marko
Użytkownik-
Postów
1 567 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marko
-
Zależy. Jeśli IC jest powszechnie dostępne i tanie, to ok. Jeśli auto to daily i z IC było kombinowanie, to jeden większy kamyk i może być problem
-
pa tera! https://vwdostawcze-sklep.pl/produkty/belki-bagaznika-dachowego-vw-t6t61-california
-
Ja się zastanawiam, czy powinienem przesiąść się na jakąś polówkę i jeździć samemu 80kmh. Wtedy dopiero byłoby bezpiecznie! O ile nie wjedzie mi w dvpę jakiś wariat w SUV z 100kg na dachu i kolejnymi 100kg na haku! Wtedy to wolałbym jednak być w tym SUV z tyłu
-
Chciałbym coś napisać, ale dostanę za to bana ... a dane dotyczące dopuszczalnych rozmiarów opon znajdują się w dokumencie o nazwie "Certificate of Conformity". W tym dokumencie producent podaje dokładne dane, w tym rozmiary opon, z jakimi dopuszcza to auto do ruchu. Powinieneś dostać, kupując auto.
-
Zabrania albo nie dopuszcza jazdy na zbyt szerokich oponach. Sęk jest w tym, że masz małe lekkie pudełko, a z tyłu prostą belkę. To się nie lubi z za szeroki oponami.
-
Mi przynajmniej pozwala na to producent auta, Tobie nie
-
Tja. SUV, rowery elektryczne... Zrobiliście ze mnie emeryta Ale fajnie było ostatnio lecieć przez las, gdzie zdyszani kolarze nie mogli wyjechać pod górkę, a ja z dzieciakiem na sztywnym holu jak gdyby nigdy nic
-
Dlaczego twierdzisz, że auto spakowane zgodnie z homologacją producenta jest źle spakowane? To już ty jesteś bardziej niebezpieczny, bo jeździsz na kołach niehomologowanych. Abstrahując ja się Tobie nie dziwię, że jeździsz 100kmh w trasie. Z prostego powodu: jak to mój wujek (właściciel takiego Dustera) powiedział: toporne auto nienadające się na trasę. Głośno, brak dynamiki i jakiejkolwiek stabilności na drodze. Więc tak, potrafię sobie wyobrazić, dlaczego nie akceptujesz, że ktoś większy może szybciej i będzie czuł się bezpiecznie. Nie jest to uszczypliwość z mojej strony. Duster to spoko auto, ale nie na trasy.
-
Porządne Trekkingowe, dlatego tyle ważą. Waga wg producenta to 27kg z groszami. bateria kiedyś ważyłem, to niecałe 4kg. Ale dochodzi jakieś dodatkowe wyposażenie przymocowane na stałe, gdzie te niecałe 1,5-2kilo się pewnie nazbiera.
-
Abstrahując od tego, że nie będę wrzucał rowerów za prawie 40tys. jeden na drugi, żeby się porysowały, tak już wolę w razie wypadku mieć te rowery poza autem niż w kabinie / za kanapą, gdzie siedzi dziecko @ITHardwareGPT dalej dałeś się strolować. 25kg na dachu to waży sam bagażnik i belki więc tak, można wozić powietrze
-
Nie, Dacia nie dopuszcza takiego rozmiaru opon. Z ciekawości sprawdziłem: przy aftermarketowych felgach można znaleźć ten rozmiar opon, przy czym trzeba wyraźnie zaznaczyć, że jedynie dla napędu na przód i belce skrętnej z tyłu. Przy 4x4 / wielowahaczu z tyłu nie ma dopuszczenia. Z kołami i papierami musisz jechać na przegląd techniczny, potem dać wpisać ten rozmiar do dowodu rejestracyjnego (mowa o Niemczech, o których wspomniałeś). Jednak jest to dopuszczenie producenta danych felg, a nie producenta auta.
