Skocz do zawartości

musichunter1x

Użytkownik
  • Postów

    2 649
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez musichunter1x

  1. Przynajmniej wiadomo że trolujesz nas skoro nie łapiesz tego żartu. Krucjatuj dalej, walcząc z wyobrażonymi rozmówcami... Chyba że serio nie rozróżniasz piękna od seksowności.
  2. @SylwesterI. Ale to ty masz problem, że komuś coś nie podoba się. Jest wiele odcieni szarości między Ogrem, a Stellar Blade, przy czym tutaj nabijają się z niepasujących postaci, a Ty robisz poważną krucjatę przeciw cycowi oraz pięknu, bo "penis twardy, penis zły". Kija wyjąc z pośladków iii...
  3. Ahhh, będę musiał oderwać się od Resident Evil, bo to jest jednak dokładnie to czego szukam w grach... Oh, link nieważny, bo KolekcjonerCN był wstawiony kilka komentarzy wyżej Więc usuwam dubla. Ogólnie podkładania głosów i całej orkiestry oraz Q&A nie ma co liczyć... Hollow Knight był robiony przez "3 ludzi", a nie liczą testerów, muzyki i rodziny lub znajomych podkładających odgłosy robali, co oczywiście jest w napisach. Od biedy tych Koreańczyków od animacji można by wliczyć, ale wtedy wyjdzie trochę ponad 40 osób, gdzie rdzeń to właśnie te ~34.
  4. W sumie, zaczęło się po tym i ten raport nie miał wiele wspólnego, bo dotyczył zatrudniania pracowników, a nie klepania postaci i tematów w grach, choć często ociera się tu o zatrudnianie pracowników ze względów innych niż kompetencje. @GordonLameman Jak chcesz możesz próbować wykazać, jak ten raport omija dziury w założeniach, które zauważam i czy w ogóle go dotyczą przy takim poddaniu danych, ale dalej pozostaje to korelacją, na dodatek ledwo mieszczącą się w temacie, bo chodzi o pracowników we firmach, które składają takie dane, a nie typowo firm tworzących gry.
  5. Oj tam, ale ma rację w pewnych aspektach. Wyglupilem się z wyskakując z "effect size", gdy raport użył go w innej formie, ale dalej w niedoprecyzowany sposób dla takich procentów. Szkoda tylko, że zawalamy tym temat
  6. Dlatego dla pewności wklepałem to do AI, ale zapomniałem dopytać czy inne rzeczy mogą reprezentować wielkość efektu. Tam z kolei czepia się innych rzeczy. Jest to dość relatywny procent, bo to prawdopodobieństwo na lepsze wyniki, bez podanej jakiejś wartości bazowej. Czepia się również braku "Cohen’s d, R², or beta coefficients ", choć mogą nie dotyczyć tej sprawy na mój rozum. Czy jest to 25% na zasadzie podobnej do - "25% więcej szans na raka, ale oryginalnie było 4%, więc teraz jest 5%"? Dlatego brak wartości bazowej mi śmierdzi. Również podział różnorodności na "quartiles" jest niedoprecyzowane. "If the top quartile starts at 30% women and the bottom ends at 5%, the gap might shrink or grow with different cutoffs." Nie można ocenić jakie były te 4 przedział z % udziałem np. kobiet, co jest kolejną okazją do manipulacji danych, przez dobieranie grup pod wyniki statystyczne. Korelacja nie mówi dlaczego tak jest oraz może nieskutecznie wykluczyć wpływ innych czynników np. typu branży, wielkości, położenia i sytuacji w okolicy. Dlatego bez dyskusji nad mechanizmami oraz ich obserwacji dużo to nie jest warte. Np. raport skupia się na różnorodności fizycznej, płci, kolorze skóry oraz LGTBQ. Natomiast żeby zaszyły te pozytywne efekty kreatywności, to ludzie muszą być różnorodni w swoim doświadczeniu oraz podejściu, związanych z danym tematem... Ewentualnie różnice w specjalizacji mogą pomóc znaleźć inne rozwiązanie dla danej branży, pozornie niezwiązanej z danym tematem. Firmie może pomóc obecność danych osób, zależnie od grupy docelowej... Inaczej będziesz reklamował i projektował samochód dla kobiety, a inaczej dla mężczyzny oraz jeszcze inaczej wedle zastosowania... Ale po co rozwiązywać to różnorodnością, zamiast po prostu zatrudnić konkretnych ludzi rozumiejących ten temat? Np. nie pomoże tam ilość kobiet w zarządzie, lecz np. kompetentna kobieta w marketingu pod samochody dla kobiet w danym zastosowaniu. Oraz skąd pewność, że firmy w lepszej formie, będąc jednocześnie wielkie, mogą sobie pozwolić na zatrudnianie z klucza różnorodności i dlatego mają jej więcej, zamiast większa różnorodność = większa szansa na sukces finansowy? Z podcastów oraz innych źródeł widziałem manipulacje i przekłamania w różnych badaniach, więc jak coś kłóci się z logiką to szukam dziury w przebiegu.
