Skocz do zawartości

Karister

Użytkownik
  • Postów

    439
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Karister

  1. @MaxaM, monitor niczego nie pokazuje. Różne matryce, każdy inaczej skalibrowany. Wiele ma tak ustawione kolory, że kilka odcieni bieli wygląda tak samo. Dopiero na MacBooku Pro zobaczyłem niektóre barwy. Z projektantem też bierzesz kilka próbek i malujesz, żeby zobaczyć na żywo, bo te ich paletki w sklepach niczego nie odzwierciedlają. Światło zmienia wszystko. Różnica z projektantem jest taka, że bierzesz kilka próbek, któreś ktoś sensownie wskazał, a nie kilkanaście na czuja. Poza tym kolor ścian to raczej nie jest największe wyzwanie przy projektowaniu wnętrza, patrząc z perspektywy czasu. Czasem i branie próbek g da. Tak jak już pisałem, mi Flugger jedną próbkę źle wymieszał. Wziąłem beż, przyjeżdżam na budowę po dniu malowania i całe piętro słomiane. Podłogi też wyprodukowali inny odcień, bo próbka była sprzed trzech lat i się pozmieniało na linii produkcyjnej. Patola. Nie są to duże różnice, ale są. W sytuacji, gdzie paleta barw NCS ma naprawdę subtelne różnice między odcieniami i ktoś dokładnie to dobiera z jakimś zamysłem, to cała robota psu na budę. Przez to w trakcie wykańczania potrzebne były korekcje i tutaj projektant też dużo pomaga w razie takich niespodzianek.
  2. Często nawet się nie wie, o czym można pomyśleć i mało ludzi samemu na to wpadnie. Kilka przykładów z mojego salonu. Meble od stolarza i lakiernika, żeby miały te same rozmiary oraz kolor z palety NCS, co fragmenty ścian o różnym wykończeniu. Przełamanie ich granic ledami o regulowanej pilotem barwie. Tutaj koniecznie gładzie, bo cienie od nierównych tynków mordują efekt. Brzegi mebli zgrane co do milimetra z łączeniami tychże ścian. Gniazda 230V oraz LAN ukryte w szafce RTV plus tunele na kable w ścianie, żeby nie wisiały pod TV. Kinkiety na wymiar pasujące idealnie rozmiarem do obrazów obok. Przerobiona ściana, żeby pasowała wymiarami do wypoczynku. Przerobiona elektryka, żeby lampy wisiały idealnie względem stolika. Podświetlane dzieło sztuki na ścianie na wymiar. Kolejna sprawa to dobór lamp czy stołu. Ja bym nawet nie trafił na sklepy, które mi dała, bo to są miejsca, gdzie wszystko robią na zamówienie. Oczywiście są i rzeczy, na które samemu faktycznie można wpaść - zasłony z efektem wave czy sensowny dobór kolorystyki. Ale znowu - babka na pewno bardziej ogrania podstawy barw niż ja i lepiej wie, co, gdzie i jak zaakcentować. Przykładowo ja pokazuję, że podoba mi się taki kolor ścian na zdjęciu z neta, a ona mi tłumaczy, że to jest wizualizacja, na której jest przekłamane światło i że baza danego koloru to róż, a ja mam z palety beży, więc to się nie zgra. Albo, że ja mam mniejsze pomieszczenia i znowu światło zadziała inaczej. Albo ja pokazuję jakiś mebel, a ona, że nie, bo front musi się zgrać ze schodami w korytarzu. Dlatego bezrefleksyjne patrzenie na losowe wizualizacje z neta to jednak nie jest to. Tak więc da się bardzo dużo, wymyślić można wiele smaczków, ale trzeba umieć. Dopiero wszystkie te detale idealnie spasowane robią razem robotę. Wówczas bardzo widać, że salon czy sypialnia były solidnie przemyślane, a ten pierwszy to jest miejsce reprezentacyjne domu i nie wyobrażam go sobie potraktować po macoszemu. Pomimo