Skocz do zawartości

Karister

Użytkownik
  • Postów

    375
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Karister

  1. Karister

    Luźny kącik audio

    HiFiMAN, jak to HiFiMAN, wyprzedaje swoje poprzednie modele za pół ceny po wypuszczeniu nowych: https://mp3store.pl/sluchawki/hi-end/hifiman/2023170660814151251/6925624202644/hifiman-arya-organic-planarne-sluchawki-otwarte-hi-fi https://mp3store.pl/sluchawki/hi-end/hifiman/2023260142109191743/6925624201371/hifiman-he1000-stealth-wersja-2025-v3-planarne-sluchawki-audiofilskie Dobrze wspominam jedne i drugie. Ciekawe, czy pójdą jeszcze w dół na Black Friday.
  2. Karister

    Luźny kącik audio

    @Kyle, raczej 192kbps. Czeski błąd. Co do reszty - strata czasu na kolejne szczekanie, którego nie potrafisz sobie odmówić po kilkunastu godzinach przerwy. Pora sobie przypomnieć pewne porzekadło o karawanie. Jak ktoś nie umie matmy oraz fizyki, to obliczenia zawsze go bawią i śmieszą. W praktyce prawie cała energia idzie w bas właśnie z powodu tego wzoru i kompensacji izofonów. Mi się wyśmiewać niczego nie chce, bo tu już jest miejsce jedynie na płacz nad fundamentalnym brakiem umiejętności czytania. W ogóle nie ma 30dB. Przypadkiem się wkradło Twój własny wykres. Cya.
  3. Karister

    Luźny kącik audio

    Wiem, wiem, ale mi akurat ta grubsza pasowała, tylko że musiałem odchylać regulację muszli, które co chwilę wracały na stare miejsce przy zdejmowaniu słuchawek z głowy. Ot, taka niedogodność. Wolę duże wokółuszne i spokój. Duże, jajowate HiFiMANy oraz Meze to jest to.
  4. Karister

    Luźny kącik audio

    Się posłucha. Mają mieć używkę w idealnym stanie z kartonami za połowę ceny, więc warto dać szansę. Bardzo bym chciał, żeby mi siadły, bo są piękne i poniżej zakładanego budżetu, więc poszłoby na przeróbkę akustyki w pokoju odsłuchowym. Rezygnuję z płyt perforowanych. Słabo to wygląda, ciężkie w utrzymaniu, u mnie miejscami zostało to źle zamontowane i nie działa, a flizelina na wierzchu też jest lipna. To nie był trafiony projekt. Wymieniam na PET plus projektantka wnętrz, żeby to wyglądało. Termin u ekipy kwiecień. Okej, ale trzeba pamiętać, że pomiary mogły być wykonane w różnych warunkach. Wykres mógł być wygładzony, bądź nie. Mógł też być skorygowany w jakąś krzywą pomiarową. Mógł być też po prostu wykonany źle. Ja bardzo chętnie je analizuję, ale często są rozjazdy między różnymi źródłami (w sensie różne portale recenzujące i mierzące), więc podchodzę z ograniczonym zaufaniem. Ja miałem kiedyś podobne wizualnie, ale z ekoskóry. Nie byłem fanem tych słuchawek, ale nie były złe pod kątem wygody dla mnie.
  5. Karister

    Luźny kącik audio

    No... są piękne, jak to Sonusy. Oczy też muszą mieć radochę z zestawu.
  6. Karister

    Luźny kącik audio

    To nie są nowe Sonusy. Poprzednia generacja Serafino.
  7. Karister

    Luźny kącik audio

    @Kadajo, ja bym wrócił do cieszenia się tematem audio pod kątem odsłuchów, bo bocznica na fizykę i matematykę zawsze kończy się tak samo. A wszystko zaczęło się od głupiej rozbieżności zdań, czy utwór jest zbasowany, czy nie jest. Niechaj będzie, że dla jednego 30dB więcej na basie to jest normalne, a dla drugiego nie jest. W dobie nowoczesnego popu może i jest. W dobie tłoczonych płyt AC/DC i Metallica nie było. Wracając do tematu, za dwa tygodnie odsłuchy takiego cacka. Trzymajcie kciuki, że trafią mi w gust. Na wykresach efektywnie schodzą do ok 30Hz, więc dobry wynik. Jest też nadmiar wysokich, czyli dla mnie ok. XD Martwi mnie tylko dość znaczne wycofanie sub basu względem reszty pasma. Zobaczymy. Jeśli faktycznie potrafią skutecznie zagrać te 30Hz, to PEQ może je uratuje. Na moje oko +3-4dB dla mnie starczy, ale odsłuch zweryfikuje. A może zestaw 2.2 z JL Audio? Powinno też być na stanie w tym samym momencie.
  8. Karister