  7. To dlaczego nie ma tego w metodologii, a muszą przypominać że P-value <0.05 jest istotne, natomiast siły efektu już nie? Metodologia jest tam skąpo opisana. Fajnie notować wzrosty, w czasie gdy rosła ogólna gospodarka Natomiast dalej brakuje całego podłoża dla analizy przebiegu dojścia do wniosków i skutecznie zmęczyłeś mnie ciągłym odnoszeniem się do wniosków, więc przyznaję że mnie złapałeś na niedostrzeżeniu "effect size", natomiast nie wiem jak to ma się odnosić do jego istotnej wielkości, skoro 0.2-0.5 nadal jest uznawane mało istotne, chyba że nie przelicza się to na procentowe ukazanie. Na dodatek korelacja nie bada przyczynowości i po prostu firmy lepiej radzące sobie na rynku, mogą pozwolić sobie na zatrudnianie z innego klucza niż kompetencje. Przyznaję że udało Ci się sprowadzić mnie do swojego poziomu rozmowy To teraz wiesz jak się czuję w wielu innych dyskusjach z Tobą, gdy nie dostrzegasz tego co piszę. I tak główny punkt pozostaje, że korelacja nie udowadnia przyczynowości oraz nie ma bazy danych od istotnych elementów w ich raporcie. Bo nie można sprawdzić na jakich danych dotarli do tych procent oraz nie brali pod uwagę innych warunków wpływających na sukces finansowy, nie analizując mechanizmów, co częściowo sami przyznają w raporcie, odwracając potem kota ogonem.
  8. @GordonLamemanHah, nawet nie zdajesz sobie sprawy ze swojej niewiedzy i nie rozumiesz podstaw. Chodzi mi o P-value oraz effect size. Raport zawiera tylko P-value. W ogólnie nie wiesz jak robi się poważną korelację. Jedno bez drugiego nie ma dużego znaczenia. Termin "odwrotna przyczynowość" pewnie też jest Ci obca oraz nie wiesz, że korelacja nie udowadnia przyczynowości. Zarzucam raportowi niepoprawność w przygotowaniu, założeniach oraz podanej analizie. Nie chodzi mi o tylko wnioski końcowe, którymi sobie wycierasz argumentację, lecz to jak do nich dotarto. Natomiast w ogóle nie odnosisz się do przebiegu raportu, nawet nie wiesz co należałoby sprawdzić, co właśnie udowodniłeś. Twoje ego lub pycha kompletnie cię oślepiła. Przypomniałem sobie, że tak bardzo lubisz wycierać się AI, więc proszę bardzo, masz coś od AI w spoilerze oraz PDF, gdzie zachowuje format. Po angielsku, ponieważ głównie w tym języku poruszam się wyszukując konkretnych rzeczy. DS raport.pdf Osłuchanie się podcastów z różnych tematów chociaż pomaga wiedzieć czego szukać oraz zauważyć że czegoś brakuje. Wartość P-Value w pierwszej chwili mnie zdziwiła, bo pamiętałem głównie te drugie, które ma zakres od -1 do 1. Nie mam zamiaru więcej dyskutować z kimś kto tak się zachowuje, mając ignorancję wywaloną poza skalę. Śmiej się, bo tylko to zostało ignorantowi z ego na twoim poziomie. Jak to sam napisałeś "reagujcie na moje posty, bo to tylko podbija mi reputację na forum".
