Skocz do zawartości

Suchy211

Użytkownik
  • Postów

    1 955
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Suchy211

  1. To że danego dnia będzie zamknięty sklep nie oznacza że ludzie akurat tego dnia nie będą jeść, ani że zrezygnują z zakupów które zrobiliby w tym dniu. Po prostu zrobią zakupy kiedy indziej. Akurat wigilia jako dzień wolny w zamian za inny dzień mi pasuje. Mogę oddać dzień z przysługującego urlopu, bo i tak w praktyce nie jestem wstanie wykorzystać go w całości
  2. idź w Nvidię, i mówię ci to jako sympatyk AMD. Dokąd AMD nie ogarnie RT (a to nie prawda że na takich kartach, w tym budżecie nie można go włączyć. W wielu tytułach będzie spoko) oraz upscaling na poziomie porównywalnym jakościowo do dlss, karty AMD nie są nawet opcją. Chyba że jesteś bardzo zdesperowany za każdym fps kosztem jakości obrazu. Po prostu kup najsilniejszego RTX na jakiego pozwoli Ci budżet. Ale jak wydatek tej kasy boli, weź nową kartę. Żebyś nie miał przygód z nieuczciwym sprzedającym. Masz ochotę i energię na kopanie się z koniem w razie czego bierz używkę. po aktualizacji biosu (a może nie, niech kto inny się wypowie) R7 5700x3d da konkretnego kopa Edit: procesor jest na liście obsługiwanych, musisz tylko sprawdzić wersje biosu: https://pl.msi.com/Motherboard/B450-GAMING-PLUS-MAX/support#cpu Widzę że masz gumowy budżet. Wiec z kompleksowej zmiany będziesz najbardziej zadowolony. O i jeszcze masz 32 GB ramu. Tym lepiej. faktycznie ten 3600 momentami już sie będzie dławił poniżej 60 fps w niektórych grach. Zmienisz kartę i procesor i masz kompa do przejścia na zupełnie nową platformę. Kurcze tylko zasilacz może być ze 100w za słaby. Chociaż z tego testu wynika że trzeba tylko dodatkowe 20w względem 3600. https://ithardware.pl/testyirecenzje/amd_ryzen_7_5800x3d_test_recenzja_opinia-21933-17.html @zgreg Eh dobra. Musiałem sie trochę spocić aby to dla ciebie znaleźć, ale mam. Zestaw z R7 5800x3d z RTX 4090 łyka podczas gry 375w (cyberpunk). Twój zasilacz ma na lini 12v 456W. Dodatkowo nic powyżej RTX 4070s nie kupisz raczej, a ona łyka dużo mniej wat niż 4090. Wniosek, twój zasilacz musi dać radę.
  3. Rybus jest jak najbardziej przystojny. Nie róbmy jaj, że tylko modele i Henry Cavil są przystojni. Inna sprawa, że sam wybrał sobie tępą dzidę i zapewne infuencerkę, która musi mieć odpowiedniego faceta przy boku. A kto go weźmie? On kasę nadal zapewne ma, po prostu już nie taką. Poza tym nie ma też co płakać, że kobieta chce faceta co potrafi zarabiać. Ktoś rodzinę musi utrzymać kiedy ona będzie niezdolna do pracy przez jakiś czas po porodzie, oraz później jeśli to ona będzie wychowywać dzieci. Inna sprawa aby nie było to celem samo w sobie i aby nie traktowała partnera wyłącznie jak bankomat. Zwłaszcza że żyjemy w czasach kiedy prawie cały koszt rozstania ponosi mężczyzna kończąc z połową swojej wypłaty, bez dzieci i bez domu. A ona? Wystarczy że da ogłoszenie "potrzebuję aby ktoś się mną zaopiekował, mogę dawać od razu po wprowadzce/przeprowadzce". Czyli bariera wyjścia ze związku w którym są dzieci dla kobiet jest bardzo niska dla mężczyzn bardzo wysoka. Oczywiście mówimy tu o sytuacjach patologicznych, kiedy celem partnera od początku nie jest stworzenie rodziny, wychowanie dzieci i dożycie wspólnej starości. W normalnym, dobrym związku partnerzy aż tak łatwo z siebie nie rezygnują, wręcz przeciwnie, nawet w średnio udanym związku na przykład małżeńskim w którym są dzieci utrata partnera jest dość dramatyczna. W takich związkach jego uczestnicy nie przyjmują odgórnego założenia "jak nie tu, to gdzie indziej", albo "zobaczę ile uda mi się z tego wyciągnąć, a potem spadam". @Brolly nie znam twojej historii, ale może ten redpill nic Ci nie rozwalił, tylko pozwolił zejść z drogi zanim stanąłeś na minę. Zależy jeszcze czego konkretnie ty się nasłuchałeś i jak to stosowałeś. Może dzięki temu nie dałeś się jej urobić i w kryzysowej sytuacji postawić siebie na straconej pozycji. Wiesz, scenariusze z serii: bez kobiety, bez domu, bez dzieci, bez wypłaty, a w przypadku słabych zdolności zarabiania, jeszcze w więzieniu.