    Luźny kącik audio

    I właśnie smutne jest to, że do ludzi nie dociera fizyka. To tak, jak z wpływem kabli na dźwięk. Hell yeah... lecimy? Wówczas zobaczysz, co to jest prawdziwa wojna w temacie audio... niestety. Polecam ostatni post a z Audiofanatyka. Koleś opisał błąd, jaki popełnił lata temu, zmierzył jeszcze raz i wszystko widać na wykresie, ale ludzie i tak będą wiedzieć lepiej, bo słyszą, choć słuchać nie potrafią. Oczywiście, że kompresja to nie jest obcięcie pasma jako takie. To obcięcie jest konsekwencją stratnej kompresji. I jeszcze raz: Rita Ora bezstratne nagranie: Rita Ora uwalona do 192kHz: Rita Ora bezstratne nagranie: Rita Ora uwalona do 192kHz: Yaaaay!!! Matematyka i fizyka znowu działają! Widać uwalone pasmo powyżej ~18kHz zarówno w domenie czasu jak częstotliwości. Uwaga spoiler: nie było tutaj żadnego realizatora z filtrem. Był algorytm kompresji. Przy okazji widać też, że nie ma sensu dowodzić czegokolwiek na wybranym momencie utworu. Tak jak pisałem oryginalnie, Rita Ora ma sub bas podbity o jakieś 25-30dB względem wokalu i instrumentów. Czy to dużo? Tak, zdecydowanie. Dobre dla bassheadów. Ponownie przypomnę o izofonach, na których widać, że człowiek bez problemów ze słuchem potrzebuje jakieś +10dB, żeby nadrobić ułomności ludzkiego ucha. A tutaj mamy jeszcze drugie tyle i więcej. W praktyce oznacza to, co też już liczyłem, że sub bas jest często nagrany osiem razy głośniej od linii melodycznej instrumentów i wokalu. Oznacza to też, że 99.9% mocy wzmacniacza idzie tutaj w sub bas. Sporo.
  9. Karister

    Luźny kącik audio

    Tak, tak - nie masz problemu z udowodnieniem czegokolwiek. Dlatego tylko rzucasz oszczerstwa i niczego nie umiesz ogarnąć do kupy, myląc masę pojęć (obu filtrów, kompresji oraz dynamiki). To, że coś nazmyślasz kolejny raz, nie znaczy, że tak jest. Możesz wszystko udowodnić, ale póki co nawet nie policzyłeś 2+2, ale za to zapodałeś niereprezentatywny wycinek ekstremalnego momentu utworu. Zauważ, że ja dałem wycinek w domenie czasu z reprezentatywnego momentu, który jest bardzo powtarzalny. Nie ekstremu. Czyli znowu - twierdzisz, że lipiec jest zimny, bo jeden dzień było zimno. A ja twierdzę, że większość lipa byłą ciepła, więc jest ciepły. Widzisz różnicę? Ja nie dobieram krzywych danych do poparcia fałszu. Ty tak właśnie robisz, żeby nagiąć rzeczywistość do obrony swoich błędów. Nie, nie ma tam filtra, nawet jak napiszesz milion razy, że jest. Skąd to wiem? Mam dostęp do bezstratnego nagrania i nie ma w nim obciętych wysokich tonów. Te zniknęły dopiero po kompresji stratnej. Już to pokazałem dwa razy. To jest udowodnienie czegoś. Konkret. Nie gadanie po próżnicy, co ciągle uskuteczniasz. Swoją drogą, realizator studyjny musiałby być niespełna rozumu, żeby korzystać w taki sposób z takiego filtra do realizacji nagrania w studio. Skąd jeszcze wiem, że go tam nie ma? Wiem, do czego on służy. Filtr taki się stosuje w konwerterach DA, żeby radzić sobie ze zjawiskiem aliasingu, a nie okaleczać muzykę. Podsumowując: Bezstratne nagranie nie ma obciętego pasma i nie ma żadnego filtra Nagranie skompresowane ma ucięte pasmo przenoszenia w wyniku kompresji stratnej Nie ma żadnego urojonego realizatora, który stosuje taki filtr, bo byłoby to kretyńskie I jeszcze bonus: Nie, kompresja stratna nie musi okroić dynamiki utworu i w rzeczy samej często jej nie popsuje. Muza metalowa czy rockowa ma małą dynamikę, a blues, soul czy jazz wysoką, gdyby ktoś miał wątpliwości.
  10. Karister

