Skocz do zawartości

Bono_UG

Użytkownik
  • Postów

    550
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Bono_UG

  1. Za dużego wyboru i tak nie ma, WD Red Pro lub Seagate Ironwolf Pro. Kwestia której marce bardziej ufasz, który cichszy. Ja się trzymam WD i mam w budzie jakiegoś red-a ale teraz nie pamiętam czy plus czy pro i czy 4TB czy 6TB. PS. jak już to TB, bo b to bity i nie chciałbyś dysku poniżej 500GB
  2. Trochę więcej odwagi i całkiem łatwo wyszło. Z pierścienia pośredniego też. Sęk w tym, że to problemu jednak nie rozwiązuje, nadal nie da się w pełni przekręcić i zablokować adaptera. Także coś innego musi blokować możliwość montażu. Patrząc na drugi adapter bez redukcji ogniskowej, to są zaznaczone dwa punkty osadzenia, dla EF i dla EF-S, tak jakby wypustki/skrzydełka były pod innym kątem względem styków. https://viltrox.com/products/ef-m1-lens-adapter-ef-efs-to-mft-m43-camera Na zdjęciach tych systemów nie mogę się dopatrzeć różnicy ale jak jest to w takim przypadku chyba nie da rady, bo wkłada się pod innym kątem i trzeba by mocniej przekręcić. Po głowie chodzi mi jeszcze przeszczep mocowania z adaptera M1 do tego M2, na pierwszy rzut oka śruby mocujące są w tym samym miejscu. Pytanie czy to wystarczy...
  3. Nie ma i nie będzie - wymarły. Zostały jedynie jakieś nieliczne kilkuletnie leżaki magazynowe i cała masa allegrowych "nowych", czyli z demontażu z wyzerowanym czasem pracy, względnie przedpotopowe leżaki magazynowe. Jak nie ma miejsca w komputerze, to już lepiej rozglądać się za zewnętrznymi obudowami czy stacjami dokującymi. Pchanie się w 2,5" nie ma kompletnie sensu.
  4. No bo Win nie miewa dziwnych odpałów i przez telefon bardzo łatwo wytłumaczyć co i gdzie kliknąć, co pogrzebać w rejestrze, zwłaszcza osobie nieogarniającej Jeszcze raz, kontekst był o prostym komputerze do przeglądania sieci. Co tu ma się wywalać, jakie nietypowe "ale" mają się pojawiać? Pytanie jeszcze jak dawno były te próby, w przeciągu kilku ostatnich lat, czy bardziej 10?
  5. A zaciągnie wirtualki przygotowane pod VBox-a czy trzeba robić jakąś konwersję? Jak z kompatybilnością z VMware?
  6. Znajdzie się ktoś obeznany w Canonowych standardach mocowania EF i EF-S? Chciałem złożyć coś jaśniejszego i szerszego niż mam i padło na używkę Canona EF-S 15-85 3.5-5.6 IS USM z adapterem Viltroxa do m4/3 x0.71 (poszerzający, rozjaśniający). Problem w tym, że obiektyw na tyle głęboko wystaje, że opiera się o soczewkę adaptera. Chciałem to załatać wstawiając pierścień pośredni ale tutaj natrafiłem na inny problem, te pierścienie nie dają się zamocować do adaptera, blokują się zanim złapią styki i zatrzask. Jeżeli dobrze wygrzebałem z sieci, to problem robi kawałek plastiku (ten wystający przy stykach), który ma blokować możliwość wsadzenia EF-S w korpus pełnej klatki. Czy faktycznie to mi blokuje, czy może coś innego? Po ścięciu tego plastiku jest szansa, że się wszystko zgra, nie będzie problemu z jakimś niepewnym mocowaniem pierścienia do adaptera? Ewentualnie jest jeszcze opcja ze zdjęciem osłony, tyklo czy ona faktycznie jest tylko na wcisk, czy jednak przykręcona:
  7. Można nie chcieć ale musieć. W pracy mam laptopa z dual bootem i chcąc mieć dostęp do zasobów domenowych muszę to robić spod Win. 11 lub korpo it wymusza szyfrowanie dysku/partycji, więc koniecznie chcą mieć włączone SB, a to z kolei wywala mi VirtualBoxa pod linuksem (na razie nie znalazłem sposobu, to co próbowałem działa na moment, a przy restarcie problem z grub-em i potem zgubione podpisy modułów vboxa). Przy wyłączonym SB przy odpalaniu Win trzeba wprowadzać kod odblokowania bitlockera. Być może jakby Debian był stawiany od razu na SB, VBox był instalowany z repo, to problemu by nie było, no ale system stawiany X lat temu kiedy jeszcze nie potrzebowałem dostępu do usług domenowych (dało się przez vpn i przeglądarkę), i aktualna wersja z repo miała jakieś problemy z używanymi wirtualkami lub integracja myszki była skopana.
