DITMD
Użytkownik-
Postów
1 679 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Treść opublikowana przez DITMD
-
Gramy, gadamy, a ja teraz spadam na rower
-
Taa, kartridże do konsoli przez dial up ściągałeś
-
Tak czytam sobie różne posty i dochodzę do wniosku, że kiedyś granie było o wiele lepsze. Wkładałeś kartridż do SNESa, pograłeś, szedłeś na podwórko albo do szkoły, dzieliłeś się wrażeniami i nikt nie narzekał, nikt nie jęczał, nikt nie miał bólu dupy o wszystko w grze. Milion znawców i ekspertów z YT nie mówiło ci, jak masz grać albo co źle robisz w grze. Nie było peaków, statystyk, był tylko czysty gameplay, a jak się zaciąłeś, to się zaciąłeś. I jeśli sam tego nie rozpracowałeś, to dalej nie grałeś. Teraz dostajesz 150 godzin epickiej przygody źle, bo za długa, 15 godzin źle, bo za krótka. Sterowanie zbyt ciężkie do opanowania. Kiedyś do gry dostawałeś instrukcję grubości książki telefonicznej, z ilością skrótów klawiszowych, że ci pięciu rąk by brakło, i ludzie się adaptowali do tego, uczyli się, a potem ogarniali systemy. Ciekaw jestem, ilu z tych graczy wymiękłoby przy remake'u Morrowinda, gdyby nie było strzałki prowadzącej do celu, tylko NPC z tekstem: To, co masz znaleźć, znajduje się na południowy wschód od jakiegoś krzaka, idź wzdłuż rzeczki, aż znajdziesz wejście do jaskini, które jest ukryte za drzewem o kształcie fallusa
-
@azganOni ci płacą za promowanie ich kanałów czy jak?
-
Nie rozumiem, jak ktoś może mieć ból dupy o jakiś głupi obrazek w grze, na który mało kto nawet zwróci uwagę. DEI im się znudziło, to teraz prowadzą krucjatę i bulwersują się przeciwko AI
-
Gdyby pod Crimson Desert podpisało się FromSoftware, odbiór byłby na pewno cieplejszy, plus ileś tam do końcowej oceny
-
Ogrywałem CP na konsoli i PC na premierę, ta gra jest w dziesięć razy lepszym stanie niż CP. Mam w tej chwili szesnaście godzin i jak na razie nie uświadczyłem żadnego błędu, podczas gdy w CP za każdym razem, kiedy odpalałem grę, trafiałem na nowy.
-
Wiedźmin 3 też mu się nie podobał
-
Ta gra ma tyle smaczków, i detali, ukrytych mechanik, które ludzie odbywają przepadkiem, bo nigdzie nie są wytłumaczone th.mp4
-
Gdzie jest ta arena?
-
U mnie nie są absurdalnie ciemne. Jeśli coś masz tutaj super ciemnego, to masz coś z ustawieniami monitora.
-
Żeby zmienić tempo, naciskasz raz A. Żeby biec, naciskasz dwa razy A. Biegniesz aż skończy się wytrzymałość, nie musisz nic przytrzymywać.
-
Mówiąc, że coś jest nie tak z graczami, miałem na myśli tych, którzy jęczą o jakieś błahe, totalnie rzeczy. Wiesz, ile postów czytałem o tym, że ktoś nie może przejść pierwszej walki, zatrzymał się na pierwszych puzzlach itp. To nie problem gry, że ktoś nie ogarnia tematu. Masa ludzi ma problemy nawet z ogarnięciem głupiego sterowania, które swoją drogą jest naprawdę banalne.
-
Powtarzaj sobie to dziesięć razy przed snem, bo ja ogrywam więcej indyków, i AA niż AAA, ale to szczegół. Ostatnia fabuła w grze która przypadła mi do gustu, to 1000xRESIST.
-
Chyba według PPE i innych tego typu portali.
-
Większość gier ma miałką, kiepską, oklepaną, przewidywalna do bólu fabułę, więc dla mnie to rybka. To jest gra akcji, a nie rpg. W Eldenie brak fabuły mi nie przeszkadzał, więc tutaj też nie mam o to bólu dupy.
-
W Death Stranding 2 biegasz tylko z paczkami, co jest nudne, to specyficzna gra. Tutaj masz milion i jedną rzecz do roboty. Ta gra to jak zmiksowanie Dogmy, RDR, klimatu i muzyki ze Skyrima. A przynajmniej takie są moje odczucia podczas grania.
-
To tylko świadczy o poziomie dzisiejszych graczy, mają problem ze wszystkim bez prowadzenia za rączkę i niańczenia. Ja tam się dobrze bawię, na pewno o wiele lepiej niż w Death Stranding 2. Eksploracja w tej grze jest świetnie zrealizowana, podoba mi się to, że wchodząc do miasta wszystko jest nieznane, nie wiem, kto jest kto, co sprzedaje, dopóki z tą osobą nie porozmawiam.
-
Zauważyłem, że światło słoneczne, jak wyjmiesz miecz, pokazuje ci artefakty. Możliwe, że lampa działa tak ze wspomnieniami.
-
Poprzedni post był dla wątku z Crimson Desert. Pograłem trochę w to i szczerze mówiąc, dupy mi nie urwało. Pewnie zmienię zdanie, gdy gra się bardziej otworzy i rozwinie, tak jak to było w poprzedniej części, ale na ten moment nie czuję potrzeby odpalania jej.
-
Ludzie odpadają przy pierwszym siłowaniu na rękę Czytałem ileś postów, że nie mogę tego przejść, za trudne
-
Chodziło mi bardziej o mechaniki, eksplorację itp, Gothic to rpg, CD to bardziej rozbudowana gra akcji, tutaj nie ma czego porównywać. Ludzie myślą, że jak gra ma otwarty świat, to od razu musi być jak Wiedźmin 3
-
Jak dla mnie to Crimson Desert to taki dzisiejszy odpowiednik Gothica, toporna gra, z masą mechanik, nieprowadząca za rękę. Trzeba poświęcić trochę czasu, żeby ją poznać i opanować. Masa ludzi odpadnie na początku, bo są przyzwyczajeni do łatwości i podstawiania wszystkiego pod nos. Dla jednych będzie to głębia i immersja, dla drugich niegrywalne drewno.
-
Wszystko jest przystępniejsze i intuicyjne po czasie, bo się do tego przyzwyczajasz. W RDR2 mi to bardziej przeszkadzało, w CD, biegam postacią z ciężarem na plecach, mieczami, tarczą, łukiem, bardziej to pasuje. Po Wiedźminie 3 i otwieraniu skrzynek przy świeczkach to tutaj jest pikuś
-
Tak jak w Red Dead Redemption 2, toporność sterowania i ciężkość postaci jest bardzo podobna.
