Skocz do zawartości

GordonLameman

Użytkownik
  • Postów

    10 718
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    102

Treść opublikowana przez GordonLameman

  1. Tu nie chodzi o minimalną odległość prawną - to tylko dodatkowy kamyczek do twojego ogródka hipokryzji. Chodzi o te 8,5-9m, czyli odległość nie pozwalającą na reakcję i uniknięcie zderzenia przy hamowaniu awaryjnym. To jest raptem 0,5s przy tej prędkości (w zasadzie mniej). Czemu nie zapytałeś forumowego bota o to? Ja wiem, ty wiesz, forumowicze wiedzą. Nie o przepis chodzi, ale o to, że jesteś hipokrytą. I jak widać - dalej nie rozumiesz. Ale śmiało. Brnij w te absurdalnie głupie tłumaczenia Oesu, ale Cię to boli. To uważaj teraz - dom wybudowałem bez kredytu. Podkredytowałem się na krótko (6 miesięcy) przy wykańczaniu, ale to już dawno spłacone. Wiesz czemu? Bo umiem mądrze zarządzać aktywami. Auto to tylko jedno z aktywów. Zabolało? Ani jednego wypadku nie miałem. Dwie stłuczki z mojej winy, jedną jeszcze kiedy ktoś wjechał we mnie bo nei zachował odpowiedniej odległości (może jechał dwie długości samochodu za mną? ).
  2. Meh, wątpię. Wykazalem to co sugerowałem od początku - atak na marko to była tania hipokryzja i taka typowa „świetojebliwosc”. A, że nie jeździ tak jak pisał że jeździ to wiedzieliśmy wszyscy. Teraz sam to napisał. Jakieś bzdury o płynnej jeździe w manualu to już w ogóle pomijam, bo nie ma co się kopać z koniem.
  3. Ja od dłuższego czasu ten stosuje. I jestem bardzo zadowolony
  4. Ja dostałem taki poradnik. To już trzeci który mam
  5. No dokładnie. Ale to typowy coping mechanism. Nie wie, ale sobie dopowie. Co innego w dużych flotach ze służbowymi autami. Szczególnie gdy mowa o typowych autach jak Fabia czy Octavia które są wołami roboczymi. Ale np. auta dyrektorskie są zazwyczaj zadbane. Albo po prostu te które są benefitem, a nie autem przedstawiciela handlowego.
  6. @Kris194 Ale komentujący i ich przekonania nie mają znaczenia. Nawrocki jest prezydentem, koniec kropka. Trzeba się przyzwyczaić do tego, że taki naród mamy.
  7. A nie jest to zaskoczenie W leasingu/wynajmie właścicielem pojazdu jest finansujący (firma leasingowa, bank), a użytkownik jest posiadaczem zależnym. Leasing to umowa skodyfikowana w kodeksie cywilnym, więc wiadomo czego się spodziewać, jaki jest podział obowiązków/ról. Nie ma tu żadnego rocket science. Trzeba tylko mieć pewne blade pojęcie o prawie i podziale na własność/posiadanie Ja wiem, że dla niektórych instrumenty finansowe i umowy to trudna sprawa, ale nie ma się czego bać. Jak komuś pasuje kupowanie auta za gotówkę - super. Ale jakiekolwiek próby dyskredytowania czy wywyższania się w kontekście leasingu to jedna z najbardziej żałosnych rzeczy jakie widziałem. Zazwyczaj wynik zwykłej ludzkiej zazdrości
  8. No i co mnie to obchodzi? Właśnie za to płacę - żebym nie miał kłopotu. Ani zamrożonych środków, które mogę ulokować w czymś co przynosi dochody, a nie straty
  9. Chyba 25. Ale to nie zmienia faktu, że EV to nowość i trochę ludzi ekscytuje to, że można jeździć za darmo
  10. Oesu, ale boli.
  11. Nom. Jak wożę słoiki to tylko stąd Może Auris II generacja? Honda Jazz? A z takich wyższych to Nissan Juke
  12. Ale przynajmniej zgodnie z homologacją!
  13. Nie dołączyłem do tych grupek
  14. TAKA BIDA W DE?!
  15. hubio, na Bora, co jak co, ale kolejki emerytów w Velo Banku nie są spodowoane ani przez Kaczyńskiego, ani przez Tuska. Ot, wujowy bank
  16. Uuuu, ale boli.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}