marko
Użytkownik-
Postów
1 567 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marko
-
Ja tylko o tym względnym spokoju z gwarancją i pakietem serwisowym. Owszem, są marki gdzie to spoko działa, ale znam też kilka przypadków z otoczenia, gdzie ludzi szlag trafiał, jak serwisy migają się od wykonania usługi. Coś jak kup pralkę z pakietem serwisowym, a serwisant będzie ci wciskał, że zepsuło się z twojej winy.
-
No. Kolega z jedną marką wszedł już na drogę sądową. Bo raz, że na cześć zamienną czeka już prawie rok, dwa serwis próbuje wyłączyć to z gwarancji Jedyne co się zgadza, to swieżynka z pakietem serwisowym
-
Czytanie ze zrozumieniem
-
O jajach z Superbem to już zapomniałeś?
-
W czasach, gdzie co drugi model auta ma jakieś fakapy kosztujące tysiące / dziesiątki tysięcy złotych, za diabła nie kupiłbym kilkulatka z bogatym wyposażeniem z przekonaniem "największa utrata wartości za mną, a auto prawie nowe". Prawie robi wielką różnicę. A jak ktoś jeszcze nie płaci Autocasco to już debil Na trasie niższe i dłuższe auto zawsze będzie przyjemniejsze w prowadzeniu. Nie ma co zaginać rzeczywistości.
-
To tak jak kolega kilka lat temu do mnie: "kurde, byłem nad Sanem. Masakra jaka tam droga. Terenówka to jednak dobra sprawa, a i to ledwo tam przejechałem". Tak popatrzyłem na niego "mój dziadek jeździ tam co tydzień na ryby, zwykłym golfem dwójką".
-
Spoko loko. Przed Wami chrzciny, potem komunia, ewentualnie bierzmowanie, 18-tka (!), a na koniec wesele. Się dziewczyna wujków dorobiła Jaki kraj takie Fast and Furious @GordonLameman Było zrobić tego grilla i mieć spokój
-
Skoro jeszcze slyszysz łożysko, to ja bym profilaktycznie sprawdził geometrię zawieszenia.
-
Przed bramą też będzie okej
-
Na tym etapie, to córa może być i dzisiaj
-
Ja nie widzę kalendarza z cyckami...
-
Polskie drogi odc. 4608
-
Z napędem elektrycznym nie oznacza, że na baterie
-
Ja sobie teraz kilka dni pojeździłem Octavią bodajże 1.5TSI + DSG. Utwierdziłem się w przekonaniu, że następne będzie dalej coś z napędem elektrycznym
-
Nie. Normalny dzień na polskich drogach
-
Tutaj winne państwo, że je uznało. Ogólnie jeśli jesteś zameldowany powyżej pół roku w danym kraju i nagle zgłaszasz się ze świeżo zrobionym prawem jazdy za granicą, to nie mogą Ci go przepisać Z dzisiaj: autostrada trzy pasy: Rumun wyprzedza Bułgara, zajeżdżając drogę Polakowi na środkowym pasie: Polak musiał lekko odbić na lewy pas. No ale co dalej robi Polak? Pomyślał 2 sekundy i wbił na lewy pas. I sobie jadą dumnie trzema pasami, a każdy jedzie od swojego po prawej o 1kmh szybciej ...
-
Też bym wolał Berlingo...
-
Niektórzy żule milion w postaci płynnego majątku to spożyli Wczoraj miałem 35, w niedzielę ma być 37
-
Będzie musiał zmienić formatowanie komórek w excelu, żeby tysiące oddzielało od setek
-
To się nadaje na terapię
-
A tam farmazony piszesz. Zwykłe doświadczenie życiowe, jest przynajmniej co wspominać. A tak co? O kupiłem passata czy jakąś Skodę. I nic w związku z tym. Miałem jednego X-Traila, teraz mam drugiego. Zadowolony jestem. Ale czy mam jakieś wspomnienia w związku z nimi? Zero.
-
Człowiek raz na kilka lat chce skorzystać z tej super digitalizacji urzędów. Wszystkie wnioski poodrzucane. Dlaczego? Tego nie raczyli napisać. Dzwonię dopytać, odbiera urzędniczka i tonem nie przeszkadzaj mi w piciu kawki "nie mam pojęcia dlaczego to nie działa. Proszę dzwonić do tych, co są odpowiedzialni za ten system. Ja nie jestem" Jutro muszę zarezerwować sobie pół godziny na herbatkach uspokajających, żeby ich nie zwyzywać przez telefon
-
Ja zrezygnowałem z ciemnych kolorów, bo na tych wodnych lakierach widać najmniejsze ryski. Teraz mam ten szampanowy srebrny i nic nie widać!
-
nie jestem lekarzem, żeby wyrażać się na ten temat, ale na pewno coś wymyślą.
-
Takie bzdury mam i w swoim aucie. Chodzi o faktyczną analizę funkcji życiowych. Nawet choćby to co potrafi Twój smartwatch, tyle żeby przesłać te informacje do auta. Spodziewam się, że taki ficzer może kiedyś wejść w środowisko kierowców zawodowych
