Skocz do zawartości

VRman

Użytkownik
  • Postów

    4 897
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez VRman

  1. ... do sklepu po wiertarkę, aby móc przewiercić uszy, żeby tego więcej nie słyszeć Niesamowite jak ludzie mogą mieć skrajnie różne gusta. Ja nie dałbym rady tego słuchać dłużej niż 10s, a większość fanów gry chyba wręcz uwielbia to rzępolenie i jakieś zawodzenie baby z Zespołu Pieśni i Tańca Ludowego w Pcimiu. (nie, to nie jest trolling, mi na serio trudno uwierzyć jak to może się Wam podobać) Mniejsza z modami. W 3D sobie być pograł to dopiero byś zobaczył "MODA". W VR się chyba da na emulatorze 3D Vision czy jakoś inaczej. Grałem tak trochę (90% gry jeszcze przede mną) w 3D Vision 2 i wygląda (jak wszystko w 3D) super. Ale trochę brakuje geometrii. W 3D widać odstępy między obiektami bardziej, widać "sprity'y udające gałęzie itp. Ciekawe czy mody na to też są. Na pewno ogram w VR po zakupie mocnego kompa. Jeszcze nie teraz. W3 jak wino - im dłużej leży tym będzie lepszy (mam nadzieję - ale gorszy być nie może, bo lepszego RPGa raczej branża już nie wypluje patrząc na zjazd jakości w ostatnich latach)
  2. "the CPU performance is tremendous" "the game flies having base CPU times between 2-5ms" Orkę Alexa czas zacząć, zgodnie z tradycją: Leci w spojler bo rozumiem, że większość nie podziela mojego zdania i nie chce czytać (a powinni! szczególnie tym razem, bo rozwalcowuję Alexa pokazując historyczne fakty ) :
  3. Tam było kilka osób. Myślę, że ktoś zauważył, że zamiast ogona jest dziura
  4. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/bialoruska-nagroda-dla-grzegorza-brauna-europosel-apeluje-do-ministra/cjhsfxv Co za śmieszna bezczelność tego typa Ja to odczytuję tak: Białoruscy się zagalopowali i zapomnieli, że ja oficjalnie nie mogę być kojarzony z ruską agenturą. Teraz mnie hejtujom i wyzywajom od Czeczków w internetach! Miliiiicjaaaaaa! Niech ktoś coś zrobi z tą okropną mową nienawi... a nie, wróć.. DEFAMACJĄ!
  5. Zgadza się, ale obniżone nie oznacza wyeliminowane, a poza tym: Bingo. W grach przydaje się kilka wątków. To, że w ogóle się przydaje więcej niż 6 wynika z widzimisię deva a nie realnej potrzeby. Piszę to trochę subiektywnie bo z perspektywy kogoś, kto nie tylko nie lubi, ale wręcz nienawidzi pchania się w Lumeny-srumeny i inne gówniane path-tracingi wymuszające granie poniżej 100fps. Może w tych "nowoczesnych" podejściach będzie inaczej, ale skoro mnie to nie interesi to nie wgryzałem się w temat, a przypadkiem żadne opracowania mi się o oczy nie obiły, więc "cholera wie..." W każdym razie: jak dev będzie miał łeb na karku to wyciśnie 90% mocy 100-rdzeniowca z proca 8 rdzeniowego. No chyba, że Nvidia przepisze sterownik GPU tak, że bez 50 rdzeni będzie 2fps. Albo w każdej grze będzie się liczył DRM ala Assassin's Creed, gdzie piracka wersja zapierdzielała na 6 jajach nie gorzej niż oryginał na 8, a oryginał na 6 miał tragiczny framerate. Wielu to nazywa "mądrym i nowoczesnym podejściem, bo dev potrafił wykorzystać więcej rdzeni". 12 jaj pewnie nie wykorzystają nawet gry z 2030, a co tu mówić o 24 czy 32.
