Skocz do zawartości

musichunter1x

Użytkownik
  • Postów

    2 384
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez musichunter1x

  1. Zależy jaki typ RTS lubisz. Wolę RTSy w małej skali, więc u mnie próg wejścia byłbym duży, ale ludzie od Total Annihilation, C&C, Red Alert powinni szybciej się odnaleźć. Funkcji i skrótów jest od groma, nawet można sobie tworzyć presety budowania, ale i tak mało kto tam wszystko ogarnia. Projekt robią z głową oraz podoba mi się wiele funkcji i rzuciłby 1000 zł, gdyby ktoś z taką pasją robił RTS w stylu DOW1 / rozwinięty mechanicznie i kontrolnie COH, a nie ten COH3, gdzie pathfinding naprawiają usuwając funkcje oraz czasem patche muszą cofać ich zmiany, bo wychodzi gorzej. Nie mówiąc o regresie w kontroli jednostek i ich zachowaniu, ale i tak grałem tam setki godzin.
  2. Jak nie można napisać HL3, to chociaż całkiem dobry utwór pozostaje
  3. Oby te GPU jednak nadrobiło wydajnością tym zmodyfikowanym ampere, podobnym do Ada, ale przynajmniej optymalizacja będzie robić cuda. Przy okazji dopiero załapałem jak słaby był procesor w PS4. PS5 było ogromnym skokiem, a wydaje się, że nie robią prawie nic ciekawego z tym CPU. Fizyka i mechaniki często leżą i kwiczą. Nintendo mając tylko ~3x wydajniejsze CPU walnęło destrukcję terenu.
  4. Chyba tylko BAR pcha gatunek RTS do przodu pod względem dodawania funkcji, które już dawno powinny być w tym gatunku... Studia często boją się dodać nawet rysowania na mapie, bo "swastyki", a tutaj tp jest oraz wiele innych rzeczy. Wolę sobie czasem popatrzeć, niż utknąć tam na tysiące godzin
  5. Mści się gamepassowa cebula Wolałbym już opłacić gamepass i spiracić grę, niż babrać się niedołężnością MS.
  6. Na pewno zawierają pytanie czy te co trzeba. Przy tworzeniu nowej gry zachowuje stary folder, chyba że NG+ działa inaczej, ale wątpię.
  7. @Jaycob To sprawdź folder appdata tam powinny być stare zapisy nawet jeśli rozpoczęła się nowa gra. Wczoraj mi wycięło możliwość kontynuacji po wywaleniu się komputera i grzebałem... Wystarczy podmienić save 0 na ten s folderu backup oraz savedata czy coś tam ogólnego i wklejasz w folder z nowymi zapisami lub podmieniasz cyferki w starym. Ale skopiuj foldery zapisów zanim zaczniesz, bo można namieszać.
  8. Huh? A próbowałeś wejść z menu i rozwijać resztę zapisów? Ostatnio odkryłem że jest więcej niż 3
  9. Ja dalej nie wiem czemu nie zrobią więcej gier w takim mieście skoro już wykreowali to wszystko... A no tak, GTA Online... Tam się prosi o detektywa ze Snatchera lub jakieś odpały Sci-Fi w stylu serialu Archiwum X, jako samodzielny dodatek.
  10. Ten przeciwnik z mieczem / mieczami jednak mnie upewnił, żeby nie zmieniać poziomu trudności poniżej maksymalnego, bo dobrze było dopasować drużynę pod niego. Fajnie, że gra pozwala łatwo zmienić styl gry daną postacią i obrażeń, bo w Personie 5 to olałem fuzje person, gdzie wszystko było zbyt prostolinijne i upierdliwe. Niestety za dużo osłuchałem się o projektach gier i postaci / narracji, więc ciągle widzę co można by zrobić lepiej. Sciel jako facet uzależniony od ryzyka / hazardu, będący w stylu rozmownego włóczykija pasowałby tu bardziej i rozmowy byłby "z jajem". Ale niedawno co odblokowało mi podnoszenie relacji z postaciami, więc może jeszcze popisze się więcej razy, bo było parę dobrych dialogów.