  8. Ale mowa była o korzystaniu z przeglądarki, a nie specjalistycznego oprogramowania. Właśnie gdyby nie takie oprogramowanie, to na domowym PC już dawno siedziałbym na Debianie a nie Win10 (na laptopie jest już głównym systemem, bo wgrany Win11 totalnie mnie odrzucił). Nie wiem jak dawno próbowałeś ale nie pamiętam kiedy ostatni raz wysypały mi się X-y. Chyba nawet przy ostatnim podnoszeniu wersji nie było problemu (Deb 10 -> 11), a to się robi raz na kilka lat. Wcześniej faktycznie grafika potrafiła się wywalić ale nie same X-y a sterowniki producenta karty instalowane spoza repozytorium. Zwykłe aktualizacje pakietów raczej niczego nie wywalą, zwłaszcza jak to system pod przeglądarkę, a nie dzikie zabawy i kombinacje. Czego nie można powiedzieć o Win . Co i raz są informacje, że aktualizacja ucegla system, a jak się spojrzy jak rozbudowany jest temat o Win11 i ile ludzie dłubią, żeby chodził poprawnie Podniesienie wersji Win też nie zawsze jest płynne i gładkie, a najczęściej po prostu stawia się od zera, żeby sensownie działał. Jeżeli ma służyć tylko do przeglądarki, wspomnianego Sotify, to walisz jebitne skróty na pulpicie czy pasku i tyle. W ostateczności wrzucasz firefoxa w automatyczny start
  9. Lekka, userfriendly dystrybucja linuksa i będzie szybciej niż na Win7 W zasadzie nie trzeba się przejmować wirusami, masz dostęp do najnowszych wersji przeglądarek. Na HDD nie miałem okazji sprawdzać ale na starym ssd sata2 jest w miarę ok, bardziej zamula procesor (i3-380um).
