Skocz do zawartości

Suchy211

Użytkownik
  • Postów

    2 370
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Suchy211

  1. Wiem, ale starych i niedołężnych tak czy siak trzeba będzie utrzymać. Jeśli zamiast zusów będzie na przykład podatek obrotowy równoważący te dochody to będzie lepiej? Może tak, bo nie da sie zwalać wszystkiego na koszty pracy. Utrzymanie starych, niedołężnych i chorych i tak pozostanie na barkach pracujących. Chcesz bezkosztowo? Zaproponuj coś.
  2. Pomysłem mogłoby być składanie oświadczeń majątkowych, przynajmniej tych wchodzących do sektora publicznego. Ale widzisz. kontrola i wyciąganie konsekwencji musi być. Inaczej się utrze że tak ma przecież być i za 50 lat będziemy jak rosjanie.
  3. nie zrobisz 3x24 chyba ze w międzyczasie spisz.
  4. O ile w przypadku specjalistów wysokiej klasy nie płakałbym o takie zarobki, bo ktoś kto potrafi robić operacje na otwartym sercu i ponosić adekwatną odpowiedzialność, powinien dobrze zarabiać, o tyle jeszcze niedawno był taki płacz o zarobki lekarzy. Niech będzie, że nawet tych rezydentów. Pytanie podstawowe natomiast brzmi, czy ktoś zna lekarza w słabej sytuacji finansowej? Moim zdaniem ile byśmy nie wpakowali kasy w służbę zdrowia ona i tak pójdzie na czyjeś wypłaty a nie na leczenie pacjentów. Moim zdaniem trzeba szerzej otworzyć dostęp do zawodów medycznych, tak aby nie były to stanowiska w dużej mierze praktycznie dziedziczone. Nie wiem tylko jak to zrobić, bo zainteresowani, czyli lekarze na to nie pozwolą. I nawet logiczne argumenty wymyślą. Tymczasem jest to środowisko mocno zamknięte, będący wstanie utrzymywać stosunkowo niską podaż nowych lekarzy.
  5. Zrobili nielegalną demonstrację i zostali zawinięci. To wszystko. Kiedy chcesz robić nielegalną demonstracją to skołuj sobie kilkadziesiąt tysięcy demonstrantów, tak aby służby nie były wstanie tego ogarnąć. Inaczej po prostu zostaniesz zawinięty tak jak w tym filmiku. Tak samo skończyłoby się to w Polsce.
  6. To jest robione pod elektorat PiS, na tyle tępy aby to łyknąć. A konkretniej pod widzów republiki.
  7. Tak się przegrywa wojnę. Budujące jest natomiast to, że najwyraźniej wystarczającym zaparciem da się powstrzymać teoretycznie silniejszego przeciwnika. Dotyczy to zarówno Ukraina-Rosja jak i Iran-USA. Co prawda Ukraina korzystała ze wsparcia sojuszników, ale to przede wszystkim dlatego że jest ofiarą napaści. Iran poradził sobie praktycznie sam.
  8. Z tym tanio bez ZUSu i SRUSy to jest taki problem, że kiedy on zakończy aktywność zawodową i tak trzeba go będzie jakoś i za coś utrzymać. Albo w więzieniu, albo w dochodzie podstawowym, albo w fakcie istnienia faweli i slamsów dla biedoty nie mającej z czego żyć. Albo będziesz musiał się pogodzić, że pod mostem 100m od twojego domu 50 osób mieszka w kartonach. Wszystko ma swoją cenę. Emerytury powstałe nie dlatego że wcześniej było lepiej, tylko dlatego że było gorzej.
  9. No chyba nie jest aż takim cymbałem, aby wierzyć w regularny czas pracy 300-350+ godzin miesięcznie. To oczywiste że przy deklarowaniu absurdalnej liczy nadgodzin faktyczny czas pracy był inny.
  10. Jest kilka skrzyń z przekombinowanym układem zależności płytek. Nie udało mi się ich rozwiązać. Być może jest on nawet w tych skrzyniach tai sam. No i wydaje mi się że z tym skille, na 2 poziomie jest faktycznie coś nie tak. Być może w niektórych przypadkach wręcz szkodzi zamiast pomagać. Czy komuś udało się otworzyć wszystkie skrzynie? AI jest jak na razie najsłabszym elementem gry. Pewnie minie z rok zanim gra będzie pod tym względem dopieszczona.