  11. @michaelius33Teraz podejdź do niego jeszcze raz i tym razem strzelaj w lampy, wedle kolejności zapalania. Nagle jest prościutki na ekspercie, co wspomniałem wyżej. Rozpoczęcie drugiego aktu jest mocne, ale wydaje się płytkie. Poziom np. tego: "Robisz złe rzeczy i masz kogoś innego kto cię potrzebuje! -W sumie racja, pójdę sobie. Oh i nie zapomnij tego czegoś." Ale liczę że to nie wszystko i jest to głębiej napisane, choć wiele rzeczy lubi opierać się na szoku emocjonalnym, który przysłania jakość postaci oraz ich myśli.
  12. Heh, na szybko wróciłem do Lampiarza, tym razem znowu na najwyższym poziomie, po wczytaniu wcześniejszego zapisu... Wystarczyło rozwiązać "zagadkę z lampami" i był prościutki, więc może nie przejdę na niższy poziom, bo wtedy można ignorować takie rzeczy... Oraz muszę nie grać w to późną nocą, bo znowu coś przegapię
  13. Od tego twojego pisania, zaczynam się przekonywać do olania dobierania umiejętności i zmiany na normalny, skoro to kwestia czasu aż zepsuję swoją grę. W końcu jestem w drugim akcie, gdy zmieniłem poziom na normalny przeciw Lampiarzowi, ale tam z kolei było za łatwo i mogłem praktycznie zignorować potrzebę przełamania Bossa, aby powstrzymać go przed atakiem trudnym do uniknięcia. Pewnie jednak nie wrócę do eksperckiego poziomu, bo to kwestia czasu aż sobie przeklinam wygraną również tam, a już szkoda mi czasu na dobieranie kombinacji przedmiotów i umiejętności, gdy dochodzą ciągle nowe postacie. Za dużo siedziałem w menu postaci, przez moje zboczenie rozgryzania gier, co zostało mi z RTSów, a pewnie skończył bym jak @Jaycobznajdując coś przegiętego.
  14. Hmm, a muzykę dobrze słyszysz, czy to już kiepskie wrażenia? Może po prostu ścisz ją w ustawieniach, choć pewnie to zrobiłeś. W sumie jesteś praktycznie po grze Ja siedzę jeszcze na ~24 poziomie.
  15. Nah, mogą się znać po prostu z branży, w końcu teraz też robi podcasty. Z resztą jak ciągle krzyczą wilk to potem cieżko uwierzyć gdy pojawi się prawdziwy. Jestem ciekaw czy Trump zrobi rewizję personelu, jeśli ktoś potrafiłby mu rzeczowo przedstawić te sprawy, o ile nie są to naginane agentury. Ile ludzi musi wybrać prezydent USA? Idzie to w setki? Poprzednio wybrał ludzi, którzy działali nawet wbrew niemu, teraz starał się już iść z ekipą. Zgaduję, że nic nie ruszyło się z publikacją tajnych dokumentów? Rosji to nawet zależy na wspieraniu takich aktywistów, bo wtedy mają moralną motywację dla Rosjan do walki ze zgniłym zachodem, podkręcając to w propagandzie, niczym zagrożenie ze strony Polski. To nie znaczy że ten problem nie istnieje. Kto chce sobie przebadać tematy z podcastów, a nie ma czasu i chęci słuchać to można sobie wrzucić linki do notebooklm. Zrobiłem to w innej kwestii i daje treściwe odpowiedzi, zgodne z zawartością linków.
  16. @ReddzikNo niestety małe studio nie dało rady zadbać o rozbudowane opcje dostępności. Właśnie twój przykład wcześniej mi przypomniał o niedosłyszących... Nie wiem czy w twoim przypadku nie będzie lepiej tego porzucić i czekać aż coś dodadzą lub zrobią moda, chyba że późniejsi, główni wrogowie są do przejścia bez dźwięku. Dla mnie to świetna odskocznia od maratonu RE, a muzyka z artyzmem środowiska sprawia, że za dużo dupereli czytam i testuję, bo przyjemnie tam przebywać... Ale za dużo czasu to zabiera i chyba skupię się na fabule, bo wolałby przejść kilka razy kolejne Resident Evil, niż dłubać w statystykach postaci i przedmiotach.