  10. A kilka gniazdek i tak wisi na tym samym bezpieczniku, o takim samym prądzie (tak wiem po ostatnim szkoleniu, że nadprądowy nie wywali od razu przy niewielkim przeciążeniu). Powiem więcej, jak się specjalnie nie powie, że mają być na oddzielnych, to potrafią na jednym kablu obsłużyć kilka pokoi Przejrzałem zdjęcia z montażu instalacji i gniazdko pod komputer jest na tym samym kablu co kolejne 3 w sypialni. Podobnie w aneksie kuchennym, 2x2 gniazdka przy blacie i do wyciągu idą na tym samym kablu. Ja mam tylko czajnik ale przy jakichś opiekaczach, mikrofalach itp. to trochę prądu potrafi pójść. Wszystko kwestia potrzeb. Ja np. mam całe stanowisko zapięte pod ups-a, więc i tak tylko jeden kabel idzie w ścianę. W zasadzie tożsame z zapięciem wszystkiego na jednej listwie. Jak ma się jakiegoś bardzo mocnego do grania, czy kilka maszyn, to faktycznie warto pomyśleć nad oddzielnymi obwodami. Dla zwykłego zjadacza, tym bardziej w dobie laptopów nie ma sensu się spinać. Nie mam, więc ciężko mi powiedzieć jak się sprawuje. Czego mi brakuje, to grzałki w kaloryferze. Są zimne okresy poza sezonem grzewczym, bywa problem z wilgocią, taka grzałka pewnie by pomogła i grzejnik pozwala na montaż ale nie mam gniazdka. Musiałbym ciągnąć kabel przez pół łazienki do gniazdek przy umywalce. Wspomagam się osuszaczem, co pewnie ciut mniej prądu zużyje ale hałasuje i zagraca miejsce. Kwestia czy będzie tam tylko i wyłącznie komputer, czy jednak jeszcze coś: jakieś lampki, miejsce do ładowania telefonów, laptopów itp., gdzieś trzeba się wpiąć z odkurzaczem. U siebie mam jedno podwójne, niby wystarcza ale to też zasługa ups-a, który oprócz podtrzymujących ma też dodatkowe gniazdka. Listwa do ładowarek usb ma kabel pociągnięty pod kaloryferem. Z perspektywy czasu dałbym jeszcze jedno np. zamiast tego z sypialni, którego praktycznie nie używam. Żeby dobrze trafić z gniazdkami trzeba mieć już bardzo dobrze rozplanowane umeblowanie, a potem i tak się okaże, że nie w tych miejscach, że brakuje lub są nadmiarowe
  11. Marznąca mgła. Krzaki przed domem już prawie całe białe.
  12. Nie znam pełnej historii ale odkąd pamiętam, to raczej mieszkania tam były. Jakieś archiwalne zdjęcia Żabianka: https://www.facebook.com/photo/?fbid=686491723626310&set=ecnf.100067964667295&locale=pl_PL Nie rozstrzygające, ale sugeruję się, że jeżeli wszędzie takie same okna, to i pomieszczenia podobne. Zaspa: https://www.facebook.com/zaspakiedys/posts/ulica-startowa-17-stan-wojenny-1-maja-1982-r-foto-z-rodzinnego-archiwum-przesłał/724348076510843/ Tutaj widać, że ostatnie piętro nie ma pełnej szerokości/głębokości budynku ale jak wyżej okna wyglądają na standardowe. Suchanino: https://www.facebook.com/gdanskhistoryczny/posts/domy-z-płyty-suchanino-1981rfot-z-kosycarz/768457721993123/ Raczej nikt by nie budował suszarni czy innych pomieszczeń gospodarczych z balkonami.
  13. Były osiedla z blokami, gdzie na ostatnie piętro winda nie dojeżdża, maszynownia nie wystawała nad budynek. Np. w Gdańsku Żabianka: https://www.google.pl/maps/@54.4182328,18.5785377,3a,75y,322.88h,89.36t/data=!3m7!1e1!3m5!1sddiPsUtyH4Hna8FMWPyGwA!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D0.6398502977019263%26panoid%3DddiPsUtyH4Hna8FMWPyGwA%26yaw%3D322.87935594713105!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI2MDEwNy4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D Zaspa Młyniec, ul., Pilotów: https://www.google.pl/maps/@54.3925245,18.5937624,3a,75y,185.78h,88.04t/data=!3m7!1e1!3m5!1sMGmYF5aDTrCtP1xK2WxYWw!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D1.9573136339990356%26panoid%3DMGmYF5aDTrCtP1xK2WxYWw%26yaw%3D185.77865055252002!7i13312!8i6656?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI2MDEwNy4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D Siedlce, ul. Szara: https://www.google.pl/maps/@54.3492705,18.6097524,3a,75y,171.7h,91.24t/data=!3m7!1e1!3m5!1sjRraKy4PS4OfFm3lV5wftw!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D-1.240010712223821%26panoid%3DjRraKy4PS4OfFm3lV5wftw%26yaw%3D171.69562811070097!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI2MDEwNy4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D Suchanino: https://www.google.pl/maps/@54.3532812,18.608387,3a,75y,220.23h,87.47t/data=!3m7!1e1!3m5!1s5zjJ0DuujpmZ1ZRfd2KWnQ!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D2.5333604384066746%26panoid%3D5zjJ0DuujpmZ1ZRfd2KWnQ%26yaw%3D220.22954118555143!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI2MDEwNy4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D Jak z hałasem niestety nie wiem. Lata temu byłem kiedyś w odwiedzinach na Siedlcach, chyba właśnie na ostatnim piętrze, bo trzeba było jeszcze po schodach wejść ale kompletnie nie pamiętam czy było słychać.