  4. Czyli co, Stalker 2 raczej do ogrania na święta ale 2025?
  5. Tak naprawdę trzeba poczekać 5-10 lat aby zobaczyć co z tego wyszło. Zlikwidowanie nieefektywnych stanowisk pracy zawsze na plus. Pieniądze będą na coś innego. Rozwinięty aparat urzędniczy jest potrzebny w krajach rozwiniętych, aby docelowo zajmował się takimi strawami jak zielony ład, ETS, zaimki i takie tam. A w drodze do tego jest jeszcze całą skala szarości rzeczy na które zapotrzebowanie zgłasza społeczeństwo wraz z poziomem rozwoju kraju, od rzeczy bardzo ważnych, do ważnych coraz mniej, ale i tak procedowanych bo są na to pieniądze. Oczywiście odbieranie ludziom pracy jest smutne, ale jak system jest niewydolny nie ma innej opcji jak przesunięcie pieniędzy z sektorów nieefektywnych do efektywnych.
  6. @Brolly Przeleciałem na szybko parę nagrań i poczytałem komentarze i to wygląda jak kanał dla simpów niezdolnych pogodzić się ze stratą partnera i instrukcjami jak wkładać coś w związek nic z niego nie wyciągając.
  7. Ale jak chce się rządzić w państwie o ustroju demokratycznym mowa polityczna musi być opanowana do perfekcji. Bez tego nie ma wyników, mandatów i realnego wpływu na politykę.
  8. rosjanie mentalnie przestali się rozwijać w średniowieczu. @hubio Moim zdaniem sytuacja jest dużo bardziej smutna. Polska jako terytorium jest bardzo nieciekawym miejscem. Mało surowców, słaby przemysł, mocno przeciętne gleby. Generalnie nic wartościowego. Dodatkowo wyjąwszy ten nieszczęsny obwód kaliningradzki jednak nie graniczymy bezpośrednio z rosją. Ryscy wychodząc od nas w zasadzie zostawili nas w spokoju. Nie można tego samego powiedzieć o Ukrainie. Gdybyśmy my, z naszymi ludźmi wyli na miejscu Ukrainy a oni na naszym to oni byliby tu gdzie my jesteśmy, a my tam gdzie oni.
  9. JKM nie umie mówić jak polityk i przedstawia sprawy w sposób jaki przedstawia, ale po pierwsze, to 3000 zgonów nie w każdym wypadku wynika z nadmiernej prędkości, a jeszcze trzeba by wyjąć ze statystki spowodowane przez szaleńców, które i tak by wystąpiły. Poza tym nasz dobrobyt wprost zależy od wydajności, na przykład transportu. Tak że on poniekąd ma rację. Natomiast to czy cena do zapłaty jest akceptowalna czy nie jest pod przedmiot debaty. To samo dotyczy się zaufania. Ja nie wiem czy to tworzenie atmosfery nieufności miedzy kolejnymi grupami społecznymi jest takie dobre. Mężczyźni <-> kobiety, pracownicy <-> pracodawcy, dzieci <-> obcy mężczyźni (? kobiety nie mogą być podofilkami). Odnośnie tych pedofili, w ogóle co to jest obcy mężczyzna? Taki widziany pierwszy raz? Czy sąsiad też się kwalifikuje. Drugie pytanie, czy ktoś liczy przypadki kiedy dziecku NIE stała się krzywda, bo zwróciło się do obcej osoby o pomoc. Być może są lepsze metody kasowania pedofilów niż kasowanie zaufania społecznego. Te tematy nie są wcale takie jednoznaczne i zamiast do pochopnej jednoznacznej oceny kwalifikują się pod debatę i ocenę ekspertów.