  17. Też gram na najwyższym, a nie płaczę, bo nie upieram się by ubić wszystko od razu. Czasem wystarczy iść dalej z fabułą na danym terenie i pogrzebać z doborem umiejętności i postaci... Oraz nie zapomnieć o skoku, który jest absurdalnie łatwy i chyba nieoznaczony, przez co czasem nie wiem czy skakać czy unikać, ale to kwestia kliknięcia raz tego, raz tamtego i już wiadomo... Oraz tak rzadko występuje, że zapomniałem o nim przez 4 podejścia do Bossa. To naprawdę nie jest Sekiro. Nie tylko soulse miały unik oraz wymaganą uwagę..., a tutaj nie ma poczucia zagrożenia... Ot, sprobuje się kolejny raz lub dany Boss nie jest przeznaczony na ten moment, a walki trwają kilka minut, czasem +10 minut , jeśli Boss testuje wytrwałość. Opcjonalni są wyraźnie opcjonalni i nie każdy musi testować tam swoje opanowanie gry. Edit. Dziś pójdę na arenę i przetestuję poziomy trudności.
  18. Bo odmawiają po prostu próbowania... Gra nie karze za przegraną i szybko można wrócić do walki. Gdy załapałem sygnał dźwiękowy to już szybciej znajduję okno uniku... Baa, na początku masz "dużego " wroga przy fladze, więc możesz tam przetestować podstawy, odnawiając swoje życie w ~10 sekund chodzenia i klikania menu. Na dodatek lepiej ignorować kątry na początku, bo od nauki są uniki i bardzo polubiłem takie poznawanie przeciwników. Gdy dotrzesz do ukrytego ringu z 4 przeciwnikami, zaraz po wiosce to tam można sobie potrenować. Szkoda że nie zrobili tego w menu, jak Sifu... Jeśli jeszcze ktoś nowy uprze się na opcjonalnego bossa to współczuję. No i współczuję głuchym, bo bez dźwięku ataku łatwo zrobić unik zbyt wcześnie.
  19. Okna uniku i oznaczenia ataków są całkiem wyraźne, choć wiele ruchów próbuje cię zmylić zbyt wczesnym lub późnym kliknięciem... Gdy słuchasz jeszcze dźwięku to tylko farmisz na tym punkty do użycia umiejętności we walce. Postacie możesz przywracać do walki, więc zły unik nie kończy twojej bitwy. Jak zagrasz to zobaczysz, że to nic skomplikowanego, tylko trzeba robić unik przed, a nie na koniec ataku, czyli zaraz po sygnale dźwiękowym i wyczujesz to z animacji. Dzięki temu jest to angażująca turówka, a trudniej mi unikać zwykłych przeciwników, którzy tego nie wymagają niż bossów. W RE3R unik był dużo trudniejszy. Tutaj po prostu wiesz kiedy zrobić unik, zamiast liczyć na sam refleks, dlatego przypomina mi to grę rytmiczną, przy czym ataki są specjalnie bez rytmu, gdzie bujają się jak bokserzy, niektórzy dosłownie, ale zawsze w ten sam sposób, więc to kwestia niepanikowania.
  20. Na szczęście są to tylko opcjonalne duperele, dla tych co chcą się pobawić. Sam muszę w końcu ruszyć do aktu drugiego, bo przez lizanie ścian zaczyna mi się przypominać dlaczego nie gram na co dzień w turówki... Po ogarnięciu mechanik i testowaniu ekwipunku upada pozorna głębia i robi się z tego klikacz, gdzie w grach dynamicznych pozostaje jeszcze stylowość i szybkość, co uwielbiam w RE, MGS, Sekiro, Batman Arkham... W turówkach, ale też wielu RPG przeszkadza mi poleganie w dużej mierze na wiedzy gracza oraz przedmiotach, gdzie trywialność to kwestia czasu, a nie sprawności w sterowaniu i używaniu chaotycznych mechanik. Ale rozumiem że jeszcze zaskoczą mnie przeciwnicy, bo ta superbroń pacynek (Gestali) strzegąca wioski nie mogła być najciekawszym wrogiem? Ten projekt w pełni korzystał z dobrodziejstw gry, choć może reszta była taka prosta w projekcie, aby nauczyć graczy parowania i uników.