-
@ITHardwareGPT limit dachu tak samo jak haka, to 100kg. Z doświadczenia T6 jest dużo bardziej podatny na boczne podmuchy wiatru niż X-Trail z bagażnikiem dachowym. Wynika to z doświadczenia w tych autach, nie przypuszczeń. Ciśnienia nie dobija się +0,2-0,3 bar. W rozgrzanych oponach ciśnienie samoistnie rośnie o te 0,2bara. Opony do tego Dustera są za szerokie: nie dopuszcza ich producent. Na suchym i równym asfalcie będzie ok, w koleinach auto może myszkować. Piasty / łożyska są bardziej obciążone przez większą masę wirującą. Sama masa wirująca może wpływać negatywnie na drogę hamowania
-
@ITHardwareGPTale rowery na haku! na dachu x-traila box dachowy, na haku rowery. w przypadku busa rowery na haku (klapa bagażnika chyba nie pozwala na zawieszenie ponad 60kg?). nie doprecyzowałem, sorry
-
@ITHardwareGPT czyli bezpieczniej załadowanym suvem z bagażnikiem dachowym i rowerami niż busem z rowerami?
-
kazałeś kupić busa
-
@ITHardwareGPT dałeś się trochę strollować, porównując różne auta o różnym załadunku i przy różnych prędkościach. ale mniejsza o to. Podaj mi proszę drogę hamowania dla VW T6 z powiedzmy 400kg załadunku i dla X-Trail e-4orce z bagażnikiem dachowym (też łącznie 400kg ładunku). Prędkość 130kmh
-
@ITHardwareGPT Wytłumacz koledze rozkład siły hamowania dla obydwu osi samochodu przy hamowaniu awaryjnym. Uwzględnij różne rodzaje napędu (FWD, RWD i 4x4) oraz systemy wspomagające hamowanie
-
BTW. Jeśli auto ma ładowność powiedzmy 500kg i mam te bzdurne 200kg ładunku (bo ktoś się uparł że ładunek waży dokładnie tyle ile maksymalna dopuszczalna ładowność), to jaką różnicę w drodze hamowania zrobi mi, czy wsadzę ten ładunek do bagażnika czy na dach / hak? Bo w sumie ciągle się o to kłócicie. Ja bym rzekł, że te rowery na haku fajnie dociskają tylną oś i przód tak nie nurkuje przy ostrym hamowaniu
-
W tym X-Trailu hamują Ci też silniki elektryczne na obu osiach. Nawet jadąc z górki nie da się tym autem po prostu żeglować. Auto samo zwalnia, z górki.
-
Moment. To po to się kupuje duże rodzinne auto, żeby jeździć nim na pusto?
-
Tylko to nie wynika z tego, że masz ładunek na aucie, tylko bo jedziesz jak debil... Tak samo jak jedziesz 130kmh z przyczepką. Twoja głupota, nie przyczepki
-
Po to masz zachować odległość. Ja wiem, że to ciężko zrozumieć, ale to rozwiązuje większość sytuacji na drodze. Na autostradzie auta nie zatrzymują się w ciągu sekundy. Chyba, że jedziesz przyklejony jak debil i Twoje pole widzenia, to 20 metrów w przód. To tak. Wtedy nie masz szans, ale sam sobie jesteś winien, że jeździsz jak debil... Co do bagażników czy to na hak czy na dach: producent homologuje auto z takimi parametrami, tzn. to auto da radę z takim załadunkiem. Ba, producent w katalogu daje możliwość kupienia i boxa dachowego, i uchwytu rowerowego na hak. Nawet w prospektach reklamowych są owe rzeczy zamontowane. Normalnie prowokują do bycia mordercą drogowym!
-
Nie wyczułeś ironii
-
2023. Nie jeżdżę starymi gruchotami To auto NIE JEST przeładowane! Po to masz DMC. Owszem, punkt ciężkości jest wyżej i trzeba brać na to korektę przy nagłych manewrach kierownicą. Ale przy samym hamowaniu asystent hamowania ma to nadal gdzieś. On nie wie, ile waży aktualnie auto, w jakim stanie są opony, jaką przyczepność ma nawierzchnia, czy jest z górki czy pod. On po prostu próbuje jak najskuteczniejszej zatrzymać auto bez blokowania kół. Owszem, droga hamowania będzie dłuższa, owszem, auto będzie bardziej wywrotne przy teście łosia. Owszem, możesz zabić się pod własną bramą. A jak chcesz się czegoś dowiedzieć, to największym zagrożeniem jest niezabezpieczony ładunek + g*wniany bagażnik. Przy uderzeniu ładunek potrafi rozszarpać bagażnik.
-
Najlepiej nie wychodzić z domu Automat nie zgłupieje, bo jemu koło gwizdka lata ile kg jest w aucie czy na aucie. Ma depnąć hamulec do oporu i pilnować, żeby nie blokowało kół. Tyle. O moje doświadczenie za kierownicą też się nie martw.