wielu przykładów z raptem jednego pomieszczenia, moje wykończenie jest - wbrew temu, co mogłoby się wydawać po tej ścianie tekstu - minimalistyczne i bez przepychu, bo każdy taki smaczek jest sprytnie ukryty na swoim miejscu, a nie naćkane wszystko razem. Wielu z tych rzeczy nawet nie widać prost, bo nikt nie wie, że ruszałem ściany i elektrykę pod wymiar mebli, a właśnie dzięki temu wszystko współgra i wykończenie jest spójne oraz kompletne. Tyle, że to trzeba projektanta, któremu się chce i który umie, a nie po prostu ciepnie pierwszy lepszy stolik i obraz w losowym miejscu.
  3. Koszty to kij. Przy całości ułamek procenta. Ale wkurza, że przy transporcie powstają wewnątrz mikropęknięcia. Sklep ok, bo na oko dojechały całe. Budowlaniec ok, bo samo pękło przy cięciu. A Ty płacisz drugi raz, bo jak zawsze niczyja wina. Ja bym całą tę patologię budowlaną zamykał w pierdlu.
  4. Dokładnie o to chodzi, dzięki.
  5. Jak się ma 280cm albo ciut mniej wysokości, to super są te płytki 280x120. Mega to wygląda. Ja się nie zdecydowałem przez problemy z transportem i trochę żałuję. 120x120 jednak nie to samo.
  6. Uważam, że ludzie lubią czepić się jednego słówka bez szerszego zrozumienia tematu i w ten sposób wyciągają błędne wnioski. Reszta ode mnie w telegraficznym skróci, bo mi się już nie chce. Pomimo tego samego oznaczenia kodek i chipset to nie to samo. Podczas korzystania z wyjścia cyfrowego kodek jest pomijany, a chipset bierze udział w komunikacji. Toslink to nie S/PDIF, a jego implementacja, podobnie jak coax. USB to szerokie pojęcie i tu nie chodzi o to, że ALC4080 ma w jakiś magiczny sposób powiązane wyjście optyczne z portami USB, tylko chodzi o wewnętrzną magistralę do komunikacji. Wkleiłeś Schemat ALC1220 i sam zaznaczyłeś na nim optical-out/GPI, a jednak działa. Swoją drogą czasem nie działa. Można trafić w sieci na problemy zarówno z 1220, jak i 4080. Żadnen z tych układów nie powoduje automatycznie problemów sam z siebie. Te mogą wystąpić - jak sam zauważyłeś - przy niepoprawnej implementacji na MOBO. Tym samym nie ma gwarancji, że konwerter coś tu pomoże. Może pomoże, może nie. Dlatego ja ponownie zacząłbym od połączenia głośników innym złączem (choć tu wybór jest ograniczony do połączenia liniowego, bo Edifiery z sygnaturki OP nie mają zbyt wielu wejść). Jak skopany jest cały układ albo wyjście optyczne, to konwerter nic nie da.
  7. Zdania są podzielone wśród znajomych. Jedni żałują wyboru projektanta wnętrz, inni są zadowoleni. Tak 50/50 bym rzekł. Mi po kilku sesjach udało się zgrać z babką i efekt jest mega. Tyle że brałem ją tylko do przestrzeni wspólnych - wiatrołap, korytarze, łazienki, salon, jadalnia, kuchnia. Sypialnie robię zwyczajne.
  8. To może mieliście słabych projektantów. U mnie efekt jest mega dokoszony z podcianymi sufitami, ledami, kolorkami, frezami, lamelami, kamieniem, designerskimi lampami i innymi bajerami. Każdy, kto przychodzi dalej wykańczać, na dzień dobry staje w miejscu i mówi o, łał, ładnie tu jest, ktoś to dobrze przemyślał. Łącznie z ekipą od noszenia AGD i RTV. Do tego kwestia ergonomii oraz wygody. Gniazdka elektryczne w szufladach, kabiny i meble na wymiar, tunele na kable od TV itd, itp. I tak - w złą pogodę przy gorszym świetle wciąż kąty padania światła są różne na ściany i taki dobór