-
Postów
1 826 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Keller
-
A ja czekam na zegarmistrza, byle łazić po mapie i rozwiązywać zagadki
-
Nawet posty się usuwa wyśmiewające crashe i idealizację gry mod fan gothika.
-
Drogi panie nie ma co mieszać juarez (też lubię), ale jednak undying
-
Wystarczy przejrzeć ilu ludzi kończy gry i to nawet hitowe. To są gracze niedzielni. Mocni gracze muszą przejść, często z misjami pobocznymi czy znajdźkami.
-
Czy jest ktoś MIŁY? By powiedział.
-
Nie wiem, byl domek chyba, nie wiem która to gra. I nie dało się dalej przejść.
-
No dla mnie klimat był, szczególnie gdy wbiły się misje zimą. Ale za krótkie. Nie sądzę też że na nowych silnikach jak UE5 da się fajną zimę zrobić by ten klimat zachować.
-
Niech jaj nie robią. Mafia 2 dobrze wygląda i ma klimacik. Jedyne co to misji pobocznych brakowało.
-
Infernala i Gorky Zero mam na CD i przegrane na dysk żeby się nie skończyły. Ale któryś clive barker chyba nie działa na nowych systemach. Coś próbowałem i nie mogłem wyjść z pierwszej lokacji, ale to może undying czy jak mu tam.
-
Proste pytanie, czy zmienili coś z dołączaniem do obozów czy jest to samo i jak dojdziesz do jednego to misje innych obozów poblokowane? Ewentualnie może nie dołączać do żadnego i wtedy robi się misje każdego obozu, ale te wstępne. Ja grałem w jedynkę w 2020 roku, bo straszyli mnie sterowaniem CTRL+strzałka, więc za dużo pamiętam. Szkoda. A potem się okazało, że te sterowanie do ogarnięcia.
-
Żeby to sprawdzić musi być jakaś różnica fps po włączeniu lub wyłączeniu. Choć kilka fps.
-
Niech ktoś z AMD sprawdzi optiscaler czy idzie fsr 4 wrzucic.
-
A ciebie twój chłopak nie powiem w co. Zaraz dostanę bana a ty nie, bo realnie zeszczałeś się przed argumentacją i tylko ci tyle zostaje. Najniższe argumenty jakie się da wg każdego opracowania. Emocjonalny gordonik. Spadam, pewnie na 2 tyg, bo takiego mądrali to nie ma poza elektrodą.
-
Dziecko to mów do swojego dziecka - jak ci pozwoli. Będę podawał metafory i analogie jakie pozwolą cię zaorać. I tak się dzieje. Nie masz argumentów, a nie ochoty. Bo ochotę na kłótnie masz zawsze. Ale sami głupsi co zostali. A ja idę pomacać się z inteligentną dziewczyną. Tobie wiesz co zostaje. Argumenciarz się znalazł Ty nie umiesz żadnych źródeł podać. Daj AI które mnie orze. Daj cokolwiek. AI jak poprosisz o źródła to na 99.9% da. Nie dasz nic, bo masz tylko "własne zdanie". Ego narcyza. Nie cierpi trumpów i innych narcyzów, a sam nim jest. Więc idź graj i nie gadaj z mądrzejszymi, bo tylko foch ci został. Do niczego nawet nie umiesz się odnieść tak bez ad personam, bo jesteś zaorany. Jak mały piesek szczekacz.
-
A, G2A mówi o sobie w superlatywach i muszę w to uwierzyć... A jak Korwin albo Nawrocki powie że oni nigdy nie kłamią to uwierzysz? Nawet na swojej stronie to zrobią. Tak jak G2A to robi. Uwierzysz im czy tylko wierzysz tym co ich "lubisz"? Jak zwykle nie potrafisz zauważyć, że to że ktoś jest samochwałą nie znaczy że wie o czym mówi. Ale wtedy byś zamilkł. Masz inteligencie. I jeszcze tutaj informacja zbiorcza dla zwolenników kluczykowni https://www.reddit.com/r/Steam/wiki/dangersofkeyresellers/ Wy, cały świat od razu. Żuli znasz akurat najlepiej, bo ciągle z nimi spędzasz czas. I sam nim jesteś odkąd każą w butelkomatach ci być żulem co popierasz A ja z Nawrockim gadam i wiem że mówi prawdę. A teraz daj mi dowód na to, że anegdota wysoko stoi w skali argumentacji. Dawaj źródło, albo nie kompromituj się niewiedzą i manipulacjami. gdyby politycy byli oszustami to byliby w więzieniu. Kolejne uproszczenie mądrego inaczej, a świat wygląda inaczej. Nieogarnięcie, mimo że znam się lepiej od ciebie Póki co jedyne co umiesz to obrażać. A wykazać na razie niczego. I to w każdym temacie. Kompleksy widać wyłażą. Zabierali ci kanapki i buty, zamykali w kiblu, widać że odreagowujesz udawaniem kogoś kim nigdy nie będziesz. Ale ja rozumiem. Trump też ma głupszych od siebie za zwolenników.