  10. Zawsze śmieszyła mnie koncepcja współmiernej obrony z góry ustawiająca ofiarę względem sprawcy na gorszej pozycji mogąc działać tylko reaktywnie. To był zamach na wojskowego, nie ludność cywilną. Dobrze że Ukraina nie walczy jeszcze o przetrwanie jako takie, że jednak już nie ma masowo niszczonej ludności cywilnej. Bo kiedy to się stanie i mając na uwadze że Ukraina walczy z rosja jako całość, a nie jak się niektórym wydaje z politykami, na stole będą leżały wszelkie środki, w tym te masowego rażenia brudnego pochodzenia użyte w dużych miastach. Ale oni nie chwalą rusków czy stawiają ich w pozytywnym świetle, czy przedstawiają ich racje. Oni wskazują raczej na to, że sytuacja Ukrainy nie jest wcale dobra i od jakiegoś czasu zmierza już tylko w jednym kierunku. Dodatkowo co najmniej jeden z nich chciałby zakończyć wojnę jak jest, bo będzie tylko gorzej. Ja się w tym z nimi zgadzam. Zmienię swoje zdanie dopiero jak faktycznie sytuacja Ukrainy zacznie się poprawiać. Tabelki z ceną ziemniaków, poziomem strat żołnierzy, sprzętu, poziomem zapełnienia magazynów i inne podobne dane mnie nie interesują dokąd nie zobaczę związanych z tym wyników na froncie. Na ten konkretny moment Ukraina przegrywa z tendencja na pogłębianie się sytuacji i kropka. Mnie nie interesuje co wychodzi na papierze, tylko to co w rzeczywistości. Uznam że jestem w błędzie dopiero jak rzeczywistość się odwróci.
  11. Dlatego zamiast celować w wysoki rozwój, który można poprawić spuszczając na przykład prawa pracownicze w kiblu, trzeba celować w zrównoważony rozwój gdzie tym lepiej radzącym sobie będzie się żyło nadal bardzo dobrze (w domu za 1,5 miliona można żyć niewiele gorzej niż w takim za 20 milionów, to samo dotyczy samochodów, wakacji i ogólnie luksusu), natomiast ci najmniej zarabiający przynajmniej będą mogli żyć względnie normalnie. No i do tego jeszcze cała skala szarości. To przecież dzięki zrównoważonemu rozwojowi najlepszym miejscem do życia na świecie są takie kraje jak Polska, albo trochę lepiej Szwajcaria i tak dalej. Ale jest jedno ale. Reszta świata gwiazda na niziny społeczne (czytaj regularnego pracownika), ma dzięki temu niższe koszty a jednocześnie z nami konkuruje. Do tego dochodzi tania energia z paliw kopalnych. Albo sami zaczniemy pracować ciężej, albo osiągniemy konkurencyjność innymi metodami.
  12. @NotQuite Wiesz, te zaimki, LGBTQ+ABCD, aborcja na życzenie w każdym momencie, zwiększanie praw kobiet (i nie chodzi mi tu o równanie do mężczyzn, tylko przywileje), nie jest to napisane wprost w ich programie, ale zgodzą się na tą przymusową termomodernizację, generalnie są za zielonym ładem takim jaki jest (a to oznacza drogą energię). To odpycha o wiele więcej osób niż ci co się do tego otwarcie przyznają. Generalnie ich program wygląda jak koncert życzeń, ale tak wygląda chyba każdy program partii politycznej. Można rzec WIĘCEJ WSZYSTKIEGO. Generalnie jednak wielu wyborcom powinien się podobać, choć przedsiębiorcy i rolnicy to się raczej będą zwijać niż rozwijać. Lewicy brakuje przede wszystkim wyrazistych liderów. Ci co są są miałcy i często się kompromitują. Edit: hmm, ciekawe, niby mają aborcję do 12 tygodnia. No to w takim razie która partia chce aborcję na żądanie w dowolnym momencie bo już zgłupiałem. Co to pełna równość małżeńska? Legalizacja trawy? Hmm, zapaliłbym, gdyby była legalna. O, wpuszczanie inżynierów jak leci. Wystarczy wniosek podpisany gdziekolwiek. Generalnie głębsze integracja z Unią, wspólna armia, docelowo euro, takie tam. 8% PKB na zdrowie, reszta w tym temacie to wodolejstwo. Więcej wszystkiego. Co to jest: "Cofnięcie ustawy represyjnej dla służb mundurowych." Ogólnie dość duża kasa na system emerytalny by szła. Polityka społeczna 800+ zostaje, reszta to wodolejstwo bez konkretów. Budowa mieszkań, które miałyby pozostać w zasobie Skarbu państwa. Czynsz dopasowany do zarobków (oj, żeby za friko nie dostawali ich "inżynierowie"). Nie widzę nic o kredycie. Nic o prawach najemców, raczej najmujący będą bardziej chronieni.