  6. Nie będzie żadnego dopracowania w ciągu dekady lub dwóch. Ja rozumiem wady. Potrafię nawet zrozumieć uczulenia. Sam jestem uczulony na rozmycie w ruchu czy gry w 30fps, ale czasem warto się przemęczyć. No dobra, do gier 30fps już nie wrócę, ale kiedyś było sporo perełek na konsole i albo grasz w 30fps albo czekasz 20 lat na emulatory ciągnące to z modem na 60. Wolałem pograć wtedy. Radzę zaufać mojej radzie: ZAPOMNIJ o preferencjach jakie wynosisz z grania w gry 2D. Tu naprawdę można się mocno zdziwić i odkryć, że się świetnie bawisz w grach w których byłeś niemal pewien, że to Cię bawić nie będzie. To tyczy tak gatunków, jak i stylistyki, poziomu wykonania (Zero Caliber 2 ma wykonanie na poziomie popierdółki, czwarta albo piąta liga... a gra się świetnie i tak) czy właśnie wad. Jak widzę jak ktoś sprzedaje Questa 3 bo mu rozdziałki brakuje bo chce mieć jak na monitorze, albo przez brak czerni, to po prostu współczuję, bo ten ktoś popełnia ogromny błąd. Podobnie jak uzależnieni od rywalizacji i dopaminy graczy nowego pokolenia, którzy kupuli wypas kompa i nie grają w nic poza CS2 czy Overwatchem itp. bo cytuję dosłownie "pograłem trochę w dwie gry single player, ale to nie dla mnie, znudziło mi się szybko". Oni szukają tego co daje tytuł online multiplayer w grze SP, zamiast otworzyć się na INNĄ radość z grania, jaką daje gra SP. To samo masz moim zdaniem z tą czernią. Na serio nie każda gra musi się dziać w kosmosie albo w nocy, żebyś się dobrze bawił. Z ostatnich przykładów: brzydkie lokacje, bez lokacji w dzień? Gra w której tylko łazimy po losowo generowanych lochach, piwnicach i piramidach? DNO! W ogóle nawet nie chcę słyszeć o graniu w takie coś. Ja muszę mieć ładne lokacje, fajne widoczki, jakiś cel grania, najlepiej "przejdź to zobaczysz nową fajną graficznie lokację" a nie takie coś. Dungeon Crawlery i to jeszcze online - nieee. Nie ma opcji, żeby mi się takie coś podobało. A w VR? Kolega zapytał czy są jakieś RPGi bo AWII nie ma co-opa. Poszukałem, kupiliśmy Dungeons of Eternity i jestem w potrójnym szoku: - że mi się świetnie w to gra - że gra wygląda tak fajnie mimo LCD i akcji w nocy lub półmroku - że wcale nie mam dosyć po 5 minutach, tylko już będzie z 5 sesji z kolegą i nie nudzi mi się mimo tego, że... ostatnie 2 sesje nie możemy przejść jednego miejsca, więc gramy nonstop ten sam level, choć jego rozkład jest losowy, więc trochę inaczej jest za każdym razem. Najbardziej jednak zaskakoczyły mnie gry taneczne. Po pierwszej godzinie grania w Beat Sabera myślałem, że to fajna popierdółka, ale coś bardziej na 5/10 niż jakiś megahit (to gra która jest na szczytach sprzedaży gier VR ogólnie) Ale jak po kilku dniach mózg nauczył się rozpoznawać pewne układy, a ja sam dorobiłem sobie własną "choreografię" i zacząłem lać na punkty i grę, a skupiłem się na muzyce i ruchach starczo-paralitycznych jakie tylko ślepy nazwie tańcem - to się okazuje, że gra jest na lata grania. Mam w grach muzycznych w VR już nabite pewnie ponad 200 godzin. Kolejna rzecz, której nie idze zrozumieć grajac nie w VR, albo nawet próbując w VR ale tylko przez chwilę. Compound to samo. Pierwsza godzina: 4/10. Dziesiąta godzina 9/10. I taką ocenę utrzymje w następnych 50 godzinach. Ultrawings 2. Przez pierwsze 5 godzin grania więcej czułem wkur(rzeni)a na gówniane sterowanie niż frajdy z gry. Do tego momentami jest naprawdę trudno i irytująco. Ale chciałem odlbokować każdą lokację to sobie grałem od czasu do czasu. I grałem. I grałem. Aż pewnego dnia zauważyłem, że mózg się nauczył ułomności sterowania i mimo tego, że brakuje precyzji, responsywności i fizycznego drążka w ręku, to wirtualny drążek stał się niejako przedłużeniem ręki. To samo co się ma po pograniu kilka miesięcy lub