Skocz do zawartości

Suchy211

Użytkownik
  • Postów

    1 888
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Suchy211

  1. Nowy, wyewoluowany system opieki zdrowotnej będzie wymagał dużo wyższego niż obecnie finansowania. Zwłaszcza na początkowym, reformatorskim etapie. To jest punkt wyjścia. A teraz można zacząć dyskutować jak to zrobić z uwzględnieniem kto się na te większe obciążenia zgodzi.
  2. Są takie przypadki że kobieta płacą. Pewnie w Polsce też. Niestety, ale nawet jak w przepisach są wpisane równe prawa, to że względów obyczajowych akurat do dzieci w praktyce kobiety będa miały większe. Kobiecie trzeba pomóc, meżczyzna ma sobie poradzić. Kobieta może powiedzieć "potrzebuje aby się ktoś zająć mną i moim dzieckiem. Ps. Mogę dawać od razu po przeprowadzce".😁 I to działa w praktyce. Męzczyzna ma zarabiać. Niby jak w tym czasie ma się zajmować dzieckiem w sytuacji gdy nie jest bogaty. Kobiety po prostu mają tutaj więcej możliwości i mniej się od nich oczekuje. I do tego etapu jest ok. Problem się zaczyna, kiedy mężczyzna wyłączanie łozy na dziecko, a nie ponosi żadnych korzyści z posiadania dziecka. Na przykład przez odcięte kontaktu, czy nastawienie dziecka przeciw ojcu. I zarówno tu, jak i w przypadku tych wyżej pomówień. Powinien być o wiele potężniejszy ogień zwrotny, jeśli okaże się że to kobieta jest ta, która na przykład pomówiła/oskarżyła. Tymczasem oskarżenie ojca na przykład o molestowanie dziecka, to event zmieniający życie nawet gdy okaże się niewinny. Kobiecie teoretycznie grozi do 2 lat, ale nikt nikogo nie zamknie za pierwszy taki uczynek. Tym bardziej matkę. Zresztą to nie tylko w sprawach damsko męskich. Kara za niesłuszne fałszywe oskarżenie powinna być równoważna z karą za to przestępstwo o które się oskarża. Bo to uczciwe. Jeśli komuś miałoby grozić 10 lat, to w przypadku udowodnienia fałszywego oskarżenia oskarżający powinien grać o taką samą nagrodę. W przypadku pomówień, zadośćuczynienie powinno pokrywać straty poniesione przez pomówionego ocenione przez biegłego. Jeśli zostaną ocenione na setki tysięcy, albo miliony, to, no cóż, trzeba nie pomawiać albo spłacić.
  3. Po takim oskarżeniu w oczach niektórych pozostajesz już winny, inni nie będą wchodzić z tobą w interakcje aby się za ciebie nie tłumaczyć, albo po prostu na wszelki wypadek. Ale jakie dowody? Przyjeżdża policja i zaczyna od "obrazek, albo się nie wydarzyło"? Czy jednak przy takim zgłoszeniu faktycznie zawiną, czy wyprowadza z domu domniemanego agresora?
  4. @Klakier1984 Będę zgadywał Sankcja za takie pomówienie pewnie istnieje, ale: 1. Śmieszna wysokość sankcji 2. Niekiedy da się udowodnić, że pomawiający nie mówił prawdy 3. Jednocześnie nie da się jednoznacznie udowodnić, że z premedytacją kłamał. Przez co z jednej strony odpuszcza się pomówionemu, a z drugiej nie kara w żaden istotny sposób pomawiającego.
  5. @Bono_UG No to właśnie napisałeś, że źródła i rozwiązanie problemu należy szukać gdzie indziej niż w przepisach o ruchu drogowym. A przynajmniej przede wszystkim gdzie indziej.
  6. @Klakier1984 Nie wiem. Nie jestem korporacją z działem analitycznym, który mi powie co najlepiej robić. Ludzie nie dość że w dużym stopniu są programowalni, to jeszcze jak kaczki, albo jak owce. Zadbaj aby pierwsza poszła w pożądanym kierunku, większość też w tym kierunku ruszy. Znaczy miało być @Badalamann
  7. To nie jest zmiana toku myślenia, tylko postępowania. Zawsze się lepiej płynie z prądem, względnie w poprzek niż pod prąd. Korporacje są nastawione na zyski a poglądy czy to lewackie czy prawackie trzeba dostosować do mainstramu gdzie jest największy pieniądz. Skoro korporacje już teraz zmieniają swoje nastawienie, może to oznaczać, że coś wiedzą.