-
A są oficjalnie promowane przez producentów? Dasz źródło? A ja znam prezydenta. Nie bił się z kibolami w lesie. Znam go. Pomaga staruszkom przechodzić przez jezdnie. Znam go. Mówię, uwierz mi byku. Tak, a skąd wiesz, skąd dowód? Tak cię boli dupa jak ktoś się z tobą nie zgadza, że teraz tylko zostają ci emotki śmiechu i klepanie się po pleckach z równie refleksyjnymi do ciebie - czyli wcale. Tak to już jest z narcyzami. I dodam że to że może być was stu nie oznacza że macie rację. Nie większość ma racje, tylko większość decyduje w co wierzy większość. Ale i tego nie zrozumiesz, bo jesteś na to zbyt odporny. Ale spoko, jak sytuacja się odwróci że politycznie większość będzie decydować co jest faktem (bez dowodów) to na 200% zapłaczesz. I wtedy zrozumiesz ten mechanizm. Póki od ciebie nikt nie oczekuje uzasadnień. Wtedy "wiesz lepiej", a kto nie wierzy ten dzban.
-
Ty nawet nie wiesz czym jest analogia, ani hipoteza, ani przekonanie. Z czym do ludzi? Widać na forum komputerowe max, by w gierki pograć i żyć spokojnie bez głowy. Nawet nie widzisz, że robisz to co ja zrobiłem z tym posejdonem. Nawet nie widzisz. A to robisz. I nie ma dowodów, jesteś GUPI jak nie rozumiesz! Dyskusję kończę > czekam na nowe opinie o grze, bo to jest zabawne tylko co najwyżej. --- Dla tych co myślą. Różnice są logiczne i dotyczą poziomu pewności oraz roli w procesie poznania. 1) Przekonanie Przekonanie to subiektywne uznanie czegoś za prawdziwe. opiera się na odczuciu, doświadczeniu, intuicji, autorytecie lub selektywnych informacjach nie wymaga metody ani weryfikacji może być prawdziwe lub fałszywe, niezależnie od tego, jak silne jest Status: psychologiczny (co ktoś uważa) Przykład: „Uważam, że suplement X działa, bo mi pomógł.” 2) Hipoteza Hipoteza to testowalne założenie, które można sprawdzić. jest sformułowana tak, by dało się ją obalić lub potwierdzić stanowi punkt wyjścia do badań nie jest jeszcze uznana za prawdę Status: naukowy, roboczy Przykład: „Suplement X zmniejsza objawy Y u 60% osób z Z.” 3) Dowód Dowód to zestaw danych lub rozumowanie, które silnie uzasadnia prawdziwość twierdzenia. ma na celu potwierdzenie lub obalenie hipotezy Status: epistemiczny (uzasadnienie prawdy) Przykład: randomizowane badania kliniczne pokazujące statystycznie istotny efekt Kluczowe różnice (skrót) Przekonanie: „wierzę, że coś jest prawdziwe” Hipoteza: „zakładam, że coś może być prawdziwe i sprawdzam to” Dowód: „mam dane, które to wspierają” Relacja między nimi Najczęściej proces wygląda tak: Przekonanie → coś „wydaje się prawdziwe” Hipoteza → przekonanie przekształcone w testowalne twierdzenie Dowód → wyniki testów potwierdzające lub obalające hipotezę
-
Tak samo pytam skąd burza pochodzi, albo deszcz. Moim zdaniem od posejdona. To jedyne logiczne rozwiązanie. Oczywistość. Fakt. Nie muszę dać dowodu. Ziew. Będę hejtował każdego naiwnego który myśli, że z kluczykowni idzie kasa do producenta. Dasz dowód, zmienię zdanie. Póki co dyskusja łysego o włosach.