lat na myszce w strzelanki. I nagle gra nomen onem "rozpostarła skrzydła". Uwielbiam od czasu do czasu sobie przelecieć przez tunel czy pod mostem, porobić jakieś akrobacje wokół wieżowców. Piękna sprawa takie latanie w VR. A ja jestem na drugim biegunie od fanów simów i poważnego latania. Nigdy w to nie grałem. W zasadzie to od zawsze uważałem, że mnie to nie będzie bawić dopóki pole widzenia nie zostanie mocno powiększone. Nawet projektor to jeszcze nie to, a duży TV tym bardziej. I miałem rację. W VR przekracza się tą linię, za którą latanie ma dla mnie sens. Mocno radzę eskerymentować, wymyślać, wygłupiać się, próbować nowych rzeczy. To jest ta czysta frajda z grania jaką się miało przy pierwszych kontaktach z grami komputerowymi. Ale jak widać po Was i po wielu, wielu innych, starych graczy często gubi rutyna i sztywne podejście. PS. @galakty weź zajrzyj na kanał VR Sim Guy. Tam jest content o nowych headsetach na Micro-OLEDach. Cośtam przebąkuje o nextgenowym VRze, bo obraz jest spójny jak na monitorze. Także do sklepu biegiem po 5090tkę i taki headset a nie marudzenie, że VR jest słabe.
  7. Wlaśnie chciałem pisać. Po cholerę startował jak mu urwało ogon? Bardzo mnie cieszy inteligencja ruskich pilotów. Oby takich więcej i oby przy starcie popełniali błędy kosząc swoich generałów na paradach czy coś w ten deseń. Mam nadzieję, że pilot przeżył i się wykuruje, a potem rozwali jeszcze jeden helikopter z onucowymi wojakami na pokładzie.
  8. Obecnie. Natomiast tu mamy niepewne plotki o 2 architekturach do przodu, więc nie do końca można mieć pewność, że będzie tak samo. Teoretycznie. Ale w praktyce dla wymagającego gracza 20% to wartość warta wymiany proca na nowy. Tymczasem 7800X3D potrafi być w grach szybszy od 7600X3D aż o 17%. Trochę offtop bo to o Zen 7 bardziej, to zwinę To może dużo pomóc, ale nie w grach. W grach nigdy dwuukładówki sensu mieć nie będą.
  9. Różnica raz będzie na minus, raz na plus. Czy zobaczysz to też będzie zależało od gry, miejsca i tego na czym i w ilu fps porównywać. Do tego pytanie co nazywasz natywną. Bo jak te 1440p będzie z TAA lub podobnym, to DLSS wypadnie lepiej, nawet w obrazie ruchomym, choć to też różnie bywa zależnie od gry. Zobaczysz za to na pewno mniej szeroki obraz
  10. oj, będzie drogo jak cholera przy ZEN 7. Wygląda to mi na wymuszenie na graczach 16 jaj. To fatalne wieści dla nas 224MB v-cache'u brzmi fajnie, ale dwa kwestie - czy to będzie całe 224MB dostępne dla gier tak jak w 9800X3D czy to jakoś podzielą? Bo jeśli będzie 112MB to trochę słabo biorąc pod uwagę lata pomiędzy 5800X3D a pewnie późnym 2028 lub 2029. - jeśli będzie całe 224MB (super!) to jak będzie wyglądał czas dostępu? Wiadomo - więcej pamięci = gorszy czas dostępu. Nie bez powodu L1 i L2 nie poszły w dziesiątki MB na rdzeń. Mam nadzieję, że nie skończy się na procu za 1500$ i kastratach poniżej. W te 2027 dla desktopu tak wierzę jak w te jego bzdury pół roku temu o N2X w Zen 6 w 2026r. Koniec 2028 do pierwszej połowy 2030 bym raczej obstawiał jak kogoś interesuje maksymalna wydajność w grach czyli wariant z v-cache. Strasznie kijowo jeśli AMD nie da v-cache'u 8jajowcom. Jak dadzą takie pocięte coś 12-jajowcom jak obecnie 7600X3D to niech se to w dupę wsadzą
  11. Crysis mocno wisiał na procu. Nawet dziś na najszybszych procach ma tragiczną wydajność jak na takiego starocia (zapomnij o braku spadków poniżej 100fps) To pokazuje jaka porażka jest z postępem wydajności jednowątkowej od roku 2006. A tu kolega grał na AMDeku gdy C2D już rozpoczęło trwającą półtora dekady erą rozwalcowywania proców AMD przez proce Intela. Mógł faktycznie nie mieć powyżej 30 nawet na low. Ja grałem na C2D @3.8GHz i było sporo, sporo więcej przy zejściu z ustawieniami.
