Skocz do zawartości

Suchy211

Użytkownik
  • Postów

    1 650
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Suchy211

  1. Następna runda, to będzie zwijanie się NATO z państw bałtyckich. Czekamy teraz na to.
  2. Nie zgodzi się. Jeśli Ukraina ma jakkolwiek istnieć, to w wersji Biołoruś 2.0. Tam docelowo BEDZIE MUSIAŁ być prorosyjski rząd. Nawet jeśli na czas wydojenia z zasobów będzie proamerykański. Może nie papierowy, ale to się nie będzie wiele różnić od tego co dostała Ukraina. W najlepszym razie będzie to dodatkowe wsparcie lotnictwa. Ataki wgłąb rosji wykonane przez sojuszników, szczególnie USA moim zdaniem nie wchodzą w grę.
  3. Ta cała wypowiedź brzmi trochę jakby pomniejszy kierownik wrócił z rozmowy z dyrektorem innego działu. Niby partnerskie ustalenia, ale tak jakby z uległej pozycji.
  4. Jedyną bronią masowego rażenia jaką będzie nam wolno i będziemy wstanie użyć, to ta którą sami sobie wyprodukujemy. Nuki są tylko i wyłącznie dla tych, co je posiadają na własność.
  5. @MaxaM Wymyśliłeś sobie to jutro na potrzeby chwili. Ale tak Ukraina przegrywa i przegra. Teraz już tylko "negocjowana" jest skala porażki. Jest światełko w tunelu na potencjalne rozmowy i zakończenie wojny. Ponieważ sytuacja Ukrainy bez tego i tak będzie się wyłącznie pogarszać, to dobrze. Posłuchałem sobie ostatnio trochę o okresie upadku związku radzieckiego. To nie putin jest problemem, to oni wszyscy - rosjanie. On jest tylko odzwierciedleniem ich oczekiwać.
  6. Czyli ~10 lat życia za darmo. A potem i tak można nagwizdać na nakaz opuszczenia kraju. Na takie warunki nie może liczyć nawet przeciętny Polak. A to pewnie będą "wikt, opierunek, zakwaterowanie i kieszonkowe" według zachodnioeuropejskich standardów.
  7. Jest światło w tunelu, ciekawe jakie pójdą za tym działania. Myślę że jak do pół roku nic istotnego się nie wydarzy, to wojna przez rosję będzie przeciągana. My nie bez powodu jesteśmy w T2 na odpowiedniej mapie. A to też prawda. Od samej postawy Trumpa podrożał rubel. Myślę że to mizianie sie jeszcze go wzmocni. Putin sie wzmacnia samym faktem że ktoś z nim gada. Przesadzasz. Ale entuzjastów faktycznie było więcej. Większość sie wyprostowała. Został tylko TheMr. I MaxaM.
  8. Ja na samym początku mówiłem, że rosja nie przegra tej wojny, bo nie może. Potem na chwilę o tym zapomniałem i sam uwierzyłem w skuteczna obronę, ale się obudziłem po nieudanej kontrofensywie. Od tamtego czasu rosja jest już zbyt mocna a będzie tylko mocniejsza.
  9. Bilibyśmy się swoimi siłami ze wsparciem sprzętowym sojuszników. Oczywiście nic by to nie dało, bo już wiemy, że w tej części świata co rysek zajmie, to jego. Nawiasem mówiąc, rosja jest mocarstwem, które swoje nuki użyje kiedy zechce. Natomiast USA, Francja i WB użyje swoich nuków tylko w jednym jedynym scenariuszu, kiedy ich terytorium zostanie BEZPOŚREDNIO zaatakowane. Nie wierzę w parasol dla innych członków NATO.
  10. Tak, ale nienormatywny to nie tylko gej, ale też za chudy, za gruby, ryzy, biedny, syn pól cjanta, syn nauczycielki i tak dalej i tym podobne. Tylko piękni i bogaci mają łatwiej.