  14. Ja nawet jeszcze nie widziałem automatu, ba nawet opakowań kaucyjnych po nowemu. Wątpię, żeby dało się użyć kupon wielokrotnie, musieliby mieć potężny błąd w systemie.
  15. Nie, ale jedną płytkę od strony spływu wykończeniowiec zamontował tylko na silikon (zamiast fugi), więc w razie co da się bez kucia dostać.
  16. U nie rok słodko gorzki. Z jednej strony zajawka nowymi lżejszymi kołami w grawelowym i kilkoma nowymi rejonami objechanymi, z drugiej jak nie urok to . Na minus na pewno dalszy ciąg awarii Alfine 11 w mieszczuchu (cieknący olej). Trochę zeszło ale koniec końców Shimano wymieniło na nową, na razie ok i niech tak już zostanie. Problemy ze zdrowiem, głównie siadło na kręgosłup (prawdopodobnie rwa kulszowa). Na ostro maj-czerwiec i końcówka roku ale i tak co i raz się odzywał. Grawelowy tutaj na pewno nie pomagał, bo pozycja jest niby znośna ale do idealnej sporo brakuje i po dłuższej jeździe cierpią nadgarstki i odcinek piersiowy. Na plus zwiedzone nowe okolice. W końcu zajrzałem do Elbląga i jedna trasa przez Żuławy do Gdańska (gdyby nie odcinki wzdłuż kanałów, fajne mosty, to tereny w piiip nudne), a druga z Pasłęka wzdłuż Kanału Elbląskiego (pochylnie to kawał ciekawej techniki inżynieryjnej). Urlop niestety zgapiłem i tym razem w góry nie pojechałem, ale zamiast tego w końcu odwiedziłem Kujawy. Tereny w sumie średnio ciekawe, jak dla mnie trochę zbyt płasko (nie tak jak Żuławy), choć były momenty zaskoczenia jak brzeg jeziora, które z dzieciństwa u dziadków nie pamiętałem, żeby był taki stromy, no i prawy brzeg Wisły we Włocławku dobre kilkadziesiąt metrów w górę. Na duży plus, to w końcu udało mi się zobaczyć dudki na żywo. Było też trochę historii w postaci grobowców megalitycznych i tej współczesnej (tama we Włocławku z pomnikami upamiętniającymi zamordowanie księdza Popiełuszki). Myślałem, że rok wyjdzie gorzej, a w zasadzie dystans identyczny z poprzednim. Trochę zmieniony balans z grawela na mieszczucha, no ale mniej delegacji w tym roku. Dystans 7521km Czas 495h, 317 dni z rowerem Przewyższenia 51702m (gps: 28052, mieszczuch na oko: 23650)