kolorów wciąż się sprawdza, bo wszystkie barwy się zmieniają w spójny sposób. Ja wolę zarabiać na tym, co się znam i dać zarobić innym na tym, co się nie znam. Szkoda mi mojego czasu na przeglądaniu obrazków w necie, które nijak się mają do mojego układu domu. Do tego nie wpadnę na wiele pomysłów i nie dostrzegę niuansów. Na przykład w życiu bym nie wymyślił fototapety w łazience z jej oświetleniem. W salonie jakieś lustro-dzieło sztuki z ledem przełamującym dwa rodzaje ściany. Koszt takiego projektu to jest nic przy całej budowie, a robi gigantyczną robotę. Kwestia, czy się trafi na kogoś kompetentnego. Błąd, który popełniłem to wzięcie jej za późno. Powinno być na etapie indywidualnego projektu domu od architekta, żeby właśnie idealnie poprowadzić elektrykę i dobrać wymiary pomieszczeń. U mnie przez to, że wziąłem ją późno, było sporo przeróbek. Na przemieszczanie ścian się nie zgodziłem, bo też miała taki pomysł.
  9. Która część zdania, że kodek nie ma nic do gadania przy używaniu wyjścia optycznego, jest niezrozumiała? Ideą wyjść cyfrowych jest właśnie jego ominięcie, a MOBO robi wtedy tylko za transport. Jakiś model płyty głównej może mieć spartaczone wyjście optyczne (jak każde inne), ale to nie ma nic wspólnego z użytym w niej kodekiem.
  10. Flugger to się nadaje do spuszczania w kiblu. Projektantka wnętrz się ekscytowała, że zawsze jest ten sam kolor i można dobrać z palety NCS tak, że zrekompensuje barwą inny kąt padania światła. Zjebali mi próbkę farby i kolor wyszedł inny. W ramach przeprosin dali 3 wiadra farby, którymi można sobie pomalować kurnik, a nie dom. Gówno, nie polecam.
  11. Powtórzę: ten układ przy połączeniu po optyku nie ma żadnego znaczenia. Masz coś gdzieś skopane, jeśli tak się zachowuje i ciężko jest stwierdzić, czy tego samego nie będzie po USB. Najpierw znajdź, co tak naprawdę nie działa. Połącz głośniki optykiem do innego źródła oraz głośniki do tego samego PC innym złączem.
  12. Coś namieszałeś. Jak karta na USB, to po co z optykiem? Oba te kable przesyłają sygnał cyfrowy. Jak głośniki mają wejście optyczne, to znaczy, że mają wbudowany DAC i nie potrzeba im przy tym połączeniu żadnej karty dźwiękowej. Wpinasz pod wyjście optyczne z MOBO i tyle. A jak nie ma, to konwerter z USB na toslink. Ale z tego co piszesz, ma. To jest najsensowniejsze połączenie, bo wtedy omijasz układ audio kompa plus masz izolację galwaniczną, więc nie ma znaczenia, czy to ALC XYZ, czy cokolwiek innego.
  13. Koniecznie. Twój punkt widzenia ma sens i swoje plusy, ale nie jest tym jedynym słusznym. Dzieciaki kiedyś będą chciały iść na swoje i nie ma niczego złego w trzymaniu dla nich mieszkania, żeby miały łatwiej. Znajomy ma po 11-15 mieszkań w trzech miastach. Jemu jest na rękę wynająć pośrednika i mieć pasywny dochód niemal zerowym wkładem czasu własnego. Omawialiśmy to już w wątku o podatku katastralnym, flipperach i scalperach. Nie widzę potrzeby dla powtórki. Mnie tacy ludzie nie przeszkadzają.
  14. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
  15. Janusze plują na nieogarów bez własnego M. Ode mnie -1 jeśli chodzi o obrażanie innych, bo do czegoś doszli i sobie dorabiają na wynajmie. Wiadomo, różni są właściciele, ale nikt nie broni wynająć od takiego normalnego i olać tych patologicznych.
  16. Karister

