Skocz do zawartości

musichunter1x

Użytkownik
  • Postów

    2 649
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez musichunter1x

  1. @michaelius33Teraz podejdź do niego jeszcze raz i tym razem strzelaj w lampy, wedle kolejności zapalania. Nagle jest prościutki na ekspercie, co wspomniałem wyżej. Rozpoczęcie drugiego aktu jest mocne, ale wydaje się płytkie. Poziom np. tego: "Robisz złe rzeczy i masz kogoś innego kto cię potrzebuje! -W sumie racja, pójdę sobie. Oh i nie zapomnij tego czegoś." Ale liczę że to nie wszystko i jest to głębiej napisane, choć wiele rzeczy lubi opierać się na szoku emocjonalnym, który przysłania jakość postaci oraz ich myśli.
  2. Heh, na szybko wróciłem do Lampiarza, tym razem znowu na najwyższym poziomie, po wczytaniu wcześniejszego zapisu... Wystarczyło rozwiązać "zagadkę z lampami" i był prościutki, więc może nie przejdę na niższy poziom, bo wtedy można ignorować takie rzeczy... Oraz muszę nie grać w to późną nocą, bo znowu coś przegapię
  3. Od tego twojego pisania, zaczynam się przekonywać do olania dobierania umiejętności i zmiany na normalny, skoro to kwestia czasu aż zepsuję swoją grę. W końcu jestem w drugim akcie, gdy zmieniłem poziom na normalny przeciw Lampiarzowi, ale tam z kolei było za łatwo i mogłem praktycznie zignorować potrzebę przełamania Bossa, aby powstrzymać go przed atakiem trudnym do uniknięcia. Pewnie jednak nie wrócę do eksperckiego poziomu, bo to kwestia czasu aż sobie przeklinam wygraną również tam, a już szkoda mi czasu na dobieranie kombinacji przedmiotów i umiejętności, gdy dochodzą ciągle nowe postacie. Za dużo siedziałem w menu postaci, przez moje zboczenie rozgryzania gier, co zostało mi z RTSów, a pewnie skończył bym jak @Jaycobznajdując coś przegiętego.
  4. Hmm, a muzykę dobrze słyszysz, czy to już kiepskie wrażenia? Może po prostu ścisz ją w ustawieniach, choć pewnie to zrobiłeś. W sumie jesteś praktycznie po grze Ja siedzę jeszcze na ~24 poziomie.
  5. Nah, mogą się znać po prostu z branży, w końcu teraz też robi podcasty. Z resztą jak ciągle krzyczą wilk to potem cieżko uwierzyć gdy pojawi się prawdziwy. Jestem ciekaw czy Trump zrobi rewizję personelu, jeśli ktoś potrafiłby mu rzeczowo przedstawić te sprawy, o ile nie są to naginane agentury. Ile ludzi musi wybrać prezydent USA? Idzie to w setki? Poprzednio wybrał ludzi, którzy działali nawet wbrew niemu, teraz starał się już iść z ekipą. Zgaduję, że nic nie ruszyło się z publikacją tajnych dokumentów? Rosji to nawet zależy na wspieraniu takich aktywistów, bo wtedy mają moralną motywację dla Rosjan do walki ze zgniłym zachodem, podkręcając to w propagandzie, niczym zagrożenie ze strony Polski. To nie znaczy że ten problem nie istnieje. Kto chce sobie przebadać tematy z podcastów, a nie ma czasu i chęci słuchać to można sobie wrzucić linki do notebooklm. Zrobiłem to w innej kwestii i daje treściwe odpowiedzi, zgodne z zawartością linków.
  6. @ReddzikNo niestety małe studio nie dało rady zadbać o rozbudowane opcje dostępności. Właśnie twój przykład wcześniej mi przypomniał o niedosłyszących... Nie wiem czy w twoim przypadku nie będzie lepiej tego porzucić i czekać aż coś dodadzą lub zrobią moda, chyba że późniejsi, główni wrogowie są do przejścia bez dźwięku. Dla mnie to świetna odskocznia od maratonu RE, a muzyka z artyzmem środowiska sprawia, że za dużo dupereli czytam i testuję, bo przyjemnie tam przebywać... Ale za dużo czasu to zabiera i chyba skupię się na fabule, bo wolałby przejść kilka razy kolejne Resident Evil, niż dłubać w statystykach postaci i przedmiotach.