  12. Prawda! Kiedyś to się żyło w jaskiniach a teraz to ludziom się w dupach poprzewracało i chcą mieć ogrzewanie w domu. Jakieś drzwi jeszcze, bo im wiaterek w jaskini przeszkadza! I jeszcze lodóweczkę, jakby bez jedzenia raz na dwa dni nie dało się przeżyć! Sąsiad Malucha 126p sprzedał bo marudził na coś. Jakoś wcześniej za PRLu 126p był super i niektórzy nawet tego nie mieli i musieli popierdalać do roboty na Komarze nawet w deszcz. Strasznie ludziom odbiło z tymi wymaganiami.
  13. Podoba mi się brak nasrania efektami postprocess i brak pogoni za realistycznym światłem, ale ilość geometrii, tekstur i cały design - śmierdzi amatorszczyzną strasznie. Typowe dla studii z trzeciej ligii. Podobnie było kiedyś jak licencję na WRC od Evolution Studios przejęła inna firma i zaczęła trzaskać WRCy. Te gry na x360 wyglądały wyraźnie gorzej na ekranach HD, niż WRC na PS2 na CRT. I miały te same wady w oprawie, które widzę tutaj. Brak skilla. edit: no chyba że to daje radę iść w stałych 360fps to cofnę krytykę. A w sumie patrząc na to jaka tu jest bieda, to nawet by mogło.
  14. Nie ma i długo nie będzie monitora choćby bliskiego ideałowi. Może jakby MicroLEDy zaliczyły postęp o kilka generacji i nadały się do monitorów. Może wtedy. A tak to coś za coś. Za tyle jeszcze niedawno można było kupić conajwyżej gówniane VA z napisem "Gaming monitor" na pudełku. To nie tak, że kupiłeś monitor za 20 tysi i możesz wymagać. Ja pamiętam jak kisiłem się na starej CRT 14" bo nowe 15" kosztowały 1000zł. Wtedy 1000zł to jak dziś 3000zł. Idealnie wtedy też nie było. Ludzie marudzili na ostrość, szczególnie bez kabla na "bencach", bywały problemy z murą, geometrią albo słabymi parametrami (niskie odświeżanie w wysokiej rozdziałce powodowało potężny ból głowy u ludzi którzy takie monitory kupowali i próbowali na nich pracować w poważniejszych programach graficznych - 8h w 60 czy nawet 75Hz to był hardcore ) Takie czasy, że kupujesz sprzęt za sporo kasy a realnie kupujesz tanią tandetę. Z laptopami jest jeszcze gorzej. Z kartami graficznymi podobnie bywa. Jak nie chcesz aby Cię "ruszali" w tylną część ciała to musiałbyś nie kupować niczego albo przebierać jak Pimpo Astrale.
  15. Dobrze gada, polać mu. Kupuj 480-540Hz. Choć może nie 4K, bo do tego nawet 5090 jest za wolna. Nawet z MFG będzie problem bez zjeżdżania z realną rozdziałką poniżej "sensu".
