-
Postów
407 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez lesiu155
-
No i super, poczułeś się lepiej? Bo nie rozumiem. W ogóle po co z nami rozmawiasz? Skoro tacy źli jesteśmy. Wir sprechen deutch nicht. Poczytałem i faktycznie, nie byłem świadomy. Trzeba będzie podziałać w tym temacie. Dzięki Panowie
-
Cóż, porównywałem ceny od "normalnych" dostawców - Lumi, PGE, Tauron itd. Wszędzie było to samo. Różnica w cenie kWh na poziomie kilku gr jedynie.
-
Opłaty handlowe są niezależne od operatora, na którego nie popatrzysz to jest to samo. One się zmieniają z lokalizacją. Opłata za przesył itd. Mają, ale jednak to się zmienia. A może mi się tylko wydaje. Ale przykład idzie z góry (patrz wiejska). Dlaczego życzy źle? Absolutnie nie. Po prostu nie chce mieć z sąsiadem nic wspólnego. Działałem przez jakiś czas w zarządzie wspólnoty. Ideowo wręcz bo jeden gościu chciał nas dymać na hajs, który się zgłosił na początku. Tak mi się przynajmniej wydawało na początku. W ciągu niespełna roku tylu siwych włosów przed 30 się dorobiłem, że szok. Z tej perspektywy kwota, którą gościu rzucił wcale nie wydaje mi się wygórowana. Ale teraz to mam to w dupie, rzuciłem to w cholerę i żyję własnym życiem. Tylko kombinuję jak szybko spłacić kredyt bo mi szkoda mieszkanie sprzedawać, dom kupić/postawić na Roztoczu i żyć sobie na wsi.
-
Brutalnie mówiąc, żeby coś się zmieniło to całe pokolenie z poprzedniego systemu jeszcze musi wymrzeć, ot co. Problem w tym, że jak się widzi takiego dla przykładu Macierewicza, co ma swoich padawanów to nie napawa to optymizmem. A zgaduję, że on nie był wyjątkiem mającym swoich przydupasów, z tą różnicą, że ci byli na tyle... odważni, że się nie kryli.
-
Gang, nie uważasz, że Twoje podejście jest... głupie? Nie żebym Cię obrażał, ale jesteśmy dymani na każdym kroku więc nie uważam, żeby korzystać z opcji, z których możemy maksymalizując nasz zysk było czymś złym. Twoje poświęcenie niewiele wniesie bo to system jest niewydolny. I zamiast zastanowić się jak zrobić żeby było dobrze, to tylko na każdym kroku gdzieś dowalane są nowe podatki, opłaty itd...
-
Połowa mojego rachunku za prąd to opłaty handlowe... Warszawa. To jest rozbój w biały dzień.
-
Ale co za różnica? Na jedno wychodzi, oprócz tego, że jeśli nie zapłacisz to Ci odcinają. A tak to płacisz za prąd ryczałtem i na koniec okresu rozliczeniowego/początek nowego dostajesz fakturę z rozliczeniem i ryczałtem na nowy okres. A za internet to łotewa, nie masz ograniczenia ilości danych więc... A jak najemcy nie pasuje to niech internet na siebie pisze. Na prąd już bym się nie zgodził jako właściciel. Do mieszkań na wynajem rewelacyjne rozwiązanie.
-
Rozumiem, że tutaj masz na myśli kupno drugiego i kolejnego mieszkania? W sensie podatków. Bo pierwotnie zrozumiałem tę wypowiedź, żeby dowalić podatków deweloperom ale nijak mi się to nie zgrywało z ułatwieniem kupna przez młodych.