  9. Odwracanie kota ogonem oraz insynuacje, twój typowy styl obliczony na marnowanie naszego czasu, jak najmniejszym wkładem własnym. Próbowałeś zrozumieć zarzuty co do raportu oraz autorów, czy po prostu odpisujesz, nawet bez uprzedniego czytania całości? Ograniczoną liczbą czynników, można pięknie manipulować i tworzyć szum informacyjny, gdy reszta znacznie bardziej wplywa na te elementy... Nie masz pojęcia o autorach tego raportu, bo pewnie nawet ich nie sprawdziłeś. Nawet dalej nie łapiesz, że badania oparte na korelacji są przeważnie nic nie warte i trzeba wielkiej rzetelności doboru danych, by powiedziało to coś sensownego, co wymaga potem szukania potencjalnych mechanizmów. Pewnie nawet nie wiesz jak można sztuczkami statystycznymi podkręcić korelację oraz jak często występuje to w badaniach. Ale niech zgadne, nawet raportu nie czytałeś, bo wrzucasz do AI, aby przeczytać podsumowanie. Nic dziwnego, że potem nie chce się niczego wysłuchać. Ale cóż, gdy widzi się podcast jako coś głupiego, to potem widzi się tylko swoje drzewo, ignorując las innych czynników. @GordonLamemanWięc dodam proste pytanie na koniec. Wiesz jak wygląda korelacja w badaniach i czy jesteś w stanie podać jakie czynniki się w niej liczą? Jeśli tak to podaj i sprawdź czy czegoś nie brakuje w raporciku, co przyczyniało by się do dalszej nierzetelności i manipulacji umysłów, które uważają że nie można sprawdzić tak podstawkowych rzeczy, jak poprawność procesu prowadzącego do danych wniosków. Wystraczy znaleźć kilka braków, aby to było tylko szumem informacyjnym, a nie wiedzą. Dodaję twój link sprzed kilku stron, aby łatwo go znaleźć. Jakie są tu dane liczące się w korelacji, które mają świadczyć o jej istotności? Wymaga to zastanowienia i zapoznania z tematem, a wiem to z osłuchania się lasu rzeczy w podcastach. https://www.mckinsey.com/~/media/mckinsey/featured insights/diversity and inclusion/diversity wins how inclusion matters/diversity-wins-how-inclusion-matters-vf.pdf
  10. Dyskutuję nad tym jak dotarto do tych wniosków, które obracasz w argumenty, gdy ciągle zmywasz to ich niepodważalnością... Nauka to szukanie dziury w twierdzeniu, a nie ignorowanie elementów niepasujących do tezy. A co wpływa na tą checklistę? Tego właśnie nie chcesz pojąć, a widać to nawet w tym raporciku, o żałosnej wartości, ponieważ jest wykonany w naciągany sposób pod pchanie sprawiedliwości społecznej. Serio mam wierzyć że założycielka ideologicznej fundacji nie bedzie mataczyła nierzetelnym doborem danych, próbując podnieść znaczenie korelacji? Raporty i badania tworzą ludzie, administracją zarządzają ludzie, uniwersytety tworzą ludzie, którzy tworzą dane narracje i skupienie się na danym temacie, a to potrafi skierować duży biznes, instytucje i nierzetelną naukę na manowce, której rzeczowa krytyka nieraz była uciszana, przykryta niszczeniem wizerunku lub zwykłym przemilczenie i spamem jednej narracji... Coraz rzadziej dyskutuje się nad istotą tego co ma drugi człowiek do powiedzenia, lecz skupia się na udowodnieniu że jest niewart słuchania przyklejając łatkę... A co można powiedzieć o twoim pisaniu, bo jakie konkrety tu są oraz dyskutowanie nad tematem? 1. Hyperspecjalizacja dotyczyła ludzi we firmach i często również uniwersytetach. 2. Podstawowe ogólniki to znajomość innych dziedziń i właśnie m.in wykonywania badań pod korelację i jak korelacją można manipulować oraz jakie są inne skutki obsadzania w taki sposób stanowisk, wraz z procesami psychologi człowieka. 