  17. Bliżej 225, chyba że jakimś cudem nie bierze urlopów.
  18. Dlatego wybieram w bezzwrotnych A czy się sprawdzi czas pokaże.
  19. W pierwszym, pierwszym owszem, ale w kolejnych wypowiedziach kilkukrotnie rozpisywałem w czym rzecz. Są, tylko trzeba trochę czasu poświęcić na ich odgrzebanie. Ustawodawca, eksperci mają łatwiejszy dostęp, bo wiedzą czego i gdzie szukać, a w ostateczności mogą po prostu sięgnąć do źródeł (np. u nas rozesłać pytanie do szpitali/NFZ o liczbę takich a takich urazów). Ogólnodostępne najgłośniejsze to nakaz wprowadzony w Australii. Efekt był odwrotny od zamierzonego, czyli spadek bezpieczeństwa z różnych względów (mocno upraszczając, między innymi spadła liczba przygodnych rowerzystów, którzy podejmują mniejsze ryzyko, zostali ci bardziej ryzykujący, którym wypadki częściej się zdarzają). Oczywiście dużo tutaj rozdmuchania przez organizacje rowerowe ale sedna sprawy nie zmienia - było gorzej. I czy nie powinniśmy iść tą samą drogą co Dania? Poprawiać infrastrukturę drogową, podnosić kulturę na drogach? To są metody do zwiększenia bezpieczeństwa, zmniejszenia liczby wypadków, a nie obowiązek kasków, które kompletnie nic nie zmienią w zachowaniu ludzi popierniczających na elektrycznych zabawkach. Żeby eliminować przyczyny wypadków na elektrykach mamy już odpowiednie prawo, wystarczy je egzekwować, żeby wypadków było mniej. Kolejny nieegzekwowany obowiązek kompletnie nic nie wnosi - to jest między innymi ten bałagan. Skwituję to komiksem o standardach, bo efekt będzie ten sam: xkcd.com/927/
  20. Trzeba chyba na kursach wprowadzić lekcję wyłamywania szlabanów. Dla mnie jest niepojęte jak bardzo ludzie boją się staranować rogatki, ale nie boją się przejechania przez pociąg.
  21. Wyrzucam zgniecione Poza tym plastik najmniej mnie boli, niewiele kupuję takich napojów.
  22. I to najważniejsze Trasa ciężka, z przygodami ale potem najlepiej się wspomina właśnie te najcięższe. To może dobrze, że nie udało mi się ich wcisnąć na koła. Z jednej strony tak, z drugiej jak coś ci się zużyje to płacisz dużo więcej. Ostatnio musiałem wymienić bębenek w bontragerowym kole bo się zjechał gwint. Nowy oryginał to 480zł (dt350 chodzą po 250zł) - za tyle można w zasadzie nową dobrą piastę kupić. Mi się udało dostać używkę w przyzwoitym stanie za 150. Gdybym się nie przymierzał do wymiany kół (stare zostaną pewnie na zimę), to bym pewnie po prostu wymienił piastę.
  23. Po prostu żeby się nie bujać. Nie po to mam pod blokiem pojemnik na szkło, plastik, żeby wozić śmieci do sklepu.
  24. To co, trzeba zrobić zapas bez kaucyjnych we wrześniu?
  25. To jest inwestycja w przyszłe listy wyborcze, gdzie taki poseł wystartuje już z innej listy. Ja zadam inne pytanie, co w zasadzie ma oznaczać zmiana partii? W teorii, można być członkiem partii A, wystartować z listy wyborczej B, zapisać się do koła/klubu poselskiego C. B zmienić się podczas kadencji nie da z oczywistych względów. A i C są w zasadzie niezależne, choć zazwyczaj ściśle powiązane. Weźmy taki przykład, że poseł z partii PO startuje z listy KO i po wygranych wyborach zapisuje się do klubu KO. W czasie kadencji, zmienia partię na Zielonych - ma wylecieć z parlamentu czy nie? Co jeżeli wyjdzie z klubu i nie zapisze się do żadnego innego? Idea fajna ale jak to prawnie sensownie zapisać nie jest już tak proste, trzeba by w sumie przeorganizować parlament, żeby kluby i koła były ściśle związane z partiami. Tylko czy to faktycznie ma sens?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...