  21. Opinia wynikająca z niezrozumienia założeń gry. Małe studio skupiło swoje zasoby tam, gdzie było to ważne w takim gatunku. Grałeś w inne turówki? Wiesz jak wyglądają? Tutaj jest nawet więcej wolności niż w standardzie, a RPG rozumiem również jako odgrywanie ustalonych postaci, a nie tylko swoich, choć mogliby rozróżnić nazwami gatunku takiego BG3 od E33. Sam kiedyś odbiłem się od MGS2 przez sterowanie, a gdy zmieniłem nastawienie to zostałem fanem, więc polecam poczekać na inne nastawienie. W nocy naklepałem się jakiegoś Azbesta, czy coś podobnego. Przynajmniej uniki są teraz opanowane do perfekcji, a z areny to i parowania stały się rutyną przez ukrytego boksera z pozostałą trójka.. Nie podoba mi się jak mnie to wciąga. Wyczyściłem mapę również z wielkoluda przed popłynięciem i wylizałem ściany przez nawyki z Resident Evil.
  22. @ZasNie jestem jakoś daleko w grze, ale parę bossów, w tym opcjonalnych już za mną. Nie czuję nadużywania buildów, bo każde mocne zagranie wymaga jakiś kroków i planu, a dobranie reszty to wzmacnia, kosztem innej funkcjonalności. Gra zapisuje po każdej walce, fladze oraz licznych miejscach na mapie itd., więc zawsze możesz testować walki z przeciwnikiem, bez potrzeby powtarzania sekwencji. Parowanie jest trudne, ale unik ma duże okno i szybko nauczysz się wrogów. Nie służy to tylko unikaniu obrażeń, ale również zdobywaniu punktów do użycia umiejętności. Przegrana nic nie kosztuje, więc bez problemu uczysz się ruchu przeciwnika, choć nawet wskrzeszenie wystarczy do ogarnięcia tego we walce. Nie trzeba tu doklejać filozofii o soulsach. Ich projekt ma sporo sensu, bo buduje napięcie w eksploracji i liczenie się ze swoimi siłami oraz zasobami. Tutaj tego nie ma, bo możesz iść wszędzie bez obaw i wycofać się lub wczytać, a podstawkowych przeciwników można łatwo zignorować przez ich ogłuszenie bez limitu... Trudność, styl / punktacja oraz ograniczenia zrobione w zmyślny sposób zwiększają zaangażowanie, a tego szuka się w grach.
  23. @Zas QTE tutaj ma duże okno, a automat używa wersji nieperfekcyjnej, która ponoć zadaje tylko ~10% mniej obrażeń. Uniki to bardziej gra rytmiczna, niż czysty refleks i zazwyczaj ataki które naprawdę wymagają uniku, są dość dobrze oznaczone. Nie ma tu żmudnego poziomu trudności i mechaniki są po prostu angażujące. System walki wymaga testowania i uwagi oraz trochę zagadki logicznej w osiągnięciu wysokich obrażeń. Słabe punkty czasem są widoczne tylko pod odpowiednim kątem lub przeciwnik musi drgnąć, aby go odsłonić. Jak człowiek się pogodzi, że nie musi wszystkich opcjonalnych bossów ubić odrazu to gra się przyjemniej. Nawet gra Ci sugeruje by unikać wielkich przeciwników i jak coś połknęło moją postać to zrozumiałem te slowa.
  24. Zamiast wykluczać konkurencje, mogliby w końcu zająć się problemami, których mają już dość obywatele. Co było tam dowodem rosyjskiej agentury? Pożyczki i szemrane finanse? Na takiej zasadzie niech wykluczą jeszcze rzeczy finansowane przez Sorosa, Larry Fink z BlackRock itd., a USAID chociaż już zniknęło.
  25. Do flagi i tak biegam głównie po leczenie, ale dzięki za trik z bronią Zamiast "repeat" można ogłuszyć przeciwników i pobiec dalej. Strzał unieruchamia ich na kilka sekund i używałem tego do zbliżenia się, a gdy wróciłem do wcześniejszych lokacji, to do omijania wrogów. Nie wiem czy w Metaphor też odnawiali się przeciwnicy. A wracając do wrażeń... Ciągle czymś mnie zaskakuje ta gra i jednak nie ma co dumać na początku, bo kolejne rzeczy dochodzą, które zmieniają możliwości. Teraz wpadł mi ten losowator ładunków w broni. Takie gry mogłyby dodać darmowe resety postaci do jakiegoś poziomu, aby można było testować podstawy, a tak to kisi się zasoby od resetów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...