3. Gdybyś czytał to co piszę to byś wiedział, bo o nich wspominałem. Założenia raportu to m.in. że sama korelacja stanu finansowego firmy z elementami różnorodności jest znacząca, gdy nie bierze się pod uwagę innych elementów które znacznie bardziej wpływają na rozwój firmy. Niewiele jest o sposobie doboru firm, a trzeba porządnie dobrać dane wejściowe, aby miały jakikolwiek sens w dalszej analizie, bo jak rozdzielisz wpływ różnorodności od wpływu sytuacji na rynku, w danym kraju i jego przepisach, w danej wielkości i rodzaju firmy, kiepskiego zarządu, błędów w zatrudnieniu skupionego na cięciu kosztów, możliwości zatrudnienia najlepszych ludzi w branży, obecnej strategii firmy oraz ruchy konkurencji... (Edit. Rzetelne badanie opisuje m.im. jak wzięto pod uwagę wpływ innych elementów, ale publikowane są również nierzetelne badania, czego skutki mamy obecnie. Ale to trzeba wiedzieć coś więcej, niż tylko swoją specjalizację, zasłaniając się że nikt nie ma ekspertyzy, więc nie można czegoś wytykać.) Gdzie twoja inteligencja werbalna, skoro tego nie widzisz? Dalej skupiasz się na obszernym napisaniu "nie znasz się i jesteś głupi", zamiast dyskusji nad tematem, czepiając się punktów już poruszonych. Można wrócić do ignorowania Cię po tym komentarzu. I taki raporcik powstał nie z ręki tego serwisu, lecz 4 autorów, z czego 3 ma zabarwienie aktywistyczne, więc nic dziwnego że ludzie promujący to, będąc próbowali to udowodnić, choćby na siłe i nie raz zdarzały się badania pod tezę, co również przytaczałem. Więc znowu zasłaniasz sprawę elitaryzmem twórców, twierdząc że nie da się krytykować przebiegu ich dojścia do danych wniosków. A dlaczego ignorujesz istotę mojego przekazu? Przecież jasno mówiłem wielokrotnie, że gry dzielę na artystyczne, rozrywkowe oraz narkotyzujące i różne tytuły stawiają nacisk na inne elementy, mając jakieś główne założenie. Założeniem TLOU2 był artyzm, a przy Spiderman2 rozrywka. Takimi duperelami tylko udowadniasz jakie jest twoje podejście, na które nie warto tracić czasu.
  11. Sam tutaj pisałem, że taka postać Abby ma sens, jako przedstawienie kobiety, którą zjadła żądzą zemsty, tylko że zrobiono to w przerysowany sposób, jednocześnie próbując ocieplić jej wizerunek. W TLOU2 widzę jeszcze grę artystyczną, więc przesłanie ma tam swoje miejsce, kwestia czy mogli to lepiej skomponować, ale nie mam zamiaru tego się czepiać, dlatego wspomniałem że lepiej już narzekać Spidermana 2, gdzie grze rozrywkowej to uwłaczało. Natomiast dlaczego gry rozrywkowe mają coś przypominać? Ludzie wiedzą, że są przeróżne osoby na świecie i gra nie zmieni ich postawy samą obecnością. Nieprzymyślane wypychanie przesłań prędzej zirytuje masy ludzi. Nie chodzi tu o brak seksualizacji, leczy częsty brak piękna i poczucia dobrego smaku. Nic dziwnego że gracze rzucili się na Clair Obscur: Expedition 33. Np. Stellar Blade nieco stracił na przesadzie w drugą stronę, ale przynajmniej czemuś to służy - rozrywce i nie było tam dupereli niesłużących grze akcji.
  12. Huh, właśnie sobie zdałem sprawę że RE4 jest już pełnoletnie, a wersja na WII zaraz skończy 18 lat. Dziś utknąłem tam na wiele godzin i nie mogę doczekać się ponownego ogrania od początku i robienia wyzwań, a nawet Ashley jeszcze nie uwolniłem. Eh, cudne były te stare gry z grywalnością na wiele podejść. Tylko że chcę przebrnąć przez wszystkie RE, zamiast utknąć na miesiące w jednym, a już następne tytuły są w kolejce...
