, spływająca po twarzy itp, mało kto zwraca na to uwagę, możliwe że to jest zwykły bug, tak czy inaczej developerzy już o tym wiedza.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...