Skocz do zawartości

Suchy211

Użytkownik
  • Postów

    2 370
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Suchy211

  1. @GordonLamemanNie sprawdzam każdej z tych rzeczy, ale zwracamy uwagę z kim jeżdżę za kierownicą oraz zapinam pasy.
  2. @Kyle a to przepraszam, nie umknęło mi to. Często wypowiadasz się emocjonalnie stąd moje błędne założenie.
  3. A z której strony nadjezdzaleś? Bo jak z lewej, to wyłączna wina kierowcy. Jeżeli z jakiejkolwiek innej to wina kierowcy i organizatora ruchu w tym miejscu. No i jeszcze jedno pytanie. Wymusił? Czy nie zakłócił twojego ruchu? Ja mam swoje własne zdanie na temat zielonych strzałek. Zero. A oto dlaczego. To się nigdy nie wydarzy. Kierowcy już zawsze będą robić takie błędy z premedytacją lub bez. Na wieki wieków amen. A jak się komuś wydaje inaczej, to po prostu się myli. Dlatego tak ważne jest abyśmy wzajemnie na siebie uważali. Bo na to że 2 strony tego nie dopilnują w tym samym czasie jest niewspółmiernie mniejsze.
  4. Przy skrzyżowaniu/przejściu sterowanym światłami nadal wszystkie strony powinny mieć obowiązek upewnienia się czy mogą bezpiecznie skorzystać z tego prawa. Na przykład kierowca kiedy dostanie zielone rusza wtedy kiedy skrzyżowanie/przejście przekroczyć niezagrażając innym uczestnikom. Tak samo pieszy kiedy dostanie zielone powinien sprawdzić czy nie wchodzi pod auto które na nim wymusza pierwszeństwo. Oczywiście że zielone to zielone i kierowca powinien się zatrzymać a pieszy przejść i tak dalej. Ale samo upewnienie się że można to zrobić powinno być obowiązkiem. I teoretycznie jest, teoretycznie. Wracając do tego przejścia poza przejście oczywiście że kierowcy muszą zwracać uwagę na to co się dzieje na chodniku.
  5. Nie stek bzdur, tylko treść z którą się nie zgadzasz. Tak to ty z nikim i nigdy nie pogadasz poza swoim własnym kółkiem wzajemnej adoracji. Nie jestem w stanie wydedukować dlaczego niektórym się wydaje Wiedziała do jakiego auta i z kim wsiada ok? Wiedziała. Wybrała nie zapiąć pasów ok? Wybrała.
  6. Ta kobieta WYBRAŁA jak umrze. Choć rozumiem, że nie jesteś wstanie wydedukować dlaczego. I nie, sam wypadek nie jest jej winą. Natomiast głupie postawienie się w niebezpiecznej sytuacji ,która ostatecznie doprowadziła ją do śmierci już tak. Albo inaczej, to mogła nie być głupota, tylko akceptacja ryzyka które się ziściło. Kierowcy jak najbardziej mają szereg obowiązków. Niektórzy po prostu ich nie wykonują. Natomiast każdy kto korzysta z zielonego światła, szczególnie niechronieni uczestnicy ruchu też powinni być uczeni, że zielone to nie godmode i mieć EGZEKWOWALNY obowiązek upewnienia się czy mogą przekroczyć/przejechać jezdnię. A co do tych rowerzystów z nimi jest podwójny problem, bo potrafią jechać naprawdę szybko i nadjechać z poza pola widzenia. A oni niczym się nie różnią od kierowców aut i tak samo potrafią przecinać jednię/skrzyżowanie w sytuacjach kiedy nie maja do tego prawa. współwina to uproszczenie. Tak naprawdę w takich sytuacjach każdy powinien być winny swojego. Kierowca potrącenia na czerwonym, pieszy wtargnięcia pod jadący pojazd. Kierowca jak i inny uczestnik ruchu ma obowiązek upewnienia się czy może skorzystać ze skrzyżowania/przejścia nawet jeśli ma zielone światło. W takich przypadkach każdy powinien dostać swój "bilecik", każdy za swoją winę. To się oczywiście tak rzadko odbywa. Oczywiście mówimy o sytuacji gdzie obie strony wychodzą z tego żywe. Nie mam nic przeciwko, pod warunkiem, że pieszy weźmie odpowiedzialność na siebie za prawidłowe wykonanie takiego manewru. No nie wiem. Też byłem w cywilizowanych krajach i przechodzących przez jednię byle gdzie za bardzo nie widziałem. Wręcz przeciwnie ruch odbywał się w sposób poukładany a sama infrastruktura (jej architektura) była bardziej czytelna.
  7. To fasada za którą kryje się płacz i rozpacz tej kobiety z nieudanego życia. Co więcej pozostało jej poza racjonalizowaniem swojej porażki?
  8. Z tą alternatywa jest jak z proteza ręki. Niby jest, ale nawet ta najwspanialsza proteza nie umywa się do prawdziwej ręki.
  9. Czy stoi to jedno, po co stoi to drugie. No ale niezależnie od tego prawo jest po jego stronie. Niech obowiązki pieszych będą tak samo gorliwie egzekwowane i będzie git.
  10. Belgia wróciła do gry, nieźle. Ja tam kibicuje europejskim reprezentacjom.