-
Znaczy, ja gościa totalnie nie lubię, ot mi dziś wyskoczyło to podrzuciłem do tej jakże interesującej dyskusji. Ale jeśli prawdą to jest to faktycznie w trasie jesteś udupiony jak taka sytuacja następuje. Co jakoś wcale w naszym państwie z dykty i kartonu mnie nie dziwi i nie znajduję tego jako odstępstwa od normy, wręcz przeciwnie
-
Ja tylko to tutaj zostawię: https://www.pudelek.pl/dramat-filipa-chajzera-zostal-pokonany-przez-samochod-elektryczny-wszystkim-planujacym-zakup-elektryka-radzi-palnijcie-sie-w-leb-7115956668168992a
-
Ale po co się pruć o nich? Sami z siebie robią pośmiewisko, nie kopie się leżącego
-
Zasadniczno żadnych informacji nie śledzę w tej dziedzinie. Po prostu jest to zaskakujące, że wskakuje Ci młody z tatusiem na 1 w zespole, odsuwając starszego wiekiem i doświadczeniem kierowcę, który ma potencjał na mistrzostwo. To jak to wyjaśnić? No bo wg mojej wiedzy nie był pay-driverem...
-
Słowo klucz - iluzoryczne. Przecież papcio verstappen nie pozwoliłby na to. A bycie drugim w zespole mając talent (bo powiedzmy sobie szczerze, DR to nie Lance Stroll czy ten mazipienka czy jak mu tam) za młokosem, który ma plecy po prostu jest co najmniej frustrujące. A przeszedł przecież do Renault, fabrycznego teamu z bogatą historią i to wcale nie tak odległą. Ruch teoretycznie dobry, nikt nie mógł przewidzieć kondycji zespołu z góry... Maxowi talentu nie odmawiam. Po prostu nie lubię go. A co do wytłuszczonej części - znaczy się, bycie chorągiewą jest ok?
-
Może, nie pamiętam, wydawało mi się, że Monaco. Dalej powtarzam, na torze to jedno. A bycie ujem po prostu to drugie i to mnie bardzo uderza i drażni. Stąd nie rozumiem fenomenu verstappena, nie trawię gościa jak dobrym kierowcą by nie był. A co do pierwszego filmiku - wina Coultharda. W drugim no to faktycznie ostro, dobrze że ściana się skończyła bo z jajami Barrichello byłaby miazga.
-
Na torze to na torze. Ale jak sobie przypomnę jak w Monaco max tak się bronił, że Daniel przypakował w niego i jeszcze miał pretensje to mi sie nóż w kieszeni otwiera. Połączenie Neymara i Suareza w F1.
-
Schumi był kawałem uja? Chyba nie
-
O, siatka to jedyny sport, który obecnie oglądam z przyjemnością. Czasem jeszcze na rajdy popatrzę jak sobie przypomnę. Hudy, co masz na myśli, że sam jest sobie winien? Że odszedł z Red Bulla? Akurat to była słuszna decyzja - tylko źle trafił. Też bym z takiego teamu uciekał, gdzie jest papcio i synio verstappen.
-
Szczerze? W ogóle nie kojarzę, ja to oglądałem mocno w kratkę później. Jeszcze jak była rywalizacja Maxa z Danielem to czasem było ciekawie. Ale cóż. IMO Daniel powinien mieć przynajmniej jeden tytuł.
-
To jest w ogóle fikołek...
-
Moje oglądanie F1 zakończyło się krótko po tym jak Kubica się rozwalił. Jeszcze przez jakiś czas oglądałem ale coraz bardziej wiało nudą. W pierwszej dekadzie XXI wieku było co ogląać, później to meh...
-
Nie jeździ więc nie potrzeba
-
Jeżdżę VC sedanem z dwójką dzieciaków i psem, do bagaja wchodzi wózek (nie żadna parasolka tylko pełnowymiarowa gondola) i bagaże, nic mnie nie jest w stanie zaskoczyć akurat jeśli o to chodzi Chociaż czasem przydałoby się więcej miejsca i na takie VC kombi w benzynce jako tymczasowy wybór (przed chargerem :D) zerkam łakomym okiem ale żona karawanom mówi stanowcze nie
-
Mi F10 polift się podoba. Ale w fajnej wersji to kosztuje tyle, że za podobne pieniądze kupisz nowszego, mocniejszego, większego i tańszego w utrzymaniu amerykańca. Bez sensu.
-
No cofnął, trudno, na szczęście udało mi się ogarnąć bilety To mój w tym samym wieku ale aż tak to nie jest zainteresowany, tylko jak coś to "kup mi holtilsa terenowego" Jakiś czas temu piasałem o kolumnach, kupiłem Airpulse A100, mają pier*olnięcie jakby ktoś się rozglądał
