-
Postów
2 384 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez musichunter1x
-
Mogliby dać miesjce na dysk m2, ale wtedy pieniądze niezgadzałyby się. Ciekawe wyłożą się jak Vita na początku, ale przynajmniej gry będą na nią robić,bo to ich jedyny system.
-
Dlaczego nie mogą użyć kart z Switch 1? Przecież są kompatybilne, więc to kwestia umieszczenia oprogramowania tylko dla Switch 2. 16$ chcą za te 64gb dla wydawców, więc nic dziwnego że przy masówce wszystko będzie tylko kluczem.
-
-
- 464 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Yoko Taro zachwalałby wszystko co ma widoki, bo jak to sam powiedział, lubi kobiety Ale Stellar Blade u mnie przekracza poczucie dobrego smaku, niczym przesadny fanserwis w jakimś anime, ale to w końcu Azja. Wolę bardziej subtelne rzeczy, owocujące żartami oraz innymi momentami jak Eve w MGS3 lub:
- 464 odpowiedzi
-
- 1
-
-
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
Heh, ludzie wchodzą tu również nabijać się z debilnych ruchów marek, a niektórzy biorą to na poważnie i myślą że depczą zacofanych prawaków, wyśmiewając stanowiska, które były tylko kręceniem mema, jak z tym kolorem samochodu. Ładne postacie niczym w Expedition 33 to zaraz fapanie, gdzie po prostu lepiej patrzy się na piękny świat, a nie posmarowany inkluzywnym wałkiem. -
@Jaycob Zamiast filmu powinni namalować serię obrazów. Ciekawe czy będzie to ciąg dalszy sami wiecie kogo lub coś pobocznego lub dla jaj pokazane przygody ekspedycji 60, tej od nagich mięśni, co przypłynęła świat wpław. Edit. @JaycobOoo, znalazłem rozwiązanie dla immersji. Po prostu można bawić się koncepcją i światem. Na tej zasadzie mogliby robić dodatki jako inne ekspedycje. Ekspedycja 60 byłaby jednym wielkim memem, niczym JoJo lub MGR:R. Edit.2 Poszukałem i juz są z nimi memy, więc chociaż to mogą zobaczyć ci co nie dokończyli gry.
-
Edit. Za darmo nie oddam, bo wolę ją sobie wybebeszyć i porozcinać do podłubania. W sumie chyba to zrobię, bo nie wiem za ile ktoś chciałby to kupić bez zasilacza. Riser to poprawiona wersja, więc nie pali się. Zamienię na coś, może filtry nylonowe 240x120mm, 120x120mm, chłodzenie top down na AM4, stacja dysków HDD 3.5 cala na USB, wydruki z drukarki 3D do zrobienia nylonowych filtrów i kanału wentylacji dla GPU i procesora. Obudowa jest w praktycznie nowym stanie, wymontowałem zasilacz, AIO było i tak uszkodzone więc wysłano mi bez, ale z wentylatorem. Tak to myślę czy aby jej nie użyć, ponieważ wystarczy dać wentylator z tyłu obudowy na trytytki i temperatury są dużo lepsze, ale mam już inną obudowę do mATX.
-
@Jaycob
-
No to czas na filozoficzne spoilery: Niech nikt nie otwiera tego bez skończenia gry. Heh, po napisaniu myślę, że jednak narracyjnie może jej praktycznie nic nie brakować, bo braki nadrabia się interpretacją subtelności. Gdyby było to bardziej zespolone z rozgrywką, ale w sumie piękno tego wykreowanego świata w grze właśnie to robi. Może jednak nie można tego zastąpić innym medium, bo w grze chce się spędzać czas, a filmu nie zapętlisz 3-krotnie, immersja jednak wzmacnia przekaz.
-
Po prostu nie ma sensu walczyć z czymś drugi raz, chyba że jest wyraźnie silniejsze to wtedy może wyrzuci ulepszenie broni kolejny raz. Na ukrytej arenie można sobie trochę podbić poziom, ale przede wszystkim potrenować uniki. W drugim akcie lepiej po prostu iść przed siebie i zmieniać poziom wedle uznania, byle nie na najniższy, chyba że dla fabuły, bo on wydłuża okno uniku. Gra od biedy nie jest jednorazowa, bo może być fajnie poklikać w endgame, a nawet ponowne przejście we francuskim języku kusi, ale na razie szkoda mi czasu, bo mam inne typy gier do nadrobienia.
-
Z ukrytego bossa, do którego może dogrzebię się za kilka miesięcy, bo system walki przejadł mi się po zakończeniu, może przez maraton tej gry w krótkim czasie.