  11. Ten naród to zalała tej planety. Ich władze to tylko odzwierciedlenie tego co jest niżej.
  12. Dlatego ten kto spróbuje wprowadzić podatek obrotowy zamiast dochodowego dla korporacji zostanie po prostu zabity, albo tak przepłacony, że się rozmyśli.
  13. No nie odpowiedziałeś. Czy jak powiem, że chromolę putina to coś załatwię? Nie wystarczy chromolić rzeczywistości, trzeba się realnymi działaniami jakoś do niej ustawić. Jak zamierzasz się zachować, kiedy NATO okaże się wydmuszką a sama pomoc nie przewyższy tej dla Ukrainy a wojna będzie zmierzać do nieuchronnej klęski? A jak wtedy kiedy reakcja NATO będzie jak rodem z naszych mokrych snów i rosja dość szybko będzie musiał się zwijać do siebie? @Badalamann Tak znam twoje zdanie na ten temat. Ja wyrażam swoje odnośnie tego jak preferuję się zachować jak skutecznie zareaguje NATO, oraz jak potencjalnie ta wojna miałaby się zakończyć. Albo, mocarstwa się dogadają a mniejsi zaczną cienko piszczeć. Jeśli rosja i USA będą miały takie same problemy, to również może zacząć im być po drodze. Problem jest taki, że mocarstwa są no... fizycznie duże i mają na swoich terytoriach kluczowe zasoby. A jak nie mają, to są wstanie położyć na nich rękę tam gdzie one się znajdują. Tak, utrzymywanie jeńców jest kosztowne, zwłaszcza jak to jacyś szeregowi i nie ma ich za kogo wymienić. Jeńcy zwróceni przeciwnikowi jeszcze w trakcie trwania wojny wracają na front. Tak, gdyby to nas napadli i moralność przez to byłaby po naszej stronie i ponieważ jest to (ta moralność) waluta którą można sobie w buty wsadzić, płaciłbym nią za możliwość znęcania się nad przciei..., oj przepraszam, napastnikami.
  14. @adashi Prowadzenie wojny będzie miało sens tylko wtedy kiedy NATO zadziała zgodnie z przeznaczeniem. W innym wypadku przegrana wojna w żaden sposób nie poprawi naszej sytuacji tylko ja pogorszy. Rosja nie zdecyduje się na wojnę z nami jeśli nie będzie chciała sprawy daciągnąc do końca. Nauczka z Ukrainy. @crush a ty nie rób uników tylko odpowiedz.
  15. Jednocześnie się zgadzam i się nie zgadzam. Putin jest niedorozwinięty, no i co z tego. Nie potrafił sobie załatwić dobrych stosunków z Ukrainą no i co z tego? Nadal ma średniowieczna mentalność, sąsiadów traktuje nie jak partnerów tylko jak podległych no i co z tego? Naprawdę nikt nie był wstanie przewidzieć, że nie pozwoli Ukrainie pójść swoją drogą? Naprawdę nikt nie był wstanie uświadomić Ukrainie, że nie może liczyć na nic co postawi ja w złych stosunkach z Rosją? Trzeba było wciskać Ukrainie że będzie wspierana do końca? Nie można było im dać do zrozumienia aby szybko szukali końca wojny, bo to bańka po naszej stronie pięknie pierwsza. Wiele zrobiliśmy my "zachód", w tym USA aby Ukraina zmierzała wprost do czarnej dupy. To zależy. Ja co do zasady nie gram w przegrane gry, wliczają w to te z minimalną szansa na sukces. Jeśli okoliczności będą wskazywały, że właśnie taką gra nas czeka. To wolę przegrać tracąc część swojej wolności czy majątku niż przegrać i stracić wszystko, w tym jak będę miał szczęścia to także życie. Jak zobaczę że pomoc idzie na pełnym "zakręcie", będę widział determinację do zwycięstwa to co innego.