  13. Igrzyska to wymysł Pisu. Narobili burdelu, to musieli też wymyśleć jakieś obciachowe określenie na rozliczenia.
  14. A to macie racje. Dla mnie to jest po prostu skasztaniony balans. takie sytuacje powinny być zarezerwowane dla najwyższych poziomów trudności. Dzięki za ostrzeżenie.
  15. @TheMr. Brednie. To tylko twoje domniemania, nic więcej. Jestem ciekaw jak wytłumaczysz wynik wojny jak Ukraina skończy ją z utratą 30-50% terytoriów i oby tylko tyle. Po prostu nie mogę się doczekać tego racjonalizowania porażki. Chociaż lepiej dla nas wszystkich abym nigdy jej nie doczekał.
  16. To zależy, na przykład w Neverwinter czy Dragon age 1 mi się dobrze grało. Ale w tamtych grach mimo że rzut kostką jest, to jednak rzutów jest na tyle dużo, że wszystko dąży do średniej i nie ma to aż takiego wpływu na wynik starć. Czy w BG3 jest tak samo? Czy jednak jak ci 2 pierwsze ataki nie wejdą, to można wczytywać save?
  17. Ja tam gwinta zawsze pomijałem. Kompletnie mi nie przypadł do gustu. Dla mnie jest kompletnie nieintuicyjny. No ale z drugiej strony ja wręcz nienawidzę gier w których dość istotny jest czynnik losowy. Jak grywam w gry o szansach na wygraną ok 50% (nie o gwincie akurat tutaj), to serie porażek są prawie zawsze dużo dłuższe niż serie zwycięstw. Straszenie to demotywujące.
  18. Z jakiegoś powodu szurstow jest tylko luźno powiązane z poziomem mądrości i inteligencji.
  19. Ma być skuteczna. Jeśli nie jesteśmy wstanie tego zrobić na poziomie państwowym, to trzeba więcej kompetencji oddać w ręce prywatne. Składka musiałąby zostać, ale państwo powinno z niej finansować to leczenie, którego koszt jest przytłaczający i ubezpieczyciele prywatni zwyczajnie nie oferują nawet odpowiedniej jakości ubezpieczeń. Na przykład leczenie skutków ciężkich wypadków, dłuższe leczenie szpitalne, drogie w leczeniu choroby w szerokim znaczeniu (przewlekłe, neurologiczne, nowotwory). Za katarek niech ludzie płacą z kieszeni albo wykupią na to prywatne ubezpieczenie.