    Luźny kącik audio

    Nie odróżniasz kompresji do dynamiki - w tym problem. Tam nie ma żadnego filtra! Obudź się, człowieku! Różne rzeczy można zrobić na wiele sposobów. Tam jest wynik działania kompresji stratnej, nie filtra.
  11. Karister

    Luźny kącik audio

    Odpowidziałem Ci już na to pytanie trzy razy. Jeśli nie chcesz tego zrozumieć, to czwarty nic tutaj niestety nie pomoże.
  12. Karister

    Luźny kącik audio

    Co konkretnie robię? Potrafię przeliczyć decybele? Odróżniam filtr dolno- od górnoprzepustowego? Rozumiem wpływ kompresji na obcięcie pasma w utworze? Tak, faktycznie wszystko to jest prawdą. Wkleiłem dwa widma. Na jednym jest obecne całe pasmo, aż do 20kHz i więcej. Na drugim uwalone jest niemal wszystko powyżej ~15kHz. To jest jakoś specjalnie trudne do zauważenia? Takie są właśnie konsekwencje agresywnej kompresji stratnej obecnej na YT czy w MP3. Proste do zreprodukowania we własnym zakresie.
  13. Karister

    Luźny kącik audio

    Jeśli dla kogoś 30dB niczym szczególnym się nie wyróżnia, to świadczy to o umiarkowanym ubytku słuchu wedle przyjętych norm. Ano mam, mam rozeznanie w temacie. Całkiem spore. Do tego rozumiem co nieco fizyki oraz potrafię podstawiać liczby do wzorów z logarytmem. Dlatego właśnie tak łatwo mi wypunktować bzdury, które sam napisałeś, a potem podważyłeś własnym FFT. EoT?
  14. Karister

    Luźny kącik audio

    Jakość YT jest zła, ale mimo to w ślepym teście jakieś 97% ludzi nie odróżnia jej od FLAC. Warto sobie zrobić taki diff MP3 vs FLAC. Naprawdę dużo zostaje wycięte, słychać całą melodię, która została uwalona przez kompresję. Jednak w praktyce, w natłoku wszystkich dźwięków gubi się ta różnica.
  15. Karister

    Luźny kącik audio

    Nie mam. Padło to już wiele razy w tym wątku. Mam słuchawki, które faworyzują górę. Po korekcji są płaskie na basie (z wyjątkiem celowego dołku na midbasie) i średnicy od samych 20Hz. I w tym właśnie clue - wiele sprzętów nie zagra tych rejestrów, więc ludzie nie mają na czym tego ocenić. Zwróć uwagę, o czym była oryginalna dyskusja. Wiem, jak wyglądają typowe nagranie i potwierdza to FFT z mojego DAC. Basu jest kilkanaście dB ponad normę (która też już została tu wytłumaczona) w nagraniu, o którym mowa. Pomimo słuchawek o wycofanych niskich tonów względem wysokich nie miałem problemu z wyłapaniem tego przesadzonego basu, bo mam na czym to zrobić. Czy jest to normalne? Temat na osobną dyskusję, która tu także już była i nie czuję potrzeby wznawiania. To jest akurat fałsz. Nie wprowadzaj ludzi w błąd, proszę. Wystarczy samemu sobie skonwertować Flac do MP3 o jakości YT w darmowym Audacity. Fajnie, ale nie o tym była mowa. Nie było tu żadnego pomieszczenia.
  16. Karister