  7. Też gram na najwyższym, a nie płaczę, bo nie upieram się by ubić wszystko od razu. Czasem wystarczy iść dalej z fabułą na danym terenie i pogrzebać z doborem umiejętności i postaci... Oraz nie zapomnieć o skoku, który jest absurdalnie łatwy i chyba nieoznaczony, przez co czasem nie wiem czy skakać czy unikać, ale to kwestia kliknięcia raz tego, raz tamtego i już wiadomo... Oraz tak rzadko występuje, że zapomniałem o nim przez 4 podejścia do Bossa. To naprawdę nie jest Sekiro. Nie tylko soulse miały unik oraz wymaganą uwagę..., a tutaj nie ma poczucia zagrożenia... Ot, sprobuje się kolejny raz lub dany Boss nie jest przeznaczony na ten moment, a walki trwają kilka minut, czasem +10 minut , jeśli Boss testuje wytrwałość. Opcjonalni są wyraźnie opcjonalni i nie każdy musi testować tam swoje opanowanie gry. Edit. Dziś pójdę na arenę i przetestuję poziomy trudności.
  8. Bo odmawiają po prostu próbowania... Gra nie karze za przegraną i szybko można wrócić do walki. Gdy załapałem sygnał dźwiękowy to już szybciej znajduję okno uniku... Baa, na początku masz "dużego " wroga przy fladze, więc możesz tam przetestować podstawy, odnawiając swoje życie w ~10 sekund chodzenia i klikania menu. Na dodatek lepiej ignorować kątry na początku, bo od nauki są uniki i bardzo polubiłem takie poznawanie przeciwników. Gdy dotrzesz do ukrytego ringu z 4 przeciwnikami, zaraz po wiosce to tam można sobie potrenować. Szkoda że nie zrobili tego w menu, jak Sifu... Jeśli jeszcze ktoś nowy uprze się na opcjonalnego bossa to współczuję. No i współczuję głuchym, bo bez dźwięku ataku łatwo zrobić unik zbyt wcześnie.
  9. Okna uniku i oznaczenia ataków są całkiem wyraźne, choć wiele ruchów próbuje cię zmylić zbyt wczesnym lub późnym kliknięciem... Gdy słuchasz jeszcze dźwięku to tylko farmisz na tym punkty do użycia umiejętności we walce. Postacie możesz przywracać do walki, więc zły unik nie kończy twojej bitwy. Jak zagrasz to zobaczysz, że to nic skomplikowanego, tylko trzeba robić unik przed, a nie na koniec ataku, czyli zaraz po sygnale dźwiękowym i wyczujesz to z animacji. Dzięki temu jest to angażująca turówka, a trudniej mi unikać zwykłych przeciwników, którzy tego nie wymagają niż bossów. W RE3R unik był dużo trudniejszy. Tutaj po prostu wiesz kiedy zrobić unik, zamiast liczyć na sam refleks, dlatego przypomina mi to grę rytmiczną, przy czym ataki są specjalnie bez rytmu, gdzie bujają się jak bokserzy, niektórzy dosłownie, ale zawsze w ten sam sposób, więc to kwestia niepanikowania.
  10. Na szczęście są to tylko opcjonalne duperele, dla tych co chcą się pobawić. Sam muszę w końcu ruszyć do aktu drugiego, bo przez lizanie ścian zaczyna mi się przypominać dlaczego nie gram na co dzień w turówki... Po ogarnięciu mechanik i testowaniu ekwipunku upada pozorna głębia i robi się z tego klikacz, gdzie w grach dynamicznych pozostaje jeszcze stylowość i szybkość, co uwielbiam w RE, MGS, Sekiro, Batman Arkham... W turówkach, ale też wielu RPG przeszkadza mi poleganie w dużej mierze na wiedzy gracza oraz przedmiotach, gdzie trywialność to kwestia czasu, a nie sprawności w sterowaniu i używaniu chaotycznych mechanik. Ale rozumiem że jeszcze zaskoczą mnie przeciwnicy, bo ta superbroń pacynek (Gestali) strzegąca wioski nie mogła być najciekawszym wrogiem? Ten projekt w pełni korzystał z dobrodziejstw gry, choć może reszta była taka prosta w projekcie, aby nauczyć graczy parowania i uników.