  20. Ehh memcen widzę jak nie ma napisanego scenariusza to pierdzieli jak potłuczony.
  21. @Norrberrto to ty próbujesz obronić pozycję nie do obrony. Przypomnijmy, że bronisz pozycji że linia frontu nie ma znaczenia. Tymczasem ma znaczenie wielowymiarowe. Wróćmy do tych Niemiec na przykład. Przypomnisz mi, gdzie była linia frontu kiedy Hitler strzelał sobie w łeb? Bo chyba nie pod moskwą? Powiesz mi po co posuwał ją aż tak daleko na wschód? Trzeba było dotrzymać paktu Ribbentrop Mołotow. Zatrzymując linię frontu po spotkaniu z ruskami. Trzeba było zachować zdobycze we Francji a WB nie ruszać. To jest przykład złego poprowadzenia linii frontu, zbyt pazernie do możliwości. Ta wojna była do wygrania dla niemców. Trzeba było po prostu nie bić się z wszystkimi na raz. Wracając do Ukrainy, ja wiem o co Ci chodzi z tym brakiem znaczenia. Jednak to stwierdzenie nigdy nie było adekwatne do tej wojny. Wyłączajac epizod próby rushu na Kijów, próby blitrkiegu, po którym Ukraińcy odbili cześć terytoriów front przesuwa się już praktycznie wyłącznie w jedną stronę. Ukraina utraciła ważne terytoria. Szans na odzyskanie nie ma i okazuje się że nigdy nie było. Od tego gdzie będzie linia frontu będzie zależeć będzie co z tej Ukrainy tak naprawdę zostanie. Teraz już można rozmawiać tylko i wyłącznie o skali porażki Ukrainy, a będzie ona skorelowany z tym, gdzie będzie linia frontu. W tej wojnie co zdobędzie rusek to jego. Jak zajmie Odessę i całe wybrzeże to też nie będzie miało znaczenia? Linia frontu nie miałaby znaczenia gdyby to Ukraina była napastnikiem, bo niezależnie od tego jak daleko by zaszła przełamanie byłoby tylko kwestią czasu. Mogłaby też nie miec znaczenia w przypadku wojny symetrycznej, gdzie jedną stroną zdołałaby wymanewrować druga, albo przetrzymać na tyle długo, za temat faktycznie by pękła i opcją bylby na przykład jakiś kontratak. Przynajmniej w sensie jakim ty najwyraźniej rozumiesz linię frontu. Wojna w Ukrainie nigdy nie była takim konfliktem. Linia frontu będzie się przesuwać wyłącznie w jedną stronę. Ukraina nigdy nie uzyska przewagi pozwalającej jej przesunąć linie. Dlatego w Ukrainie przebieg linii frontu miał, ma i będzie miał znaczenie.
  22. Ale o co Ci chodzi? Przecież jego argument jest właśnie doby. Taki gagatek swoim zachowaniem może przymusić innego człowieka do życia w kalectwie, jednak tego gagatka nie można do niczego przymusić mimo że jest przestępcą, bo konstytucją, bo poprawność polityczna, bo kiedyś niewolnicy byli przymuszani i teraz każdy przymus jest analogiczny i bla bla bla.
  23. Czemu? Jeśli go uczynią na tyle plastycznym, że po odpowiednim przycięciu detali da się grać na czajniku elektrycznym, to czemu nie? Bo to Play Stadion, a ludzie kupują jak poparzeni Play Stadion. Po drugie ta konsola będzie miała jeszcze wsparcie na 2-3 lata dla praktycznie wszystkich nowych tytułów, a będąc szybsza od PS5 (która też to wsparcie będzie miała) te tytuły będą jakoś będą sensownie działać. I to licząc od premiery PS6. Jeśli to ma być za 999 euro, to liczę na procek z X3D, 32GBb ram i jeśli karta będzie AMD, to już z tych nowych co mają mieć dedykowane jednostki RT i z wykorzystanie AI. Bez tego AMD zawsze będzie kuleć po włączeniu RT a ich technika skalowania będzie jakościowo odstawać. Jak nie to wolę aby wrzucili kartę Nvidi która już to ma.
  24. Może nie biedakiem, ale nie róbmy jaj, za chwilę osoba ze średnią krajową będzie się łapać na 2 próg. Swoją drogą pięknie się pis obstawił tą lewą izbą sądu. I jeszcze ta nazwa Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Do tego worka można wrzucić dosłownie wszystko.
  25. Jak gra będzie miała zbyt wysoki próg wejścia jeśli chodzi o sprzęt, to się po prostu nie sprzeda. Ale zgadzam się że XSS jest tu miną. W najlepszym razie PS6 i jego odpowiednik będą świeżo po premierze. Robić grę na tak mały rynek (wysokiej klasy PC też będzie odpowiednio drogie) to samobójstwo. Zresztą nawet teraz dla wielu współczesnych gier kotwica jest PS4/XO, bo na nich też dużo gier z założenia ma jeszcze chodzić. Ten brak fizyki we współczesnych grach o którym wyżej pisałem to właśnie spuścizna po tabletowym procku w PS4.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...