  8. @Bono_UG Zapakować do więzienia wbrew jego woli można. Zmusić do pracy nie można (co na przykład w ramach kary ja bym po prostu dopuścił). Dokąd to się nie zmieni to w zasadzie zamyka temat. Chociaż hi hi, właśnie coś mi przyszło do głowy. Nie dla wysokich kar za wykroczenia dla drodze bo poczucie niesprawiedliwości? Świetnie!!! niech się wykupi ...a i z więzienia i z obowiązku wykonywania pracy... za 10000 zł lub 500% miesięcznych poborów od każdej dniówki, jeśli wyszłoby więcej niż 10000 zł. Niech po prostu będzie jakakolwiek skuteczna kara, niech taki delikwent na Jasnej Górze odmawia 2000 razy "Zdrowaś Mario". Ale niech po prostu będzie. Nie może być tak, że "no w sumie nie ma go jak ukarać więc nie karany" Na tych już jest skupienie. Poza tym mnie interesują efekty. Jeśli UE chce faktycznie wprowadzić politykę 0 ofiar, to nie ma wyjścia jak wymagać i egzekwować wkładu od wszystkich uczestników ruchu. Zwłaszcza że ci niechronieni mogą skutecznie się bronić przed błędami innych (które popełniane BĘDĄ niezależnie od tego kto i jak idylliczną wersję przyszłości sobie wyobrazi).
  9. @michasm Powiem tak, wieżę w to, że sam sobie wierzysz że tak właśnie jest. Jeśli chodzi o twój styl jazdy. I tylko to. Natomiast ja nie zamierzam dyskutować o obowiązkach kierowców, bo te są na tapecie cały czas. Zarówno tu na forum jak i w biurach poselskich ustawodawców. Ja wole się skupić na innych uczestników ruchu. @Bono_UG oj pomoże pomoże. W naszej rzeczywistości nie można na przykład nikogo zmusić do pracy, przez to obowiązek odrobienia godzin można po prostu zignorować i już. Poza tym, to co napisał Gordon. Kto tu ma być karany i narażany na ryzyko? Sprawca, czy ten co mu organizuje pracę. W przypadku więzienia, nie stawi się to list gończy i dokładka do wyroku jak za ucieczkę. Wszelkiej maści cwaniacy i bandyterka właśnie jadą na tym, że system jest dziurawy. "Niedasie" bo demokracja, "niedasię" bo prawa człowieka, "niedasię" bo poczucie niesprawiedliwości, "niedasię" bo mała społeczność czynu, "niedasię" bo to mały odsetek, "niedasię" bo dziura ozonowa się zmniejszyła. Zupełnie olewa się które z zasad chroniące te osoby one złamały łamać te właśnie prawa kogoś innego. Bo zawsze znajdzie się prawo skutecznie chroniące zawodowego sprawcę. Nie może być tak że bandyta, również ten na drodze kiedy zostanie złapany... wie, że wszystko będzie w porządku.
  10. Dobra, ogólnie się zgadzam ale, nie przyjdę albo dam 1000 zł komu trzeba aby się za mnie podpisał. I co mi zrobisz? Albo przyjdę i w cały ten czas nadrobię zaległości na netflixie? Jednak bezwzględna kara więzienia nawet krótka byłaby najlepsza.
  11. @BoldwynNie ma problemu zaakceptować. Problemem jest brak logiki w takim prawie. Większość kierowców wie, że jak im się pieszy potknie o maskę stojącego przed przejściem samochodu i rozbije łeb, to lepiej aby mieli na to nagranie albo świadków, bo jak nie to i tak dostanie zarzut o niedostosowanie prędkości do sytuacji, czy tam niezachowanie szczególnej ostrożności. Co dotyczy kierowców to dotyczy kierowców. Ja mówię cały czas o pieszych. Niech też mają realne obowiązki, ale REALNE. A ich niedopełnienie nich będzie penalizowane.
  12. I MA POKRYĆ. Jak nie to wojna domowa i toczące się łby odpowiedzialnych za złamanie umowy społecznej. A że starych będzie tyle ile będzie to wynik tej wojny może być bardzo ciekawy.
  13. Z tym się mogę zgodzić. Chodzi głownie o to, żeby REALNE kary były dla każdego. Inaczej zawsze będzie istniała grupa mogąca robić co chce, wrzucać tego dowody na YT i funkcjonować mimo to, wiedząc że bolesna kara nie istnieje. @trepek w wyższej dyskusji z Boldwynem chodziło o hipotetyczną sytuację, gdyby tych świateł nie było. Dla mnie wchodzenie na yolol bo pasy to i tak przebój. Zwłaszcza że były tam inne samochody, które zasłaniały pieszych. Przepis o konieczności upewnienia się o możliwości wejścia na jezdnie jest martwy i/lub źle skonstruowany, jeśli takiemu Boldwynowi wydaje się, że może sobie wchodzić na jednie bo pasy i w każdej sytuacji kierowca ma go zauważyć niezależnie od tego czy i co go zasłania i zdążyć się zatrzymać bo "ptak". Moim zdaniem w takiej sytuacji (ograniczonej widoczności, w zasadzie jej braku do ostatniej chwili) powinni mieć obowiązek zatrzymania się i sprawdzenia czy druga strona jezdni jest pusta. Auta na pasie na który już weszli stały i im nie zagrażały. Obecne zasady są dla głupich ludzi chcących grać w głupie gry z głupimi nagrodami.