  11. Opinia wynikająca z niezrozumienia założeń gry. Małe studio skupiło swoje zasoby tam, gdzie było to ważne w takim gatunku. Grałeś w inne turówki? Wiesz jak wyglądają? Tutaj jest nawet więcej wolności niż w standardzie, a RPG rozumiem również jako odgrywanie ustalonych postaci, a nie tylko swoich, choć mogliby rozróżnić nazwami gatunku takiego BG3 od E33. Sam kiedyś odbiłem się od MGS2 przez sterowanie, a gdy zmieniłem nastawienie to zostałem fanem, więc polecam poczekać na inne nastawienie. W nocy naklepałem się jakiegoś Azbesta, czy coś podobnego. Przynajmniej uniki są teraz opanowane do perfekcji, a z areny to i parowania stały się rutyną przez ukrytego boksera z pozostałą trójka.. Nie podoba mi się jak mnie to wciąga. Wyczyściłem mapę również z wielkoluda przed popłynięciem i wylizałem ściany przez nawyki z Resident Evil.
  12. @ZasNie jestem jakoś daleko w grze, ale parę bossów, w tym opcjonalnych już za mną. Nie czuję nadużywania buildów, bo każde mocne zagranie wymaga jakiś kroków i planu, a dobranie reszty to wzmacnia, kosztem innej funkcjonalności. Gra zapisuje po każdej walce, fladze oraz licznych miejscach na mapie itd., więc zawsze możesz testować walki z przeciwnikiem, bez potrzeby powtarzania sekwencji. Parowanie jest trudne, ale unik ma duże okno i szybko nauczysz się wrogów. Nie służy to tylko unikaniu obrażeń, ale również zdobywaniu punktów do użycia umiejętności. Przegrana nic nie kosztuje, więc bez problemu uczysz się ruchu przeciwnika, choć nawet wskrzeszenie wystarczy do ogarnięcia tego we walce. Nie trzeba tu doklejać filozofii o soulsach. Ich projekt ma sporo sensu, bo buduje napięcie w eksploracji i liczenie się ze swoimi siłami oraz zasobami. Tutaj tego nie ma, bo możesz iść wszędzie bez obaw i wycofać się lub wczytać, a podstawkowych przeciwników można łatwo zignorować przez ich ogłuszenie bez limitu... Trudność, styl / punktacja oraz ograniczenia zrobione w zmyślny sposób zwiększają zaangażowanie, a tego szuka się w grach.
  13. @Zas QTE tutaj ma duże okno, a automat używa wersji nieperfekcyjnej, która ponoć zadaje tylko ~10% mniej obrażeń. Uniki to bardziej gra rytmiczna, niż czysty refleks i zazwyczaj ataki które naprawdę wymagają uniku, są dość dobrze oznaczone. Nie ma tu żmudnego poziomu trudności i mechaniki są po prostu angażujące. System walki wymaga testowania i uwagi oraz trochę zagadki logicznej w osiągnięciu wysokich obrażeń. Słabe punkty czasem są widoczne tylko pod odpowiednim kątem lub przeciwnik musi drgnąć, aby go odsłonić. Jak człowiek się pogodzi, że nie musi wszystkich opcjonalnych bossów ubić odrazu to gra się przyjemniej. Nawet gra Ci sugeruje by unikać wielkich przeciwników i jak coś połknęło moją postać to zrozumiałem te slowa.
  14. Zamiast wykluczać konkurencje, mogliby w końcu zająć się problemami, których mają już dość obywatele. Co było tam dowodem rosyjskiej agentury? Pożyczki i szemrane finanse? Na takiej zasadzie niech wykluczą jeszcze rzeczy finansowane przez Sorosa, Larry Fink z BlackRock itd., a USAID chociaż już zniknęło.