-
Jak wielu, grałem teraz w Expedition 33 i polecam każdemu, kto tęskni za grami robionymi z pasją, szczególnie gdy chodzi o artyzm. Mnie przestały cieszyć znajdźki i turowy system walki, który stał się kwestią czasu, aż się wygra, więc w końcu zmieniłem poziom trudności na normalnym i olałem lizanie ścian w drugiej połowie gry. Polecam zrobić to nawet od początku lub za każdym razem, gdy nie chce się walczyć z danym wrogiem na ekspercie. Dzienniki ekspedycji za to warto czytać, tylko szkoda że trzeba ich szukać. Z czasem, pewnie będę patrzył na nią coraz przychylniej, szczególnie przez zakończenia, wykreowany świat, muzykę i przekaz, gdzie wiele gier po prostu nie ma nic sensownego. W sumie struktura gry pozwala dokończyć rzeczy w "endgame" i będę co jakiś czas wracał, bo po prostu chce się tam być, tak jak chce się patrzeć na genialny obraz lub słuchać świetnej muzyki, ale przy maratonie przejadła mi się walka. Radzę nic nie googlować, bo spoilery mogą znacznie zepsuć przyjemność z gry, a zaskoczy nie raz, choć najbardziej chodzi o jedno z zakończeń i przekaz, które...
-
Edit. AHH, zapomniałem o zadaniach towarzyszy, więc pewnie wrócę jeszcze do gry. Choć niezbyt się chce przez.... Jestem po obydwu zakończeniach, bo gdy zobaczyłem że poboczne aktywności to głównie sama walka to olałem je, ponieważ nie lubię walki opartej na statystykach i ekwipunku... Więc przypomniałem sobie dlaczego przeważnie nie gram w RPG i tym bardziej turówki. Fabularnie całkiem dobre, choć główną ogromną zaletą jest prezentowanie się świata, ale żałuję lizania ścian przez połowę gry. Zdecydowanie lepiej iść za fabułą kierując się lampami, będąc na normalnym poziomie trudności, jeśli woli się inny typ rozgrywki. Brakło mi jakiś innych tekstów lub wydarzeń, np. gdy nie atakuje się w pewnych sytuacjach oraz bardziej zamkniętych map lub mniej przedmiotów do zbierania, dzięki czemu nie łaziłoby się po ślepych zaułkach i niewidzialnych ścianach. Za to dzienniki ekspedycji były świetne, znakomicie budując nastrój i wolałby znajdować takie rzeczy, a nie kolejny punkty luminy, zasoby lub picto. W sumie zastanawiam się w jakim stopniu postacie i historie były dobre, a ile z tego to działania obliczone na szok emocjonalny, choć w obliczu głównego wątku nie jest to ważne, szczególnie że jest na wysokim poziomie. Niestety projekt rozgrywki i zadań nie wzmacniał przekazu, a historia równie dobrze pasowałaby do innego medium, jedno z zakończeń mogłoby być nieco rozwinięte. Więcej nie mówię, bo możnaby coś zdradzić. Technicznie jest dobrze, ale TAA nawet w postaci DLAA 4 potrafiło przeszkadzać w ruchu i na jasnych tłach. Mody potrafiły psuć wygląd gry i odechciało mi się szukania zmniejszenia wyostrzania. Optymalizacji było tam sporo, bo korzystali z różnych technik, nawet zwykłych odbić zamiast Lumen, gdy miało to sens, ale mam wrażenie że mogli lepiej skonfigurować te ustawienia silnika, wygładzania oraz wyostrzania. Same wrażenia z gry były znakomite, ale żałuję poświęcania czasu walce. Ścieżki do dzienników powinny być oznaczone innymi lampami lub czymś, bo szkoda je przegapić, ale żałuję łażenia po kątach. Parowanie i uniki były fajne, ale już nużyło mnie to, aż zmieniłem na normalny poziom i starałem się przebiegać wrogów, byle do bossa. Spokojnie mógłby spędzić tam 10-15h godzin mniej i pewnie bawiłbym się lepiej, więc polecam nie obawiać się normalnego poziomu, jeśli wolicie inne gatunki. W tym czasie 10-15h wolałbym dokończyć jakieś Resident Evil, lub obejrzę znajdzki w internecie
-
DEI, LGBT i poprawnosc polityczna w grach
musichunter1x odpowiedział(a) na Roman_PCMR temat w Gry komputerowe (PC)
To chyba było jeszcze na PClab. Ciekawe czy to absolwenci tych spartolonych uniwersytetów doradzają im takie cuda. Nawet grupy badawcze muszą być od lat DEI i wielu musiało podpisać się pod ideologiczną śpiewką. "Oświadczenia DEI" mają wpływ nawet przy rozdzielaniu środków. W Kanadzie nawet uczelnię medyczną McGill chcieli wypełnić parytetami różnorodności, ale nie byli w stanie poprawić swoich osiągów DEI do wymaganych progów, nawet po oddaniu kontroli dobierania kandydatów, bo nie byli w stanie znaleźć tylu choćby marginalnie kompetentnych mniejszości, więc takie duperele biorą kogokolwiek kto wpisuje się we wymagania DEI, choćby beznadziejnego. Pchają to potem do korporacji raportami o mglistym lub wręcz nieistniejącym związku przyczynowo-skutkowym, bo korelacje można sobie znaleźć, szczególnie przy dobraniu danych, których się nie przedstawia oraz ignorując inne czynniki. -
Powiedz jeszcze w jakie gry celujesz - nowe / starsze i przykładowe tytuły, w jakiej rozdzielczości grasz. Choć w sumie dużego wyboru nie ma, chyba że kombinować z szukaniem promocji i może ciąć ceny tak, by zmieścić się z rx7700xt. Do 1080p 8gb Vramu wystarczy, przecież można suwakami zejść w dół... , a i tak prawie nigdy tam nie trzeba, przynajmniej nie przez Vram.
