Skocz do zawartości

Suchy211

Użytkownik
  • Postów

    1 888
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Suchy211

  1. A gwarantem tego wszystkiego będzie Jezus. Fajnie że europa ma swoją propozycję, ale dla rosji nie jest ona nawet podmiotem. Chyba że negocjacje będą z Amerykanami odnośnie tego jaka powinna być ich propozycja.
  2. "Swoje plany" mogą przedstawiać strony mające siłę sprawczą, to znaczy nie UE, czy tam koalicja chętnych. Inaczej jest to tylko laurka z której nic nie wynika. Na razie wygląda na to, że plan pokoju napisany przez rosjan a dostarczony przez USA jest tym który będzie procedowany i ewentualnie modyfikowany.
  3. Patrząc z ich perspektywy byliby głupkami gdyby byli. Koszty które ponoszą w związku z tą wojną są akceptowalne dla nich, a korzyści już teraz z biegiem czasu przewyższą koszty. Ukraina, to bardzo dobre, bogate w zasoby terytorium.
  4. Dobrze, że coś takiego jak ten "zwykły zarząd" jest. Poza tym nie jest powiedziane, że to jest jakaś zła kobieta. Nie znamy jej.
  5. @kubikolos cicho. Sukcesem jest to, że chłopak w końcu się budzi do rzeczywistości. Ciekawe czy @adashi zgadł co to terminu zapadnięcia się frontu. Chyba 4 albo 5 miesięcy zostało.
  6. Ja nie wiem czy w ogóle będzie jakiś pokój. Jeśli Ukraińcom walą się na poważnie fragmenty frontu, to znaczy że jesteśmy w przededniu całkowitego jego załamania.
  7. To ja mówiłem o zdradzie. I tak to postrzegam, bo jeśli Amerykanie nie było wstanie doprowadzić sprawy do końca trzeba było już przy pierwszej okazji powiedzieć Ukraińcom, że mają się dogadać, bo istotnego wsparcia nie dostaną. Było odwrotnie. Były zapewnienia o wsparciu do końca. Jak najbardziej jest to zdrada i mimo że jesteśmy w NATO, to musimy liczyć się z tym samym, jeśli tylko wsparcie wyjdzie za drogi.
  8. @kubikolos Ciekawe czy dla dziecka coś z tego zostanie. Coś czuję, że mama nie pozwoli mu od cyca wyrosnąć.
  9. Uważam że będziemy. Rosja jest zdecydowana wchłonąć Ukrainę i to się stanie tak czy inaczej. Tylko że pytanie co nastąpi pierwsze? Front się załamie, ruscy zmusza Ukrainę do kapitulacji i już wtedy niczego z nikim nie będą musieli negocjować? Czy może lepiej niech ten śmieszny pokój będzie. Niech ruscy przez X lat muszą udawać że grają w tę grę, a nasza strona zresztą też. Dla mnie jedno jest prawie pewne - Ukrainy "już" (tj. w ciągu kilku bądź kilkunastu lat) nie ma. Ruskich trzeba by było odeprzeć, a Ukrainą nie ma i nigdy nie będzie miała do tego wystarczających sił. Odeprzeć z zajmowanych terytoriów oczywiście. Bo na ten moment wszystko wskazuje na to, że "linia zagłady" będzie się posuwać już tylko i wyłączanie w jednym kierunku, co ważne z poparciem tej istotnej (mającej kasę, a nie stającej do wychodka) części spoleczeństwa. To się nazywa zdrada. Moim zdaniem jeden z głównych powodów dla którego tak wielu Ukraińców uważa banderę za bohatera. Trzeba było im od razu powiedzieć, że mają ułożyć się z Rosją. Tymczasem mają kraj na skraju upadku w zamian za nic. Najgorszy, ale zdecydowany twór jest lepszy niż najlepszy wygodny miękiszon.
  10. Chinom już nic nie można zrobić. Są po prostu za silne. W wojnie na sankcje ograniczenia już są w stanie pokonać USA, a UE już lezy na łopatkach. W przypadku konfliktu militarnego też już raczej nie da się stwierdzić co by było. Wiadomo natomiast, że "zachód" ma mniej determinacji.
  11. Koalicja zaczęła pracować, a ludzie lubią ludzi pracujących. Aż niektórzy pisowcy mają o to sraczkę, że za dużo zmian wchodzi. Niby wiedziałem, ale i tak sprawdziłem czy na pewno wiem. Wypytywanie o wiedzę typowo szkolną jest bez sensu. Gdybym miał powiedzieć co ile średnio lat słyszę jak ktoś nasze liczby nazywa arabskimi, to wyszłaby pewnie średnia z 10 lat. Wystarczy aby zapomnieć czy nasze liczby to aby na pewno arabskie czy jakieś inne. To już dużo częściej, DUŻO CZĘŚCIEJ liczby rzymskie określa się liczbami rzymskimi. I tak jest z wiedzą typowo szkolną. Co z tego że przeczytałem większość lektur, jak w większości przypadków miałbym wielkie problemy z przedstawieniem choćby zarysu fabuły. O tak głębokiej wiedzy jak wymienienie 3 postaci z tychże lektur nie wspomnę. To samo dotyczy na przykład budowy komórek. Kiedyś to umiałem, dzisiaj nie mam na ten temat nic do powiedzenia. I co to oznacza?
  12. Może nie, pod warunkiem, że Ukraina się upodli i zrezygnuje z prawdziwej suwerenności. Dla nas nadal lepsze to niż bezpośrednia granica z rosją. A co traci rosja? Nic. Z punktu widzenia rosjanina zasoby które stracili nie mają żadnej wartości. Zyskali za to ziemie z zasobami kilkunastokrotnie przewyższającymi koszty wojny.