  15. Do flagi i tak biegam głównie po leczenie, ale dzięki za trik z bronią Zamiast "repeat" można ogłuszyć przeciwników i pobiec dalej. Strzał unieruchamia ich na kilka sekund i używałem tego do zbliżenia się, a gdy wróciłem do wcześniejszych lokacji, to do omijania wrogów. Nie wiem czy w Metaphor też odnawiali się przeciwnicy. A wracając do wrażeń... Ciągle czymś mnie zaskakuje ta gra i jednak nie ma co dumać na początku, bo kolejne rzeczy dochodzą, które zmieniają możliwości. Teraz wpadł mi ten losowator ładunków w broni. Takie gry mogłyby dodać darmowe resety postaci do jakiegoś poziomu, aby można było testować podstawy, a tak to kisi się zasoby od resetów.
  16. Właśnie już zauważyłem że jednak chodzi wam o co innego, bo wdepnąłem w jakieś wielkoludy różnego typu. Liczyłem na to, że mim to taki wróg gąbka na test wytrwałości, ale jednak przełamanie anuluje jego umiejętności. Też gram na eksperckie i zaczynam rozumieć dlaczego jest automatyzacja QTE, ale uniki pięknie ożywiły ten gatunek. Gra często zapisuje i można biegać na pałę i testować wrogów, bo punkt kontrolny zawsze jest niedaleko.
  17. Edit. Prawdopodobnie sprawa już załatwiona. Kupię wersję z wtyczką na prawym boku karty w przeciągu 2 miesięcy. RTX4060 OEM i może coś jeszcze mają taką konstrukcję... lub wersja low profile, ale wolę już zmienić obudowę. Ewentualnie zwykłą, dowolną wersję, ale nie dopłacam do lepszych, bo poluję na cenę jak najbliżej 800 zł. Ewentualnie kupię taniego rtx3060 8gb, gdyby ktoś chciał tanio sprzedać kastrata, bo 12GB raczej nie znajdę <700 zł.
  18. Mówisz o mimie? Jak widzę coś takiego, to wiem że muszę tam zajrzeć później, a nie z buta. @ZasPoziom trudności czasem wynika z niezrozumienia mechanik i możliwości przez gracza. W Elden Ring można było po prostu używać wszystkich narzędzi do dyspozycji i wtedy staje się łatwy. W E33 natomiast uniki i kątry są kluczową mechaniką w zdobywaniu punktu dla użycia umiejętności oraz ograniczeniu obrażeń. Wystarczy zrozumieć że unik jest do nauki ruchów, a kontra gdy już opanowało się przeciwnika. Protestowałem to na pierwszym odnawialnym wrogu i działa to podobnie do Resident Evil 3 z PS1, trzeba zacząć okno uniku przed końcem ataku, przy czym kontra ma dużo krótsze okno działania i hmm... dłuższy czas odnowienia. Wystarczy sobie protestować. W RE3 szybko się tego nauczyłem, bo w emulatorze można było zapisać w dowolnym momencie, czego użyłem do sprawdzenia tego. Szkoda że devi nie robią miejsca treningowego jak w Sifu...
  19. Pogrzebałem za testami słabych systemów i ustawień, może komuś się przyda... Do 30fps może starczyć 4 rdzeniowe i7 z ery ddr4, ewentualnie 6 rdzeniowe i5 np. I5 8400 dające już większy zapas na spadki, a z modami na kompilacje shaderów może nie będzie problemów nawet na i7 3770k RTX3050 8gb starczy do wysokich /maksymalnych ustawień z DLSS Q w 1080p. Warto obniżyć ustawienia: cienie, shading, jakość efektów, na wysokie, wyłączyć postprocesy jak blur, ale zostawić ich poziom na maksymalnych. Reszta kompromisuje wizję artystyczną. Sam jestem po znalezieniu trzeciej postaci i pędzla, a gra zbiera ode mnie same plusy, oprócz technikaliów, bo niestety budżet, ilość osób oraz olanie dopieszczenia UE5 nieco wychodzi na wierzch. Przynajmniej skrótowe rozwiązania graficzne pozwoliły im na stworzenie tej cudownej gry, która nadrabia artyzmem oraz rozrywką nieprzejmującą się realizmem świata i sytuacjami. Już nie raz się uśmiechnąłem, gdy coś dodali "bo jest fajne i zaskakujące", jak z tym handlarzem lub mimem. Ton gry na szczęście trzyma się kupy, przez codzienność nieuniknionej "śmierci ".