    Luźny kącik audio

    Bas w tym nagraniu dominuje nad resztą pasma i na pewno nie wszedł mi w podbicia pomieszczenia podczas odsłuchu w słuchawkach. Zresztą nawet gdybym słuchał na kolumnach i trafił na podbicie, tym bardziej by to uwypukliło bas. Raczej pomyliłeś strzałkę z węzłem, jak już. Tak czy siak - nieistotne - bo kwestia jest tego, że byle brzęczyk nie zagra tego, co tam jest nagrane. Duża kolumna w niezaadaptowanym pomieszczeniu też nie. Dlatego zamiast wymyślać bajki i się licytować, lepiej się trzymać faktów. A te są takie, że w ów nagraniu jest dominacja basu nad resztą pasma. Jak ktoś nie umie wysłuchać balansu tonalnego, albo nie ma na czym, zawsze można się wspomóc oczami: Basu w opór, a przy okazji elegancka kompresja z YT. Dla porównania FLAC z Tidala:
  17. Karister

    Luźny kącik audio

    To prawda. Dobre sklepy audio wypożyczają sprzęt na testy u siebie.
  18. Karister

    Luźny kącik audio

    Ja bojówka wzmaków z analogowymi VU-meters.
  19. Karister

    Luźny kącik audio

    @Kadajo pisał, że nie robiły wrażenia KD. Założyłem (może niesłusznie), ze chodzi o niskie, bo one często robią efekt wow w efektach. Posłuchaj sobie Sonetto G2. Ciepłe kluchy, nie powinny męczyć górą. Tracisz głównie krew z uszu. Ja kilka razy słuchałem Sopr i Scala Utopia. To jest bardzo agresywna góra z twardym basem. IMO ostatnie normalnie grające Focale to są Kanty. Arie już w ogóle są po ciepłej stronie grania. Miałem je przez chwilę. Zawsze mi się te wyższe modele od Francuzów marzyły, bo nieziemsko wyglądają, ale niestety nigdy mi to nie zgrało mi to. Tak szczerze, to największe wow zrobiły na mnie podstawkowe Kanty no.1. Bardzo przyjemne, ale ja celuję w podłogówki. Poniżej moje nieudane podejścia do Focala.
  20. Karister

    Luźny kącik audio

    Sonusy z problemami na basie? Hm... ciekawe... nowe Sonetto V G2 są bardzo hojne w tej kwestii. Ja właśnie poluję na jakiś fajny model tego producenta w zaprzyjaźnionym sklepie. Może a nuż się uda. Gdyby faktycznie nie domagały z dołem, to w tym samym salonie mają też JL Audio. Mam nadzieję, że coś mi w końcu urwie na tych odsłuchach i się zdecyduję na zakup. Póki co B&W wciąż u mnie no.1, ale wrocławskie Top Hi-Fi mnie odpycha i wolałbym kupić coś gdzieś indziej.
  21. Karister