    Słuchawki TWS

    Tak: https://www.amazon.pl/QuietComfort-bezprzewodowe-sluchawki-Bluetooth-przestrzennym/dp/B0CD2FSRDD?th=1. Pojawiły się też gen2. Nie wiem, czym się różnią. Oceny mają lepsze na pierwszy rzut oka.
  17. Karister

    Słuchawki TWS

    To zamów na polskim Amazonie. Są od ręki za 850zł i mają w opisie akceptowany zwrot przez 30 dni.
  18. Karister

    Słuchawki TWS

    Jak do komunikacji i samolotu, to Bose. Ich ANC jest nie do przebicia. Nawet Apple Air Podsy Pro 2 mogłyby się od nich wiele nauczyć. Nie usłyszysz nawet wrzasków gówniaka w siedzeniu obok.
  19. Spadną stopy, to ludzie dostaną kredyty i mieszkania pójdą w górę. Jak komuś brakuje kasy, to brakuje. Kwestia, czy na mieszkanie, czy do zdolności. A social i minimalna u nas są patologiczne, więc na dobrobyt bym nie liczył.
  20. Karister

    Słuchawki TWS

    Douszne TWSy jako zamiennik słuchawek wokółusznych? To się nie uda. Ja bym tutaj nie liczył na podobne brzmienie do DT770 Pro. Słuchawki to erzac głośników, a TWSy to erzac słuchawek. To nie jest sprzęt do delektowania się muzyką, tylko do przygrywania w terenie IMO. Jeśli to jest do użytkowania w domu, patrzyłbym na słuchawki BT wokółuszne. Jeśli się upierasz przy TWS, to z tych, co miałem: FiiO FW5 - Dla mnie niewygodne i nie pamiętam, jak grały. B&O Beoplay EX - Dość wygodne, nie wypadają z uszu, brzmienie bardzo jasne, bez basu, bardzo słaba izolacja otoczenia i beznadziejnie działający ANC. Technics AZ100 - W miarę zbalansowane brzmienie, trochę podbitego mid-basu. Nie pamiętam, jak z wygodą, średniawe ANC. Denon PerL PRO - brzmienie mi nie leżało, bez dociążenia, bardzo niewygodne dla mnie. Bose QuietComfort Ultra Earbuds - Wygodne, mocno subbasowe brzmienie, ale wciąż z przyzwoitym detalem. Raczej wypadną z uszu podczas biegania. Dobrze tłumią, ANC wycina dosłownie wszystko, ze dwa razy przegapiłem w nich tramwaj. Ja zostałem z tymi ostatnimi i wg mnie jest to przepaść względem pozostałych. Ogólnie nie sugerowałbym się opiniami o dźwięku. To jest bardzo subiektywne, nie będzie wrażeń zbliżonych do słuchawek nausznych, a do tego zawsze w aplikacji masz EQ, więc jakoś ten dźwięk sobie w miarę dopasujesz. Z kwestii praktycznych: W Salonach Denon oraz w HiFi Pro (kiedyś MP3Store) pozwolą Ci testować dokanałówki. Kwestie higieny pozostawiam do oceny indywidualnej. Czasem mają zamienne gumki, czasem nie. Polski Amazon przyjmuje zwroty konsumenckie dokanałówek. HiFi Pro czasem też - trzeba ustalić wcześniej ze sprzedawcą.
  21. Od AMD chipset B850 ma jedno złącze SSD m.2 gen 5. Więcej oferuje chipset X870, ale chyba nie ma w nim płyt m-ATX. Nie bardzo rozumiem sens całego tego kombinowania. Upierasz się przy gen5, a linkujesz adapter gen4. Nawet gdyby był gen5, nie spowoduje magicznie większej liczby linii PCIe i IMO i tak dyski zwolnią. Nie lepiej wziąć dyski gen4 i nie mieć problemu? Serio potrzebujesz na każdym dysku transferów powyżej 3-4GBps?
  22. Przy NVMe to jest niezauważalne. Mam w swoim PC trzy sztuki KC3000 (gen 4) po 4TB i jak bym między nimi nie kopiował, transfer zawsze oscyluje w okolicach 3,5GBps. Sprzęt na szczęście dorósł już do softu i normalnie działający Windows nie jest w stanie obciążyć dysku M.2 NVMe na tyle, aby było to odczuwalne w codziennym użytkowaniu. Prawidłowa odpowiedź brzmi: "to zależy". Do tego od kilku rzeczy. Sloty M.2 na płycie głównej mogą mieć inną wydajność. Często bywa tak, że ten pierwszy ma nowszy gen, a pozostałe starszy i wolniejszy. Trzeba otworzyć instrukcję płyty głównej i sprawdzić. Kolejna sprawa to liczba linii PCIe. Przy zapełnieniu wszystkich slotów M.2, mogą być współdzielone, co spowoduje spowolnienie części slotów M.2. Tak się dzieje na przykład na chipsecie B550. Tutaj również trzeba zanurkować do instrukcji konkretnej płyty głównej. Kolejna sprawa to lokalizacja slotów M.2. Ten przy CPU/GPU może mieć trudniej z chłodzeniem i SSD może zacząć throttlować przy dłuższym zapisie. Na koniec kwestia oczywista - jeśli są to różne dyski, trudno żeby transfery w obie strony były takie same.
  23. I to chyba jest tutaj najbardziej przerażające. Niby dorosły i podobno wykształcony koleś, a bierze udział w słownych utarczkach na poziomie wczesnoszkolnego dzieciaka, nie przyjmuje krytycznych uwag, obraża i obgaduje innych oraz szufladkuje ludzi, bo są z innego pokolenia. Naprawdę nie chcę nawet wiedzieć, gdzie można trafić na tak sfrustrowanych przełożonych. Pozostaje tylko mieć nadzieję nadzieję, że bardzo, ale to bardzo daleko i za szybko do nas nie dotrze ów zachodnia "kultura" pracy.
  24. Spoko, dzięki za doprecyzowanie. Pozostaje pytanie, która jest typowa i tania, a która nie jest. Ja do swojej dostałem papierki z gwarancją producenta na ubezpieczenie do kilku mln euro, jeśli podłączony sprzęt się uszkodzi. Nie wiem jednak, w jaki sposób miałoby być rozpatrywane, czy podczas ewentualnej awarii listwa zawiodła, czy nie.
  25. Czyli dobra listwa nie chroni przed niczym? Jakby ten mały pomarańczowy prostokąt w puszcze miał zawieść, nie widzę przeciwwskazań do posiadania redundancji zabezpieczenia na ostatniej pozycji kaskady.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...