  20. Huh, to ludzie zawalili dyskusje czymś innym w internecie Autohdr oraz innych sztucznych rzeczy nie liczę, ale w końcu chociaż Digital Foundry nagrało technikalia. Fajnie było znaleźć niespodziankę w koszu podczas prologu..
  21. Grzebię po opcjach i windowsie, googluję i jednak brakuje HDR na PC. Eh, szkoda ponieważ na PS5 ponoć jest. Pobawiłem się na razie tylko chwilę w mieście szukając ustawień pod 4K. Widać że musieli używać sztuczek przy małym budżecie, bo modele NPC często powtarzają się, ale kamuflują to w znośny sposób i dobrze, że tutaj zrobili cięcia, a nie gdzie indziej. RTX3070 ma podobną wydajność w 4K DLSS P, do 1080p DLAA, przy czym częściej dobija do 60fps w 1080p, ale spadki są bardzo podobne. Może to kompilacja shaderów. Edit po ograniu całego prologu. Jednak DLSS w 4K lubi łapać spadki <30fps w pewnych przerywnikach, więc pozostaje mi 1080p z DLAA.
  22. Czepiasz się nielicznych skrajów które niekiedy robią to niesłusznie, ignorując ogół, który czepia się faktycznych wad. Przecież nawet klęskę Concord zwalałeś na sytuację na rynku heroshooterów, a nie ich skopany projekt przez wytyczne i ideologicznych twórców. Powtarzasz słowa tych, którzy bronią tego pchania mierności ideologicznej z m.im. masą zaimków postaci w shooterze, gdzie szczytem projektu jest stara babka. Natomiast taki Wukong dostał zorganizowane szczucie od redakcji różnych mediów i aktywistów, opartych głównie na kłamstwie. Nawet na szczeblu krajów jest to robione, jak to było we Włoszech, jeśli dobrze pamiętam, gdy nikt nie dał im kredytu na obsługę zadłużenia i musieli zmienić rząd. ESG jest włączane w oceny kredytowe, aby to obniżać lub podwyższać, bardziej o to mi chodziło. Firmy również mogą tym manipulować, aby to podbić dla wizerunku i powstaje kolejny szum informacyjny w danych z raportów. (Edit. Oh, jest dosadny przykład sterowania ESG, aby wpływać na wizerunek i opcje finansowe firmy - Tesla) Larry Fink i CEO Sweetbaby mówią Ci co robią, ale to ignorujesz? Mówię o wpływach wywieranych na korporacje, gdzie już same w sobie potrafią skopać gry. "Woke" nie pomaga im w żaden sposób robić lepsze gry. Jeśli tego nie rozumiesz to ja już nie mam sił na Ciebie i myśl sobie jak chcesz. Nad tym nie będę już dyskutował ,tylko wpadnę tu podawać kolejne przykłady i coś do pośmiania się. Sztuczna inteligencja pisze tak, jaki będzie kontekst i promt + przewaga światopoglądu w bazie danych, gdzie spam medialny to zalał. Edit2. Jeśli ktoś chcę trochę więcej w kontekście architektów tego stanu rzeczy, którego echo sięga branży gier... Pieniądze już mają, więc niektórym zebrało się na mesjanizm, czego przykład pada na koniec. Tyle czasu poszło na raport, gdy można było dawać przykłady sedna problemów. ESG to również ich twór i niespełnianie tego kończy się m.in. niższą oceną kredytową.