  11. Chyba mamy aferę która pogrąży obecny rząd. Niezależnie od tego w jakim stopniu jest jej winny a w jakim współwinny z poprzednim. Czuję, że to wierzchołek góry lodowej.
  12. Serio? Brzmi niewspółmiernie lepiej i o wiele bardziej warto takiej porady posłuchać. Sugestia wypowiedziana w poprzedni sposób, to triger któremu natychmiast i bezwarunkowo należy sie sprzeciwić i to niezależnie od tego jaką treść niesie. Ale na to, że ktoś nie chce być tylko małżonkiem znanej osoby, tylko chce budować własną markę też nie ma co psioczyć. Z resztą pod tym względem oboje do siebie pasują. Poza tym, to pewnie faktycznie celowany PR. Teraz, kiedy kariera Lewandowskiego jednak się kończy nastąpi katharsis i okaże się ile naprawdę jest ten związek warty. Jeżeli chcesz mieć dzieci, i faktycznie je mieć a nie tylko spłodzić i płacić na nie alimenty, no to to jedna z niewielu dróg. Ale to jest jeden z prawdopodobnych scenariuszy. Wielu ludzi wypływa na wierzch nie dlatego że są wyjątkowi, a dlatego że mieli grunt pod nogami o który mogli się zaprzeć. Rżnąć głupa należy zawsze, do końca, po same kule. Formalnie winna MA BYĆ zawsze ta druga strona, zawsze, w każdym scenariuszu, w każdej sferze istnienie. Jesteśmy wychowywani w duchu indywidualizmu i na pierwszym miejscu powinno być "JA".
  13. Audytora tam! Audytora! Już on ich wyedukuje.
  14. Oczywiście, że nie jesteśmy. Jedyne co będziemy wstanie wynegocjować. To jakąś "rekompensatę" za nasz głos. Zachód za dużo na Ukrainie zainwestował. Możliwa jest tez da druga opcja, tj. ze ich elity nie chcą, a na rynek UE ze swoimi produktami wejdą tak czy siak. Choćby dlatego, że tak postanowi zainwestowany tam kapitał. Są względem nas na uprzywilejowanej pozycji i dobrze o tym wiedzą. My natomiast już wiemy, że najlepsze relacje jakie możemy z nimi mieć, to albo neutralne, albo stworzonego do poniżania "fetora".
  15. A co ZUS wie o potrzebach rynku pracy? On wie ilu ludzi potrzebuje aby zasypać swoją lukę. To czy oni będą pracowali a kto nie będzie za nich pracował to odrębny temat.
  16. Jeśli to prawda z tą naszywką, to to na prawdę wygląda źle. No ale nic na to nie poradzimy. Możemy tylko zadbać aby jak najwięcej ludzi o tym wiedziało, szczególnie tych z krajów UE.
  17. Brak ludzi do pracy, to od lat powtarzane kłamstwo. To nie tak że brakuje ludzi. Brakuje ludzi, ale superfantastic - młody ale z doświadczeniem, najlepiej bez rodziny aby mu się 15 do domu nie chciało iść i tak dalej. A jak już luka superfantastic zostanie zapełniona, to się okaże że nadal brakuje ludzi, ale superhiperfantastic którzy oprócz wcześniej wspomnianych cech dołożą z własnej inicjatywy JDG albo freelancerstwo oraz tryb pracy 996 albo 776, zależnie czy to biurowy czy fizyczny. Ludzie do pracy są, nawet całe mnóstwo. Po prostu pracodawcy chcą innych ludzi. Tańszych albo bardziej doświadczonych.
  18. Potwory raczej blokuj niż unikaj.
  19. Ukraińcy coraz bardziej tracą w moich oczach. Nie chodzi tylko o to o czym tu rozmawiamy, ale coraz częściej zdarza mi się słyszeć w różnych losowych miejscach o złym traktowaniu Polaków przez Ukraińców kiedy ci tylko dostaną trochę władzy. A wiara, że oni nie wiedzą o rzezi to naiwność. Wiedzą, tylko mają to gdzieś. Liczą się dla nich tylko ruchy wyzwoleńcze UPA.
  20. @hubio wyciągają tylko to, bo nic innego nie mają. Co i tak jest dość smutne, bo jak się okazuje oszołomów i szurów jest nie 5% a całe ok 8%.
  21. W sumie też nie wiedziałem, a to wiedza która może się przydać.
  22. @Bono_UG ale to głownie silnik stawia opór (kompresja na tłokach). Zresztą tak się pali "na pych", albo raczej paliło. Oczywiście na luzie, kiedy skrzynia nie musi się kręcić jest też łatwiej. edit: a dobra, myślałem że chodzi o pchanie samochodu. edit2: a dobra, jednak chodzi o pchanie samochodu Ten przejazd jest garbaty. Po płaskim i wypoziomowanym się łatwo pcha. Dorosły człowiek jest wstanie popchnąć na przykład załadowany wagon. Pod górkę, choćby lekką sprawy się komplikują.
  23. Też mienie ta nagła zmiana sytuacji zaskoczyła. Mam nadzieję że jest trwała i że ruscy już faktycznie długotrwale usiedli na dupce.
  24. Za drzwiami Gim razem? Tak. Przy pierwszym przejściu to szukanie wolnego łyżka jest dość irytujące.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...