  14. @GordonLameman Chyba tylko u ukaranych. Tymczasem ukarany czuje się niesprawiedliwie potraktowanym tak czy siak. Zresztą, nadal to lepsze niż realna bezkarność dla tych, których na nią stać. @Qrdello co to ma do rzeczy ograniczanie demokracji. To jest kwestia przepisów które pozwolą sprowadzić na ziemię kierowców przestępców realnie nietykalnych.
  15. A jak inaczej? Zresztą taki "korzystny wpływ na strukturę" będzie tylko wtedy jak umierać będą emeryci i renciści a nie jeszcze osoby aktywne zawodowo.
  16. Ale przynajmniej sprawiedliwość istniałaby dla wszystkich i realna kara istniałaby dla wszystkich. A przy bardzo wysokich karach budżet na takie działania by się zamknął. Zamiast tego mamy jakichś tego mamy ludzi na drogach którzy nie powinni tam być tylko dlatego, że ich stać w w sumie dokąd kogoś nie zabiją można ich cmoknąć w pompę, Nawet wówczas zazwyczaj mają zasoby aby spierdzielić jak ten matajczak czy jak mu tam. Poza tym taki system już działa na przykład w Finlandii. Tak że dla mnie to jest niemalże tylko i wyłącznie brak woli.
  17. Biegły, albo na podstawie posiadanego majątku. W ostateczności nawet na podstawie przepływów pieniężnych. Dzisiaj prawie nikt z pieniędzmi nie płaci za wszystko gotówką.
  18. Wystarczy zastosować skalę geometryczną przystającą do dochodów i/lub majątków. Na przykład 50000 kary dla kogoś kto zarabia 5000, 1000000 dla kogoś kto zarabia 50000. To da się ocenić jak upierdliwe będzie spłata kary której wysokość skorelowana jest z dochodami. Zresztą dla tych co zarabiają duże pieniądze, ale potrafią je po kitrać tak aby w papierach tego nie było widać, powołać biegłego. Przy karach idących w setki tysięcy czy miliony i tak będzie to opłacalne. To jest tak naprawdę brak woli, bo ci których te przytłaczające kary miałyby dotyczyć przy okazji są dość blisko władzy, czy to bezpośrednio czy przez lobby. Zresztą nawet obecne mandaty za inne przewinienia dla jednych będą przytłaczające, a inni po prostu 2 razy w miesiącu w którym zapłacili jeden z wyższych mandatów nie pójdą do drogiej restauracji.
  19. Uruchomienie NS2 to zawsze była kwestia czasu. Nie zrobi tego AfD, to zrobi kto inny. Trzeba tylko poczekać na koniec wojny, która jest kołkiem w tyłku wszystkich partii politycznych w Niemczech. W końcu muszą ograniczać kontakty handlowe ze strategicznym partnerem i rezygnować z tanich węglowodorów.
  20. Ja miałem trochę lepszy odbiór, ale ja ani tam nie planowałem nigdy zostać, to się za bardzo nie angażowałem. Koszty życia jak wszędzie, niechęć do obcych nacji, również wychodzi na to, że jak wszędzie. Z tymi mieszkaniami (nie tylko tam, u nas również) ja mam wrażenie, że komuś po prostu nie chce się rozwiązać problemu, albo brak jego rozwiązania jest dla kogoś bardzo opłacalny. Temat o zimie, a takie zimy mamy, że nie ma o czym gadać. @Winter Po prostu znaczna część która sie tam wyprowadza, czy pracuje tymczasowo, to niziny społeczne i ludzie bez kwalifikacji, ewentualnie studenci, którzy mają kiełbie we łbie. Ewentualnie wręcz przeciwnie, cwaniacy. Przeciętnego Polaka pewnie ciężko tam spotkać.
  21. @Winter Ogólnym. Ostatni raz tam byłem 12 lat temu i jestem ciekaw.
  22. @Winter Nawiasem mówiąc, co się zmieniło przez ostatnie 10 lat w Holandii?
  23. I właśnie zapaliła mi się czerwona lampka. Biorąc pod uwagę to, i tamtą mapkę co podałeś wcześniej, Europa środkowa najwyraźniej miałaby być przynajmniej do pewnego stopnia strefą wpływów dla rosji i/lub/oraz Chin. Teraz raczej nie mam już wątpliwości, czy ta mapa była wynikiem niechlujstwa i nie wiedzy, czy jednak była dokładnie przemyślana. Albo raczej wspólnych wpływów mocarstw.
  24. @Winter Kiedy wychodzą takie mapki, od czasu do czasu komuś przydarzy się niechcący chlapnąć co oni o tej części świata tak naprawdę myślą. To nie tylko my. To cała Europa Środkowa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...