  23. Mój ostatni komentarz w tej sprawie, bo czas skręcić bliżej sedna tematu, bo przecież już to wybrzmiewało w poprzednich postach i będzie kręcenie tego szamba w kółko, gdy jest to poboczny temat. I kolejne pytanie kto tworzy te raporty oraz narracje, spójrz na autorki... Biznes również psuje gry, ale od innej strony, natomiast DEI / Woke tylko to potęguje, uruchamiając szczujnie, gdy coś nie wpisuje się w schemat, jak z Wukongiem. Ja bije do tego kto narzuca i produkuje narracje i jakich lewarów używa, a nie tylko kto je przyjmuje. Ktoś decyduje jakie projekt i studia dostaną lepszy dostęp do pożyczek i jakie warunki muszą spełnić, a BlackRock sam przyznaje się do inżynierii społecznej, a SweetBaby do zastraszania efektami nie zgodzenia się na ich rady. Wukong pokazuje że te krzyki jednak nie szkodzą, gorzej byłoby z przyciętym finansowaniem lub wykupywaniem udziałów. Przede wszystkim chodzi o to, że za decyzjami i nastawieniem stoją ludzie, na których wpływają dane narracje o świecie. Już niejedni twórcy się chwalili jaki to zespół złożyli, a potem projekt ląduje w koszu lub wchodzi marna ekranizacja. Ostatnio projekt Wonder Woman wraz z całym studiem poszedł do kosza. Dotyczyło to zatrudniana ze względu na kompetencje, a nie tylko dlatego że jest to kobieta. Trzeba zatrudnić kompetentną kobietą do konkretnej sprawy, a nie obojętnie jaką z papierem i chęciami. A firmy jakoś często pudłują we wyczuciu potrzeb konsumenta, choć dziś marketing jest skupiony na tworzeniu potrzeb i trendów. Jeśli nie ma kompetentnej kobiety, to lepiej zatrudnić kompetentnego faceta, zamiast na siłę szukać różnorodności. Wziąłem przykład od Ciebie, skoro marnujesz nasz czas delegowaniem AI. Zbyt długo zbywasz wszystko renomą autorów, nie widząc że są od pchania tej narracji do przodu. Musi i tak udowodnić że jest ona rzetelna. Można prowadzić śmieciowo przygotowany zbiór danych i dostać śmieciowe analizy statystyki. Już zależy to od konkretnych ludzi, ale powinno zatrudniać się ze względu na różne doświadczenia życiowe, połączone z kompetencją, a nie fizyczne cechy. Zatrudnienie różnych kolorów tęczy rasy i orientacji z tego samego uniwerka lub o podobnym nastawieniu raczej nie pomoże. Chodzi o o odwróconą przyczynowość. Duże firmy mogą zatrudniać więcej osób z klucza różnorodności, gdy radzą sobie lepiej. Baa, wtedy taki BlackRock nawet patrzy na nich przychylniej... Udzielanie finansowanie czasem wiąże się z ESG, które może być obniżane, gdy komuś nie odpowiadają "wartości" danej firmy. Parę postów wyżej zalinkowałem Larry Fink. Tak czy inaczej tematu nie ma co ciągnąć, bo możemy tak cały tydzień. BlackRock nagina firmy do wprowadzanie danych rzeczy, a można to robić choćby wykupowaniem udziałów, manipulacją ESG / oceną kredytowa i raporcikami, połączonymi z narracją medialną. Więc to również może wpływać na dane w raporcie.
  24. Żeby nie było tylko ochów i achów, to jednak nieco spartolili Remaster artystycznie. W pierwszych chwilach również cieszyłem się z Demon’s Souls na PS5, a potem coraz więcej rzeczy nie kleiło się, poza "cool grafiką" i dźwiękiem, aby przejść to jako demo graficzne oraz doświadczenie żywego trybu online, wraz z jednakową rozgrywką.
  25. Więc, wracając do tematu... Nie spodziewałem się tego fragmentu, w omówieniu zniszczonego artyzmu Obliviona w Remasterze: Zapomniałem, że można wklejać jeszcze słowa "architektów", a nie samych pionków jak Sweetbaby. Film odnośnie Obliviona, linkuję od momentu, gdzieś zaczynały się inne tematy niż artyzm.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...