  16. To niestety jest realpolityk. Tylko Ukraina przestaje być sojusznikiem a staje się Wasalem USA, jednocześnie przegrywając wojnę w której przyczyny USA jednak włożyła swoje palce. Potem obiecała pomoc, a teraz nie jest wstanie jej zapewnij na choćby wystarczającym poziomie. Ukraina tą wojnę przegra, a cenę przegranej zapłaci wobec wszystkich zainteresowanych.
  17. Wiele wskazuje na to, że Ukraina zostanie w sposób spektakularny ograna. Rosja co zdobędzie to zdobędzie, a reszta, która ma jakąś wartość pójdzie na zapłatę za pomoc dla USA. Zostanie kadłubowy kraj nienawidzący wszystkich dookoła. A jeśli się kiedyś z tego wyliże, to dzięki jakiemuś SoftBandera 2.0. Ciekawi mnie tylko rola UE w tym wszystkim. Bukmacherka zazwyczaj wie najlepiej. Zresztą tym który zdecyduje kiedy zakończy się wojna jest Putin. Jeśli ktoś myśli inaczej, to się po prostu myli.
  18. Eh widzę ze typ ma to źle ustawione. Nie miej czasami nie ma potrzeby wymyślać koła na nowo i wystarczy cisnąć butelką. Takie wynalazki są zbędne, tym bardziej że zawsze znajdzie się ktoś kto nie będzie umiał tego użyć. A tu jednak przecież nie mamy do czynienia z kretynem. On jakoś tym politykiem został.
  19. Smutne, ale coś w tym jest. Idealny symbol perzeregulowania.
  20. Mówi się o kosztach jakie Rosja ponosi. Ale gdzieś przeczytałem, że wojna do tej pory kosztowała ich trylion dolarów, a zagarnęli ziemię z zasobami wartymi 13 czy tam 12 trylionów. Do tego mają potencjał do zajęcia drugiego z trzech największych spichlerzy świata. Samym żarciem będą pół świata trzymać za mordę jak im się uda. O tym że po ropę i surowce i tak się ktoś ostatecznie zgłosi (i będzie do UE) nawet można już nie wspominać.
  21. Jak by tego nie nazwał. Sprawa jest prosta. Cokolwiek się interesujesz i głosujesz. Jak Cię twój wybraniec zawodzi to narzekasz. Albo nie głosujesz, tym samym zgadzasz się na to co jest i nie narzekasz.
  22. I dobrze mieć choćby ogólne pojęcie na kogo warto, a przynajmniej na kogo chciałoby się zagłosować. A jak nie na człowieka, to chociaż preferowaną wizję rzeczywistości. Choćby po to, aby później mieć w ogóle prawo ponarzekać. A nie, sam nic nie zrobiłem, ale ponarzekam na starania/działania innych.
  23. @huudyy rzeczywiście już dość stare. Ale ja określenie "szon" po raz pierwszy usłyszałem że 3 tygodnie temu. Widocznie YouTube podpowiada mi inne treści. @Camis Ja tam tego gościa lubię. Czasami powie coś z sensem. Innym razem pierdzieli jak potłuczony, ale wtedy można się pośmiać. Ale do polityki to on się nie nadaje. Czy te badania na które się powołuje nie są już czasem przestarzałe, ale dla niego wygodne?
  24. Zamontuj takie urządzenie ma pojeździe delikwenta. Nie zadziała? Jak będzie miało nie zadziałać to delikwent zorganizuje sobie auto bez systemu i tak. Kierowca któremu wystawia się zakaz powinien w pakiecie dostawać wyrok w zawieszeniu z konkretnym sposobem złamania tego zawieszenia. Kolejna rozprawa nie powinna być o kolejnym zakazie, tylko o klepnięcie odwieszenia kary. No i jak proponujesz rozwiązania to licz koszty i przyklej je do rzeczywistości. A jeśli nie mam racji, to ja nie wiem czemu my się wygłupiamy i nie budujemy infrastruktury w której każdy uczestnik ruchu porusza się po torze bezkolizyjnym.
  25. Nie przeczytałeś do końca? Czy celowo zacytowałeś wybiórczo? Jedno z tych 2 musi być prawdą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...