  13. Karykaturą jest coraz mniej platonicznej miłości / przyjaźni w grach, gdzie wciskane są często bezsensowne romanse, bo ktoś dał taką checklistę. Ani to smaczne, ani pożyteczne dla gry, gdzie akurat nie ma to sensu, jak np. w KCD2 z kamratem lub AC:S ze wszystkim. Już lata temu nabijano się, że w Kamieniach na Szaniec to obecnie widziano by tam relację gejów, zamiast dwóch druhów po przeżyciach. A w DEI zapominają, że różnorodność jest przydatna, ale różnorodność myśli i doświadczeń, a nie samego doboru koloru skóry, płci lub inny dupereli skupionych na "sprawiedliwości społecznej", oderwanych od kompetencji lub istotności.
  14. Ale to ty dzwonisz próbując udowodnić że DEI jest świetne dla firm, a tamten raport nic nie udowadnia poza naciąganą korelacją nieznanych grup podziału oraz firm. Korelacja to gówniana wiedza do argumentacji czegokolwiek i już mówiłem, że może jedynie wskazać potrzebę szukania mechanizmów, a wiele będzie sprzecznych z założeniami takich ideologicznych życzeń. Główna rzecz jaką używasz to lewar wizerunkowy oraz elitaryzm. Uniwersytety, a szczególnie ich administracja już od dawna skretyniały i jakiekolwiek krytyczne myślenie jest zlewane pomyjami. W absurdalnej hyperspacjalizacji ludzie nie rozumieją podstawowych ogólników, więc nie dziwię się, że nie widzisz wad założeń takich raporcików. Tak czy inaczej kultura tych idiotyzmów straci całą sprawczości i niedługo trzeba będzie mówić po chińsku, chcąc zrobić coś sensownego w okresie przejściowym. Heh, nudzi mnie już ponowne przepychanie się z argumentem "jesteś głupi", zamiast dyskusji nad materiałem. Jeśli masz to powtórzyć to daruj sobie udawanie elity.
  15. Widzę że niektórzy nie są w stanie znieść braku równowagi w przyrodzie, więc dla wyrównania https://youtu.be/pgSvrCdRe40?si=kd6NdrPD_S8VqVD1
  16. Na razie słucham tylko soundtracku i ten z drugiego aktu ma poważniejszy ton, więc nie dziwię się że coś "dzieje się".
  17. musichunter1x

    Monitor 19 cali

    Huh, wątpię by coś z tego okresu miało 1080p, może tylko przyjmuje wyższą rozdzielczość i skaluje do 768p? Trzeba by wygrzebać model TV. Tak czy inaczej współczesne monitory go zjedzą i polecam nie odrzucać tych ~5 cali więcej.
  18. Dotarłem do opery w RE:The Darkside Chronicles Dziwne że przyłożyli się do soundtracku w rail shooter. Walka ze Steve była o wiele lepsza, a muzyka tylko w tym pomogła.
  19. musichunter1x

    Monitor 19 cali

    Bez problemu przyzwyczaisz się do innej wielkości... Szczególnie że w obecnym pewnie masz rozdzielczość 1366x768, zamiast 1920x1080. Na dodatek wszystkie filmy skalują się tam beznadziejnie, bo nikt nie nagrywa w takiej rozdzielczości... Chyba że oglądasz 720p z małymi paskami.
  20. musichunter1x

    Monitor 19 cali

    Trochę dziwne te wymagania co do wielkości... Jest on w jakiejś wnęce? Lepiej podaj maksymalne wymiary długości i szerokości, bo obecne monitory mają małe ramki, więc większy ekran zajmuje mało miejsca.
  21. Same plusy wymieniłeś,bo wtedy gra szanuje czas gracza. Na co przesadne łupy skupiające się na innych cyferkach sprzętu lub materiałach do warsztatu? Na co otwarta mapa, usiana generyczną zawartością? Chyba że ma to być w stylu RE lub metroidvanian. Zwięzła struktura gry jest tym, czego mi brakuje i tytuł przesuwa się coraz bardziej do przodu w mojej kolejce do ogrania.