  13. Może i wygląda to źle, ale i tak będzie już się zmieniać tylko w jednym możliwym kierunku. Im dłużej będzie ten pokój odkładany, tym gorsze będą warunki la Ukrainy. Zostaje tylko rozstrzygnięcie kiedy druga runda. Może nigdy jak będziemy dobrze ruskim rów lizać.
  14. @ODIN85i nic by nie było. Wszyscy by się w pokoju rozeszli. Nakręciliście się jak widget spiner w tym temacie. Dla mnie audytor to burak i pieniacz. W ogóle nie dziwię się, że gliniarzom jego zachowanie wydaje się podejrzane. W taki sposób jak on często próbują wywinąć się winni, albo ci co przed chwilą coś przeskrobali. Ale nie jestem tu by kogo kogokolwiek do czegokolwiek przekonywać. Od dawna w tym temacie wypowiadają się wyłącznie ludzie z wyrobionym zdaniem na ten temat
  15. Ale trzeba jeszcze zadać sobie pytanie co to za tereny. A są to tereny bogate w rzadkie zasoby. Nawet my z gazu i ropy może sobie tym zielonym ładem docelowo zrezygnujemy. Ale z rzadkich pierwiastków zrezygnujemy dopiero jak się nauczymy je sztucznie syntezować w miarę tani sposób. To by było na tyle w temacie czy utracone terytorium jest miarą porażki. Tak się właśnie wydarzy. Zresztą niepisanym warunkiem pokoju jest też przecież ruska pacynka w miejsce Zełeńskiego. Czy ma ktoś co do tego wątpliwości?
  16. Jeżeli faktycznie istnieje jakiś plan zakończenia wojny UZGODNIONY przez USA i rosję, to ten plan ZOSTANIE przyjęty. A dlaczego? Bo rosja i USA to mocarstwa, a UE i Ukraina nie.
  17. Ale ta wojna może polegać na tym, że na przykład raz w miesiącu wystrzelą 100 rakiet. Raz na jakiś czas rozwala coś kindzalem. A to zrobią sobie jakiś test pocisku balistycznego, tak jak z tym oresznikien na Ukrainie. Raz na jakiś czas zajmą jakas wioskę, a wiadomo, do zajmą, to już ich. A NATO? To sojusz obronny. Worek do przyjmowania obrażeń. Co z tego, że wystrzelą z obrony przeciwlotniczej do tych rakiet? Co z tego, że raz na jakiś czas rozwala jakiś skład amunicji? Rosjanie są na takie poświęcenie w trybie permanentnym gotowi, a zachód nie. Realnie roska nie ponosi ZADNEGO ryzyka atakując kraj NATO, no najgorsze co im się może przydarzyć, to konieczność wycofania się. Utratę trochę żołnierzy i jakichś elementów infrastruktury. Czyli rzeczy które dla Rosjan mają mniejszą wartość niż duma z samej wojaczki.
  18. Najpierw było jajko. Znaczy stulejka. Pojęcie nasieniowców powstało później, ale znaczy mniej więcej, czy nawet dokładnie to samo.
  19. Ty tak uważasz. Ja też będę kiedy PiS wygra wybory. To nie będzie nic innego jak legalizacja kradzieży wśród polityków. Będę się wtedy wykłucał z każdym, kto będzie narzekał na afery w których motywem przewodnim są pieniądze.
  20. Sami 3 lata temu mieliśmy rząd, który rozkradanie państwa wyniósł na zupełnie nowy, niespotykany po 89 roku poziom. No i ten rząd za 2 lata wraca do władzy.
  21. Taka rola lasu gospodarczego. Ważne że jest odtwarzany i warzy aby ogólna powierzchnia lasów się nie kurczyła. Nie możemy zaniechać aktywności, bo coś przez jakiś czas gorzej wygląda. Przez takie podejście jeszcze za naszego życia nauczymy się co to bieda jak nas bardziej prężni konkurenci z całego świata dojadą.
  22. To jak z Konfederacją i PiSem. Nie ma znaczenia kiedy głosują inaczej i się nie zgadzają, bo to albo mało istotne sprawy, albo sprawy w których PiS i tak miał sejmową większość. Kluczowe jest te kilka czy kilkanaście głosowań kiedy Konfa wsparła PiS. Tak tu Nawrocki podpisał to co każdy by podpisał, nawet jakby wygrał ten ewidentny ruski agent, zapomniałem jak miał na nazwisko. istotne jest natomiast to czego nie podpisał.
  23. Ja myślę, że on (system) już jest domknięty. PiS okopał się wystarczająco dobrze, aby doczekać swojej kolejki. W sumie to rozważam zagłosowanie na nich, bo zaczynam wierzyć, że ten kraj powinien upaść, zniknąć i już nigdy nie wracać na mapy świata. Swoją postawą zasługujemy na to. Niech już na tym swoim domkniętym systemie położą ostatnie szlify, niech zakończą demokrację, niech skłóca nas z wszystkimi tak aby ci wszyscy uwierzyli, że lepiej będzie jak faktycznie znikniemy. Tym razem raz a dobrze.
  24. Jeśli wycięte drzewa zastępowane są nowymi zasadzeniami nic nadzwyczajnego się nie dzieje.
  25. Bezpiecznie. Dobrze że biorą się za to. Mam nadzieję że to nie będzie kapiszon i tacy "frogowie" faktycznie przestaną być bezkarni.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...