    Luźny kącik audio

    @jankooo, możemy sobie w kółko pisać jest albo nie jest do końca świata. Ja akurat w tym temacie oraz powiązanych siedzę długo. Co to znaczy obiektywny odbiór muzyki? Zawsze jest subiektywny dla danej jednostki, ale jak wejdziesz głębiej w świat audio, muzyki oraz psychoakustyki, dowiesz się, że w rzeczy samej są pewne kanony ustalone w oparciu o badania, pomiary i eksperymenty przeprowadzone na dużej grupie ludzi. Obiektywnie i wg badań większości ludzi nie podoba się granie neutralne. Jako że w przypadku głośników dochodzi akustyka pomieszczenia, skupię się na słuchawkach. Po pierwsze poczytaj o krzywej Harmana. To jest brzmienie, które większość ludzi uważa za dobre. Co ciekawe, ta też się na przestrzeni lat zmienia. W sumie trudno się dziwić, skoro dzisiejsza młodzież wali sobie 100dB dokanałówkami po kilka godzin. Słuchawkami, które niemal idealnie podążają za nową krzywą Harmana oraz są doskonale zaprojektowane technicznie (bardzo krótka odpowiedź impulsowa, brak problemów z group delay, małe problemy z impedancją) są DCA Expanse. Obiektywnie więc są dobrymi słuchawkami. Są pozbawione problemów technicznych, a ich dźwięk spodoba się większości ludzi. Dla mnie - subiektywnie - grają strasznie nudno. Miałem przez tydzień i pas. Dlaczego? Bo bo ja lubię podbite wysokie tony, a wielu ludziom takie granie się nie spodoba. Wykracza ono poza oczekiwanie ogółu. Na takiej podstawie mogę stwierdzić, że obiektywnie jakieś nagranie, czy sprzęt jest przesadzony w danym kierunku pod kątem brzmienia. Trafi to do niszy. I nie ma w tym niczego złego, ale trzeba być świadomym tematu. Moje Meze Empyrean II czy HEKSE to nie są normalnie brzmiące słuchawki. I to jest obiektywne stwierdzenie. Ich FR jest przedziwaczna. Zresztą nawet mnie one kłują w uszy, ale są wdzięczne na PEQ, o czym już pisałem wcześniej. Obiektywnie to jest nagranie z V-ką zaakcentowaną w rozsądnym stopniu, bo tak taka muzyka ma brzmieć: https://www.youtube.com/watch?v=eVTXPUF4Oz4. A to jest obiektywnie umcykowa przesada, która na chwilę może się podobać w ramach ciekawostki: https://www.youtube.com/watch?v=WNeLUngb-Xg. Co do dalszego obiektywizmu i tematu audio, a raczej ludzkiego słuchu, istnieje coś takiego, jak izofony. Człowiek źle słyszy niskie tony i z tego powodu nagrania brzmiące dla nas naturalnie mają już na dzień dobry podbity bas o 10dB albo i więcej. Obiektywnie więc podbicie basu o te 10dB względem reszty pasma jest czymś normalnym i ogólnie oczekiwanym. Podbicie go o 30dB to jest ekstremum, które nie ma nic z normalnym brzmieniem muzyki, ale subiektywnie może się jednostkom podobać. I jeszcze kolejną sprawą jest wiek. Niestety, ale płeć brzydka została bardzo źle potraktowana przez ewolucję: https://www.thelancet.com/journals/lanwpc/article/PIIS2666-6065(21)00040-7/fulltext oraz https://www.researchgate.net/figure/Age-related-hearing-loss-according-to-the-International-Organization-for-Standardization_fig2_338597788. Ciężko zatem, aby statystyczni panowie w wieku 20 oraz 50 lat znaleźli wspólny język w temacie audio na ucho. Ogólnie audio to jest bardzo złożony temat i trzeba go zrozumieć. Podbicie jakichś dźwięków o kilka czy nawet kilkanaście dB to może być preferencja słuchacza, czy zamysł twórcy, ale wywalenie dziury kilkadziesiąt dB w zakresie 500-5000Hz to jest po prostu karykatura brzmienia. Jak się to komuś podoba - spoko, jego sprawa, ale nie bierzmy tego jako argument do sensownej dyskusji. To tak jakby ktoś wykonał kilka losowych ruchów pędzlem, nazwał to obrazem i na tej podstawie budował całą argumentację w temacie sztuki. A co do szumu - jest bardzo potrzebny podczas porównywania ze sobą różnych par słuchawek bądź kolumn.
  22. Karister

    Luźny kącik audio

    To nie jest kwestia subiektywna. Można zmierzyć, że udział basu względem całości pasma w tym nagraniu jest absurdalny. A nawet mierzyć nie trzeba, bo wyraźnie słychać, że brakuje tam tak z 70% częstotliwości. To nie jest ambitna muzyka i nie ma jakiegokolwiek sensu używać jej do krytycznej analizy audio. Jak wyżej - to nie jest materiał do krytycznej analizy. Zgodnie z definicją fałszu nie jest możliwe, aby wystąpił on w oryginalnym nagraniu artysty. To nie jest żaden fałsz, tylko właśnie wieśniacki autotune, który został uwypuklony przez agresywnie strojone Klipsche. Logitechy, jak to typowe komputerowe pierdziawki zlały to w jedną wielką zamuloną papkę. Po raz trzeci: gwiazda z ryczącym basem i autotune to nie jest materiał do analizy czegokolwiek. Jeśli chodzi konkretnie o moje uszy, to błagały o przełączenie repertuaru.
  23. Karister