-
DOOM: The Dark Ages - PC, XSX, PS5
musichunter1x odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Może sobie poszukam taniego gamepass, aby sprawdzić jak spisali się, bo Doom aż tak mnie nie porywa, choć może to się zmieni. Edit. Z tej ruskiej strony wychodzi na to że wymagania CPU są na wyrost i byle co daje radę z 60fps. -
@GordekSkalowanie to nie wszystko, jeszcze są podstawowe obrażenia broni, które grają tam największą rolę przez długi czas. I tak rzadko opłaca się ładować punkty w co innego niż zręczność i szczęście.
-
Na niektórych wrogów jest to konieczne, gdy nie idzie się w maksymalne obrażenia, nadal mam blokadę na 9999dmg. Jeśli przełamany / ogłuszony wróg doznał obrażeń i zmieniła się tura, to wtedy jest znowu aktywny, bo działa tylko przez 1 turę, chyba że dany wróg inaczej na to reaguje.
-
Heh znowu zasiedziałem się przy tym w nocy. "Maskarada" pokonany i spotkałem tego wroga co jest wrażliwy tylko na kątry, ale nie było tak źle. Przy żmudnych wrogach zmieniam poziom na normalny i idzie to szybciej, bo pewnie jedno przełamanie nie wystarczyłoby? Fajny był również wróg, który nakładał na siebie kolejne wzmocnienia, aż zadawało się malutkie obrażenia. Trochę śmieszne że Axon poszedł za pierwszym razem na ekspercie, a opcjonalni pchają mnie do zmiany poziomu. Dzienniki są dużym plusem w tej grze i wypatruję każdego, a czasem otoczenie dodaje grozy wpisowi... Niestety daleko im do zmyślnego projektu lokacji From Software, ale przynajmniej chce się na to patrzeć.
-
W sumie stara nie działa, więc pilne. @sandiz5Sprawdź wytyk zasilania, HDMI w karcie oraz inne wyjścia... Ale pewnie część już zrobiłeś.
-
Przynajmniej jest wyczyszczona, gorzej jeśli szlauchem... Ale żartuję, bo jeszcze się dalej zestresuje kupujący. Jeśli koleś wydaje się wiarygodny to można i bez sprawdzania. Kupowałem już wiele używanych rzeczy wysyłkowo i było dobrze. Za 150 zł to kupowało się gtx1060, a gtx1650 super za 250 zł już sporo czasu temu kupiłem. Gtx1050 nie jest wydajny, ani zbyt młody, ale jak mus to mus.
-
Po tylu latach i tak ktoś musiał ją odkurzyć, więc brak plomby to już naturalna kolej rzeczy. Przecież to ma z 6-9 lat, bo to pierwsza rewizja chłodzenia.
-
Na tych zdjęciach i tak widać tylko radiator... Kto miałby kręcić przy tak słabej karcie, wartej nieco ponad 100 zł?
-
Co prawda BAR jest pod grę online, bo tworzy to mała grupa ludzi oraz tymczasowych ochotników, a nadal jest na etapie rozwoju, może nawet jest to Alpha, ale za to grywalna i ciekawa do oglądania Alpha. Kampanii tam na razie nie ma, a AI ma szkielet, który wymaga uzupełnienia, bo ponoć potrafią wejść jednostkami w lawę.