-
Udowodnij, że to absurd a nie że nie umiesz wyjaśnić skąd kluczykownie mają kody. To tylko ocena. Wg mojej oceny klucze są z 4 liter brane. No i masz w to uwierzyć, bo tak jest "logicznie" wg mnie. Nikt nie powiedział że twoja logika jest lepsza od mojej. Bo nie udowodnisz. Nie masz skali pomiaru. Masz tylko wierzenie w coś. śmieszne jak niektórzy myślą że są logiczni a każdą technikę manipulacji tutaj da się nazwać co robicie. I tak, ciężar dowodu spoczywa na was, a nie na mnie. Taplajcie się ile chcecie w urojeniach "logicznych" i "oczywistościach". Trochę bawi, że macie tak silną wiarę we własne przekonania (a przekonanie to też nie dowód).
-
Panie, możesz nawet prezydenta spytać. Jak tylko dostanę dowody, że tak było, że OFICJALNIE producent/dystrybutor powie, że sprzedaje klucze kluczykowniom (i to wszystkim, a nie tylko wybranym z listy OFICJALNEJ), to zamilknę. A jak nie powie, tylko powie że nie bierzcie, bo na tym tracimy (dałem źródła z takimi wypowiedziami) to sorry. Na razie tylko ja źródła dałem przeciwne, a wy tylko jakieś domysły i anegdoty.
-
Czyli ja mam dowieść czegoś co sami nie umiecie udowodnić śmieszne przerzucenie ciężaru dowodu to robicie. PS oczywistym jest że masz IQ 30. I nie udowodnisz mi że masz 150 to mam rację. Niestety też nie zrozumiesz bo nie odróżniasz co jest oczywistością udowodnioną, a oceną/hipotezą. --- Przerzucenie ciężaru dowodu (ang. shifting the burden of proof) to błąd logiczny lub nieprawidłowa technika argumentacyjna polegająca na tym, że osoba stawiająca twierdzenie oczekuje, iż to druga strona udowodni jego fałszywość, zamiast sama przedstawić dowody na jego prawdziwość. Zasada jest prosta: Kto twierdzi, ten powinien przedstawić dowody. Przykład Osoba A mówi: „W moim garażu mieszka niewidzialny smok.” Osoba B pyta: „Masz jakieś dowody?” Osoba A odpowiada: „Udowodnij, że go tam nie ma.” To właśnie przerzucenie ciężaru dowodu. Brak możliwości obalenia twierdzenia nie stanowi dowodu, że jest ono prawdziwe. W dyskusjach Przykłady: „Udowodnij, że Bóg nie istnieje.” „Udowodnij, że nie ma kosmitów odwiedzających Ziemię.” „Udowodnij, że ta teoria spiskowa jest fałszywa.” Jeżeli ktoś twierdzi, że coś istnieje lub miało miejsce, to na nim spoczywa obowiązek przedstawienia dowodów. To są oczywistości - bo zbadane przez innych, a nie "ja wiem lepiej bo tak".
-
Sugeruję, że nie wiem. Tak jak nie wiem czy potwór spaghetti istnieje. Nie widziałem. Ale w móżdżku PEWNEGO SIEBIE istnieje. Bo on wie. Bez dowodow Bo tak czuje i nic innego do głowy mu nie przychodzi - ale to nie dowód na wiedzę a tylko HIPOTEZĘ A mój ziomek pracuje w THQ Nordic i tutaj nie ma racji. Mówił by kupować tylko od oficjalnych dystrybutorów. Bajkopisarze. Niestety w szkole nie uczą ani dedukcji, ani rozróżnienia tezy od hipotezy widać. Swoje własne "logiczne" założenia (a raczej insynuacje) uznają za prawdę.
-
na pewno tak napisałem. Okręcanie kota ogonem też masz opanowane. Typical jak się nie ma wiedzy, to manipulacje dochodzą. Ciao bo męczącym jest dyskusja z ignorantem bez dowodów na cokolwiek co mówi.
-
No daj dowody że je Bóg stworzył a nie Zeus. Ja mówię, że to fakt. I masz w to uwierzyć. A jak nie wierzysz, to nie rozumiesz. Trywializacja braku dowodów. Słabo. Niestety nie zrozumiesz. Zbyt pewny siebie jesteś w temacie w którym nie masz pojęcia/dowodów/faktów. Ale sobie kupujcie kluczyki z enebów i g2a i wierzcie, że cokolwiek to daje producentom. Kto wierzy ten szczęśliwszy ze swoją decyzją. "I tak robi grubo ponad 90 jak nie ponad 95% wydawców gier" Dowody masz na to czy też zmyśliłeś i mam wierzyć? Ja powiem że tak robi 23% wydawców. I chu. Wierz, bo wystarczy słowo.
-
Istnieje odpowiedź "nie wiem", bo nie mam dowodów. Nie wstydźcie się niewiedzy. Granie pewnego siebie, mimo że nie masz dowodów nie jest zaletą.