  16. Przy trybie sample-and-hold dostrzeżenie artefaktów obrazu ruchomego w 60Hz jest takie proste jak rzucenie kamieniem na księżyc. Artefakty były, tylko inny problem obrazu z ruchem go przykrywał. Ale jak Ci pasuje granie z 30fps+FG to luz. Każdy ma prawo grać jak lubi, a nie "moja racja jest mojsza niż twojsza"
  17. Sensownie argumentujesz i nie zamierzam się kłócić czy krytykować, ale jedna uwaga: VRR/g-sync/free-sync to nie jest mus. Ja tego nie użyję nigdy, bo dla mnie ta technologia jest bezużyteczna. Czemu po prostu nie wyłączyć tego badziewia w cholerę, jeśli Ci migotanie przeszkadza? Masz dobrego kompa, w tych grach (nieiwelu niestety) gdzie to osiągalne, możesz zapiąć v-sync na np. 200fps* i różnicy nie będzie problemu, a IL przy 200fps z rozsądnie ustawionym v-sync, nie jest taki straszny. Przy 120 od biedy można było grać w BF4 na TDMach, choć owszem, mysz już wyraźnie "plywała" w porównaniu do v-sync off. Samo rwanie obrazu bez v-synca też nie jest wcale takie straszne w wyższym odświeżaniu. Dla przykładu CSGO jak odpaliło mi się w 60Hz to było niegrywalne, ale w 120Hz v-sync off nie robił problemu. Oczywiście wyraźnie pogarsza płynność i odczuwalną jakość obrazu w ruchu, ale to nie tak, że albo VRR albo nie można pograć *) OLEDy w ogóle potrafią obsługiwać ręcznie ustawiane odświeżanie? Ja mogę ustawiać 50-144Hz co 1Hz bez problemu, ale nie wiem jak będzie z nowymi monitorami.
  18. Nawet bez FG to by się nadawało tylko do pada. Lows 46. Bieda okrutna. Zakładając, że ktoś przymknie oko na spadki i podkręci te wyniki obniżeniem usawień do 55 lows i 60fps to można mówić o grywalności na padzie, ale tu jest FG więc okrutny input lag, o artefaktach nie wspominając. Na myszce to 2x wyższe to jeszcze mało. Inna sprawa, że żadna karta za więcej niż 900$ nie powinna mieć problemu w 4x wyższej rozdziałce niż sensowna. Tu się zgodzę, że 5080tka powinna mieć 32GB. Choćby do odpalania gier w 16K w 5fps jak ktoś chce. Za tyle kasy powinno się dostawać wszystko co tradycyjnie takie najlepsze karty oferowały kiedyś. Zwormz na YT się bawi 5090tką odpalając 16K. I to jest fun, ciekawostka. Że karta jest o wiele razy za wolna d ogrania w 16K i że nie ma takich monitorów, to nie ważne. Decydenci w korpo. Uznają, że w monitorze za 3000€ nie chcą podwyższać kosztu jego produkcji o 2$ to monitor na półki trafia bez tego czegoś, co by kosztowało 2$. Tutaj poza producentem monitora jest jeszcze producent matryc i elektroniki. Dlatego też dziś masz w sklepach pełno monitorów bez portów, które debiutowały w zeszłej dekadzie. Bo taniej. Nie widzą atrakcyjności danej rzeczy to choćby elektronika do natywnego 720Hz podbijała cenę monitora o 20$ to nie dadzą. Do tego 720Hz w natywnej też wymaga karty z nowym portem, a nie każdy ma RTXa 50xx. Moim zdaniem dali dupy strasznie, że jest nieużywalne 720p. To jest spoko przy grach z MSAA, ale nie w nowoczesnych grach opartych o TAA czy upscallery typu FSR/DLSS. W 720p się po prostu nie da zrobić czegoś używalnego na 27" (chyba, że ktoś użyje tego jako TV od którego siedzi 1.5m) ale i to nie pomoże na słabą widoczność w grach chociażby. Powinno tu być chociaż te 1080p, choćby "wycinane", albo 1280x1440 (połowa pikseli natywnej) Jeśli są monitory 4K 480Hz, to znaczy, że w 1080p spokojnie da radę puścić 1920Hz w 1080p jeśli chodzi o samą przepustowość portów. No ale i tak jest postęp. Ze 4-6 lat temu pierwsze ekrany LCD radzące sobie z 500Hz miały... 540p choć to były prototypy a nie coś oficjalnie wspieranego w monitorach dostępnych w sprzedaży.
  19. O, znowu będzie można mieć w kompie AMD nazywany Venice. Nie wiem czy dobrze to interpretuję, ale wygląda na to, że 8-jajowce dostaną pełny cache przynamniej ten L3. Fajnie jakby zrobili niespodziankę i dali full L3 i full X3D w wariantach poniżej 12 jaj.