  11. Ja generalnie też sobie radziłem, ale trzeba było ubić jednego zanim dobiegnie kolejny. Bardziej problematyczny był cieniostwór. Jak jeszcze nie walczyłeś zadbaj na wszelki wypadek o 80 siły. Ja walczyłem z bronią jednoręczna na 1 poziomie (najlepszy miecz dostępny w sklepie 55 obrażeń) w pełni ulepszonej zbroi strażnika. Problemem było zadać obrażenia tak aby nie oddał. Może walka na 2 poziomie ułatwi sprawę. Moze trzeba użyć miecz dwuręcznego. Nie wiem nie próbowalem. @DITMDznaczy na wiem że się da. Ja generalnie uwielbiam Gothica, w tym ten remake. Ale chodzi też o to aby walka miała jakaś płynność i nie opierała się na spamowaniu cały czas tej samej taktyki. Ja zawsze lubiłem korzystać z pełnego wachlarza ciosów.
  12. Generalnie w miejscach gdzie nie da się jechać na tempomacie (a to jest takie miejsce) stopa cały czas leży na gazie. W przypadku utraty świadomości raczej go wciśniesz niż zdejmiesz nogę. Gaz sam nie odbije chyba że noga spadnie z pedału.
  13. Kwiopijców najlepiej zablokować pierwszy atak a potem sztych albo atak z nad glowy. Za to problemem są stwory stosujące taktykę spamatack. Na przykład pełzacze. Praktycznie nie da sie wyprowadzać ciosów i jednocześnie nie zebrać. Dodatkowo blokowanie tych stworów (a wsród nich jest także na przykład obligatoryjny cieniosteór) jest prawie nieskuteczne. Determinuje to w newralgicznych momentach konieczność posiadania postaci odpowiednio mocno wyszkolonej w walce, samym skillem przeciętniakowi ciężko będzie sobie poradzić.
  14. Jeśli Uriziel faktycznie jest jako jest, to jest do poprawki. Tymczasem graj gniewem a uriziela użyj tylko na wybranych przeciwników.
  15. Nawet w tym linku co podałeś tłumacza z czego to wynika. Z tą bronią jest taki sam problem jak na przykład z zakrzywionymi mieczami tancerki z DS3. Dużo róznorakich obrażeń, ale każdy z tych obrażeń musi się przebić przez osobny rodzaj pancerza. To jest chyba tak zrobione nie po to aby broń brała wszystko na hita, ale po to aby zadawać obrażenia wiadomo komu. Edit: ale dodam coś jeszcze. Najwyraźniej coś jest pomajstrowane przy wartościach pancerza względem oryginału, bo w oryginale jednak uriziel był najlepszy. Edit2: Widzę że sam uriziel jest zmieniony względem orginału
  16. W Gothic obrażenia liczy się tak. Siła + obrażenia broni = całkowite obrażenie. Do tego od tych obrażeń musisz odjąć pancerz przeciwnika No i weźmy teraz uriziel vs jakaś broń że 100 obrażeń Jeżeli przeciwnik ma pancerz 50 vs cięte i 30 vs ogień to zadasz urizelem 70 obrazen a konkurencyjna bronią 50. Dlatego nie widzisz róznicy kiedy przeciwnik ma na przykład 150 HP. Tak czy siak musisz sprzedać mu 3 hity. Kwestie trafień krytycznych pomijam. Edit: Pominąlem w rachunkach siłę, ale koncepcja skąd mała róznica w obrażeniach się zgadza.
  17. System jest ciekawy, ale niedopracowany. Głównie w zakresie nierównego poziomu trudności. Faktycznie dobrze by było aby trudność była jakkolwiek powiązana z zawartością. Poza tym ten znacznik określający trudność który dodali tak sobie ma się do rzeczywistości. No i nie widać wyraźnego progresu między podstawowym poziomem otwierania zamków a mistrzowskim. A może poziom mistrzowski nie działa przy niektórych zamkach? Nie wiem. Niektóre określone jako łatwe wcale takie nie są i odwrotnie. Ale ugólnie fajnie jest to zrobione.
  18. Gothic 2 NK ma na tyle stylizowaną grafikę oraz rozgrywka jest na tyle upłynniona w stosunku do 1 że gra sie w nią przyjemnie i dzisiaj. Ci co nie grali w takie stare gry powinni podejść do niej jak do indyka, przynajmniej od technicznej strony. Ja jestem zadowolony z remake. Dla ludzi którzy nie grali jednak próg wejścia może być za wysoki gdyż gra jest szczególnie trudna właśnie na początku. Jednak warto zacisnąć zęby, wbić siłę do 30, potem walka bronią jednoręczną i potem samo się już jakoś wszystko układa. Ewentualnie łuk, ale ja na razie gram wojownikiem z elementami magii (Strażnik świątynny). Generalnie ja zmiany oceniam na +. Oczywiście, że błędy są. Na wszelki wypadek polecam często zapisywać. Raz że łatwo zginąć, dwa że z poważniejszych błędów to skrypt potrafi się nie odpalić. Zazwyczaj dzieje się to gdy gdzieś z kimś dobiegamy i ma się odpalić jakiś dialog. Poza tym jakichś rażących błędów nie widzę. Do tej pory (25 godzin gry) 1 crash.