  22. Heh, grałem teraz trochę na Wii, mając wcześniej Indexa do ogrania kilku gier. Wygoda oraz świadomość otoczenia sprawiły że bawiłem się niewiele gorzej niż we VR, grając w RE:The Darkside Chronicles. Do arcadowej rozrywki prostota czasem bywa lepsza.
  23. Klasyczne Resident Evil skończone wraz z rail shooterami, ale pominąłem RE0 oraz RE:Umbrella Chronicles, ponieważ nie mogłem już zdzierżyć takich wadliwych tytułów, po tylu RE z rzędu, ale przynajmniej znam wydarzenia z nich. RE:The Darkside Chronicles było całkiem dobre i polecam nie pomijać, jeśli ktoś ma Wii lub akcesoria do emulacji. Muzyka była zaskakująca świetna, a rozgrywka z bujająca się kamerą była angażująca... Przynajmniej nie było zbyt łatwo, bo trzeba ciągle poprawiać celownik, a mechaniczne, graficznie i brakiem żmudności bije na głowę poprzednika. Fabularnie świetnie streściło dwie inne części i od biedy można pominąć Code Veronica, szczególnie że Steve i postacie rodzeństwa są lepiej przedstawione. Warto doświadczyć RE1R, RE2 oraz RE3 i mieć ich kontekst przy współczesnych Remake. Przy RE:Code Veronica wystarczy przeczytać kiedy dobrać ekwipunek do danej postaci lub w późniejszych momentach często zapisywać, aby unikać frustracji. Było znośne, a nożem przyjemnie walczyło się, ale wolę zapamiętać wersję z The Darkside Chronicles... Na dodatek rozłożenie elementów blokujących postęp było zrobione w żmudny sposób, ale akceptowalny. Czas w końcu odpalić Resident Evil 4 na Wii. Daruję sobie emulację, aby mieć ograniczoną widoczność na Wii, bo jednak nieprzejrzysta grafika była również elementem tej gry. Las wygląda licho w podbitej rozdzielczości i wolę 480p. Zobaczę czy nie zrobię sobie przerwy od RE, przeskakując na Devil May Cry, God Hand lub coś nowszego.
  24. @skunRaceCiii, teraz za zwrócenie uwagi można być oskarżonym o "fat shaming". Ale cóż, niektórzy nie będą dyskutować nad materiałem tylko lecieć na wizerunek oraz podkreślać kompetencje, gdy do sprawdzenia rzetelności dużo nie trzeba. W jaki sposób jest to rzetelna metodologia, jeśli nawet nie są opisane grupy podziału tych firm? Pod "IT" można wrzucić hinduski helpdesk oraz molochy jak Google, Meta itd... Ale już nieraz przyłapałem Gordona na nieczytaniu tego co linkuje, a teraz jeszcze spamuje zapychaczem AI. Autorzy tego raportu w pewniej mierze są aktywistami na rzecz różnorodności, walki z rasizmem itp. "how inclusive leadership leads to inclusive growth" Oh, jedna jest współzałożycielem fundacji walczącej z rasizmem w UK oraz Teach First, które ma niby pomóc edukacji, a pachnie kolejnym aktywizmem przeszkolonych ludzi..., bo czasem skupia się m.in. na takich tematach: "Increasing Racial Diversity in the Literature we Teach" "The problem, the argument went, was that not nearly enough of it had been written by black and ethnic minority authors." "....connection between IQ and educational achievement. Such opinions, it said, were “against our values and vision.”" Czyli znowu piękna idea, a pod nią pchają te same gówno. https://www.teachfirst.org.uk/sites/default/files/2020-09/Missing Pages Report.pdf https://thecritic.co.uk/is-wokery-to-be-added-to-our-school-curriculums/ Do pośmiania się z poziomu tematów na uniwersytetach, wrzucałem do memów politycznych, ale to offtop, więc wrzucam do spoilera. To tyle jeśli chodzi o kompetencje absolwentów zachodnich uczelni, a już na pewno ich skopany światopogląd:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...