    Luźny kącik audio

    @jankooo, ja bym polemizował z niektórymi stwierdzeniami, które tu padły. Sprzęt grający bardziej rozdzielczo uwypukli problemy z nagraniem - ok. Pewne artefakty łatwiej jest usłyszeć, gdy nie zagłusza ich nadmierny bas. Podlinkowany materiał jest zaprzeczeniem tego. Tu jest jedno wielkie dudnienie w stylu umcyk, umcyk. Nie tak z wokalem ten jest już sama obecność autotune, więc nawet nie ma co nawet startować z krytycznym odsłuchem. Problemy z jakością audio to jest zazwyczaj kwestia realizacji nagrania, nie YouTube, Spotify, czy innego serwisu streamingowego. Kompresja na YT, choć znaczna, wciąż jest niewykrywalna w ślepych testach dla około 98% ludzi. I to jest wynik w ślepym teście, gdzie się siedzi i skupia jedynie na odsłuchu. Przy słuchaniu przy okazji do pisania na forum, grania, jazdy samochodu czy sprzątania ta kompresja nie ma to żadnego znaczenia. Ludzie się przepychają, że lepiej gra YT, Tidal, Spotify itd, a tak naprawdę lepiej gra wydanie, które akurat dany serwis posiada. Przykładowo na płytach Tiny Turner czy Roxette łatwo jest znaleźć liczne kliknięcia i pyknięcia. Są one z nami zarówno na YT, Tidalu, jak i tłoczonych płytach CD. Kolejna sprawa to mastering. Kup sobie oryginalną płytę CD Fiction Factory - Throw The Warped Wheel Out z 1984 w jakiś antykwariacie oraz remaster z 2013. Tu masz przedsmak tego, co się stanie: https://www.youtube.com/watch?v=kC8BQlhv8yc https://www.youtube.com/watch?v=KQBoeBgb0uk Właśnie z tych powodów, ja mam czterocyfrową kolekcję płyt CD audio. Niejednokrotnie dany album posiadam w kilku wydaniach. Potem leci to na serwer muzyczny i streaming z Roon. Wówczas gra tak, jak założył artysta. Czy to oznacza, że gra dobrze? Niekoniecznie. Vide powyższe linki. Zazwyczaj jednak warto powalczyć o wydania albumów z lat 70-90 w przypadku starszej muzyki. Z nową różnie bywa. W przypadku nowoczesnej sieczki, bo muzyką tego nie nazwę, i tak nie ma to często znaczenia.
  24. Karister

    Luźny kącik audio

    Jeszcze nie wiem, co z nimi zrobię. Może zostaną jako dziwaczna alternatywa dla moich Bose. Swoją drogą wyszły v2 i też mnie świerzbi. Niemniej da się to zrobić w bardzo nielicznych sklepach i właśnie w takim kupiłem na wszelki wypadek.
  25. Karister

    Luźny kącik audio

    Nie wytrzymałem i wziąłem z ciekawości, czy dalej jest tak kiepsko, jak w dwójkach. Po prostu wow! Nie rozczarowałem się, jest beznadziejnie. XD Strojenie to jedna z większych karykatur dźwięku, jakie spotkałem. Full treble & go! Ja lubię nadmiar wysokich, ale tutaj to jest jakaś parodia. Niskiego basu brak, średniego w sumie też brak, średnica zagłuszona świszczącą górą. Jak w to Apple nic nie można ustawić, więc EQ brak. To znaczy jest jest, ale działa tylko w Apple Music bądź per inna apka (jeśli ta takowy posiada), zamiast globalnie na system, jak to ma miejsce u konkurencji. Skoro już jesteśmy przy byciu za konkurencją - wciąż brak sterowania dotykiem słuchawki i nadal trzeba dusić patyczek. Noise cancelling rzekomo świetny, a ja wciąż uważam, że żaden. Takie Bose Utraquiet Buds pierwszej generacji wciąż robią to sto razy lepiej. Z plusów - najwygodniejsze dokanałówki ever. Apple chyba nigdy się nie nauczy w audio.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...