  19. Bardzo dziwnie to wygląda. Nikt w takich miejscach jak to tak nie jeździ. Nikt. Nawet piraci drogowi. Tam nawet nie było prób hamowania. Coś ewidentnie było nie tak z kierowcą. Co? Nie wiem. Może padaczka, może padaczka alkoholowa. Na podstawie tego nagrania można co najwyżej wyciągać pochopne wnioski. Tu będą musiały się wykazać sąd i służby. Niestety, ale mamy tak skonstruowane prawo, że pozwala na ucieczkę, również przed wymierzeniem kary, jeśli oczywiście kasa na prawnika, który odpowiednie przepisy wyciągnie, się znajdzie. Czuję, że ona swojej stopy w więzieniu nie postawi. Nie zesraj się. Auta prowadzą ludzie tacy sami jak ty. jeśli uważasz ich za bandytów stań przed lustrem i rzeknij "bandyto". Bo obiecuję ci że sam się zachowujesz jak bandyta, tylko poza kierownicą. Po to na takich skrzyżowaniach jest sygnalizacja, aby właśnie nie dochodziło do takich wypadków. Przy dużej liczbie bodźców łatwo o błąd. Bez sygnalizacji i ze względu na duży ruch na tym skrzyżowaniu panuje bałagan. Wiedziałbyś gdybyś obejrzał wideo z linku który podałeś. Auta wjeżdżające z podporządkowanej praktycznie muszą się wbijać w ruch aby mieć szansę przejechać przez skrzyżowanie. Auta zjeżdżające w podporządkowaną mają tylko trochę lepiej. A charakter tego zdarzenia z rowerzystą wskazuje że kierowca jechał wolno skoro brak obrażeń. A to z kolei pozwala podejrzewać, że ten rowerzysta wtargnął pod jadące auto. Stąd nie wiadomo kto tam jest winny.
  20. Co sie wydarzyło, że Ukraina nagle tak podkręciła tempo?
  21. Dotacje to rak. Z pewnymi wyjątkami. Na przykład dotacja na założeni firmy czy dotowanie dostępu do szkolnictwa. Ale i to musi być robione mądrze. Przykładem złego dotowania jest dotowanie studentów z zagranicy.
  22. Tak będzie. Ale to kto w danej sytuacji jest winny a kto nie jest do rewizji w przepisach prawnych. Nadmierna prędkość (kwestia dyskusyjna o ile) powinna zawsze decydować o co najmniej współwinie. tego nie można tak kalkulować moim zdaniem bo kierowcy w trakcie jazdy nie są w tanie aż tak kalkulować. Trzeba realistycznie oceniać sytuację. Co to za opinia jak jakiś profesor w 2 tygodnie oceni że coś było możliwe, jeśli w realnych warunkach podejmowanie decyzji to sekundy i zazwyczaj bez dyplomu. W przypadku jak opisałeś powinna być współwina. Bo właśnie ten stop po coś tam stoi. Natomiast jeśli kierowca zatrzyma się, źle oceni prędkość motocyklisty, ruszy i dojdzie do zderzenia, wtedy sprawa jest dyskusyjna. Czy kierowca miał szansę ocenić prawidłowo prędkość motocyklisty czy nie. W sytuacji kiedy nie byłoby stopu a zwykła podporządkowana i następuje wymuszenie wobec pojazdu rażąco przekraczającego prędkość. To wtedy jako sędzia dałbym wiarę kierowcy tłumaczącemu się że spodziewał się prędkości 70 a nie 210 i dlatego wjechał na skrzyżowanie będąc przekonanym że zdąży się włączyć do ruchu czy opuścić skrzyżowanie.
  23. Dla mnie nadmierna prędkość to automatyczna współwina. Ograniczenie prędkości ma nasi i innych chronić nie tylko przed błędami własnymi, ale także cudzymi. Zgadzam się. Nie może być samodzielnej winy ze względu na manewr taxi (skręcił tam, gdzie nie było mu wolno pojechać). Gdyby chociaż skręcał tam gdzie mu wolno to sprawa byłaby dyskusyjna. Ale współwina powinna być obligatoryjna.
  24. Wrednym człowiekiem się po prostu jest. Cechy zaprogramowane na poziomie DNA. Co zrobisz nic nie zrobisz.
  25. Bo mogą, bo są spermiarze gotowi im to dać. Bo są gotowe być którąś kobietą lepszego mężczyzny niż jedyną gorszego. My chcemy je tylko dla siebie. A kiedy postępujemy inaczej, nie znaczy że chcemy inaczej, a że wystarczy nam spuścić z krzyża.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...