  20. Trump: "żebyśmy my dołączyli do poważnych sankcji, najpierw cała Europa musi się w końcu całkowicie odciąć od ropy/gazu z Rosji" Trump: "myślę, że jak poproszę Wiktora, to mnie posłucha i zrezygnuje z ruskiej ropy i gazu" Trump: "w sumie to czemu mu nie pozwolić, Wiktor to mój dobry kolega jest" jutro Trump: No co mówiłem o Europie? Nie ma odcięcia od ruskiego gazu to ja też nie robię żadnych większych sankcji MAGA: Vivat geniusz! America First!
  21. Oj tam ojtam, zamiast +25-35% względem procesu z 5090tki na N2X czy A16, gracze dostaną na koniec 2027 lub w 2028 coś na procesie Intela albo Samsunga, co będzie +0% względem N4 TSMC, ale za to gracze dostaną więcej AI i trochę więcej pamięci. Albo się odgrzeje kotleta. "Nową generację" Blackwella ludzie zaakceptowali choć zmian w rasterze względem 40xx praktycznie nie ma, to czemu by nie odgrzewać staroci i przez dekadę. AMD pewnie nadal będzie próbowało wtedy konkurować wydajnością z 4090tką z 2022r. ustawiając szybsze karty na półce "Dla bogaczy/profesjonalistów". Digital Foundry porówna 6060tkę do GTX 1060tki, wykaże wspaniały postęp, porówna slupki z MFG x10 i interes się będzie kręcił. A jak nie będzie u AMD i Nvidii będzie słynne "OH NO! anyway..." A potem jeszcze MS wyda swojego konsolo-peceta i ktoś w zarządzie uzna, że ten cały DYI PC gaming jest na trendzie spadkowym więc wyciągamy wtyczkę od respiratora i game over. i tym optymistycznym akcentem...
  22. Skoro już niektórzy się odważyli na pesymizm to ja też coś dodam, ale zwinę w spojler. W przypadku gdy przeczyta to jakiś ultrafan serii i się zagotuje, proszę wylewane na mnie pomyje też wrzucić w spojler, żeby nie kręcić (znowu) dramy.
  23. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/pis-traci-na-sprawie-zbigniewa-ziobry-ale-kryzys-trwa-dluzej-partia-jest-w-defensywie/g82fdky#pco Wyniki takich badań widzieć mogą też kremliny. Może być (nie)ciekawie Gaśnicowy może nagle w słupkach poparcia mocno wystrzelić i zrobić niespodziankę jak AfD. edit: https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/wegry-kupia-paliwo-jadrowe-od-usa-trafi-do-inwestycji-rozbudowywanej-przez-rosje/p0nft1p,79cfc278 A tutaj widzimy jak kreml używa jednej ze swoich pacynek do ratowania drugiej przed utratą władzy, bo Orbanience sondaże słabo wróżą w nadchodzących wyborach. A tu cyk, jest sukces do ogłoszenia, Trumpek się uśmiechnie do kamery potrząsając dłoń Orbanienki. I coś tam to na pewno pomoże z poparciem...
  24. PiS na 99% i konfederosja na 100% mają tego samego pana na kremlu więc byłbym w szoku jakby zagłosowali inaczej. Moje zgadywanie. Nie twierdzenie. Po prostu uważam, że spore szanse, że zgaduję trafnie: Ruskim pasowało jak pis zmieniał Polską władzę w ksero stylu sprawowania władzy w rosji czy na Białorusi. Ziobro do Orbana nie pojechał przypadkiem. Widać ruskim Ziobro się podoba i mu dobrze życzą. W końcu pis bardzo ładnie robił rozpierdol w Polsce. Kremliny nie mogłyby sobie życzyć lepszej ekipy w państwie jakie uważają za wroga lub potencjalny cel do przejęcia władzy. No i metody. Jak pis wygrał to zauważałem mnóstwo akcji jakby do pisowca przyszedł agent kremlinów i powiedział "no takie rzeczy to my u siebie załatwiamy tak" i pisowiec "aha, no w sumie niezły pomysł" A teraz... to samo widzę w USA. Uprzedzę odpowiedzi na tego posta: Możecie mnie wyśmiewać za "widzenie wszędzie ruskich służb", ale czy na serio uważacie to za rozsądne, żeby taki scenariusz wykluczać gdy tak naprawdę gu(zik) wiecie tak jak i ja na ten temat?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...